Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. Niestety nowych fotek na razie nie będzie. Pani Agnieszka była u Jumbo w niedzielę, ale nastroje były smutne, bo był weterynarz i stwierdził, że sunia Państwa traci wzrok z powodu cukrzycy :( Dobra wiadomość jest taka, że Państwo postanowili nie oddawać już Jumbo :) Zatem Jumbo ma dom! :multi::multi::multi::multi: Cytuję:[I] rozmawiałam z p Krzysztofem i są zdecydowani, żeby mały został; już jest członkiem rodziny, wiec nikomu go nie oddadzą :)[/I] Chłopaki nadal słabo się dogadują, ale Państwo mają już nr telefonu do Pawła od Mru (behawiorysty) i będą się go radzić jak postępować z Jumbo w ogóle oraz odnośnie pogodzenia Jumbo i jego kolegi :) Od tej chwili zatem Państwo będą finansować sami Jumbo proszą jedynie o pomoc w sfinansowaniu kastracji Jumbo. Dużo pieniędzy schodzi na leczenie cukrzycy suni i bez naszej pomocy długo jeszcze nie uda się Państwu uskładać pieniędzy na kastrację dla Jumbo. Uzbieraliśmy na ten cel 148zł, więc jeśli nikt nie ma nic przeciwko, to ja dziś te pieniądze przeleję do Państwa.
  2. niestety z tego co wiem to lekcja z Pawłem w ten weekend się nie odbyła :( Paweł nie zdążył się doleczyć :(
  3. Mam też radosne nowiny... ale jeszcze poczekam z ogłoszeniem, aż dostanę wieści od Pani Agnieszki po odwiedzinach niedzielnych u Jumbo :)
  4. Jumbo z bazarku jajecznego ma na kastrację 48zł, co razem z wpłatą Wioli daje 148zł :) Czyli tymczasowanie wyszło na 0zł :) a na kastrację niewiele brakuje :) Pani Agnieszka miała być u Jumbo w niedzielę. Liczę więc na jakieś fotki i nowinki :)
  5. [quote name='Dzika_Figa']Brakuje mi czegoś takiego: Oczekiwania " Praca w dynamicznym, różnorodnym zespole (koty, fretki i króliki mile widziani!), przyjazna atmosfera, możliwość rozwijania własnych zainteresowań poprzez pracę. Jego zgodność z innymi zwierzetami jestt wielkim atutem i nalezy ją na każdym kroku podkreślać! E, będziemy go ogłaszać w dziale praca?[/QUOTE] O to to! Też mi tego właśnie brakowało. To duży atut Pucka. Fajne zdjęcia :D
  6. Ogłoszenia: [URL]http://www.adin.pl/ogloszenia/142664.html[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,31055,Lw==.html#[/URL] [URL]http://www.adopcje.org/psy_do_adopcji-7-0-0-2-Mazowieckie.html[/URL] [IMG]http://www.adopcje**********/psy-rasowe-duze-srednie,2/nora-8211-piekna-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego,3282.html#9248[/IMG] [URL]http://www.adopcje**********/psy-rasowe-duze-srednie,2/nora-8211-piekna-sunia-w-typie-owczarka-niemieckiego,3282.html#9248[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/12392555_nora_piekna_sunia_w_typie_owczarka.html[/URL] [URL="http://animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=37237"] [/URL][URL="http://www.cafeanimal.pl/zwierzaki/Nora,65462"][/URL]
  7. [quote name='ELMIKA']dzięki lulka za linka, zadzwoniłam teraz pod ten numer z ogłoszenia i rozmawialam z panią, że może to być jej sunia (poinfrmowałam, że błąka się w parku jabłonowskim i okolicach), ale pani uparła się że ta jej sunia była szara, ta którą ja widziałam była raczej brązowa, bardzo podobna do tej na zdjęciu, no chyba, że ja jestem daltonistką..ale na tym zdj. to ona bardziej brązowa niż szara. W każdym razie jak poszłam wczoraj z żarciem do parku to jej nie spotkałam, a dzisiaj o ironio!jak nic nie miałam to sunia była (na zawołanie wybiegła z parku niestety) Była tak przeraźliwie chuda, że prawie się słaniała!:( Lulka może Fundacja, w której jesteś wolontariuszką mogła by ją przygarnąć tymczasowo (ja zobowiązałabym się do stałej deklaracji), bo jeszcze kilka dni i ta psina zejdzie z głodu!!:(:([/QUOTE] O rany... :( Biedna sunia :( Ta kobieta nawet nie zamierza sprawdzić czy to nie jej pies? Przecież taka mieszanka chyba często się nie zdarza. Mniejsza o kolor, ale chyba warto ruszyć dupę sprawdzić, jeśli się szuka swojego psa...
  8. Mam kolejną porcję informacji z domu Nory: [I]Jeśli chodzi o wyjaśnienie ucieczek Nory, to zaraz po tym jak zrobiliśmy ogrodzenie (a było to w listopadzie 2010) zaczęliśmy wypuszczać ją na podwórko żeby nie musiała przebywać w kojcu. Pod naszą nieobecność niszczyła i gryzła różne rzeczy znajdujące się wokól domu. Po jakimś miesiącu, może półtora udało się jej przeskoczyć przez siatkę. "Przeskoczyć" nie jak koń z rozpędu, ale bardziej wchodziła po niej jak po drabinie, domyślamy się bo siatka była pogięta i zdeformowana. Podnieśliśmy ją - siatkę, w miejscach gdzie znajdowała się na tyle nisko, żeby Nora próbowała po niej wejść i wyskoczyć. Przestała wyskakiwać, zaczęła podkopywać się. Wyszła kilka razy, ale tylko pod naszą nieobecność. Od czasu kiedy jest Figa, ucieczki stały się częstsze. Ostatnia ucieczka była zaraz po porannym spacerze, potem trochę zabawy i śniadanko. Zostawiłam je, żeby poleżaly po jedzonku, tak jak to robiły dotychczas, potem co jakiś czas wyglądałam przez okno czy i gdzie są, ale akurat przegapiłam moment ucieczki.[/I] [I]Dla wyjaśnienia, to nie jest tak, że odstawiliśmy Norę bo jest Figa. Jeśli biegają to obie razem, małą próbuję oswoić, bo pomimo tego że jest u nas już jakis czas, to jest baaaardzo nieufna i boi się ludzi. Figa podejdzie tylko wtedy kiedy jest Nora, do kojca wejdzie tylko z nia itd... Wydaje mi się że więcej czasu spędzam właśnie z Norą, po to żeby ten mały brzdąc zobaczył że nie robię im krzywdy, a wręcz przeciwnie. Więc moim zdaniem to Nora nie jest gorzej traktowana i odsunięta przez nas. Może ona ciągle tęskni za Andrzejem, skoro bardziej przywiązała się do niego, a jeśli go nie ma przez cały dzień, to próbuje uciec i znaleźć swego Pana....[/I] [I]Nie wiem..[/I] [I]Nigdy nie krzyczeliśmy na Norę jak przychodziła - wracała do domu. Biorąc to na zdrowy rozsądek, nie można ją karać za to że wróciła do domu, cieszyliśmy się po powrocie kiedy "uciekła" na 2 dni, ale nie sądzę żeby stwierdziła że takie miłe przyjęcie jej do domu pozwala na kolejne ucieczki. Poprzednim razme kiedy uciekała - sama bez Figi - ani nie krzyczeliśmy ani nie było wielkich entuzjazmów. Poprostu zwyczajnie, tak jakby normalnie podeszła do nas, często było tak że wychodząc z domu widziałam że Nora już leży pod drzwiami domu, więc nie wiedziałam nawet przy wróciłą przec chwilka czy przed 20 minutami...[/I] [I]Jedną małą sarnę nawet złapała..... ale sąsiad na szczeście podbiegł i Nora ją zostawiła, sarna uciekła....a było to dosłownie blisko naszego domu. Nora biegała przed domem, Andrzej wrócił z pracy, wjeżdżał na podwórko, a Norcia wychaczyła otwartą bramę i uciekła, wcześniej musiała już zauważyć te zwierzaczki, bo od razu wiedziała gdzie i po co biec....[/I] [I]Nora i Figa bardzo się lubią, w zasadzie od pierwszego dnia bardzo przypadły sobie do gustu. Bardzo dużo razem się bawią, jedzenie muszą dostawać osobno, bo Figa to głodomór, ciągle by jadła, a zdażyło się, że Nora oddawała jej swoją porcję bez najmniejszego mruknięcia. Była sytuacja kiedy Figa zjadała pierwsza i szybko biegła do miski Nory, a ta odeszła i położyła sie obok, zupełnie pogodzona z tym że może nie mieć za chwilę nic do jedzenia. Oczywiście nie trwało to długo, teraz jedna dostaje w kojcu a druga obok :)[/I] [I]Także Nora wykazuje duży instynkt opiekuńczy. Po tym jak nie było ich dwie doby, a wróciły razem, doszliśmy do wniosku że Nora napewno gdyby była sama przyszła by szybciej, a kiedy była z Figą szły długo, ponieważ, albo:[/I] [I]1.Nora opiekowała się młodszą i wolniejszą i szły w tempie Figi, albo[/I] [I]2.Nora zgubiła ją w pościgu za sarną, a potem długo szukała żeby wrócić razem...[/I] [I]Faktem jest że się chyba przyjaźnią :)[/I] [I]Mam nadzieję, że to co napisałam, może w czymś pomoże..[/I]
  9. [quote name='aganela']jestem na wątku.Nora jest piękna,w jakim ona jest teraz wieku?..tylko z tego co czytam,ktoś musi nauczyć ją trochę dobrych manier...finansowo nie mogę pomóc,mogę porobić ogłoszenia i jak bym zmieniła jej imię Nora brzmi tak zwykle..(wiem,że pewnie na nie reaguje i pamięta,ale w tamtym domu chyba średnio się nią przejmowali,jeśli nie potrafili się nią porządnie zająć)a to taka urodziwa sunia...[/QUOTE] Angelu treść ogłoszenia gotowa, zdjęcia klika stron wcześniej wklejone... Czy teraz mogłabym Cie poprosić o pomoc w ogłaszaniu? Ja dziś jeszcze zrobię kilka ogłoszeń, ale nie wiem jak będę stała z czasem, więc byłabym bardzo wdzięczna :) Oczywiście na wątek wklejamy linki, gdzie ogłoszenie już zrobione cobyśmy się nie dublowały. Ok?
  10. no to jest straszne u nas na tej wsi :( Strasznie dużo psów przez nią przechodzi. Pojawiają się i zaraz znikają... Jakiś czas temu mój TZ spotkał też na naszym osiedlu dużego samca husky w takich szelkach z uchwytem. Mój pies go się bał, więc TZ nie zagadywał nawet do tego psa za bardzo.
  11. [quote name='Aneczka&Sułtan']Kamila, nie warto byłoby w ogłoszeniu dopisać, że Nora ma zapędy uciekinierskie, zatem posesja musi być dobrze zabezpieczona? Chociaż widzę, że kontakt jest na Ciebie więc na pewno o wszystkim poinformujesz zainteresowanych.[/QUOTE] Doszłam do wniosku, że nie ma co o tym pisać, bo każda posesja, na którą przygarnia się jakiegokolwiek psa musi być dobrze zabezpieczona (włącznie z podmurówką), a i tak zawsze się to sprawdza na wizytach przedadopcyjnych. Podobnie jak żadnego adoptowanego psa nie można spuszczać ze smyczy/linki dopóki nie nauczy się go bezwzględnego przychodzenia na wołanie. Także to obejmują standardowe procedury adopcyjne jak do każdego psa :) Dlatego doszłam do wniosku, że nie będę wydłużać ogłoszenia jeszcze o te kwestie tylko będę informować ludzi, że ucieczki Nora już testowała i będę sprawdzać dokładnie ogrodzenia.
  12. dobra skleciłam jakiś tekst: [CENTER][CENTER][B]Nora – piękna i oddana sunia w typie owczarka niemieckiego długowłosego. [/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Nora to piękna suczka w typie owczarka niemieckiego długowłosego. Zdjęcia nie są w stanie oddać całej jej urody. Kiedyś znaleziona w lesie i wyadoptowana, dziś znów szuka domu :( Nora jest bardzo przyjacielskim i kontaktowym psem, który kocha ludzi i bardzo chciałaby ulokować swoje uczucia na stałe… [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Nora ma około 3-4 lata. Jest dość dużym psem o pięknej sylwetce :) Nauczona czystości załatwia swoje potrzeby poza domem/kojcem/podwórkiem. Także kąpiele nie są jej straszne. Nora ma raczej spokojne usposobienie, ale lubi się też bawić i biegać. Potrzebuje dużo ruchu. Nie jest szczekliwa, ani nadpobudliwa. Bardzo lubi głaskanie, przytulanie, szczotkowanie i wszelkie zabawy (zwłaszcza z wodą). Lubi także jeździć samochodem :) Wystarczy otworzyć samochód i sama wskakuje. [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Nora ponad wszystko kocha ludzi! Jest bardzo towarzyska i kontaktowa. Nawet weterynarza znosi jak mało który pies :) Niestety ta wielka miłość i oddanie człowiekowi przejawia się także lękami separacyjnymi co oznacza, że Nora pozostawiona sama w domu potrafi coś zniszczyć. Dlatego powinna być uczona klatkowania lub zamieszkać w domu z dobrze ogrodzonym ogrodem, koniecznie z możliwością wchodzenia do domu, bo Nora bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Ze względu na swoją potrzebę obcowania z człowiekiem i dużą inteligencję, Nora jest idealnym psem dla kogoś, kto będzie chciał chodzić z nią na szkolenia i poświęcać swój czas na aktywną rekreację oraz tresurę z psem. Nora bardzo lubi pracę z człowiekiem (naukę komend) i jest bardzo pojętna :) [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Nadaje się do mieszkania z dziećmi oraz z psem, ale nie bardzo akceptuje inne suczki. [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Jeśli myślisz o adopcji pieska i spodobała Ci się Nora, nie musisz podejmować decyzji od razu. Zachęcamy do poznania Nory osobiście! Wystarczy umówić się z nami [B]:)[/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Nora znajduje się obecnie w Radziejowicach między Mszczonowem a Warszawą. [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana, odrobaczona i w pełni gotowa do adopcji :)[/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER] Kontakt: [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B]608 014 406[/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B]kociabanda2@gmail.com[/B] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Warunkiem wydania psa jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.[/CENTER] [/CENTER]
  13. [quote name='Aneczka&Sułtan']czy jest szansa, że Paweł oceni choć trochę Norę na spotkaniu? Państwo pisali, że chcą tylko spotkania dla małej. Musimy wiedzieć na ile problem da się odkręcić. Bo na chwilę obecną uważam, że mimo urody nory i cudnego charakteru do ludzia będzie ciężko znaleźć jej właścicieli. Ja bym się nie podjęła wiedząc jakie pies ma problemy i nie wiedząc na ile są utrwalone a na ile po prostu dziewucha jest "nieogarnięta" Nie posądzam Państwa o złe intencje. Frustruję się po prostu, że jest pies z problemem, któremu trzeba znaleźć dom a milion bezproblemowców szuka domu.[/QUOTE] Pani Ewelina pisała, że chciałaby aby ta lekcja była także dla Nory, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Tak czy inaczej myślę, że Paweł jak już tam będzie to na pewno poświęci jeszcze kilka chwil by spojrzeć na Norę.
  14. [quote name='Aneczka&Sułtan']ale ja analizuję Norę - stwierdzam, że wieści od właścicieli nie są wymierne bo nie znają swojego psa.[/QUOTE] innych danych nie mamy, więc musimy bazować na tym co mamy, a właściciele może nie znają powodów niektórych zachowań Nory, ale wydaje mi się, że rzetelnie wypełnili zadanie, o które ich poprosiłam i możliwie dokładnie opisali wszystko co zaobserwowali. To, że popełnili wiele błędów w wychowaniu Nory jest oczywiste, bo Nora chodziła na smyczy teraz ciągnie, bo nie ganiała zwierząt, a teraz gania. To nie podlega dyskusji. Mieli jak najlepsze chęci, zabrakło umiejętności. Ważne, że teraz umawiają się z Pawłem na lekcje i chcą nadrobić braki w swojej wiedzy, by wychować lepiej młodą Figę. My natomiast musimy się skupić na Norze.
  15. Aniu my teraz nie analizujemy właścicieli tylko Norę, bo trzeba jej szukać nowego domu i trza wiedzieć o niej jak najwięcej, by znaleźć jej dom, który będzie potrafił się nią zaopiekować :)
  16. to Mru musi się wypowiedzieć. Ja nic nie wiem na temat nowych ogłoszeń Kąska. Może Koosiek mu zrobiła?
  17. [quote name='njangu']Jeszcze jedno. Nóvka nigdy nie zdradzała jakichkolwiek zachowań agresywnych. Nawet gdy nawrzeszczałem na nią, czy skarciłem. Nawet nigdy nie warknęła, nigdy nie pokazała zębów, nie zmarszczyła mordki.[/QUOTE] no na przykładzie opisanych przez Panią wizyt u weta nadal tak jest :) Dla ludzi to mega łagodny pies.
  18. Faktycznie Ty jak z nią biegałeś to też przecież po lasach i nie uciekała gonić zwierzaki. Tu masz rację. Ale bierz pod uwagę, że ona u nas niekoniecznie zachowywała się jeszcze naturalnie. Była u nas tylko miesiąc i dopiero zaczynała się aklimatyzować i nas poznawać. Byliśmy dla niej obcymi ludźmi, a mimo to w naszej obecności była bardzo posłuszna i też mam wrażenie, że trochę zaborcza o kontakt z Tobą, bo mnie olewała. Na pewno nie pokazała nam wtedy jeszcze swoich wszystkich zachowań. Ponadto minęły dwa lata i mogło się wiele zmienić. Dla psa do dużo czasu. Na pewno masz rację co do jej domniemanego instynktu łowieckiego. Faktycznie przecież biegając z Tobą nie uganiała się za sarnami, zającami itp., a przecież nie raz je spotykaliście po drodze. Zupełnie o tym zapomniałam. Jej instynkt nie mógł chyba, aż tak się rozwinąć. Może ona za tymi zwierzakami to tak z nudów zaczęła?? Nie wiem, ale jestem przekonana, że akurat to zachowanie jest do skorygowania, ale jednocześnie uważam, że w tej chwili oddanie jej do domu z kotami, fretkami, królikami jest za dużym ryzykiem. Odnośnie jej ucieczek natomiast możesz mieć rację do momatu pojawienia się Figi, bo wtedy zdarzało jej się uciekać pod nieobecność właścicieli (z tego co zeznawali sąsiedzi to za zwierzakami). Powodem mogły być tak samo lęki separacyjne jak i jakieś tam instynkty łowieckie czy też zwyczajne nudy, bo jak czekała dłużej na powrót Państwa to mogła się po prostu znudzić i dla fanu polecieć za zającem :/ Najpewniej wszystko po trochu. Odkąd jednak jest Figa to Nora ucieka również w obecności Państwa, a to raczej nie da się podpiąć pod lęki separacyjne.
  19. [quote name='Lulka']bo koleżanka mi wczoraj pisała smsa ze pojawil sie na osiedlu (gdzies kolo obi) taki niewielki, pod kolano, laciaty, nieufny psiak. i pytala czy go karmic, bo jak mu sie przyjrzala to wydaje jej sie ze ostatnio mocno schudl i ciekawa jestem czy to mowa o Ciapku...[/QUOTE] bardzo możliwe, że to Ciapek. A kulał na przednią nóżkę? Osiedle koło Obi to nasze, ale on tam się pojawił tylko koczuje od roku :D i nie zauważyłam, żeby schudł, ale też od kilku dni go nie widziałam. Możliwe, że odrobinę zrzucił przez tą cieczkę Miki, bo podobno słabo jadł wtedy.
  20. ona z tą młodą się dogaduje podobno świetnie tylko nie wiem czemu zaczęła tak uciekać. Z tego co Państwo piszą to ona teraz nie nadaje się raczej do domu z kotami i innymi zwierzakami, ale nie wiem jak z innymi psami. Podobno akceptuje psy, a do suk startuje. Ze szczeniorką się bawi, ale ucieka... i nie wiem czy to taki wyraz jakieś jednak nieakceptacji tej młodej z jej strony czy co właściwie. Z Salsą to nieco inna jednak historia, bo ona startuje do wszystkiego poza Bulletem :P i z Salsą to chyba nie ma co się zastanawiać - dla niej najlepszy byłby dom bez zwierząt. A z Norą to tak jakoś nie do końca jest dla mnie jasne czy dobrze, by się czuła z innymi psami pod jednym dachem czy nie, bo taką jaką ją pamiętam to myślę, że spokojnie. Nie jasne jest jednak dla mnie jej obecne zachowanie z tymi ucieczkami.
  21. myślę, że ogłaszać trzeba na całą Polskę, ale jakby trzeba było na jakimś portalu podać woj. to na pewno mazowieckie - Radom
  22. O! Super! Kąsek będzie miał pakiet ogłoszeń :) Dziękujemy!! Nie wiem czy Mru nie ma jakiegoś innego tekstu dla niego, ale jakby co to ja mam taki: __________________________ Dostojny Kąsek czeka na miłość i ciepły kąt. Trafił do przytuliska z wypadku, ale zanim został potrącony błąkał się już jakiś czas w okolicach Warszawy. Był bardzo smutny, wycofany, nieufny... przerażony :( Leżał w przytuliskowej klatce bez ruchu - obojętny, nieobecny... Nie chciał pomocy. Nie chciał już nic... dlatego zapadła decyzja o uśpieniu Kąska. Na szczęście wolontariusze podjęli walkę o niego i nie pomylili się :) Bardzo trudno było Kąskowi zaufać ludziom, ale przełamał się nadspodziewanie szybko! :) Kąsek to piękny pies w typie owczarka niemieckiego. Zdjęcia nie są w stanie oddać całej jego urody. Dostojny, wesoły i oddany każdemu, kto okaże mu serce. Bardzo chciałby ulokować swoje uczucia na stałe, jednak wciąż pozostaje bezdomny… Kąsek uwielbia ludzi, choć początkowo jest trochę nieśmiały. Szczególnie kocha dzieci! :) Dogaduje się także z innymi psami :) Kąsek jest psem czystym - załatwia swoje potrzeby poza kojcem. Jest grzeczny, nie sprawia problemów. Potrzebuje jedynie miłości, spacerów i zainteresowania :) Ten psiak bardzo lubi pracę z człowiekiem (naukę komend), lubi też ruch, ale bez przesady. Jest to spokojny stateczny psiak. W upalne dni uwielbia być polewany wodą z ogrodowego węża :D Kąsek ma około 7-8 lat. Jest w bardzo dobrej kondycji (wyniki krwi dobre), ale wiadomo, że młodszy już nie będzie. Nie nadaje się do mieszkania w budzie na zewnątrz. Potrzebuje domowego ciepła. Jego stawy nie wymagają jeszcze leków, ale tył lekko nie nadąża już za przodem... Kąsek widzi dobrze, jednak praktycznie nic już nie słyszy. Nie przeszkadza mu to w kontaktach z człowiekiem :) Doskonale sobie radzi. Jeśli myślisz o adopcji pieska i spodobał Ci się Kąsek, nie musisz podejmować decyzji od razu. Zachęcamy do poznania Kąska osobiście! Wystarczy umówić się z nami :) Kąsek znajduje się obecnie w Radomiu (oferujemy pomoc w transporcie). Jest zaszczepiony, wykastrowany i w pełni gotowy do adopcji :) Kontakt: 790 102 273 790 102 272 mru.psiaki@gmail.com Warunkiem wydania psa jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. __________________________ a zdjęcia może takie jak dawałam do allegro (trzeba by wybrać, które najlepsze): http://allegro.pl/dostojny-kasek-czeka-na-milosc-i-cieply-kat-i1488476687.html
  23. Ciapek ma się dobrze. Cieczka Mice się skończyła, więc chłopak odpuścił siedzenie pod jej klatką. Klika dni temu byłam niedaleko miejsca, gdzie zaniosłyśmy mu z Elą posłanko pod rampę i się zdenerwowałam, bo posłanka nie znalazłam. Poleciałam do Pani z kiosku na tym terenie, bo ona zawsze zorientowana i okazało się, że jak były te duże wiatry to posłano spod rampy wywiało na środek placu i Ci ludzie zabrali je pod coś tam (nie wiem o czym ona mówiła). Zapytałam czy Ciapek tam z niego korzysta. Powiedziała, że tak, że bardzo je lubi :) Pytałam też czy często tam u nich bywa. Pani powiedziała, że przychodzi tak co drugi dzień. U nas na osiedlu też go widuję regularnie. Chyba u niego wszystko ok :) Odnośnie zaś tego psa podobnego do mojego Fąfla to dawno go nie widziałam. Kilka dni takich było, że się kręcił po osiedlu, a potem jak kamień w wodę... a przynajmniej ja na niego nie trafiam jakoś. Nie wiem co się z nim dzieje. Podobnie nie wiem jak kotka i suka oraz całe reszta gromady u tego faceta... :( :( :(
×
×
  • Create New...