Jump to content
Dogomania

Kociabanda2

Members
  • Posts

    8278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kociabanda2

  1. Ania daj te foty jeszcze do mnie :) (na gmaila) i link do tego allegro albo tekst jaki proponujesz, to zrobię ten plakacik. Przynajmniej na razie nikt mi w pracy nad głową nie sterczy, więc może dziś zdążę :)
  2. ale on ma słodkie te pejsy w uszach :lol:
  3. Śliczny!!!!!!!! :loveu: Dziękujemy za relację i zdjecia :multi: Chętnie zobaczymy jeszcze jak będzie wolna chwilka ;)
  4. [quote name='Neris']Zepsuł mi się aparat, komórką zdjęcia wychodzą nie za ciekawe... Maksio ułożył się prosto pod słońce, nie wiem jak to znosił, bo mrużył oczy ale twardo siedział. [/QUOTE] Dzięki za fotę :) Dobra i taka z komórki :) Kochany Maksio :loveu: Mam nadzieję, że go to nie boli, ale wygląda na szczęśliwego leżąc tak sobie na słoneczku :)
  5. [quote name='Odi']Najlepiej by było, gdyby pierwszy post był przepisany na Ciebie Neris i w tej sprawie możesz napisać do moderatora prośbę. Można też rozważyć zbieranie forsy dla Maksia jedynie na konto Neris, ale to już Ty Neris musisz sama zadecydować, czy Ci to odpowiada.[/QUOTE] Może tak byłoby prościej, bo faktycznie w finansach to tu nic nie wiadomo :( Mru już dwa razy przepisała na mnie swój wątek tak bym mogła wprowadzać zmiany na pierwszej, więc na pewno da się to zrobić.
  6. [quote name='tripti']zapiszę się tu narazie, bo z ploteczek wiem, że tu dużo osób kotolubnych, a my mamy pierwszego koteczka (na dt) i trzy psy. Ma ktoś może jakieś doświadczenia jak oswoić psa z kotkiem? ze strony kotka jest wszystko w porządku, gorzej z jednym psem, który nie jest agresywny, ale ma psie adhd i tym właśnie straszy kociaczka... z jednym psem żadnego problemu nie ma, z drugim jest dziwnie spokojnie tylko obserwuje trzymany na smyczy, kotek też się go nie boi, ale właśnie ten trzeci, po którym się tego nie spodziewałam szaleje...[/QUOTE] Czy ktoś mógłby podpowiedzieć coś Tripti, np. na pw? Ja już napisałam co wiedziałam, ale od strony psa to nie bardzo wiem co podpowiedzieć. Pod moim dachem zawsze były takie psiuny co koty lubią...
  7. Przy okazji dowiedziałyśmy się, co się stało z pozostałymi psiakami spod mleczarni, z którymi podobno kiedyś chadzał Ciapek. Otórz jak głosi pogłoska, ktoś kto je kiedyś dokarmiał tego zaprzestał i psiaki zaczęły "polować"... Rzekomo na terenie pałacu PAN usiłowały zagryść sarnę. Jej płacz ktoś usłyszał i w wyniku interwencji psy zostały odstrzelone... Nie wiem ile w tym prawy, ale faktem jest, że tamtych psów z Modlińskiej już daaawno nie widziałam :(
  8. [quote name='Kociabanda2']Kurcze w ten weekend nie wybiorę się do schroniska w Józefowie :-( Ani Ania ani Kakadu nie mogą jechać, a ja chyba właśnie nabawiłam się jakiegoś zapalenia zatok czy czegoś takiego :-( Boli jak cholera :/ Zaraz po pracy pędzę do lekarza. Już do czterech dni mnie tak pobolewało, ale dziś to już przegięcie. Dłużej nie wytrzymam :-( Muszę iść z tym do lekarza i pewnie posiedzieć w cieple przynajmniej przez weekend jak nie dłużej. W sprawie Ciapka napisałam jednak do wszystkich wolontariuszy w Józefowie. Mam nadzieję, że jeśli on tam jest to ktoś z nich będzie go pamiętał i da nam znać.[/QUOTE] A jednak wybrałyśmy się z Anią w niedzielę do Józefowa :) Zapalenie zatok opanowane. Dostałam stertę leków do łykania i jest już lepiej. W Józefowie Ciapka nie ma. Wyprowadziłyśmy na spacer dwa inne pieski. Pani dyrektor powiedziała, że ona ogólnie od mieszkańców nie przyjmuje psów. Tylko z interwencji. W niedzielę wieczorem jednak okazało się, że Ciapek był widziany u nas na osiedlu w nocy! :crazyeye: Tylko raz jakoś w ostatni weekend, ale był! :multi: Sąsiad jest pewny, że to był on :) Czyli Ciapek żyje :) Może faktycznie poszedł, gdzieś za cieczką i może niedługo wróci :) Ja z psem od czasu do czasu robię dłuższe spacery szukając Ciapka. Sąsiedzi i Panie ze sklepiku też są wyczulone i skanują otoczenie :) Nie wiem, gdzie on się kitra, ale najważniejsze, że jest cały :)
  9. [quote name='Ania W']A to nasza "dzikuska" Inka. Jest ulubienicą mały kotów...z wzajemnością.;) Ech...żeby jeszcze tylko bardziej przekonała się do ludzi ... [/QUOTE] bardzo podobna do Ciapka z mojego osiedla... też dzikuska :) Ciapek niestety gdzieś zaginął i nie możemy go znaleźć, a właśnie miał iść do hoteliku... :(
  10. Kurcze w ten weekend nie wybiorę się do schroniska w Józefowie :( Ani Ania ani Kakadu nie mogą jechać, a ja chyba właśnie nabawiłam się jakiegoś zapalenia zatok czy czegoś takiego :( Boli jak cholera :/ Zaraz po pracy pędzę do lekarza. Już do czterech dni mnie tak pobolewało, ale dziś to już przegięcie. Dłużej nie wytrzymam :( Muszę iść z tym do lekarza i pewnie posiedzieć w cieple przynajmniej przez weekend jak nie dłużej. W sprawie Ciapka napisałam jednak do wszystkich wolontariuszy w Józefowie. Mam nadzieję, że jeśli on tam jest to ktoś z nich będzie go pamiętał i da nam znać.
  11. ja nadal trzymam kciuki :)
  12. [quote name='Fela']Fleszem nie błyskamy broń boże. On ma jakiś niesamiwty lęk z tym aparatem. Nie ważne, mały, duży, aparat czy kamera. Próbujemy odwracać uwagę, albo ostwajać z odgłosem migawki, to wszystko na daremno. Jak tylko wyczuje (nawet nie zobaczy) aparat, zaraz uszy po sobie. A nie jest brzydki. Ma piękną błyszczącą sierść - taką trochę karakułową. I śliczne wyłupiaste ślpka ;-)[/QUOTE] hmm... no dobra, ale w cyfrówkach da się wyłączyć dźwięk i robić zdjęcia bez żadnych odgłosów. Może mu kurde trzaskać te foty z ukrycia żeby się nie zorientował? :eviltong:
  13. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Kociabanda- są twoje wpłaty- jedna z nickiem, a ta pierwsza wpłynęła z imienia i nazwiska- była juz podawana na wątku.[/QUOTE] ok :) Dzięki
  14. jest obok osiedla opuszczona działka, ale poza dużą ilością wysokich roślin nic na niej nie ma. Sprawdzałam ją z Fąflem kilkakrotnie (na tyle na ile można ją sprawdzić) po tym jak Ciapek zniknął. Nie spotkałam go tam, a teraz ktoś tą działkę ogrodził i nie da się już tamtędy przejść :( Jest też druga opuszczona działka, z drugiej strony osiedla. Tam stoją jakieś komórki itp. itd. ale tamtędy chodzi codziennie dużo ludzi od autobusu. Bywam i tam jak jestem na spacerze z psem. Myślę jednak, że gdyby nawet schronił się w jakimś takim miejscu przed chłodem to i tak by wracał na osiedle zjeść. Tu wiele osób go dokarmiało - dlatego pewnie z tak wielkim uporem trzymał się tego osiedla przez więcej jak miesiąc. Dokarmiały go między innymi panie ze sklepiku. One bardzo się o niego martwią. Co jakiś czas wpadam do nich zapytać czy nie przyszedł choć na chwilę po jedzonko, ale nie :(
  15. codziennie jadąc do pracy i z pracy, no i na spacerach z psem rozglądamy się za Ciapkiem, ale rozpłynął się chłopak jak kamfora... :(
  16. pracę?? Wow! Pojęcia nie mam co Wy tam kombinujecie :D ale trzymam kciuki by Kąskowi było lepiej! :loveu:
  17. :( Szkoda Piąteczka... :( ale lepiej, że takie kwiatki wyszły teraz niż po adopcji... Cóż... Nakręcimy więc dwa filmiki.
  18. Poszło :) Pieniążki powinny dojść szybko, bo z obu stron konto w mBanku.
  19. [quote name='Neris']Ja nie mam tutaj głosu decydującego, ale myślę, że niestety Maksiowi przyda się każda kasa, bo przecież trzeci zabieg nas czeka, [B]a w ogóle nie wiadomo ile Maksio ma pieniędzy[/B].[/QUOTE] No właśnie stąd moje pytanie. Pierwsza strona jak mi się wydaje nie jest uaktualniana i nie jestem w stanie się zorientować ani ile Maksio ma obecnie kaski, ani ile jeszcze jej potrzebuje... W postach widziałam kilka wpłat, więc zaczęłam się zastanawiać czy Maksio potrzebuje jeszcze tyle ile uzbierało się na bazarku. Stąd moje pytanie. Ale ok. Kolejny zabieg pewnie też zakosztuje i zapewne, aż tyle Maksio w skarpecie nie chowa, więc przelewam całe 405zł :) Tak na marginesie jednak: bardzo proszę uzupełniajcie pierwszą stronę tak, by wszyscy mieli jasność co do sytuacji finansowej Maksia.
  20. Zdecydowanie on potrzebuje więcej czasu, by przywyknąć do swojej nowej sytuacji. Jacy Ci "ludzie" nie byli on i tak na pewno do nich tęskni. Innego życia przecież jeszcze nie zna. Myślę, że kilka dni powyje i przestanie. Rybko próbuj może odciągać jakoś jego uwagę jak zaczyna wyć...
  21. dziewczyny ja tak tylko ostrzegawczo w sprawie kotków... Zobaczcie ten wątek na miau: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=117931[/URL] Na wątku jest jeszcze jedna osoba z tych samych okolic, która znalazła koteczkę w takim samym stanie :( Wygląda na to, że w pobliżu Warszawy grasuje jakiś obrzydliwy i bardzo okrutny zboczeniec :( Proszę, bądźcie czujne wydając zwłaszcza małe kociaki.
  22. [URL]http://aukcjezwierzat.pl/aukcja12003_wesoly-dybuk-w-typie-amstaffa.html[/URL] [URL]http://www.bazarek.biz/index.php?p=ogloszenia3&id_kategoria0=6&id_kategoria1=48&id_ogloszenie=19712&id_pokoj=0[/URL] [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Dybuk,24646[/URL] [URL]http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/6407/wesoly_dybuk_w_typie_amstaffa.php[/URL] [URL]http://www.drobne.pl/detail.php?id=30089[/URL] [URL]http://www.drobne.centrumofert.pl/index.php?a=os1&id=151837[/URL]
×
×
  • Create New...