Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. No nie wiem - chyba przez ten kolor i uszy :) I wyraz pyska :) Ale on ma chyba odrobinę bardziej gładką sierść niż typowo "pudlowa"? A może to tylko tak na fotach wygląda.
  2. filodendron

    Barf

    Prawie wszystko :) czego o końskiej kupie chyba nie można powiedzieć :) Na studiach kazali jeść banany "na mózg" (nie wiem, czy poskutkowało :D)
  3. [quote name='rozi']Ani słowa, bo amstaf był na zbyt długiej smyczy, czyli był "częściowo przywiązany" ;)[/QUOTE] To znaczy, że gdyby był krócej uwiązany, to już byłaby wina czternastolatka? W obu przypadkach problem jest ten sam - brak osoby, która mogłaby uregulować długość smyczy odpowiednio do sytuacji. No sorry, a jeśli wśród psiarzy będzie przyzwolenie na to, żeby w miejscach publicznych zostawiać bez opieki uwiązane psy, które gryzą ludzi, to może jednak rację mają ci, którzy całkiem chcą wywalić psy z miasta? Miasto jest najpierw dla ludzi. Jeśli nie, to może zacznę sobie spacerować z tygrysem bengalskim - obiecuję że będę go solidnie przywiązywać na odpowiednio krótkiej smyczy :) I czekać na rozwój wypadków :)
  4. [quote name='rozi'] Moim zdaniem dzieci się nie zostawia przed sklepem, przywiązanego psa można.[/QUOTE] Piszesz tak, bo w newsie jest mowa o trzylatku - i wtedy łatwo po dogomaniacku zakrzyknąć "a gdzie byli rodzice?". A o czternastolatku, który przejechał na rowerze obok amstafa już ani słowa ;) Nie wiem, może mam pecha do takich "sąsiedzkich" historii. Też nie nowa sprawa, ale zdarzyła się dosłownie na osiedlu obok - pani przywiązała psa pod sklepem i poszła na zakupy. Do przywiązanego psa podszedł luzem biegający amstaf i zaatakował. Pani słysząc szamotaninę wypadła ze sklepu i ruszyła na ratunek swojemu psu. Została pogryziona tak jak i jej pies. A amstaf dostał kulkę, bo akuratnie policja sprawiła się rach ciaszkiem, jak nie ona. Szkoda dwóch psów i szkoda pani - i co z tego, że ast był bez opiekuna i w związku z tym prawo było po jej stronie? Przedwczoraj pod Stokrotką widziałam uwiązanego posokowca. Suka jak marzenie. Na dodatek do każdego uchachana od ucha do ucha. Jaki chlupot mózgu trzeba mieć, żeby takiego psa zostawić pod sklepem? Pewnie nie czytali ogłoszeń na tablicy w tym samym sklepie - o zaginionym yorku, też przywiązanym na czas zakupów. Dla mnie "zachowanie zwykłych (czyli zdroworozsądkowych) i nakazanych środków ostrożności przy utrzymaniu zwierzęcia" w miejscu publicznym to jest nie tylko smycz ale po prostu bycie przy tym psie i reagowanie stosownie do potrzeb. Trudno zareagować, jak się stoi przy kasie. Dlatego nie można zostawiać psów i narażać ich na kontakt z nieznajomymi - w obcym miejscu, w "trybie pracy" (bo nauczony) albo w stanie pobudzenia (bo nienauczony) - licząc na to, że nic się nie stanie. W końcu się stanie.
  5. filodendron

    Barf

    [quote name='Tascha']Ooo-powaznie ? hmm... nawet dla mnie da sie tam wyczuc zapach zwaczy, wydaje mi sie,ze to własnie psom tak pasuje w Marcusie[/QUOTE] Wiesz, mam psa dziwaka. Kupowałam suszone żwacze ale w ogóle nie chciał ich jeść. Tylko w chałupie śmierdziało, zwłaszcza jak trochę rozlizał i zostawił :) W końcu oddałam znajomej. [quote name='Tascha'] zamist słoiczków gerberków, moze spróbuj ususzyc mięsko na wyjazdy ? gdzie ja miałam opis jak suszyc mieso...:hmmmm:[/QUOTE] Suszyłam w piekarniku piersi z kurczaka - nawet nieźle wychodzą. Tylko musiałabym je zamknąć pod kluczem przed resztą rodziny :D Normalnie radziliśmy sobie na wyjazdach z tym Orijenem plus dodatki z "pańskiego stołu", ale w tym roku pies zaczął się po nim drapać. Może jakaś trefna partia albo jakiś zbieg okoliczności - nie wiem.
  6. [quote name='N&N']Ten syberian z Łęcznej to stara sprawa. Zobaczcie sami. Z przed 2 lat.[/QUOTE] Trzyletni poszarpany dzieciak ma dziś pięć lat. No może i stara, choć prawo się od tego czasu raczej nie zmieniło Faktem jest, że po dwóch latach od wydarzenia rodzicom dziecka wygasa prawo do roszczeń na drodze cywilnej. Mam nadzieję, że tego dopilnowali. To poniekąd po sąsiedzku, więc mi zapadło w pamięć, więc wiedziałam, gdzie szukać. Takie sprawy się nie przedawniają w sensie aktualności problemu. Ale proszę bardzo - z września news: [URL]http://miasto-info.pl/myslenice/5877,amstaf-pogryzl-14-latka-w-centrum-miasta-wlascicielka-uciekla.html[/URL] To tak na szybko wygooglane, bo nie śledzę statystyk policyjnych. Wiem jednak, że są obszerniejsze niż to, do czego media docierają. Nie zostawia się psów pod sklepem i już.
  7. [quote name='LadyS']No dobrze, co nam do tego... Ano to, że w momencie,gdy pies będzie tak przywiązany, podejdzie do niego dziecko i pies to dziecko ugryzie, to będzie wina psa i właściciela.[/QUOTE] A takie rzeczy się zdarzają, niestety [URL]http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/208826,leczna-pies-rasy-siberian-huski-pogryzl-3-letniego-chlopca,id,t.html[/URL]
  8. filodendron

    Barf

    [quote name='Tascha'] Dostał wiec tylko kilka chrupek Marcusa-Muhle /to jest całkiem fajne,bez konserwantów-przynajmniej tak pisze, sporo miesa,żwacze, oleje,susz z owoców/. Nawet szczeniaczki to wcinaja, a jak mam w kieszeni to usiłują przez podszewke sie przegryśc :)[/QUOTE] Chciałam wymienić Orijen na tę karmę na nasze wypady w góry itp., ale mój potraktował ją gorzej niż tekturę - w sensie, że nawet nie powąchał :roll: Trzy dni próbowałam bez rezultatu. A wszyscy pisali tak, jak Ty - że psy się rzucają na marcusa. Skończy się na tym, że będę do plecaka zabierać słoiczki-gerberki :D ;)
  9. [quote name='Litterka'] Nie wiem, jak mam z gościem rozmawiać...[/QUOTE] Skoro tak szanuje prawo (et cetera) to przypomnij mu odpowiednie paragrafy. Jeżeli nic się nie stanie, to kodeks wykroczeń: Art. 77 k.w. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, popełnia wykroczenie podstawa prawna: Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz.U.71.12.114) sankcje karne: grzywna do 250 złotych albo kara nagany. 1. Wykroczenia z art. 77 k.w. może się dopuścić osoba, na której spoczywa obowiązek zachowania ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. 2. Podmiotem wykroczenia może być nie tylko właściciel zwierzęcia, ale każdy, na kim spoczywa obowiązek nadzoru nad nim. 3. Czynu tego można się dopuścić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie, gdyż wystarczające jest niezachowanie środków ostrożności. Jeżeli dojdzie do pogryzienia to kodeks karny - w zależności od skali obrażeń: Art. 156. § 1. (25) Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: 1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, 2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. [B]§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.[/B] § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. [B]§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.[/B] W przypadku obrażeń dochodzi jeszcze kodeks cywilny i powództwo prywatne - i jeśli nie będzie świadków, że dzieci celowo psa drażniły, to słowo przeciw słowu.
  10. Sachma, czemu zrobiłaś z niego spaniela? ;) ;) Super foto - jakie miodowe oczka :)
  11. [quote name='panbazyl'] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/669_458161650891903_12774171_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Ej, to jest Jar Jar Binks z Gwiezdnych Wojen :D
  12. filodendron

    Barf

    [quote name='betty_labrador']o dziwne, ze końskie. Moze cos jest w końskich czego nie dostaje w BARFie ?[/QUOTE] Błonnik? Pewnie dlatego u Twojej pomogła marchewka.
  13. Chyba jednak trochę zbyt słony jak na stały składnik psiej diety. Jeśli gustują w nieco bardziej ekskluzywnych serach, a Ty masz możliwości finansowe, to może mozzarella? ;) Jest zdecydowanie mniej słona. Co do opinii weta - być może chodziło mu o źródło wapnia (?) Jeśli tak, to akurat twaróg, spośród różnych serów, nie jest jego najlepszym źródłem. Lepsza jest serwatka, maślanka, kefiry, skorupki jajek.
  14. [quote name='N&N']Źle to się czyta mówisz?[COLOR=#000000] Szkoda. No, ale nie oszukujmy się. Joanną Chmielewską to ja nie jestem [/COLOR]:-D [/QUOTE] Oj, bo Ty wszystko jakoś tak do siebie :D Jakby było do Ciebie kunkretnie, to bym zacytowała :D Tak ogólnie mi chodzi - no przy drugim śniadaniu to tak średnio dobrze się czyta, a nie? :) Np. kurnik zaginionej Sary to mnie trochę zaskoczył - no ale w sumie, po zastanowieniu - każda kupa jest dobra :D Możliwości edukacyjne ogra Panbazyl też imponują. Nie mówiąc o tych ludzkich "pozostałościach" - faktycznie koopska roślinożerców (krów, koni itp.) są zdecydowanie łatwiejsze do zaakceptowania w charakterze uzupełnienia menu psa, niż psie, kocie, a zwłaszcza - ludzkie.
  15. filodendron

    Barf

    Najgorszy jest stres ;) Trochę luziku mimo wszystko nie zaszkodzi - coś jeść trzeba ;)
  16. Błee, aż się źle to czyta i herbata mi stygnie :evil_lol: Ja mam kochanego pieska. Nigdy się nie wytarzał w padlinie ani w kupie. Nawet w nie nie wdeptuje - no może ze dwa razy się zdarzyło. Zimą szuka czystego śniegu jak się chce wytarzać :D A padlinę co najwyżej obsikuje. (Ale za młodu był kupożercą - jak był na suchej karmie wspaniałej marki Royal Canin - wtedy zresztą zjadał wszelkie śmieci.)
  17. filodendron

    Barf

    Powiem Wam za jakiś miesiąc gotowania, czy coś się zmieniło w zapachu psa lub wyglądzie sierści (bo że zęby się pogorszą, to pewne - ale to już się zaczęło dziać w związku z tym, że pies odmówił jedzenia kości poza schabowymi - ileż można dawać schabowe).
  18. [quote name='panbazyl']kozie mleko trochę zawsze czuć kozą, ale trochę! a nie capem. W końcu jest od kozy a nie od kosmity. Krowie też śmierdzi - wypijcie takie prosto od krowy - no czuć krasulą że hej![/QUOTE] Bo to jest chyba kwestia gustu, jak ze wszystkim :) Kupuję mleko prosto od krowy i ten zapaszek mi zupełnie nie przeszkadza - szukam go w serach pleśniakach, typu cambozola - jak dobry to pachnie/śmierdzi (niepotrzebne skreślić) krową :D A jak się takie mleko pięknie zsiada, mmmm. I jakie twarożki potem z tego wychodzą :) No a do koziego zupełnie się nie przekonałam - a miałam sporo podejść, bo młoda dość długo była skrajnie uczulona na produkty pochodzące od krowy.
  19. Pies powinien dostawać na początek to samo, co w hodowli. Jak rozumiem raczej nie było to RC, skoro hodowca zakłada możliwość wystąpienia biegunki. Karmę, do której maluch był przyzwyczajony stopniowo miesza się z nową zmieniając dzień po dniu proporcje na korzyść tej drugiej - tak żeby przejście było płynne i bez drastycznych zmian. Z tego co pamiętam, tabele dawkowania na RC to kombinacja wieku psa na ten moment z docelową wagą dorosłego psa. Przynajmniej kiedyś tak było, tyle że jeśli karma jest super-hiper-specjalna dla shih tzu (Royal powinien dostać odznaczenie za marketing :evil_lol:) no to producent powinien teoretycznie tę docelową wagę danej rasy zakładać a priori.
  20. filodendron

    Barf

    [quote name='*Monia*']Ale szynką, żółtym serem czy chipsami nie gardzi :evil_lol:. Chipsy ją nauczyłam jeść bo sama lubię i raz na jakiś czas wspólnie chrupiemy, chrupki kukurydziane już też lubi bo pańcia mówi że są dobre :p.[/QUOTE] Daję psu różne rzeczy, nie jestem ortodoksą, ale jak zaczyna kaprysić, to ma szlaban na takie smaczki jak żółty ser czy szyneczka - po to, żebym wiedziała, czy mam do czynienia z kapryszeniem czy wpadł w fazę niejedzenia. U mojego to są jakby dwa inne stany ;) Kapryszenie jest wtedy, gdy kręci nosem na swoją michę, ale zagląda mi do talerza. A faza niejedzenia jest wtedy, gdy zaczyna kontestować wszystko, co do tej pory dostawał. Ja mu na przykład wkładam kurczaka do miski, a on nawet głowy z posłania nie podniesie. Wtedy chudnie. Ale nie przejmuję się - zawsze taki był, że lubił zmiany. Pogotuję trochę, dodam troszkę ryżu czy ziemniaczka i nadrobi. Już wyprażyłam skorupki z jajek, żeby było jakie takie źródło wapnia. Plus to co zawsze - olej, algi lub pokrzywa, żółtko - i będzie ok.
  21. filodendron

    Barf

    A ja ostatecznie podejmuję decyzję o powrocie do gotowanego :roll:. Przynajmniej na jakiś czas, właśnie ze względu na zimno. Zważyłam psa - waga w dół, kręgosłup jak sznur korali. Kiepsko je już od dłuższego czasu - wszystko oprócz kości wieprzowych schabowych i surowej wołowiny i drobiu (ale musi być bez kości) jest niejadalne. Domieszka warzyw czyni nawet mięso bez kości niejadalnym. Surowe podroby też są niejadalne. Jaja i sery/jogurty oczywiście też - no ale to zawsze tak było, nic nowego. Kaczka, przepiórka, królik, surowa ryba - niejadalne. Mój pies chwilowo powiedział barfowi - nie.
  22. No ale to mało śmieszne jest. Jak się ma psa, który reaguje na biegnące, jadące osoby, to lepiej mieć oczy dookoła głowy i złazić z drogi. Oni (rowerzyści i biegacze) też noszą gaz, też mają swoje fora, na których wymieniają się doświadczeniami, który skuteczniejszy, jak celować i co jeszcze można zrobić psu, który "wypruje".
  23. [quote name='motyleqq']a to szkolenie to po prostu z posłuszeństwa? i to ma sprawić, że nagle pies stanie się łagodny i milutki? orany...[/QUOTE] "[COLOR=#000000][FONT=verdana]Dressage and obedience course". W języku "hippologicznym" dressage oznacza ujeżdżenie, dresaż. A co w kynologicznym dokładnie i ze szczegółami, to nie wiem[/FONT][/COLOR]
  24. [quote name='Amber']Fiu, fiu... Pies atakujący "nagle od tyłu" małe dziecko w tłumie ludzi. Życzę powodzenia w szkoleniu :p[/QUOTE] No właśnie trochę zaskakujące. Ci, którzy przeprowadzali testy, zaraportowali, że pies ma dobry charakter, tylko jest nieposłuszny. Ma odtąd nosić kaganiec, a do lutego mają chyba złożyć coś w rodzaju egzaminu ze szkolenia. Ale nie wiem, czy dobrze tłumaczę, a tłumaczowi google nie ufam nic a nic. [URL]http://www.goteborgdaily.se/news/rottweiler-returned-to-owner[/URL]
  25. [quote name='Kyu']a z kolei w linku wyzej podanym napisane jest, że właścicielka sama się zgłosiłą, a faktycznie wyprowadzał psa jej przyjaciel...[/QUOTE] No, "odnalazła się" to chyba właśnie w takim znaczeniu.
×
×
  • Create New...