-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
filodendron replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
Jedna rzecz mnie zastanawia (bo kwestie chorób Brutusa i jego przyszłych a niedoszłych uprawnień hodowlanych itp., to już przerobiono) - w którymś wątków Isabelle opisywała swojego pierwszego psa, mieszańca, który krył suki do późnej starości. Można było przymknąć na to oko, bo młode wtedy dziewczę było, bez wiedzy i doświadczenia, czasy inne i w ogóle. Ale tu się okazuje, że to młode dziewczę było jednak w owym czasie na tyle bystre i obiecujące, że psa wyprowadziło samodzielnie z traumy, agresora i pieniacza zamieniło szkoleniem we własnym zakresie w przytulankę i najlepszego towarzysza życia. Ba - nawet mamy prekursora agility w tej samej osobie. A jednak tej bystrości i samoświadomości nie wystarczyło, żeby nie dopuścić do kopulacyjnych eskapad psa przez całe jego życie. I dodając jedno do drugiego myślę sobie, że taki właśnie jest cel - że Brutus wcześniej czy później zostanie tatusiem niezależnie od schorzeń prawdziwych i domniemanych oraz prawdziwych lub domniemanych uprawnień. Już przecież nawet zostało powiedziane, że szczenięta po nim będą rasowe - bo po papierowych rodzicach. -
czym nawilżyć sierść pudelka? czym zwalczyć łupież i suchą skóre?
filodendron replied to pati's topic in Pielęgnacja
[quote name='Bura'] Ale na przykład na czarnym to biały puder nie bardzo chyba...[/QUOTE] Tak jak i na białym nie bardzo maść nagietkowa - nie polecam ;) -
Oczywiście, że robią to dla kasy i tu pojawia się kolejne pytanie - skoro opłaca się sprzedać szczenię za 500 zł, to jakie koszty zostały poniesione w związku z karmieniem ciężarnej suki, bezpiecznym prowadzeniem ciąży, karmieniem, odrobaczaniem i szczepieniem szczeniąt? Zapewne tak niskie, jak to tylko możliwe. Książeczki zdrowia szczeniąt z pseudo są nagminnie fałszowane, weci potrafią przehandlować naklejki ze szczepionek za flaszkę.
-
spacery z nosem przy ziemi-szuka żarcia!!!
filodendron replied to salamandrina's topic in Wychowanie
Salamandrina, przemyśl to, co Karjo2 napisała, przynajmniej spróbuj jej tę dietę urozmaicić, żeby się przekonać, czy problem nie jest prostszy, niż się wydaje. My przechodzilismy to samo i w podobnym wieku - wszystko na spacerze nadawalo się do zjedzenia, regularny koszmar, bo trawa jest pełna śmiecia wszelakiego. Dawałam witaminy, dawałam rumen-tabs (ten akurat był skuteczny jeśli chodzi o zjadanie kup), podrzucałam skóry z kurczaka nafaszerowane pieprzem i przywiązywałam puste puszki po coli do podrzuconego żarła (takich "fajnych" rad wet mi udzielił). Udało mi się nauczyć niepodejmowania pokarmu w domu - na zewnątrz zupełna porażka. Pies był wtedy na najlepszej-na-świecie-karmie-dla-juniorów ;) Z czasem zaczęłam karmić psa prawie wszystkim - skoro wykradał kapustę pekińską, to uznałam, że może ją dostawać w charakterze gryzaka. Skoro chciał dać się pokroić za ugotowanego ziemniaka czy ogórek, to dostawał je jako smakołyk. Zaczęłam trochę gotować dla niego - dużo chrząstek, różnych warzyw i owoców, różne mięsa, czasem ryby z puszki, z czasem przekonałam się do surowych kości i tak krok po kroczku przeszliśmy w końcu na barf :) Problem zżerania śmieci na spacerach zniknął samoistnie. Owszem - jeśli znajdzie kawałek kiełbasy czy mięsa to jeśli nie zdążę zawołać "nie rusz" ZANIM weźmie do pyska, to zeżre - z paszczy już dobrowolnie nie wypuści, ale to dotyczy tylko takich smakowitości. Wszystko inne, co kiedyś pochłaniał, nie jest już zagrożeniem. Oczywiście nie ma dowodów na to, że on zwyczajnie z tego pożeractwa nie wyrósł, że nie przeszło z wiekiem, ale tak sobie myślę, że gdyby nie rygorystyczne trzymanie się zalecanej przez weta monodiety, to nasze "wspólne szczenięctwo" mogło być dużo bardziej bezstresowe. -
Dlaczego nie można łączyć suchego i barfu? Proszę o uzasadnienie.
filodendron replied to Mada:)'s topic in BARF
[B]Mada[/B], są tu na forum osoby, które łączą suche z barfem - musiałabyś prześledzić wątek barfowy, żeby je znaleźć, bo ja już nie pamiętam nicków. Z tego wynika, że niektóre psy tolerują to całkiem dobrze, jedynie trzeba pamiętać o odstępie jakichś 8 godzin między surowym a suchym, bo jedno i drugie inaczej się trawi. Sucha karma musi w psie dlużej "poleżakować" w jelitach, żeby organizm wyciągnął z niej, co potrzebne i jeśli na suchą zbyt szybko poda się surowe, to albo ta sucha karma zostanie za szybko wymieciona i pies z niej nie skorzysta albo surowe zostanie w brzuchu za długo i zacznie nieprawidłowo fermentować. Więc jeśli już łączyć, to chyba tylko na zasadzie że są to dwa odrębne i odsunięte w czasie posiłki. -
Jakie już puchate kuleczki:loveu:
-
czym nawilżyć sierść pudelka? czym zwalczyć łupież i suchą skóre?
filodendron replied to pati's topic in Pielęgnacja
[quote name='Equus']A jeszcze mi się przypomniało, że do pudla po goleniu polecano mi to: [URL]http://www.krakvet.pl/bayer-vetriderm-sensiwet-spray-nawilajcy-sk%C3%B3ry-wraliwej-250ml-p-519.html[/URL] Może w Twoim przypadku też się sprawdzi? Bardzo dobre do stosowania miejscowego. Wypróbowane na wielu pudliszonach w celu łagodzenia skutków maszynki.[/QUOTE] A ja do tych celów używam czasem zwykłej maści nagietkowej (firmy Ziaja - ona jest taka półpłynna) - można czy są jakieś przeciwwskazania? -
Jaka wysportowana przyszła mamusia :)
-
Daję kiełki - akurat nie przenicy ale lucerny i słonecznika - tez zdrowe :) Ale kiełki są mało zielone a mnie się wydaje, że tu chodzi o zawartość takich typowo zielonych warzyw. Ciemnozielone warzywa liściaste są bogate w wapń - podobno (i chyba w luteinę). Ale jak szpinak i kapusta w ograniczonych ilościach, to skąd te liście? Na sałatę chyba trzeba poczekać.
-
Tak czytam różne strony, na których są różne informacje o barfie i tak - na jednej piszą, że podstawą papek powinny być warzywa zielone. Na innej, że szpinak trzeba dawać w niewielkich ilościach bo hamuje przyswajanie wapnia z jedzenia i że kapusta w większych ilościach może być toksyczna, więc zielony brokuł też trzeba dawkować. Gdzieś piszą o karczochu, no ale sorry - gdyby mi się udało upolować w naszych sklepach świeży karczoch to sama bym go zjadła i nie oddała nikomu ;) Więc z czego właściwie robić te zielone papki?
-
[quote name='yuki']w ogóle jak poczytałam ile jedza Wasze psy to mam wrażenie , że swoją sucz głodzę!!! Moja kaczki też nie ruszy :roll:[/QUOTE] Jak nie chudnie, to nie głodzisz. U mojego od razu żebra wyłażą na wierzch jak za mało dostaje. *** Mojemu dałam któregoś dnia karmę na śniadanie i też nic się nie stało. Na urlopie w górach jadł razem z nami kanapki i inne "ludzkie" jedzenie i też było ok. To o tyle zastanawiające, że w pierwszym miesiącach barfowania jego przewód pokarmowy zdecydowanie reagował na takie eksperymenta i przeskoki kulinarne. Może na barfie, z czasem żołądek się przyzwyczaja do takiej różnorodności?
-
czym nawilżyć sierść pudelka? czym zwalczyć łupież i suchą skóre?
filodendron replied to pati's topic in Pielęgnacja
[quote name='Bura']Dokładnie tak, nie ma takiej jednostki chorobowej, to jest "worek" do którego weci wrzucają wszystko, czego wyjaśniać im się nie chce. Raczej alergia najczęściej na kurczaka, lub zbyt jednostronne żywienie prowadzace do niedoborów.[/QUOTE] Dokładnie tak jest - problem był poruszany na wątku barfowym z tym samym wnioskiem :) A z kurczakiem czasem bywa tak, że z jednego sklepu szkodzi, a z drugiego już nie... -
Jak pytałam o to parę miesięcy temu :) to mi powiedziano, że są dwie szkoły - jedna preferuje bilans dzienny, druga w dłuższym okresie - nawet do 2-3 tygodni. Ta druga szkoła lepiej się sprawdza w przypadku psów o wrażliwszym przewodzie pokarmowym, bo nie każdy pies przyswoi taką mieszankę różnych produktów w ciągu jednego dnia (no i jest wygodniejsza, bo nie trzeba codziennie wszystkiego kupować/odmierzać)
-
Ja gdzieś czytałam, że przy łapczywcach lepiej na początku karmić trzymając w ręku - czyli jakąś szyję indyka czy inną kostkę - właśnie po to, żeby zmusić psa do powolnego dziamlania a nie połykania w całości. Choć z drugiej strony korpus rzeczywiście jest miękki - w takim bez skrzydeł są dwie większe i twardsze kostki, które ja zawsze przecinam nożycami na części - no ale skoro da się je przeciąć nożycami do drobiu, to znaczy że bardzo twarde nie są. Ktoś uprosiłby Martens, żeby przerwała swój urlop od dogo i wróciła chociaż na wątek barfowy, to byłoby więcej danych...
-
[B]Joaha[/B], Nie powinno się dawać podrobów wieprzowych ze względu na ryzyko obecności wirusa wścieklizny rzekomej - podobno u nas mięso nie jest badane pod tym kątem, ponieważ wirus nie zagraża człowiekowi. [B]Panbazyl[/B], małe krwiożercze labradorki Ci rosną, w dodatku czarne - jak sobie poradzisz z krajanami skłonnymi do mitologicznego myślenia? ;)
-
[quote name='Bura']Tak, kantarek jest dość dobry, jeszcze tylko dopracuję technikę posługiwania się nim i będzie git. Na pewno pies go nie ściąga i on mu nie przeszkadza.[/QUOTE] Z tym nieściąganiem to tak na 90% - jak się zaweźmie i przy "szczęśliwym" ułożeniu głowy, to zdejmie. Przynajmniej mojemu się udało.
-
[quote name='bonsai_88'][B]Filodendron [/B]nie przejmuj się ;). W tej chwili mój 1 pies [Birma, poniżej 20 kg] je dziennie minimum 1 kurczaka [i nie o korpusie tutaj piszę ;)], a drugi [znajda - husky Bolek, na oko 30 kg] je dziennie jedno udko z kurczaka :D. Razem wychodzą mi 2 normalnie jedzące psy :)[/QUOTE] Tak, ale Twoja Birma to spotsmenka (sportsdoginka), a mój to pół-kanapowiec - godzina latania za piłką dziennie, trochę ćwiczeń umysłowych i tyle. Chyba, że go kąpiele, suszenie i strzyżenie tak wyczerpują ;)
-
[quote name='gops']sporo je ;D moja na barfie przytyla ale to akurat jej sie przydalo i ma sporo wiecej energi co mnie cieszy[/QUOTE] No właśnie sporo. I zupełnie nie wiem, z czego to wynika. M.in dlatego robiłam badania kupska trzy razy z rzędu - wyszły tam jakieś pojedyncze jajeczka nicieni (sztuk trzy), wet mówi, że to norma w miejskich warunkach (ale został odrobaczony) - w każdym razie żadnego życia wewnętrznego, które by z niego podczerpywało te korpusy i inne, nie ma. Nie znaleźli żadnych segmentów tasiemca czy coś w tym stylu. Zresztą ja sprzątam po psie, to widzę co tam w koopsku ma i nigdy żadnych robali nie widziałam. Nie wiem - może on ma takie bogate życie umysłowe, że mu te kalorie są potrzebne ;)
-
[quote name='gops']mojej nie wystraczy 1 korpus na dzien ;/ jak zje korpus to musi byc jescze conajmeij jogurt :) ale wychodzi sporo taniej niz sucha[/QUOTE] Mój waży 9,5 i jeden korpus na dzień to jest taka minimalka. Chętnie zjadłby więcej. W ostatnim miesiącu zeszłam do porcji 3% masy ciała dziennie (tak mi wyszło z podsumowujących obliczeń), nie licząc smakołyków, przygodnych kęsów i podkarmiania przez tatę w czasie naszej tygodniowej u niego wizyty ;) i pies mi schudł.
-
[quote name='NiJaSe']sprzatam, sprzatam ...chcoiaz ostatnio zaczynam watpic w sens swojej pracy bo jak sie przejdzie chodnikiem to kupa na kupe , rece opadaja [/QUOTE] No opadają i codziennie człowieka ogarnia zwątpienie. Jak tak zbieram tę kupę wykonawszy najpierw kilka ćwiczeń gimnastycznych, żeby do niej dojść nie wdeptując w piętnaście innych kup, to wiem, że wyglądam jak ostatnia idiotka i przestaje mi się chcieć. Wtedy przypominam sobie, jakie emocje mną targały, gdy nie miałam psa ale miałam małe dziecko - jak chciałam wszystkich psiarzy powywieszać na latarniach - i od razu lepiej mi się sprząta ;)
-
My mamy chyba taki sam kantarek (albo bardzo podobny) - trochę kudli pod uszami, ale co nie kudli?
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Jak można wyrzucić psa z pociągu i umieć potem spojrzeć na siebie w lustrze?! Trzeba mieć mocne nerwy do tej pracy, dziewczyny :shake: -
Zaczęłam zapisywać "wydatki" na jedzenie psa 10 lutego i do teraz wydałam 25 zł i 19 groszy :D (pies 9,5 kg, który je, jakby miał z 15 kg). Nie wliczam w to warzyw, bo to trudno policzyć - warzywa kupuje się dla całej rodziny. Zsumowałam sobie też jego jedzonko z ostatniego miesiąca i wyszło mi, że powinnam dawać trochę więcej warzyw kosztem kości, bo mamy 68% kości, 14 % warzyw, 8 % podrobów i 10% innych dodatków. Chyba za mało mamy wołowiny no i cielęciny ale tej ostatniej to on po prostu nie chce.
-
[quote name='gops'] moja suka jest uczulona na sporo rzeczy w suchej to sa np zboza, tylko nie wiem czemu w barfie alergia wyszla tak pozno ,bo barfujemy juz ponad 2 miesiace , niby ciagle daje te same rzeczy na pzremian , nie mam pojecia co ja uczulilo i nie mam pojecia jak to zidentyfikowac[/QUOTE] To może wycofuj po kolei składniki na około tydzień i patrz, czy się nie poprawia? Jeśli się nie poprawia, to znowu dawać a wycofać coś innego - taka dieta eliminacyjna tylko odwrotnie ;) W sumie to tez zależy od proporcji. Mojego jeśli karmić przez trzy dni z rzędu kurczakiem to zaczyna się trochę drapać, a jeśli go dawać co trzy dni, to nic się nie dzieje. Czy jakaś dobra dusza i doświadczona w barfie zechciałaby odebrać na pv podsumowanie naszego miesięcznego jadłospisu i go ocenić, gdzie błędy i jak je naprawić? Właśnie robię zestawienie i tak coś mi się wydaje, że mi za mało papek wyjdzie.
-
Bajer - taki miód z kwiatów pomarańczy :) Mój bandyta miodu nie lubi. Myślałam, że skorzystam z Waszych pomysłów i dosmaczę miodkiem twarożek albo jogurt, ale nie podziałało mu na zmysły. Sam miód też nie, o samym twarogu nie wspominając. Już miał taki okres, że zaczął jeść jogurty a teraz znowu kompletny zastój - nie spojrzy nawet na ser czy jogurt. Próbowałam z miodem, próbowałam z kozim jogurtem, w akcie desperacji pomieszałam biały twaróg z makrelą z puszki w proporcji 1:1 i też dziad nie ruszył. Już z ciekawości zmieszałam biały ser z drobno pokrojonym salami - i nic! Nawet nie próbował powyciągać tego salami. Twarda sztuka.