Jump to content
Dogomania

anciaahk

Members
  • Posts

    2941
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anciaahk

  1. Potwierdzam, że Lisiczka to straszna przylepka, "zaatakowała nas" i wtulała pyszczek dopominając się o pieszczoty :).
  2. Cudny Burasek, hop w górę po domek
  3. Podrzucamy Depiego na 1 :multi:.
  4. Ula ja tak robię, a moja mama która go czasem dogląda, krzyczy że biedaczysko głodne :diabloti:.] Dzisiaj się przegłodził do południa, to wszamał wszystko bez zastrzeżeń.
  5. Kapitalnie wygląda, dobrze że tak szybko znalazła miłość. :)
  6. [quote name='Ulka18']Pomalutku Loczek dojdzie do siebie na ile to mozliwe. Wiadomo, ze cudow szybko nie zdzialamy po tylu latach siedzenia w schronisku.[/quote] Ula, wy działacie cuda tylko i wyłącznie.
  7. Ciocie zaglądają i wyprowadzają na spacerek.
  8. Czekoladka na spacerku.:loveu:
  9. Tabsiku, wieczorny spacerek.
  10. Wznowiłam Mieci allegro, ale obserwujący zniknął :-(.
  11. [quote name='Ulka18']Wiadomo, ze Karmelek byl bity, malo zostal nawet wyrzucony przez okno. To i tak cud, ze ten psiak jest taki wesoly. [/quote] Ula, z tego co wiem, to wyrzucił go niby ktoś z gości, gdy właściciel spał. Karmel boi się więc głośnych i pijanych mężczyzn, jak ja krzyknę to się cieszy:loveu:. Jest tak kochany i wesolutki, że chyba złe wspomnienia szybko u niego zostały wymazane. Tak też na pewno będzie u Marmurka, jednak to prawda, co piszecie, że w swoim domku, otoczony miłością, pies rozkwita.
  12. Gallegro, ale ja nie żartuję. Poza tym nie twierdzę, że to ja mam oceniać DT i tego jak widzisz nie robię, dziwią mnie po prostu niektóre z wymagań jakie stawiacie w stosunku do miejsca i sytuacji w jakiej ta sunia znajduje się obecnie. Mówimy, że mamy minimalizować pewne czynniki, ale tak jak pisałam, nawet w teorii ucieczki czy innych spraw, o których piszecie wykluczyć nie można. Miałam małego kundelka, który takie płoty i ogrodzenia forsował, że nie wiem, jak to robił. Nie odbieraj tego co piszę tak osobiście, nie chcę ani Ciebie ani Wandy urazić. Ale pomocy dla tej suni w takiej sytuacji nie widzę :shake:.
  13. Odwrotu nie ma, to jest jasne i wielokrotnie podkreślane i nowy domek też musi mieć tego świadomość. Ale tu chyba bardziej trzeba ocenić doświadczenie i odpowiedzialność, a tego chyba nigdy nie można być pewnym. Po porostu pytania Wandy w stosunku do tego, w jakich warunkach obecnie się znajduje sunia, są co najmniej dziwne, przynajmniej dla mnie. Jeśli ona ucieka, to ucieknie choćby z najbardziej strzeżonego miejsca, jeśli tylko znajdzie chociaż chwilkę nieuwagi właściciela. Jeśli ma mieszkać w domu gdzie jest 3 ludzi lub 5 - to czy to robi jakieś wielkie znaczenie w stosunku do tego, w jakich warunkach jest obecnie? Moim zdaniem, może się mylę, chcecie wykluczyć to, czego nawet w teorii wykluczyć się nie da. A to sprawia, że adopcja tego psa jest niewykonalna. Nawet gdybym zdecydowała się adoptować tego psiaka i nie uciekała jak to mówisz z podkulonym ogonem - to pewnie i tak nie spełniłabym postawionych przez Was warunków :shake:. edit - nie uraziła(e)ś mnie, trzeba się trochę napracować, by to zrobić :razz:. Myślę, że nasza wymiana zdań ma doprowadzić do najlepszego rozwiązania - najlepszego dla psa. Jeśli tak jest, to każde uwagi są potrzebne.
  14. Dziękujemy za zainteresowanie. Karmelek to mały wariatuńcio, wybredny francuzek, który noskiem kręci na puszki z jagnięciną ;). Muszę uciekać się do podstępu, by skunksik mały coś zjadł. Ale ma tak piękne czekoladowe oczka i ogólnie jest tak piękny, że cóż robić.... A on moją słabość bezwstydnie wykorzystuje:mad:.
  15. Wiecie co, ja chyba czegoś nie rozumiem.Już wczoraj przeczytałam post Wandy i trochę rzeczywiście straciłam zapał. Ważniejsza jest wysokość podmurówki i liczba osób w domu, do którego ma iść od obory i łańcucha? Wiem, że jest ważne, by nie zamienić jak to się mówi siekierki na kijek, ale nie popadajmy w skrajność, bo tak to dla mnie wygląda. Czy jest w ogóle chęć pomocy temu psu?
  16. Jutro wrzucę kilka grosików, straszny dramat. :-(
  17. [quote name='Ulka18']Biedny Marmurek :shake: to tak jak moja Casablanka, tez tak reagowala na poczatku, teraz jest juz odwazniejsza, ale gdyby nawet sasiad krzyknal, to zwiewa do ktoregos z nas. Dodalam tą informacje na allegro.Gdyby ktos chcial Marmurka adoptowac, to musi to wiedziec.[/quote] Mój Karmelek też musiał być bity, na każdy krzyk, jakiś głośniejszy stuk, dosłownie kładzie się na ziemi i czołga :-(. Biedny Marmurek czeka na swój dom...
  18. Wspaniały pyszczek, a spojrzenie mówi - pokochaj mnie.
×
×
  • Create New...