Jump to content
Dogomania

Kateczka

Members
  • Posts

    2560
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kateczka

  1. Manga i owszem ale pieskie imię z tytułu rasy :) Tano jest akitą japońską:cool3: wiec jest radosnym wiosennym owocem.. Moja kundelka [*] miała na imię Suzi a wołalismy na nią nieraz Isuzu hehe....mam jeszcze Kota Miłosza (Milo) i kotke Pipi (Pupcia)
  2. A Akita japońska albo amerykańska...Akita inu była chyba rasą służącą do polowań:roll:
  3. Tanoshii-Harumi Mała Yakuza:evil_lol: w domku Tano albo szaTanoshii:cool1:
  4. u mnie dyszka też sie znajdzie.....:oops:
  5. Mam 6-miesięczną akite.....psa raczej dominujacego w charakterze:razz: chodzimy na szkolenie...potwór probuje dominowac każdego ...również dwa labki (najbardziej szalone z całej grupy mimo że prawie roczne) zabawa zabawą jednak nigdy nie pozwalam psu przeginac...Tanoshii nauczył się chwytać za uszy....to moze sprawiac ból ja rozumiem, że psy się bawią...ale nie jestem w stanie wyczuć czy ta zabawa nie skończy się za 3 sekundy więc wolę go tego oduczac.....wracając do labradorów...świetne psy...natomiast ciesze się, że mimo chęci kiedyś nie zdecydowałam się na tę rasę...akita jest zdecydowanie łatwiejsza w ułożeniu:evil_lol: mimo ogromnej miłosci Tanka do wszystkich psów w koło niego jest czas na zabawę i czas na to by jednak psa ominać i pójść dalej....już raz został "dziabnięty" przez ślicznego piesunia, który chciał sie bawić wg właściciela:angryy:
  6. dyskusja sie rozpoczeła a wątek jest o wyborze rasy :) przyznam szczerze, że bardzo go lubie i choć dawno temu pisałam i mi odradzono akitę :P to ja mam daję sobie rade i pies chyba tez :evil_lol: ale nie o tym...lubię ten wątek bo mimo, ze za dzieciaka maniakalnie pochłaniałam informacje o rasach to jestem laikiem a ciekawsze jest poznawanie rasy z doświadczen ludzkich a nie ksiązek :)
  7. przepraszam, ze sie wtrące...ale zapewne byłą umowa adopcyjna prawda.....i w takiej umowie powinno być zaznaczone... miedzy innymi o warunkach psa...o jego oddaniu i wszytskich innych wątpliwoscich....czy chcą jej czy nie tak łatwo tego "darowac" chyba nie można...te dwie kolczatki mówia same za siebie...chyba, ze w schronie jej dali....jako bizuterie :( mam dwa adoptowane kociaki z mojej fundacji...i wyraźnie mam zaznaczone w umowie,z e jeśli sobie nie poradze albo nie wiem okażę się idiotka (mój dopisek) to mogę kota oddac....za to pozbycie sie go w jakikolwiek sposób wiąże sie ze złamaniem umowy i konsekwencjami
  8. co nie zmienia faktu, ze największe kłopoty ze zdrowiem mogą mieć psiaki po pseudo....zresztą nie tylko psiaki....kotów to też dotyczy.... osobiście uważam, że o każdego psa...z papierami czy bez trzeba tak samo dbać....tak samo dobzre karmić i poświecac tyle samo czasu....ze psów jest za dużo wiemy....że częsć hodowli jest o tyłek roztrzaskać też....ale ze pseudo jest tylko dla zysku to już chyba nikt nie powinien miec wątpliwości:angryy:
  9. bieda u nas...na szkoleniu nie ma kto zdjec robic....z meczami tez ciężko bo na szkoleniach jestem...a jak sama z nim chodze to ie mam gdzie aparatu zapakowac bo mam smakołyki smycz treningowa i zabawki :P może dziś pancia gdzieś wyciągniemy na sesyjkę:cool3:
  10. Powiedz to Tankowi, który na ślepo pochłonie wszystko:evil_lol:mam nadzieje, ze choć niektóre szczeniaki z tego wyrastaja
  11. żeby nie było jestem swiadoma, że bede się uczyć przez następnych kilka lat;)...przeszłam na gotowane bo lepiej trawimy:cool3:no i nigdy do końca nie ufam temu przemrozeniu
  12. nasz wet zna diete tania....czyli co nie moze jeść suchego i kurczaka??...moja jamiczka tak całe żyje "zarła" niesttey wtedy jeszcze pedigree bo dzieckiem byłam:diabloti: koty żyja to on tez da rade...wiem na pewno, ze Tano nie moze jeśc ryżu i absolutnie kaszy...mój BARF jest teraz już dość ograniczony.....zostały szyjki indycze...jakieś udo, zostały kosci i serki właśnie plus warzywka...wolimy jednak mięsko przegotować:cool3:choć pierwsze dwa miesiace byliśmy głownie na takiej diecie ale jak Tano zaczął sciagać kocie jedzenie ze stołu to stwierdziłam, ze i tak diete układa sobie sam:p aha a ta sucha to jak juz mówiła dodatek i smakołyk :) bo ładnie zbilansowane tak jak pucha...ja tak sama nie umiem
  13. :smhair2: jejku a ja wzięłam psa od hodowcy żeby mieć pewność, że rodzice mają badania...są zdrowi i normalni psychicznie...a tu się dowiaduję, że mi zwierze padnie niedługo:diabloti:
  14. poprosimy zdjecia pięknej panienki :loveu:
  15. dla mnie osobiscie suche jest tylko dodatkiem...nie wyobrażam sobie poprostu siebie jedzacej samo takie jedzenie skoro jest normalne da takich z zębami :P Barf tez jest dodatkiem....my poprostu mieszamy...zeby nie pójść za daleko w żadną stronę...koty tez jedza puchy i suche...i czasem surowe przemrozone mięsko i najpyszniejszego dla nich na świecie gotowanego kurczaczka :loveu:
  16. moze mają tam osobny zwiazek tak jak u nas np owczarki długowłose???? piekny sen:loveu: i mordowanie jasia:evil_lol:
  17. :loveu: góry i kitki....co więcej do szczęścia potrzeba
  18. a posiadanie maltańczyka o czym świadczy :diabloti: moim zdaniem trochę zbyt drastycznie pani do tego podchodzi...maltańczyk też może zrobić krzywdę....gdybym szła pani śladem powiedziałabym jak to takie małe padalstwa trzeba wystrzelać bo jak idę z moją akitą spokojnie na smyczy to te kurduple nie raz spuszczone dostają padaki i mi psa denerwują...ze już o próbach atakowania mnie nie wspomnę...jeśli kiedyś taki pies spróbuje ugryźć mnie albo Tanoshiego...nie zawaham się użyć ani buta ani smyczy.... prawda, ze to trochę zbyt ograniczone podejscie??? walczyć trzeba owszema ale z pseudo z którego wychodzą nie do końca normalne psychicznie psy oraz z głupią moda i brakiem podejścia do zwierzęcia. i zeby nie było nie mam problemu z mniejszymi rasami...sama miałam jamnika i pewnie kiedys to powtórzę jak tylko będę miec warunki....chciałam zaznaczyć różnicę między zła rasa...a nieodpowiedni człowiek....
  19. o własnie...coś mi switało ale sie nie przebiło:bigcool:
  20. obiecałam sobie, ze jak grubasek bedzie miał WB(tak to sie pisze?) to startujemy dalej...i jak coś tam zawojuje na następnej jako junior to się naucze co i jak z tymi Championami:cool3:
  21. no bo akity to raczej ciche sa prawda.....a Tanoshik rozgadany własnie sporo szczeka do nas jak się bawimy na obcych i inne psy:oops: zwykle tak prowokacyjnie ale i tak więcej niż inne Akitki u nas... a to ałuuu mi się skojarzyło z tą wstawką w nowej piosence Shakiry the wolf czy cuś
  22. nie no my daliśmy pierwszy raz :) pamiętam, ze moja jamniczka żarła wszystko poza słodkim i ziemniakami właśnie...choć batonika tez nieraz wciagnęła:diabloti: a z tym nabiałem to nie wiem...w BARFie niby jest, ze można więc kiedys Tanoshik miał stale w diecie...teraz dostaje własnie kartoniki do wylizania....martwiłam się bardziej, że ser feta który jest słony moze zaszkodzić
  23. mój Tanek tak ...nic mu się nie chciało.....oprócz zabawy ale to nad jeziorem np...i zwykle wywijał bardziej niż się bawił....chodzenie sprawiało mu wielki kłopot.....nam tym większy co rano kiedy każde chciało zdążyć do pracy:diabloti: jak go nic nie boli to chyba nie ma się co martwić...a w domu normalnie sie bawi?? a na inne pieski jak reaguje...jest bardziej ożywiony??
  24. a na zabawkę :) moze ta pogoda :roll:
×
×
  • Create New...