Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Magda25']A wiecie dlaczego "blabladorki" z takim galopem biegną do ludzi ? Bo są przez ludzi/przechodniów notorycznie wołani i zaczepiani. Ciągłe cmokanie do "pieska z reklamy" jest wysoce irytujące. Pies potem kojarzy fakty, generalizuje, i już go nie obchodzi czy ktoś go woła czy nie, czy to dziecko, czy dorosły, biegnie sie witać, bo zwykł być wołany. Wiadomo, można psa szkolić, trenować, ale wierzcie mi, takie cmokanie i wołanie tititit może napsuć krwi. Tylko po co potem to zaskoczenie i oburzenie, że pies na ludzi skacze ? Sami tego chcecie! Nie pchać łap do każdego "blabladorka" z reklamy, bo one takie kochane, posłuszne i idealne dla dzieci. Ciekawe, że do dobermanów tak wszyscy łap nie pchają... Nie popadajmy też w paranoję. Ja mogę psa szkolić, tylko kto wyszkoli takiego malucha ? Które biegnie z łapkami do psa, a mama rozmawia przez telefon i ma całą sytuację w nosie.[/QUOTE] Ja czegoś takiego u nas prawie nie obserwuję a nawet jeśli się zdarzy, że jakieś dzieci z własnej inicjatywy zaczną miziać laba/goldena to jeszcze nigdy nie widziałam, żeby właściciel zaprotestował. Raczej jest obopólna zgoda na taką "socjalizację". Mimo wszystko dużo częściej bywam świadkiem awantur z powodu sytuacji, w których inicjatywa leży zdecydowanie po stronie przyzwyczajonego do takiej możliwości psa - awantur o rozgryzione piłki, przewrócone/wystraszone dziecko a nawet o zaglądanie do wózka. Z tych samych powodów dla których ludzie garną się do labów (wizerunek medialny) inni ludzie je kupują. A potem zonk, bo to nie rolka papieru toaletowego tylko retriever. Co nie zmienia faktu, że sprawa jest prosta, jak budowa cepa. Jeśli ktoś nie zabiera psa albo dziecka, choć jest o to proszony albo pcha się z łapami do psa lub z psem do dziecka, choć nikt go o to nie prosi, no to jest wychowany "inaczej".
  2. O rany, Tofik to negatyw mojego pundelsa... Jak to się stało, że został bez domu?
  3. Jaka przytulona do kołderki :)
  4. Moje dziecko boi się psów i za akcję z podbiegającym bez mojej zgody psem skłonna jestem posłać przed trybunał stanu. To jest absolutnie niedopuszczalne. Nie mówiąc o tym, że właśnie od takiej akcji z labradorkiem, który wesolutki i bez kontroli właściciela postanowił się przywitać z moją córką, przy okazji przewracając ją na ziemię, zaczęły się moje kłopoty z własnym psem i jego reakcją na biszkopty. Widząc moją córkę przewróconą, przestraszoną i obskakiwaną przez laba pierwszy raz w życiu wystartował do psa z zębami. I tak mu niestety zostało do wszystkich podbiegających na chama biszkoptów.
  5. filodendron

    Barf

    [quote name='Bura']Wiesz, ja akurat słyszałam o kilku osobach gdzie foty były robione w pełnej narkozie przez tegoż lekarza i on jako jedyny w Polsce w nich tę dysplazję widział. Bo te osoby pojechały potwierdzić diagnozy i... okazało się, że jednak psy są zdrowe... nie wiem, ja do niego w każdym razie nie pojadę...[/QUOTE] U nas to nie on robił rtg - wysłał nas do innej kliniki na zdjęcia i tylko kazał wrócić z nimi ,ale też z takim zastrzeżeniem, że jeśli w ogóle coś wyjdzie, to będzie chciał je skonsultować z radiologami z UP. Póki co na zdjęciach jednak nic nie wyszło. Z tym że do tej pory pozostajemy w sferze domysłów na temat kontuzji. Pies ma prawie 4 lata, nie ma nawet 10 kg i nigdy wcześniej nie było u niego żadnych problemów z narządem ruchu - śmigał jak rakieta, żadnych kulawizn, rozjeżdżających się łap, zarzucania zadem itp. Sorry, dziewczyny, za to offowanie. Lepiej przenieśmy tę rozmowę do mojego topiku na "pudlach" :)
  6. filodendron

    Barf

    [quote name='Bura']Słyszałam o nim, że w każdym rtg dysplazję widzi... nawet gdy jej nie ma...[/QUOTE] O tym też słyszałam i o tym, że to było spowodowane robieniem zdjęć na głupim jasiu a nie w pełnej narkozie. Na razie nie jesteśmy na tym etapie, tzn. nikt do tej pory o prześwietleniu bioder nie wspomniał. Prześwietlane było kolano i cała lewa przednia. Niemniej chodzi mi po głowie i to badanie, ale jeszcze się nie wychylam, bo póki co pies przestał kuleć na prawy tył. Ale dzięki za sygnał - jak dojdzie co do czego, to się może machniemy do Warszawy.
  7. filodendron

    Barf

    [B]Panbazyl[/B], pewnie, że będę zaglądać :) Zresztą chłopakowi tej kości od czasu do czasu nie odmówię - coś z życia musi mieć. Zwłaszcza teraz, gdy obowiązuje nas ograniczenie ruchu. Żal patrzeć, jak się psiak nudzi i zapuszcza, a do każdej piłki oczy mu się śmieją tak, że pewnie oddałby za nią wszystkie kości świata ;) Zobaczymy, co ciekawego powie nam Silmanowicz na następnej konsultacji. (Nawiasem mówiąc, masz jakąś na jego temat opinię czy Ci los oszczędził ortopedycznych wizyt? Jest z UP w Lublinie) [B]Darianna[/B], no właśnie my też to przerabialiśmy - co za ulga, jak taki niejadek zaczyna wsuwać z ochotą, nie?
  8. filodendron

    Barf

    [quote name='Mada:)']Rozumiem, szkoda wielka... A nie możecie spróbować łączyć suchego z barfem (tj. raz to, raz to)?[/QUOTE] Jakoś tak będziemy kombinować, bo mi jego białych zębów szkoda. Poza tym on na samym suchym nie pociągnie - przeszłam na barf, bo pies notorycznie odmawiał jedzenia suchego. I tak muszę mocno dosmaczać, więc o bilansie sensu stricte to nigdy nie było mowy. Liczę się z tym, że to zwykły zbieg okoliczności, ale sprawdzić nie zaszkodzi ;)
  9. [quote name='Bura']Ja tam nie wierzę w ubogość barfu. Nie karmisz samego mięsa, w kościach i organach mnóstwo witamin jest przecież. Z moich źródełz aś wynika, że w natturze psowate nie jedzą tej zawartości, ją wytrząsają, za to owszem najpierw jamę brzuszną opróżniają, ale to z organów a nie z zawartości żołądka. Ja myślę, że osobiście zostałabym przy barfie ale dawałąbym coś na stawy, ale glukozamine i chindroityne plus kwas hialuronowy, ewentualnie zrobiłabym badanoia na Ca : P. Po kwasie zaś powinno przejść, a co do konsultacji kwasu z wetem, większość niestety nawet nie wie co to. A jest to naturalna substancja więc nie powinno być problemów. Taka moja opinia.[/QUOTE] Ale zawsze w grę wchodzi złe zbilansowanie, szczególnie u wybredniaczka, który cielęciny nie zje, przetworów z mleka nie zje, jajka trzeba przemycać. Poza tym wiesz, jak tak analizuję wątki w dziale barfowym, to na dobrą sprawę okazuje się, że barfujące psy w ten czy inny sposób te węglowodany dostają! Bo albo chodzą głodnawe, więc właściciele dorzucają im gotowany ryż lub ziemniaki do papek, albo nakręcają się na suche bułki tak, że służą za nagrody, albo częściowo skarmiają suchą karmą. Sama też pisałaś, że Igor ma suche wyłożone, żeby mógł dojeść, gdyby był głodny. Niedawno chyba też pisałaś, że wsuwa karmę z jagnięciną? Więc może z tymi węglowodanami jest coś na rzeczy. Mój ich nie dostawał, bo suchego po prostu nie chciał. Teraz zresztą same suche też nie wchodzi w grę - zagłodziłby się. Muszę to dosmaczać i to intensywnie. Poza tym na pewno będę mu dawać jakieś kości, bo to miało rewelacyjny wpływ na zęby. Utrzymam Arthroflex, bo w tych karmach na stawy to tak naprawdę nie wiadomo, ile jest chondroityny i glukozaminy (można to przedwakować?). Zastanawiam się, czy nie kupić Gammolenu i nie potraktować go jako dodatkowe źródło NNKT. Cały czas szukam odpowiedzi na pytanie, dlaczego karmy weterynaryjne na stawy są tak napakowane zbożem? Czy to ma uzasadnienie medyczne? O kwas hialuronowy zapytam Silmanowicza na następnej konsultacji - może coś będzie jednak wiedział. Na forum dysplazji już parę lat temu pisano o podawaniu tego kwasu, nawet bezpośrednio do stawu.
  10. [quote name='Equus']Filodendron mnie tu "zaciagnęła" ;) , żebym pokazała to: [url]http://img687.imageshack.us/img687/1839/dsc00042iz.jpg[/url][/QUOTE] No bo mi się przypomniały stare dzieje :) [IMG]http://i42.tinypic.com/nn3cs8.jpg[/IMG] Koreksonowa, ale Korek to ma profesjonalną galerię... super!
  11. filodendron

    Barf

    W tej sprawie są trzy koncepcje: Dwie "wetowskie": 1. Źle zbilansowany barf; 2. Genetycznie uwarunkowane upośledzenie wchłaniania mikro i makroelementów, które może się poprawić na zbilansowanej karmie suchej. I jedna pojawiła się na forum: 3. brak węglowodanów, konkretnie cukrów prostych w diecie, których pies nie przyswaja z nienadtrawionych warzyw. Nie jestem przekonana, ale uznałam, że najprościej będzie sprawdzić przestawiając psa na suche na jakiś czas, tylko że to się okazało trudniejsze niż w drugą stronę. Dla nas to kolejny szok żywieniowy, bo te karmy weterynaryjne na stawy składają się głównie ze zbóż. Mięsa to tam niewiele. I nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak jest - jakie medyczne uzasadnienie ma taka ilość wypełniaczy w karmie "stawowej". Jeśli chodzi o suplementy, to pies dostaje Arthroflex. Poza glukozaminą i chondroityną powinien mieć dostarczane NNKT. I miał - w olejach i rybach. Ale weci twierdzą, że one są bardzo trudno przyswajalne z naturalnego pożywienia. Coś o długich łańcuchach mówili - niewiele zrozumiałam prawdę mówiąc.
  12. [quote name='Equus']A co do pstrykania w stawach - to ja co prawda psem nie jestem:razz: ale mi od kiedy pamiętam strzyka w kolanach, przy czym nic mnie nie boli, [/QUOTE] No, ja to zasugerowałam wetowi, a on na to żachnął się i powiedział coś w stylu "noooo tak, ale trzeba brać pod uwagę przelicznik wiekowy, u psa to jeszcze nie ten etap" :angryy: :mad: Od razu przygięło mnie do ziemi bardziej niż zwykle :placz: Za to prof. Silmanowicz (czyli inne pokolenie) owszem, powiedział coś takiego, że i ludziom czasem strzyka w stawach i nic to nie znaczy. Widać każdy mierzy własną miarką ;) Pierwsze opakowanie Arthroflexu właśnie mi się kończy. Chciałam kupić w dość korzystnej cenie razem z zapasem Fiprexu na cały sezon i czekam na odpowiedź sprzedawcy. Jeśli się nie odezwie dziś lub jutro, to będę się do Ciebie uśmiechać w tej sprawie. Po RC Mobility pies zaczął się drapać a koopska są takie XXL, że coś zaczynam wątpić w to lepsze przyswajanie.
  13. [quote name='Magda25'] Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czyż nie ? [/QUOTE] Pewnie, dlatego trzeba pracować nad poziomem empatii w narodzie, ale ten kij też ma dwa końce. Raz mi się zdarzyło wywrzeszczeć na właścicielkę labki, która niezniechęcona potem spokojnie wysłuchała, dlaczego mój pies nie znosi labradorów i teraz mam już z nią spokój. Innym razem w podobnej sytuacji trafiłam na świra, który wysłuchawszy moich obiekcji własną sukę przewrócił na grzbiet i zaczął dusić dociskając do ziemi, krzycząc "jak cię wołam, to masz przyjść!". I pożałowałam.
  14. filodendron

    Barf

    Oj, cioteczka Martens mnie by się też bardzo przydała. My teraz odwrotnie - uporczywie próbujemy przejść na suche, ale pies się buntuje.
  15. Możesz zmniejszyć ilość papek warzywnych i podrobów a zwiększyć ilość kości mięsnych aż się koopy unormują. Albo spróbuj podawać codziennie kefir/jogurt - może wspomogą florę bakteryjną przewodu pokarmowego. Generalnie tak jest, że początki są trudne ale czekać i nic nie robić to też nie jest dobre wyjście - trzeba kombinować i obserwować psa. Byle nie przekombinować z rozmaitością jednego dnia ;)
  16. [quote name='Juliusz(ka)'] Ponoć, być może, tak mówią - szlag mnie trafia:angryy:. Żadengo pewniaka już nie ma bo to dziadostwo się uodparnia, a 'przy okazji':mad: rozłazi po całej Polsce... Cholery się powinno opryskać, zmieść z powierzchni ziemi! Marzenia można mieć:oops:.[/QUOTE] Wrócić do wypalania traw? ;)
  17. [quote name='Magda25'] Też ciężko pracuję z psem, mam sukę lękliwą i agresywną, i wierzcie mi, staram sie jak mogę unikać kontaktu z niewychowanymi psami i ludźmi, ale często sie po prostu nie da. Nie uważam jednak żeby opryskliwość była drogą do sukcesu. Krzykiem niewiele zdziałamy (mam na myśli psiarzy) a zaczynamy być postrzegani jako niekulturalnych ludzi, dla których pies jest pępkiem świata.[/QUOTE] Też mi się tak kiedyś wydawało i właściwie teoretycznie to jest racja. Tyle że zupełnie nie sprawdza się w praktyce. Próby kulturalnej rozmowy z tłumaczeniem, dlaczego nie życzę sobie bezpośredniego kontaktu z psem zawsze kończą się tak samo - przekonywaniem mnie, że nie mam racji, że się totalnie mylę, że nie znam swojego własnego psa i w ramach tego przekonywania podchodzący pies już pakuje się na mojego. Jedynie szybka i gwałtowna reakcja robi wrażenie ale też nie na wszystkich, bo niestety niektórzy właściciele labradorów zachowują się tak, jakby mieli specjalną licencję na chodzenie z luźno biegającym i nieodwoływalnym psem. Za każdym razem muszę wybrać - albo kolejny pies "pobawi" się z moim mimo, ze jest cztery razy cięższy, albo spróbuję zachować się na tyle konkretnie, że właściciel tego psa nie zechce w ogóle wdawać się ze mną w dyskusję. Opcje pośrednie mi się nie zdarzyły - kiedy staram się być kulturalna zostaję po prostu olana przez właściciela takiego licencjonowanego labradora. I tak już czwarty rok.
  18. Nikt nie miał podobnych do moich wątpliwości karmiąc karmą "na stawy"? Może te karmy mają tyle zbóż, żeby jednocześnie psa trochę odchudzić? Ale jeśli nie ma takiej potrzeby, to po co psu tyle ziarenek, wśród których są mocno uczulające?
  19. [quote name='ewtos']Przesadzasz :evil_lol:, monitor można postawić wyżej a na klawiaturze przecież nie leży.[/QUOTE] Pewnie, że przesadzam - zdarza mi się tak pracować :) Cziłka Czekuni debeściak - taki jestem malutki...
  20. Może za dużo mieszasz - spróbuj jeden dzień indyk, drugi kurczak, trzeci podroby z warzywami a nie tak od rana do wieczora od świńskiego ogonka po śledzik ;)
  21. A czy ktoś zna opinie o profesorze Silmanowiczu z UP w Lublinie?
  22. filodendron

    Mioty 2010

    Gratulacje!
  23. Nawet taka tarka, na której trze się ziemniaki na placki ziemniaczane? To może taka maszynka na korbkę? Nie kosztuje majątku a może się przyda i w przyszłości [url]http://www.allegro.pl/item991649978_maszynka_do_mielenia_miesa_nr_8_dodatkowe_sitko.html[/url]
  24. [quote name='Patyś_']O_O Filodendron- Czy twój pies posiada kręgosłup ?:crazyeye::cool3:[/QUOTE] Na pewno nie posiada moralnego. Nie wtedy, gdy przeszkadza mi w pracy: :) [IMG]http://i43.tinypic.com/xknmg7.jpg[/IMG]
  25. [quote name='sylwija']potrzebuje dobrego ortopedy - Warszawa, okolice.. - czy możecie kogoś polecić[/QUOTE] W Warszawie zwykle polecają dra Jacka Sternę z SGGW
×
×
  • Create New...