-
Posts
8278 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kociabanda2
-
ok. Rozmawiałam z z Panią K. Otóż Pani nie może mi nic powiedzieć, bo niby kim ja jestem. Ale trochę zamotałam i Pani zdradziła, że Pan już nie będzie nigdzie przenoszony, bo zmienił zdanie. Według tej Pani on często zmienia zdanie i teraz już nie chce się stamtąd ruszyć, a na siłę nie można. Gdyby jednak miał ponownie zmienić zdanie to, jak twierdzi Pani K., zostanie przeniesiony razem z tymi wszystkimi zwierzakami. Dzięki Eli i jej TZowi mamy zdjęcia i filmiki czarnej nibylabki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/198203-Czarna-m%C5%82odziutka-nibylabka-zabrana-z-wiejskiego-mini-zoo.Prosimy-o-grosiki-na-hotel[/URL] Dzięki :)
-
Panem K. zajmuje się Pani K. z opieki społecznej. Trafiłam pod właściwy adres, bo od razu wiedzieli o kogo chodzi. Przy okazji dowiedziałam się jak gościu ma na nazwisko choć wcale o to nie pytałam :/ Na razie jednak nic więcej nie wiem, bo Pani K. była zajęta rozmową z kimś innym.
-
DZIĘKUJEMY! :) ja też czekam niecierpliwie. Strasznie jestem ciekawa co to za nosek :)
-
o rany. Pięknie Ci dziękuję Elu :) Pisałam, że widziałam go rano u nas na osiedlu :P Dziś wyglądał jakoś lepiej niż jak go ostatnio widziałyśmy :) Może dzięki tej słomie :) Fajnie, że z niej korzysta :) Bardzo się cieszę :) Z tą budą to jest tak, że buda stała chyba wcześniej niż postawiono te budyneczki i ona znalazła się między akurat kurna szczelnym ogrodzeniem (wszędzie jest dziurawe tylko nie tam), tylną ścianą tego budynku z rampą i jeszcze jakąś dobudówką z boku. Z czterech stron nie ma do niej dostępu :( ale między jednym a drugim budyneczkiem jest szczelina. Też mi się wydaje, że on tam powinien się w tę szparę mieścić i dojść do tej budy, ale nie wiem no. Kobita z kiosku mówiła, że on śpi pod rampą na tym betonie w śniegu :( Może jednak się nie mieści w tę szczelinę. Musiałybyśmy cały dzień tam czatować, by to same sprawdzić. Od tej kobity pewnie się tego nie dowiemy :/ a może by tam pójść ciemną nocą i zrobić mu dziurę w ogrodzeniu, by mieć pewność, że on się do niej może dostać... ? Jakbyśmy wiedzieli, że on tam śpi to przelazłoby się jakoś przez tą siatkę i wsadziło mu tam tej słomy.
-
znalazłam namiary na Opiekę Społeczną. Zaraz zadzwonię tylko kurcze nie wiem co tam za ulica jest... Może wyczaję na googlach. Nazwa: [B]Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Jabłonnie[/B] Gmina: Gmina Jabłonna Adres: ul. Zegrzyńska 1, 05-110 Jabłonna Tel: 0-22 782 46 51, 0-22 784 46 20 Uwagi: Kierownik - Lidia Tyszkiewicz Jestem też w trakcie zakładania czarnej suni wątku. Nic tam jeszcze nie ma, ale już Was zapraszam :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/198203-Czarna-m%C5%82odziutka-nibylabka-zabrana-z-wiejskiego-mini-zoo.Prosimy-o-grosiki-na-hotel[/url] Będą zdjęcia i filmiki :)
-
[CENTER][SIZE=3][COLOR=red]Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na utrzymanie nibylabki w hoteliku (400zł miesięcznie). [/COLOR][/SIZE][COLOR=red] [/COLOR] [SIZE=3][COLOR=red] Będziemy wdzięczne za każdy grosik :modla:[/COLOR][/SIZE] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]KONTO DLA PODOPIECZNYCH DOMU TYMIANKA[/B] [B][I]Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! 00-367 Warszawa, ul. Kopernika 6/8 [/I]27 1370 1109 0000 1706 4838 7311 [/B][/SIZE] [SIZE=3] [B]w tytule przelewu: [COLOR=red]DLA BAJKI - nibylabki z JABŁONNY [COLOR=black]_____________________________________________[/COLOR] [/COLOR][/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [SIZE=3][B] Deklaracje stałe:[/B] [B] Deklaracje jednorazowe:[/B] [B]Wpłaty: [/B][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=red]Pieniądze zebrane dla Ciapeczka przekazane dla Bajeczki:[/COLOR][/SIZE] - 50zł - Lotusek - 405zł - z bazarku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193009-ROZLICZAMY%21_Z-SZAFY-I-REGA%C5%81U-BABCI-w-starym-dobrym-stylu-7.10.2010-g.23-00"]http://www.dogomania.pl/threads/193009-ROZLICZAMY!_Z-SZAFY-I-REGA%C5%81U-BABCI-w-starym-dobrym-stylu-7.10.2010-g.23-00[/URL] ____________________ razem: 455zł od Ciapka - 455zł od Ciapka - 17zł - Jo37 - bazarek imienny: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/198301-WYBIERZ-IMI%C4%98-dla-nibylabki-zabranej-z-wiejskiego-prawie-zoo-P-19.12.2010-g.21.00[/URL] - 15zł - ELMIKA - 175zł - z bazarku dla Bajeczki i zakochanych kundli (17.03.2011) ____________________ [SIZE=3]RAZEM: 662zł[/SIZE] [SIZE=3][B]Wydatki: [/B][SIZE=2]hotelik za grudzień 2010 - 260zł hotelik za styczeń 2011 - 400zł [SIZE=3] [COLOR=red][B]OBECNY STAN FINANSÓW:[/B][/COLOR] 662zł - 660 = [B]2zł[/B] [/SIZE] [/SIZE][/SIZE]
-
[SIZE=3][COLOR=darkorange][B]Bardzo proszę o pomoc w ogłaszaniu. Oto treść ogłoszenia i fotki jakimi na razie dysponujemy:[/B][/COLOR][/SIZE] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Bajka – młodziutka sunia w typie labradora [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Sunia została zabrana z wiejskiego mini zoo, jakie urządził sobie w jednej z podwarszawskich wsi pewien mężczyzna. Pan ten nie ma stałego dochodu. Korzysta z pomocy Opieki Społecznej. Mimo to nie potrafi przejść obojętnie obok porzuconego zwierzaka. Zabiera je wszystkie do siebie. Część też bezmyślni ludzie mu podrzucili przez ogrodzenie... [/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Czarną sunię w typie labradora znalazł przywiązaną sznurem do własnej bramy. Co miał zrobić. Zabrał i ją. Niestety mężczyzna ten mieszka w szopie, zagląda do kielicha i na dokładkę nie radzi sobie z wykarmieniem tych wszystkich psów, kotów, królików i kur, dlatego co jakiś czas część z nich zostaje mu odebrana przez schronisko – schronisko znane z koszmarnych zaniedbań i uchybień! [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Bajka miała szczęście. Dzięki pomocy dobrych ludzi została zabrana do hoteliku, gdzie czeka na swojego ludzia. Takiego, który będzie o nią dbał i ją kochał. Takiego, który będzie już na zawsze. [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Suczka jest młodziutka (6-8 miesięcy). Sięga poniżej kolan. Śliczna! Podobna po labradora. Cała czarna z brązowymi oczkami. Klapnięte uszka przypominają dwa serduszka. Jest bardzo kochana - taki pieszczoszek przylepek, ale i energiczna. Uwielbia brykać :) Niestety nie ma pojęcia co to obroża i smycz, a trzymanie jej na smyczy zdecydowanie ją przeraża. Wymagać będzie odrobiny cierpliwości i wyrozumiałości nauczenie suni chodzenia na smyczy. [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]Zobacz jaka jest słodka na filmiku :smile:[/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]http://www.youtube.com/watch?v=jKCtRbT6260&feature=player_embedded[/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B] Bajka będzie gotowa do adopcji po sterylizacji. [/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]Warunkiem wydania psa jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]KONTAKT:[/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3]tel. 784 865 822[/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=3][EMAIL="sekredkraj@gmail.com"]sekredkraj@gmail.com[/EMAIL] [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Sunia znajduje się obecnie w Tłuszczu pod Warszawą.[/SIZE] [SIZE=3][B][FONT="]Można ją obejrzeć na żywo po wcześniejszym umówieniu się z nami :smile:[/FONT][/B][/SIZE] [IMG]http://images37.fotosik.pl/496/1012e0baaf79b07emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/515/e59e9c83aec448b1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/357/172d8babff3c7a50med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/515/802097baf4c89c45med.jpg[/IMG] [video=youtube;jKCtRbT6260]http://www.youtube.com/watch?v=jKCtRbT6260&feature=player_embedded[/video] [/CENTER]
-
[CENTER][SIZE=3]Na początku grudnia (2010r) w Jabłonnie pod Warszawą moim oczom ukazał się dość przerażający widok. Stałam jak wryta patrząc na 7 niewielkich psów ganiających się po uliczkach. Biegały z jednej strony jezdni na drugą bawiąc się radośnie. To wprawdzie mała i nie ruchliwa uliczka, ale do dużej i jak najbardziej ruchliwej niestety niedaleko :( Od Pani z kiosku dowiedziałam się, że 200-300m dalej mieszka facet - Pan K., który opiekuje się tymi psami. Facet jest bardzo biedny. Nie ma stałej pracy i chyba czasem lubi zajrzeć do butelki. Sądząc po tym jak psy reagują na jego krzyk możliwe, że miewa też ciężką rękę. Z całą pewnością nie ma pojęcia o wychowaniu psów. On je po prostu zbiera i karmi. Pomaga mu Opieka Społeczna. Czasem też dostaje coś ze schroniska i od ludzi. Na codzień karmi psy gotowanymi łbami ryb z chlebem, które dostaje z pobliskiego supermarketu. Psiaki wyglądają dobrze. Nie są zagłodzone, ale oprócz psów ten człowiek ma jeszcze koty, kury, króliki... i grom wie kogo jeszcze. Mieszka z nimi wszystkimi na małym skrawku ziemi w drewnianej, rozpadającej się szopie. Opieka Społeczna chce go wysiedlić gdzieś 120km dalej, ale on raz się zgadza, a raz kategorycznie odmawia. Nie wiadomo, więc jak będzie. Kłopot w tym, że on zbiera te zwierzaki w niesamowitych ilościach. Sam przyznaje, że miał już 20 psów, ale część zabrało mu schronisko. Więcej o sytuacji zwierzaków Pana K. znajdziesz tutaj (str.13 post 317 i dalej): [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192171-Ciapek-%C5%81atek-i-psiaki-z-Jab%C5%82onny-pod-Warszaw%C4%85/page13[/URL] [IMG]http://images46.fotosik.pl/424/b11eb788cb796a9amed.jpg[/IMG] [/SIZE][SIZE=3] Część zwierzaków podrzucono Panu K. przez ogrodzenie. Kilka psów zabrał z lasu, gdzie ktoś przywiązał je do drzewa. W chwili, gdy poszłyśmy do niego z Elmiką po raz pierwszy miał 7 psów (w tym 3 suczki - jedna to jeszcze 3-5 miesięczny szczeniaczek), 2 kocury (resztę wytruli sąsiedzi), nie znaną liczbę królików i kur. O innych zwierzach nie wiemy, jeśli jeszcze jakieś są. [/SIZE] [SIZE=3] Facet jest wyedukowany pod kątem sterylek i chętnie na takie pozwoli, bo nie chce szczeniaków, jednak oddać swoich zwierzaków nie chce (nawet szczeniorki [/SIZE] [SIZE=3]:( ). Zgodził się na oddanie jednej suczki, bo ta gania mu króliki. [B]Suczka jest młodziutka. Facet mówi, że ma coś między 6-8 miesięcy i na tyle faktycznie wygląda. Śliczna! Podobna po labradora. Cała czarna z brązowymi oczkami. Klapnięte uszka przypominają dwa serduszka. Jest bardzo kochana. Taki pieszczoszek przylepek :) Niestety nie ma pojęcia co to obroża i smycz, a trzymanie jej na smyczy zdecydowanie ją przeraża. [/B][/SIZE] [SIZE=3] [B]Facet znalazł ją przywiązaną sznurem do własnego ogrodzenia :( [IMG]http://images43.fotosik.pl/443/74b74f670c7d7e12med.jpg[/IMG] [/B] Nibylabka została zabrana od Pana K. 12.12.2010 i zawieziona do hoteliku w Tłuszczu. Rozstał się z nią bez większych emocji. Sunia bardzo przeżyła zmianę miejsca pobytu [/SIZE] [SIZE=3]:( [B]Zaczynamy szukać dla niej dobrego domu! [/B][/SIZE] [B][SIZE=3][COLOR=red] [COLOR=blue]Treść ogłoszenia w następnym poście. [/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=3][COLOR=red]Jednocześnie bardzo proszę o wsparcie finansowe na utrzymanie nibylabki w hoteliku (400zł miesięcznie). Będziemy wdzięczne za każdy grosik :modla:[/COLOR][/SIZE] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B]KONTO DLA PODOPIECZNYCH DOMU TYMIANKA[/B] [B][I]Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! 00-367 Warszawa, ul. Kopernika 6/8 [/I]27 1370 1109 0000 1706 4838 7311 [/B][/SIZE] [SIZE=3] [B]w tytule przelewu: [COLOR=red]DLA BAJKI - nibylabki z JABŁONNY [COLOR=blue] [COLOR=green]Natomiast Pan K. chętnie przyjmuje pomoc w postaci karmy dla psów i kotów, suchego chleba, sianka dla królików... i co bądź. Dary można przekazać za moim pośrednictwem (Kociabanda2). Trzeba też pomóc Panu w wysterylizowaniu zwierzaków... Jakieś pomysły? [/COLOR][/COLOR] [/COLOR][/B][/SIZE] [/CENTER] [/CENTER] Filmiki i zdjęcia z podróży do hoteliku: [video=youtube;jKCtRbT6260]http://www.youtube.com/watch?v=jKCtRbT6260[/video] [video=youtube;6tT3nabyNAE]http://www.youtube.com/watch?v=6tT3nabyNAE[/video] [IMG]http://images47.fotosik.pl/462/5c850ce181e700bdmed.jpg[/IMG] [U][IMG]http://images45.fotosik.pl/463/f439b06c0c9dbca1med.jpg[/IMG][/U] [U][IMG]http://images41.fotosik.pl/456/20799b68a9171cefmed.jpg[/IMG][/U] [/CENTER]
-
mała beżowa sunia Lisia, kochana kruszyna MA JUŻ DOM :)
Kociabanda2 replied to marzenawtf's topic in Już w nowym domu
[quote name='kam.']a co do tego gnojka to przylepa niezła z niego jest, ale trochę ogłady by się mu przydało :p dziewczyny kto się bullowatymi na dogo zajmuje?[/QUOTE] tu jest trochę miłośników bullowatych: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196797-SALSA-malutka-amstaffka-ma-super-DT-szuka-DS[/url]- 209 replies
-
Sed znów porzucony! :( PROSIMY o pomoc - szukamy domu dla Seda!
Kociabanda2 replied to mru's topic in Już w nowym domu
Tak wiele jest tych pechowych zwierzaków :( Serce się kroi, że nie wszystkim można pomóc. Mam nadzieję, że Sed jednak znajdzie jeszcze dom... -
Musimy zaczekać na wieści od Marlenki. Mam nadzieję, że będą też foty :) Marlenka będzie obecna dopiero jutro.
-
[quote name='zebrazebra']Cieszę się że Jumbo już bezpieczny i poproszę o pw z kontem, prześlę symboliczny grosik.[/QUOTE] Bardzo dziękujemy!!! :multi: Marlenka we wtorek prześle nr konta na pw :) Przepraszam, że tak długo, ale ja też z neta głównie w pracy korzystam :/
-
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Kociabanda2 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
podrzucę Salsunię -
[quote name='Ninti']A tam, mydło... Największym przysmakiem mojej Gai jest pumex! Żebyście wiedzieli, jak on wspaniale chrzęści w pysku... Mniammm :lol:[/QUOTE] Pumex... :eek2: widzę, że jeszcze wiele przede mną
-
ja nie wiem. Podobno gość nie płaci i zapewne mają chętnego na ten kawałek ziemi... Tak się domyślam, ale nie wiem co tak naprawdę tam się dzieje.
-
ale interwencją na jakiej podstawie? Zwierzaki nie są wychudzone, brudne czy zapchlone. On chyba naprawdę je lubi, choć Czarną wpakował nam do samochodu raczej bez emocji. No i o wychowaniu psów bladego pojęcia na pewno nie ma. Z gorszych warunków jednak nie tak łatwo zwierzaki wyciągnąć jak się jakaś pijaczyna uprze, że nie odda. Myślę, że jedyna szansa to współpracować w tym temacie z tą opieką społeczną. No chyba, że ktoś podejmie się wiercić facetowi dziurę w brzuchu tak długo, aż sam odda. Kłopot tylko w tym, że jak nawet się zgodzi to dokąd je zabrać?? Awaryjnie dla szczeniorki może by się miejsce przez Renatę znalazło, ale co z pozostałymi to nie wiem :( Swoją drogą ciekawe co Opieka społeczna zamierza zrobić z tymi wszystkimi kotami, królikami i kurami. Psy to wiadomo gdzie trafią, ale co z resztą?
-
[quote name='Lulka']a na sterylke sie zgodzi? probowalyscie rozmawiac na ten temat? czy są w ogóle jeszcze miejsca dla innych piesków, bo może trzeba pomysleć nad jakąś interwencją :roll:[/QUOTE] na sterylkę się zgodzi.
-
Postaram się dowiedzieć kiedy ta opieka społeczna planuje nalot. Może wtedy należałoby być na miejscu i wyciągnąć jeszcze kogo się da... Tyle, że ja już tu nic więcej tu nie pomogę :( Nie mam co zrobić z pozostałymi zwierzakami, a mój TZ dostaje już szału, bo jego zdaniem nic innego nie robię tylko "zbawiam świat" i zwierzaki to teraz temat tabu u mnie w domu :/ Będę po cichu (głównie siedząc w pracy) robić bazarki dla Czarnej suni, ogłaszać ją. W miarę możliwości będę zaglądać do Ciapka i mam nadzieję, że uda nam się jakoś tą budę dla niego sklecić. Postaram się dowiedzieć co i jak z tą opieką społeczną. Nie pomogę jednak przy ewentualnym wyciąganiu pozostałych zwierzaków od faceta :( Bardzo mi przykro :(
-
[quote name='Awit']A czemu on tak broni tej szczeniaczki? Co będzie za ileś m-cy, koniecznie trza będzie ją na zabieg oddać.[/QUOTE] bo on z nią śpi i jej nie da... Tyle w tym temacie...
-
Ciapeczka widziałam dziś u nas na osiedlu między 6 a 7 rano, jak mocowaliśmy się z zamarzniętymi drzwiami do samochodu :/ Tak jak napisałam na pierwszej - składam kapitulację :( Z Elą postaramy się o jakąś budę domowej roboty dla Ciapeczka, na ile będziemy mogły, będziemy mu podrzucać jedzenie... nic więcej nie jestem w stanie dla niego zrobić :( Zamykam wątek :( Na miejsce Ciapka do hoteliku pojechała czarna sunia z tego zoo faceta. Ta o której facet mówił, że może ją oddać, bo gania mu króliki. Trzeba mu przyznać, że przynajmniej jest konsekwentny. Bałam się, że jak po nią przyjdziemy to zmieni zdanie, jak to tacy potrafią, ale nie. Tydzień temu mówił, że tylko czarna jest do oddania i zdania nie zmienił. Szczeniorki nie chciał oddać :( Nie dopraszał się też o żadne pieniądze, chętnie natomiast przyjął otwartą karmę od Eli. Wyszło przy okazji, że facet miewa ciężką rękę i kompletnie nie zna się na wychowaniu psów :/ Czarna nigdy chyba nie miała na sobie obroży i ilekroć próbowaliśmy jej obrożę założyć cofała się. No to facet stwierdził, że on to załatwi i zaczął się na nią drzeć, że ma do niego przyjść. Jak psiaki usłyszały, że on się drze to wszystkie z podkulonymi ogonami i brzuchami przy ziemi zaczęły uciekać w kąty :( Czarna oczywiście też uciekała z podkulonym ogonem. Na co facet zaczął w nią rzucać śnieżkami... Kompletny bezsens. W końcu dał się przekonać, że same to załatwimy i przestał drzeć jadaczkę. Psiaki na nasze wołanie zleciały się z powrotem do nóg. No ale z założenim suni obroży nie umiałyśmy sobie poradzić. Przychodziła się głaskać, ale przy każdej próbie założenia obroży czy szelek robiła dwa kroki w tył. Od tyłu też się zajść nie dała, więc nam facet pomógł przytrzymując ją. Bardzo się przestraszyła :( Szybciutko założyliśmy jej szelki i smycz. Natychmiast okazało się, że dla suni to wielki problem, że trzymamy ją na smyczy. Zaczęła się szarpać i przewracać na plecy. Wyciąganie za bramę na siłę. W międzyczasie przez uchyloną bramę dały dyla dwa psiaki. Facet powiedział, że im się dostanie jak wrócą, "bo wiedzą, że nie wolno im wychodzić"... :/ No gościu pojęcia nie ma co robi. Posiedzieliśmy chwilę z sunią już za bramą. Daliśmy trochę jedzenia z aviomarinem. Potem facet wsadził nam ją do samochodu i w drogę. Początkowo strasznie się trzęsła, ale po kilkunastu minutach przytuliła się do mnie i trochę wyluzowała. Całą drogę się głaskałyśmy. Wyglądała trochę przez okno, ziewała, przytulała. Na miejscu zastanawiała się chwilę zanim wysiadła z samochodu, ale wyszła sama i tu zaczął się koszmar :/ Obcy ludzie (my), obce miejsce, szczekające obce psy w hoteliku, i na dokładkę ta nieszczęsna smycz, która nie pozwala uciec. Wyszła do nas Pani Małgosia. Sunia się jej przestraszyła mimo, że Pani Małgosia kucnęła przy niej. Próbowała zagadać. Niestety chyba psie zapachy sprawiły, że sunia za chiny nie chciała zaufać. Stała na sztywnych nogach. Nogi jej się rozjeżdżały na lodzie. Z pyska zaczęła lecieć ślina. Po kilku minutach zaczęła wymiotować (mimo aviomarinu). Pani Małgosia próbowała wziąć ją na ręce, ale i tak nie dało rady. Sunia wierzgała, turlała się, robiła fikołki - wszystko by tylko jej nie dotknąć. Przy tym wszystkim posrała się pod siebie ze strachu :( :( Kurcze no stres potworny jej zafundowałyśmy, ale jakby trafiła do schronu stresowałaby się jeszcze bardziej. Strasznie mi się serce kroiło :( W końcu ja ją przytrzymałam, a Pani Małgosia założyła jej bandaż na pysio i zaniosła na rękach do kojca. Czarna siedzi w kojcu razem z dwoma mniejszymi kundelkami (chłopakiem i dziewczynką). Przyjęły ją grzecznie. Potwornie przerażona była :placz: Z tego wszystkiego całą drogę powrotną ja chorowałam :/ Łeb mnie bolał do samego wieczora :/ Jeśli nikt nie ma nic przeciwko - pieniądze uzbierane na Ciapka przesunę na sunię. Dziś założę jej wątek. [SIZE=3] Ogromne podziękowania dla Eli i jej TZta za transport do Tłuszcza!![/SIZE]
-
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Kociabanda2 replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
No nieźle. Z tymi ocenami wieku przez wetów to są nieraz niezłe rozbieżności... ale żeby aż takie :crazyeye: Wet tymczasowego domu Robinka dawał mu 3 lata. Między 3 a 10 to jednak jest spora różnica... Szok. Ciekawe który jest bliższy prawdy. Cieszę się, że dla Was nie ma to wielkiego znaczenia ile on tak naprawdę ma lat :) -
Lotus - grzeje pupkę w nowym domku!!! :D
Kociabanda2 replied to Kociabanda2's topic in Już w nowym domu
zatem miłego wypoczynku :)