Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Ale się za bary wzięły chłopaki :) Czarny z białym :)
  2. filodendron

    Barf

    Gops, a suka chudnie czy nie? Bo mój chodził taki głodny, zaczął tracić na wadze, więc dawałam więcej niż te 3%. Nadal daję więcej.
  3. [quote name='Dogo07']Fifuś, miał wątek na dogomanii.[/QUOTE] Rzeczywiście, już kojarzę :(
  4. [quote name='leni356']Ale może będą dzwonić i inne pieski można zaproponować. Supełku :([/QUOTE] Może. Ale to chyba nie tak powinno działać. To jest stała rubryka - wymiana zdjęcia i tekstu to pięć minut roboty. Rozumiem, że druk od gazety w kioskach dzieli jeszcze cały mechanizm dystrybucyjny, ale sam druk to góra doba i trudno uwierzyć, że gazetę drukowano 20 dni temu. Chociaż może - nie wiem.
  5. [quote name='Dogo07']Tak to przykre, ale tam jest jeszcze drugi taki psiaczek :(.[/QUOTE] Drugi też nie żyje? Który?
  6. filodendron

    Barf

    Gops, czyli - jeśli dobrze zrozumiałam - dajesz jednego dnia mięsne kości i papkę warzywną (na przemian z jogurtem)? Jak przejrzałam raz jeszcze jadłospisy Martens i ladybird, to wychodzi na to, że papki z kośćmi się nie łączy, tylko podaje z podrobami w inne dni. Z drugiej strony w wątku z jadłospisami jest sporo takich, które maja tę papkę niemal codziennie. To już nie wiem, jakie to ma znaczenie - czy ma w ogóle?
  7. W lutowym numerze Mojego Psa, w kąciku adopcyjnym, jest Supełek :( Szkoda, że taki zamulony ten mechanizm wydawniczy - tyle dni po jego śmierci, a oni go tam jako żywego reklamują.
  8. [SIZE="1"][B]FLY[/B], jak idzie, wącha to znaczy, że jest na to miejsce - można się wyminąć bez możliwości bezpośredniego kontaktu. W windzie czy w wąskim przejściu sytuacja jest nieco inna. Jeśli rowerzysta zatrzymuje się, żeby ktoś mógł go z psem ominąć, to pewnie już niejeden wisiał mu u nogawki. Jeśli ktoś czeka 5 minut na następną windę, to widocznie ma powód, dla którego nie chce zamknąć się z cudzym psem w tak kalustrofobicznym pomieszczeniu. Terapia, owszem, jest skuteczna ale musi potrwać. I strasznie trudno jest w polskich warunkach tak zorganizować wyjścia z domu, żeby móc człowiekowi z ciężkim urazem do psów dawkować doznania. Ponoć jest w Polsce jeden ośrodek, który leczy takie traumy hipnozą - wtedy jest (podobno) szybciej. Jeden na cały kraj. Notabene jeśli ktoś chce sobie wyobrazić jak to jest wyjść na spacer do parku z dzieckiem, które panicznie boi się psów, to może poczytać sobie wątek "Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy" i pod każdego problemowego psa, który reaguje agresją ze strachu na podbiegające/szczekające/duże/białe/czarne podstawić sobie właśnie takie dziecko. Ktoś pracuje (odwrażliwia), tłumaczy, rozmawia, a ktoś inny wyrzuca jego pracę w błoto. Nawet nie możesz z ręką na sercu obiecać dziecku, że żaden pies do niego nie podejdzie, bo jest 50% szansy, że nie dotrzymasz słowa. Niektórym jest naprawdę ciężko, więc już nie odsądzajmy od czci i wiary tych, którzy TYLKO czekają na inną windę, zatrzymują się, żeby ich jakoś z psem ominąć a nawet mówią dzieciakowi, że idzie bestia - to i tak przecież o wiele bardziej komfortowa dla właściciela psa sytuacja niż rodzic, który mówi - pogłaszcz pieska, zobacz jaki śliczny. Pewnie, że każdy wolałby być piękny i bogaty, ale życie jest jakie jest ;)[/SIZE]
  9. [quote name='FLY']W takim przypadku jak opisujesz- pies od zewnętrzej strony, "pod kontrolą" na pewno bym mu kagańca nie zakładała! To, że ktoś ma paranoje albo przykre doświadczenia z przeszłości (chyba jednak większość to pierwsze..) i reaguje NIEUZASADNIONYM I BEZPODSTAWNYM strachem na bliskość psa-to już jego problem. [/QUOTE] A jak odróżniasz strach nieuzasadniony i bezpodstawny od uzasadnionego i mającego podstawy? Wdajesz się w pogadankę psychologiczną? Mówisz "to może pan pokaże te blizny?" albo "a co ci się, dziecko, przytrafiło jak byłeś malutki?" Raczej nie - a'priori zakładasz, że ktoś ma problem BEZPODSTAWNY I NIEUZASADNIONY. To ładnie ze strony tej pani, że "sobie czeka" razem ze swoimi problemami na następna windę a nie robi awantury i nie próbuje wyrzucić Was z windy, nieprawdaż? Już nie róbmy problemu tam, gdzie go nie ma.
  10. [B]Ana[/B], tu jest parę słów o lnie i o związkach cyjanogennych. Takie trochę "na dwoje babka wróżyła" ale i tak ostatecznie zdecydowałam się na olej z lnu tłoczony na zimno ;) [url]http://www.rozanski.cal.pl/?p=1005[/url]
  11. [quote name='sachma']wszystkie które spotykałam były pseudo, szczekliwe, agresywne, bez proporcji, na cieniutkich łapach, przeważnie rzucające się na większe psy i przeważnie bez odwołania i ze stojącą gdzieś w oddali właścicielką która dopiero kiedy ktoś psa odgania zaczyna drzeć ryja żeby jej pusi nie ruszać :/ dopiero kiedy bliżej przyjrzałam się pudlom zakochałam się w tej rasie - jest idealna dla mnie i myślę że idealna dla każdego - jest w 4 rozmiarach, 5 kolorach, ma świetny charakter, szybko się uczy, nie gubi sierści - cóż chcieć więcej? może gdyby nie decydowały się na nie osoby robiące z nich zabaweczki ten krzywdzący stereotyp by się zmienił - bo te psy nie są głupie, to nieodpowiedni właściciele robią z nich głąbów.[/QUOTE] Z pudla nikt nie jest w stanie zrobić głąba, natomiast pudel jest w stanie zrobić głąba z właściciela jak najbardziej. Wychować pańcię, żeby w ochronie niezawisłych praw króla osiedla darła ryja czy trzeba, czy nie trzeba - to jest spory wysiłek dla takiego niedużego pieska. A proszę - potrafi! ;)
  12. filodendron

    Barf

    Jeśli pies dobrze toleruje łączenie w jednym dniu papki z podrobami itp. i kości (rano papka, na obiad kości), nie ma biegunek, wymiotów - to można tak podawać, czy jednak ten jeden dzień bez kościi jest wskazany też z innych powodów?
  13. W dogoterapii to pudle już są. Nie wiem, czy w Polsce, ale w świecie na pewno. Pies przewodnik to nie wiem, pierwsza myśl to kłopot z pielęgnacją psa, no bo jednak przewodnika potrzebują osoby w jakimś stopniu niepełnosprawne. Ale nie wiem, może ktoś pociągnie ten temat. Hodowli mamy mało, ale podobno na światowym poziomie :)
  14. [quote name='GPooLCLD']szkoda tego szczeniaczka, ale pomyślcie czy jest sens go wykupować , facet pomyśli , że chodliwe i będzie rozmnażał swoją sukę cieczka w cieczkę . W tej sytuacji lepiej byłoby wykupić sukę.[/QUOTE] Zdecydowanie racja. Lepiej nie tworzyć rynku zbytu.
  15. Psy są różne. Oczywiście też czytałam o szkoleniu Raszki i oczywiście tez chciałam spróbować karmienia z ust ;) ale mój pies albo uznał, że nie wypada odbierać mi jedzenia "od pyska" albo uważa to za niehigieniczne :evil_lol: Tak czy siak, uznałam, że nie ma powodu nakłaniać go do zachowania, które najwyraźniej nie leży w jego naturze - on zresztą nigdy nikomu nie podwędził jedzenia z talerza czy z ręki, choć w sumie nikt go tego nie uczył. Lepiej więc nie będę mu mieszać w głowie. Jednak malutki psiak mojej znajomej zrobił jej darmowy piercing nosa, więc jak ktoś będzie chciał próbować, to lepiej na początek zacząć od długiej parówki ;)
  16. [quote name='*Monia*']Nauczka na przyszłość :eviltong:. Kiedyś mi się coś o uszy obiło, że na robale dobre są też pestki z dyni.[/QUOTE] Zaczęłam barfować w październiku - byłam bez szans ;) Pestki dyni tak, ale to muszą być świeże pestki i trzeba ich zjeść dużo a potem wziąć olej rycynowy, więc to już raczej leczenie a nie profilaktyka i chyba niekoniecznie mogłoby się sprawdzić u psa ze wzgl. na tzw. skutki uboczne ;)
  17. [quote name='*Monia*']Myślałam o owocach zamrożonych samemu a nie kupnych, bo nawet nie patrzyłam czy są jagody mrożone w sklepach ;). Poziomki mrożone bym sobie chętnie kupiła :razz:.[/QUOTE] To musiałabym do lata czekać :) A ja chciałabym już, bo jagody są dobre do przeganiania robali :)
  18. Nie widziałam mrożonych jagód - u mnie są truskawki, maliny a nawet poziomki, jagód niet. A te suszone jak trochę pomoczyć, to naciągają podobnie jak rodzynki czy grzybki.
  19. [quote name='DALMATYNKA0987']POZA TYM SKAD WIECI ZE ZA KILKA LAT SIE NIE OKAZE ZE CI PAŃSTWO TEZ SIE MYLILI?? I CO WTEDY? MOIM ZDANIEM NIE MOZNA TAK SZUFLATKOWAC ZE TEN SIE ZNA W 100% A TEN W 30% BO W MOIM PRZYPADKU J.FENNEL CZY FISHER SIE SPRAWDZILI [/QUOTE] Może poczytaj najpierw o Zofii Mrzewińskiej i o Bogdanie Górnym zanim zaczniesz ich porównywać z panią Fennel, bo to takie trochę w myśl powiedzenia "cudze chwalicie, swego nie znacie" ;)
  20. Mój pies bardzo lubi owoce leśne, szczególnie maliny i czarne jagody, ale sezon na nie jest krótki. Czy można dać suszone czarne jagody?
  21. Podajcie gdzieś nr konta pudelkowej skarbonki (pudelbonki ;))
  22. filodendron

    Barf

    [B]Mameczka[/B], zobacz sobie na moje rozpaczliwe posty z listopada na 341 stronie wątku :) Ciężko było, pies chudł, spadł do 8,9 kg. Na początku nie jadł niczego oprócz kości wieprzowych, długo nie jadł jogurtu, jajek. A teraz wsuwa bardzo ładnie, wszystko się unormowało i właśnie dziś ważyliśmy się u weta - 9,2 kg :) Przybrał 30 deko, jeszcze będziemy musieli się ograniczać :) [B]Madziarsl[/B], kalkulator jest na [url]www.barf.pl[/url]
  23. filodendron

    Barf

    [quote name='Martens']U mnie też spacerniak to szambo - ale od wąchania pies się nie zaraża ;)[/QUOTE] [SIZE="1"]Ale od podjadania trawki/śniegu, podrzucania znalezionych patyków i przynoszenia piłek już może :( To jest niestety kiepska pod pewnym względem okolica - dużo starszych ludzi, których Pikusie i Pimpusie nie widują weterynarza i nie łudzę się, że są regularnie odrobaczane.[/SIZE]
  24. [quote name='brams']Jest to sensowne przy psach myśliwskich - pracujących, i nic ponadto..[/QUOTE] Niech mi ktoś ten sens przybliży bo jakoś sama nie potrafię dojść do niego. Mam na osiedlu jednego myśliwego z kopiowanym wyżłem i on cały czas mówi o okaleczeniach, ale jak zapytać konkretnie - czyj pies pokaleczył się w lesie, to okazuje się że kiedyś jakiś pies kuzyna znajomego wuja czy ktoś równie "bliski". Dlaczego wyżły i spaniele się rzekomo kaleczą tak nagminnie, że trzeba stosować profilaktykę przez amputację, a setery, beagle albo jamniki nie?
  25. filodendron

    Barf

    [quote name='Martens']Nicieniami pies zaraza się zwykle z odchodów zarażonych zwierząt - niekiedy z niedokładnie umytych warzyw - czyli poniekąd też przez kał.[/QUOTE] [SIZE="1"]To jesteśmy bez szans na ograniczenie odrobaczania :shake: Spacerniak do szambo. Przez trzy lata nie spotkałam ani jednej osoby, która sprzątałaby po psie. Ba - ostatnio na spacerze pani, której pies walnął kupencję wielkości głowy mojego psa czyniła mi wymówki, że zaśmiecam środowisko woreczkami. Aż się boję myśleć, co będzie jak te mrozy wreszcie popuszczą i stopnieje to, co odkłada się od grudnia w zakoopionej zmarzlinie.[/SIZE]
×
×
  • Create New...