Też mną nieźle telepnęło jak zobaczyłam, siedzę i ryczę, zwariować można. O Boże, wszystko dla pie.prz.onej forsy??? Wycisnąć jak cytrynę i wywalić. Szl.ag by trafił tych pożal się Boże właścicieli.
[quote name='_Dunaj_']Ach ta wybiorcza wada słuchu, nie ma na nia lekarstwa[/QUOTE]
Tak, to wada wielu (niestety, nie tylko psów, ale też i dwunożnych osobników). ;-) Sabisia na wiele komend raz reaguje, raz nie, ale jedną: "MASZ" zawsze słyszy.