Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. [quote name='Aneczka&Sułtan']Kamila jak sobie radzicie z dzikuskiem, nie pożarł Was jeszcze?[/QUOTE] No powiem tyle, że nie podzielam panującego powszechnie entuzjazmu związanego z tą sytuacją... Przeraża mnie wizja najbliższych dni :(
  2. Noc miałam jak przy małym dziecku... wprawdzie nie wstawałam na karmienie, ale i tak wstawałam co max dwie godziny. Zaraz zadzwonię do pracy, że biorę urlop na żądanie. Za wcześnie, by zostawić go samego w klatce z kotami i psem. Muszę poobserwować. Wybudzony całkowicie był już przed drugą w nocy. Wtedy też sprawdził delikatnie jak wytrzymała jest klatka. Sprawdzał jeszcze kilka razy, tzn. ilekroć zasnęłam i wydawało mu się nikogo nie ma. Wystarczy się jednak poruszyć dając znać, że „jestem tu kurka” i Ciapas przestaje się ruszać w ogóle. Leży, nie rusza, jedynie oczkami czasem łypie. Wygląda jakby się bał drgnąć. Udaje, że go nie ma. Nie je, nie pije, nie sika. Na Fąfla nie reaguje. Na koty warczy, gdy się zbliżają... :( to właściwie jedyne co robi. No mam nadzieję, że z kotami to on jest do pogodzenia, bo ja kotów nie dam sobie pożreć, a te moje to jeszcze głupie nie uciekają przed psem. W końcu nie on pierwszy, a poprzednie były dużo większe od niego. Tyson w nocy usiadł przed klatką tuż przed pysiem Ciapka. Ciapek warczy. Kot siedzi dalej. Ciapek warczy dalej... w końcu odpuścił sobie warczenie i zaczął intensywnie lizać nos. Tak jak napisała Ela, Ciapek ma nowe szeleczki i obróżkę, bo szelki które mieliśmy od Aneczki (o bardzo dużym zakresie regulacji) okazały się mimo wszystko za duże. Ubrałam go w nie jak był jeszcze nieprzytomny, ale bez problemu z nich wyjdzie… Zdjęłam z Ciapka wymiary centymetrem i Elmika z moim TZtem pojechali na zakupy. Wrócili z obróżką i szelkami, ale Ciapek zdążył już dojść do siebie na tyle, że nie dałam rady już mu ich założyć. Leżał odwrócony pupą do mnie, więc chciałam go trochę odwrócić, by mu założyć to wszystko. Zaczęłam od delikatnego głaskania po pleckach. Widzę, że jakoś to znosi, no to delikatnie chwyciłam za kark, by go trochę przesunąć bliżej i wtedy Ciapas zebrał siły i zaczął się miotać usiłując za wszelką cenę sięgnąć ząbkami moją rękę, którą trzymałam go za plecki. Wiem wiem to błąd, ale w tym momencie przytrzymałam go tylko tyle by znaleźć sobie dogodny moment do wycofania się z klatki zanim Ciapek mi się wyrwie i pogalopuje na pokoje. Tyle z tego, że nie dałam się ugryźć. Od razu zadzwoniłam do Pawła. Powiedział, by w tej sytuacji nie próbować więcej. Za późno na założenie mu tych szelek i obroży... i tak nie spodziewamy się, by przez najbliższe dni było możliwe zabranie go na spacer... Masakra. W tym momencie leży, posapuje i warknął... chyba sam do siebie, bo przy klatce nikogo nie ma... Leży z noskiem w kawałku mięska z puszki nawet nie poliże… :( Na wędlinkę z ręki też się nie skusił choć powąchał – zawsze coś…
  3. hycel właśnie przyjechał, a Ciapka ni widu ni słychu... był dziś rano, ale się zmył
  4. No to trzymam kciuki za Frankę, bo to SUPER domek! :D :D
  5. W urzędzie gminy dowiedziałam się, że to oni chcą dziś odłowić Ciapka i odwieść do schroniska w Chrcynnie... Hycel/wet (Szymczyk) ma być około 14tej... Jeśli go złapie to chcemy go od niego przechwycić, bo co innego nam zostało... :( To dziki pies i nie wyobrażam sobie nawet jak przerażony będzie w mieszkaniu na trzecim piętrze... Pojęcia nie mam jak wychodzić z nim na spacery i jeszcze zmusić do sikania na smyczy... Jakbym miała dom z posesją to nie byłoby problemu, bo by siedział sobie na dworze dokąd by się nie ośmielił wejść do domu. Pomalutku by się go oswajało, a w mieszkaniu... Jedyna nadzieja w naszym Fąflu. Może on go przekona, że nie ma się czego bać... Co innego możemy zrobić? Trzeba spróbować, bo co innego zostało??? Jak go nie przechwycimy to go zabiją z łatką rzekomo agresywnego... Ela trzyma rękę na pulsie, gdy ja i mąż jesteśmy w pracy :) Zobaczymy czy ten facet zdoła go złapać. Najlepsze, że mało roztropna Pani w urzędzie podała mi nazwisko i telefon do człowieka, który nasłał na Ciapka tą łapankę :cool3: Słabo? Ochrona danych czy takie tam... a co to? :D
  6. Kurcze ten tytuł wątku jest mylący :( Nora szuka domu!
  7. [quote name='toyota']Kociabando2, chodzi mi o tą Panią z kotami... Mam sukę w typie ON -ka, która ma 2 lata i jest do kotów super przyjacielska. Widziałam na własne oczy. Jest to suka, która mieszka wraz z właścicielem na działkach.Właściciel chce ją oddać, ponieważ nie ma środków do życia, nie ma nawet wody na tej działce. 2 razy w tygodniu wożę wodę oraz suchą karmę i puszki dla suni. Natomiast moja znajoma, która ma jeszcze lepsze serce niż ja, wozi jeszcze jedzenie temu człowiekowi. Jeździmy tam we dwie dla bezpieczeństwa. Sunię dowiozę na własny koszt jeśli chodzi o okolice Warszawy lub podobną odległość.[/QUOTE] Ja z tą kobietą nie mam już kontaktu, a jak ostatnio jej pisałam sms o suczce Tajdze to odpisała, że ma już na oku 7-miesięczną szczeniorkę. Ta sunia ma jakiś wątek i ogłoszenia?
  8. Nikt go nie widział od tamtej pory :(
  9. [SIZE=3]Dom który sprawdzaliśmy w niedzielę - super! Bez mrugnięcia okiem oddalibyśmy tam Norę. Hary to szczęściarz :) Pierwsze spotkanie Nory i Harego też uważam, że poszło nieźle. Wprawdzie doszło do jednego spięcia między nimi, ale poza tym ładnie razem biegali. Jak na dwa dorosłe już psy i pierwsze spotkanie uważam, że poszło nieźle. Niestety Panowie, którzy bardzo dobrze znają swojego psa uważają, że Hary nie był do Nory przekonany i będą szukać dla niego innej koleżanki. Czyli Nora to jeszcze nie TA... :( Szkoda :( Naprawdę fajny domek i Hary też jest super. [B]Nora nadal czeka na dom...[/B] :([/SIZE]
  10. Dziś o 7.15 rano próbowaliśmy łapać Ciapka na sedalin. Niestety jakoś nie bardzo to na niego podziałało. Na dodatek zorientował się, że go obserwujemy i w końcu po godzinie (żel ma działać po 15-30min.) od podania środka straciliśmy go z oczu :( :( :( :(
  11. Wczoraj wieczorem od Pań ze sklepiku doszła nas wiadomość, że w poniedziałek Ciapka/Łatka chcą odstrzelić i uśpić. Panie twierdzą, że ktoś z osiedla załatwił prywatnie weta, który miałby to zrobić. Nie wiemy kto i co i jak dokładnie. Wiemy tylko, że ten ktoś nakłamał, że Ciapek rzekomo zaatakował dziecko co jest kompletną [B]bzdurą[/B], bo ten pies jest mega łagodny. Boi się ludzi i dzieci i do nikogo się nie zbliża. Nawet jak go próbowaliśmy łapać i z pewnością czuł się zagrożony - nawet nie pokazał zębów!! Za to jest bardzo szybki i płochliwy - z pewnością nikt nie zdołał się do niego zbliżyć. Ktoś jednak nakłamał by się go pozbyć (zapewne jedna z tych osób, którym przeszkadza kogut co rano pieje, jaskółki co bezczelnie sobie latają, itp. itd.....) Nie wiem czy to faktycznie jakiś niespełna rozumu weterynarz prywatnie przyjedzie do niego strzelać (w takim wypadku musiałby zaryzykować utratą prawa do wykonywania zawodu), czy ta plotka wynika z ludzkiej nieznajomości przepisów i w rzeczywistości idzie to normalnym torem przez gminę, hycla, 15-dniową kwarantannę... i schronisko w Chrcynnie lub uśpienie... :( W sobotę nie sposób się tego dowiedzieć. Powiadomiłam Fundację z Modlińskiej. Dodzwoniłam się do dr Kosackiego, ale ten powiedział, że on od dwóch lat nie ma podpisanej z gminą umowy i że to dr Szymczyk teraz się zajmuje wyłapywaniem psów na terenie Jabłonny. Do tego drugiego nie ma na necie telefonu komórkowego, a stacjonarny w lecznicy (Płońsk) nie odpowiada. W poniedziałek będę jeszcze dzwonić do gminy i do tego Szymczyka, ale wątpię by udało mi się ich przekonać, że w rzeczywistości Ciapek nikomu nie zagraża, a ta/ten wyw...ka kłamie :angryy: Nie wiem co robić :-(
  12. [quote name='Kociabanda2']sms poszedł. Podałam telefon i maila z pierwszej strony z ogłoszenia.[/QUOTE] Pani odpisała, że jednak szuka suni...
  13. Napisałam sms-a do Pani. Podałam nr tel. z pierwszej strony. Pani już ma na oku jakąś siedmiomiesięczną sunię, ale może jeszcze się namyśli.
  14. Numeranty :D :D Dobrze, że Salsa dzikowi raczyła odpuścić :P a Bullet...:turn-l::eek2:
  15. [CENTER][SIZE=4][SIZE=6][B][COLOR=red]PLAKACIK!![/COLOR][/B][/SIZE] [URL]http://www.sendspace.pl/file/4a20d639d506bc9d9fd3b95[/URL] Bardzo proszę wszystkie Ciotki i Wujków (zwłaszcza tych mieszkających w mazowieckim) o rozwieszenie choć kilku plakacików Nory w swoich okolicach [/SIZE] [SIZE=4]:) [/SIZE] [/CENTER]
  16. [quote name='Florentynka']Wiesz....ostatnio rozmawiałam o tym z Dorotą , że najwięcej mamy zdjęć psich odbytów, za przeproszeniem.[/QUOTE] Znaczy, że mój avatar Ci się nie podoba? :D
  17. O rany trochę późno z tą Tajgą mówicie, ale napiszę jeszcze Pani sms-a. Kontakt do Tajgi jak w pierwszym poście, tak?
×
×
  • Create New...