-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Czytałam, że rumianek nie jest dobry dla psów. Wysusza oko, u wielu psiaków powoduje reakcje alergiczne a czasem wręcz wyłysienia.
-
Jak się słodko przytula :)
-
[quote name='asco']Do tej pory nie bylo problemu - nikt nie wchodzil. Osoba, ktora ma dobre intencje raczej uzywa dzwonka a nie laduje sie na podworko. Obawiam sie tylko sytuacji w ktorej dzieciaki wejda po pilke czy cos w ten desen... [/QUOTE] I słusznie się obawiasz. Zamykaj bramki na klucz i oznacz ogrodzenie tabliczkami.
-
Zapisuję sobie. Bardzo współczuję rodzinie.
-
Fajniutki pluszaczek :)
-
[quote name='ajeczka']Kiedyś zamorduję tego swojego kundla. Wróciliśmy ze spaceru i siedzi toto w drzwiach kuchennych z biedą miną. Robiłam udziec indyka dla nas więc wykroiłam dla niego kość z mięsem. I co? Nic. Obwąchał i odszedł z obrażoną miną :angryy: Dzisiaj już nic nie dostanie. Może któreś z Waszych są chętne :cool3:[/QUOTE] Łączę się w bólu. Od dwóch godzin na podłodze wietrzy się szyja indycza :) Zaraz ją schowam i wyciągnę wieczorem. *** Co do tauryny - większość psów naszych rodziców i dziadków dostawało jedzenie gotowane, a więc właściwie pozbawione tauryny, która jest b. wrażliwa na działanie temperatury. I żyły ;)
-
[quote name='kalyna'] jaki sprzęt jest najlepszy do robienia papki? czyli chodzi mi o rozdrobnienie warzyw i owoców.. obecnie jedziemy już rok na tarce i po tym jak doszedł 3 pies to ja wymiękam....nie wiem sokowirówka czy co najlepiej się sprawuje?[/QUOTE] Zwykła sokowirówka, jeśli masz, świetnie się sprawuje jeśli chodzi o rozdrabnianie warzyw i owocow. Trzeba tylko pomieszać sok z wytłokami.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja dziś zostałam bardzo grzecznie zapytana, czy psy mogą się powąchać. Rzadkość, więc wyrazy uznania dla właściciela. Kłopot w tym, że pan, który pytał, był z ONkiem - a ten ONek trzymany i za obrożę, i za zaciśnięty na pysku kantar, tak rwał do mojego, jakoś tak skomląc, skucząc, nakręcony jak nie wiem co, w ogóle nie zwracając uwagi na to szarpanie kantarem, że poczułam się niepewnie i powiedziałam, że nie - że mój się na pewno wystraszy. W rzeczywistości to ja się wystraszyłam :D Pan pewnie jakoś z psem pracował, ale jednak musiał w to wkładać zbyt dużo siły fizycznej i uznałam, że za duża różnica gabarytów między psami i coś się może wymsknąć spod kontroli. Pan pewnie sobie pomyślał coś niemiłego pod moim adresem - pewnie coś właśnie w stylu - zabrała baba psa i poszła. -
Ja daję mięso i kości wieprzowe. Podrobów nie. Czytałam, że program zwalczania choroby Aujeszkyego realizowany jest na terenie całego kraju dopiero od 2008 roku. Wcześniej tylko w niektórych regionach. Jeszcze w 2010 na stronach www jednego z powiatowych inspektoratów weterynaryjnych na ścianie wschodniej wisiała informacja o zakazie powiatowego lek. wet. sprzedaży świń z gospodarstw, w których stwierdzono chorobę, do hodowli. Zwierzęta z takich hodowli sprzedane mogły być wyłącznie do rzeźni - czyli teoretycznie mogły trafić do sklepów. Nie wiem, jak sytuacja wygląda na dzień dzisiejszy, ale to raptem dwa lata, a ja siedzę na ścianie wschodniej...
-
W takim mieszanym karmieniu problematyczne są przede wszystkim kości, bo to one wymagają skrajnie niskiego ph a niestrawione mogą być przyczyną poważnych kłopotów. Reszta "mieszanki" surowo-gotowano-suchej ewentualnie grozi mniej lub jeszcze mniej efektywnym przyswajaniem wartości odżywczych, ale na stole operacyjnym raczej nie powinna się skończyć ;)
-
Co do anemii - nie wiem, jak to z tym jest u psów, ale u ludzi ważne jest podawanie źródeł żelaza razem z produktami bogatymi w witaminę C i białko (to drugie w przypadku mięsa robi się samo przez się). Unikać natomiast należy zjadania produktów bogatych w żelazo jednocześnie z produktami zawierającymi kwas szczawiowy (szpinak, szczaw, botwina). Przyswajanie żelaza upośledza także wapń.
-
[quote name='Lantash']Po przeczytaniu forum bodajże barfny świat mam mętlik - czzy psu konieczne tyle suplementów??? Czy coś podajecie psom na barfie??[/QUOTE] :D :D Robi się z tego międzyforumowa dyskusja :D Ja daję algi na przemian z pokrzywą (i szczerze mówiąc, jak nie dawałam alg, to było dokładnie tak samo - nic się u nas nie dzieje ciekawego po algach, tak sobie tylko tłumaczę, że to dodatkowe witaminy). Daję olej z łososia, bo to mojemu pudlowatemu robi dobrze na wełnę, mniej się kołtuni (tu efekt widzę, że tak powiem, namacalnie). Mieliśmy kiedyś kłopoty ze stawami, więc z przerwami dajemy arthroflex, ale to na zlecenie weta i w porozumieniu z nim. I tyle. Tauryny w postaci suplementu dawać nie będę, trzymając się zasady, zgodnie z którą zabraniam dzieciakowi wypijać red bulle. Chyba że wet zaleci (psu, nie dziecku). A perz pies czasem zżera na łące - jak ma ochotę. Jako źródło żelaza traktuję wołowinę, wątróbkę, serca, żółtko.
-
[quote name='andegawenka']Statystyki podaja że jest ich za duzo, niestety kosztem wróbli...[/QUOTE] No właśnie dziś wróble w mieście rzadko można zobaczyć. A kiedyś było ich dużo. In plus tym "moim" srokom mogę zaliczyć to, że nie ma też gołębi - a to na niektórych osiedlach regularna plaga. Sroki wrzeszczą, trochę się tłuką na balkonie, ale jednak tak nie brudzą.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dziś miałam przedsmak tego, o czym tutaj czasami piszą ludzie, którzy mają problemowe psy. Na osiedlu mamy kilka takich, w tym czarny spaniel, który rzuca się na wszystko, co do niego podchodzi. Właściciele są starsi i pewnie nie pracują z psem, ale zachowują się odpowiedzialnie - pies jest zasmyczony, schodzą z drogi i generalnie coś tam do tego psa przemawiają - w każdym razie ja się z nimi mijam bez problemu. Wyszłam dziś zza zakrętu prosto na nich i widzę, że pan się miota z rzucającym się psem, a pies rzuca się, bo dookoła nich biega inny pies, z prędkością światła, w kółko, i w kółko, tuż przed tym szarżującym spanielem ale tak, żeby go zębami nie dosięgnął. Okazało się, że to młoda suczka, 6-miesięczna - zobaczyła nas, więc zostawiła na chwilę spaniela i przybiegła do nas. Mój pies jednak jej się nie spodobał, nie warczał, nie szczekał i nie szalał - to spaniel ją kręcił, więc do niego wróciła i znowu to samo. Wszystkiemu przyglądali się właściciele suczki, młodzi ludzie, małżeństwo z dzieckiem. Przykro było patrzeć, jak starszy pan męczy się z tym swoim spanielem, ale ich to jakoś nie wzruszało - nie zrobili zupełnie nic. Zapewne dlatego, że trudno było przekrzyczeć jazgot spaniela, pani od suczki zwróciła się do mnie, że to młode i że nic nie zrobi. Na co mówię - w porządku, może ona nie zrobi, ale ten pies może ją w końcu dopaść i pokiereszować. No i mi się dostał komentarz, mi, choć stałam z grzecznym psem - że rany, już żadnej wolności, tylko smycz i smycz :roll: Po co się w ogóle do mnie odzywała? Miałam się uśmiechnąć i powiedzieć - ale fajnie bawi się pani suczka? Żal mi tego pana od spaniela. -
[quote name='andegawenka'] Pózniej okazało sie ze to była sroka. [B]Darła mordę na okrągło[/B];)[/QUOTE] Oj, mam za oknami. Poranek to jedyne chwile, gdy ogarniają mnie mordercze nastroje - awanturują się niemożliwie.
-
Czy w takiej sytuacji nie byłoby dobrze przemyśleć karmienia domowego, gotowanym lub barfem? Można wtedy całkiem zrezygnować z wysokowęglowodanowych wypełniaczy i w zakresie węglowodanów ograniczyć się tylko do niskokalorycznych warzyw i owoców.
-
Miałam mieszankę Lolo Pets - dostałam jako gratis z jakimś zamówieniem. Smak bananowy, miętowy, warzywny, waniliowy :D No nie wiem, jak ktoś ma wszystkożerny egzemplarz z apetytem nawet na miętę, to może się sprawdzą - może ;)
-
Po swoim pudlowatym nie widzę żadnej różnicy w zachowaniu czy sprawności w zabawach węchowych po ogoleniu pyska, ale gdy popatrzeć na stare rysunki czy figurki porcelanowe pudli, to często są przedstawiane z pozostawionymi kępkami włosów po obu stronach nosa, więc być może w czasach, gdy pudle były używane do polowań zostawiano im wibrysy. Współcześnie, na stronach polujących z pudlami, zupełnie nie widać tych tendencji [URL]http://www.redhuntingpoodles.com/hunting.html[/URL] [URL]http://www.harmonyhuntingpudels.com/[/URL] [SIZE=1](GPooLCLD, tak się nagle objawiłaś - dawaj jakieś info o futrach, co z Kubą?)[/SIZE]
-
[quote name='anorektyczna.nerka']Osobiście to mnie konie obrzydzają, tak jak innych np. niektóre robaczki, ale chodziło mi o to, ze świnie były od początku hodowane na mięso, a rzeźne konie często są za stare, by mogły na siebie zarobić, więc się je sprzedaje na mięsiwo. [/QUOTE] To wynika z tego, że koń miał/ma dużą wartość użytkową - transport, praca itp. Świnią pola się nie zaora ;) Ale to nie znaczy, że - np. w wojsku - jak koń miał odpały, kopał i gryzł, to nie wędrował do gara. Wędrował - szybciej niż teraz.
-
[quote name='evel']Szkoda tylko, że nie każdy barfujący pies jest na tyle duży, aby mieć możliwość zjeść krowę ;) [/QUOTE] No :) Larsen ma berneńczyka. Myślę, że to się bierze z tego sztandarowego naśladowania wilczej diety. Niemieccy naukowcy obliczyli badając wilcze kupki niemieckich wilków (dane są w tym samym numerze), że 96% ich diety to dzikie kopytne. Zające to tylko 3% ich diety. Tylko dlaczego wobec powyższego wzorem ma być krowa? Prędzej koza by pasowała - gabarytowo i stosunkiem masy mięśniowej do reszty.
-
A ja kiedyś czytałam artykuł wetki-dietetyczki, Agnieszki Kurosad, o dietach wegetariańskich dla psów i kotów. Ona w nim nie podejmowała polemiki, ani nie oceniała ludzi, że podejmują takie decyzje, tylko po prostu przyjmowała ten fakt do wiadomości. Jej zdaniem to jest do zrobienia, były tam przykładowe diety, przeliczone odpowiedniki białka zwierzęcego a nawet - jeśli dobrze pamiętam - sugestia, że dieta może się sprawdzić w przypadku nerkowców. Jakkolwiek sama stoję na stanowisku, że pies powinien jeść mięso, to czytając ten artykuł uświadomiłam sobie, że właściwie nie ma odwrotu - wraz z upowszechnieniem wegetarianizmu coraz więcej osób będzie się decydowało na takie właśnie żywienie domowych zwierzaków. *** A skoro o mięsie mowa - jakiś czas temu była tu rozmowa o stosunku kości do mięsa w barfie. W czerwcowym numerze Mojego Psa jest wywiad z Janem Bo Larsenem. Jego zdaniem proporcje powinny być takie, jak w ciele krowy, a te - wedle jego słów - to 20% kości, 10% podrobów i 70% mięsa. Do tego trzeba dorzucić 10% warzyw i owoców. Pomijając fakt, że Larsenowi wyszło z tego 110% jak w czynie robotniczym ;) to ta tendencja do zwiększania ilości mięsa kosztem kości jest też tu widoczna. Całość umieszczona jest w kontekście zatwardzeń - jeśli pies nie dostaje więcej niż 20% kości, to zatwardzenia nie powinny wystąpić.
-
Dlatego na końcu swojego wywodu dodałam "upraszczając oczywiście :)". Chodziło konkretnie o czas pracy nauczyciela. I o to, że hipotetycznie przy "normalnym" jego wymiarze nauczyciel mógłby dać z siebie więcej wykluczając potrzebę korkowania na boku (wtedy też jego pensja powinna być adekwatna do jego pełnego etatu). Moje dziecko ma matematyczkę, która potrafi pracować z dziećmi nawet w sobotę - i dzieciaki przychodzą. Z tego, co wiem, nikt w klasie nie korkuje z matmy, a z materiałem wyszli już poza program - chyba - obecnie, na koniec 3 klasy gimnazjum, robią funkcje trygonometryczne. A kompetencje nauczycieli to jeszcze inna kwestia.
-
co jeśl po zakupie u szczeniaka wyszły wady genetyczne
filodendron replied to pepino's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='AP_I'] dzieci w testach , ok objawy zewnetrzne - przypominajaą reakcje alergiczne [/QUOTE] Jakie miały robione testy i na co? Kiedyś robiono skórne testy takim ogólnym panelem, który nazywał się "sierść" i to chyba dodatkowo umocniło te mity i nieporozumienia o psach z włosem, które krążą wciąż wśród ludzi, a z powodów marketingowych - o zgrozo - także wśród hodowców. Każdy pies ma sierść - sierść to zbiorcza nazwa na ogół włosów wyrastających ze zwierzęcej skóry. Każda sierść składa się z włosów, tyle że te włosy u psów mogą być różnego rodzaju. Uczulenie na sierść jest w rzeczywistości bardzo rzadkie i jeżeli rzeczywiście wystąpi, jeżeli człowieka uczula białko włosa - keratyna - to nie ma znaczenia, jaki to będzie włos, czy wypadający, czy niewypadający. Zdecydowanie najczęściej uczula naskórek (wg obecnych badań) - a włos jest tylko jego "transporterem" i wtedy rzeczywiście psy nieliniejące (te, które zwyczajowo określa się jako psy z włosami a nie z sierścią) mogą nie wywoływać reakcji w przeciwieństwie do tych, które zostawiają swoją sierść wszędzie, a wraz z nią uczulające białko z naskórka. Często jednak reakcja wystąpi w zdwojonej sile przy rozczesywaniu takiego psa. Poza tym, jak już wielokrotnie zostało powiedziane, mogą uczulać łzy, ślina i wszystkie wydzieliny. W samym naskórku i surowicy psa zidentyfikowano już 29 antygenów uczulających człowieka. Teraz, w niektórych ośrodkach, można już podobno wykonać specjalistyczne testy na konkretne alergeny - naskórek, ślinę itp. Może warto o nie popytać.