Jump to content
Dogomania

NatiiMar

Members
  • Posts

    1960
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NatiiMar

  1. Do ulotki na chwilę obecną nic nowego nie wniosę. Kombinuje nad przemówieniem,tóre zainteresowałoby młodzież w szkołach...
  2. Trzeba by opłacić domenę chyba,żeby zrobić stronę www... nie wiem,nie bardzo się znam na tym;/ Co do szczeniaków,może w schronisku będa jakieś.Jesli nie to popytam znajomych,może ktoś ma akurat szczeniaczki i wypożyczy na jeden dzień:) Nie wiem jeszcze kiedy zebranie,myśle,że w połowie lutego. Oj,żeby to wszystko wypaliło....
  3. Spot robi mój dobry znajomy,ja pokrywam koszty paliwa-bo trzeba dojechać tu i tam. No i jeśli coś weźmie za to to z własnej kieszeni dam... Chętnych do zrobienia strony nie ma:( a czasu coraz mniej. Niedługo spotkanie Zarządu,co ja im zaprezentuję?:placz:
  4. W tym wypadku problem polegał na tym,że ten pies nie miał właściciela. Stojąc przemarznięta na ciemnej ulicy,nie umiałam wymyślec nic sensownego. Proprosiłam o pomoc instytucję,której człowiek powinien ufać. Policja powinna kojarzyć się z chęcią pomocy,zaufaniem,miejscem,gdzie zawsze można wejść i poprosić o pomoc. A jest zupełnie odwrotnie,bo "oni nie są od wyłapywania psów"... Truno mi sobie wyobrazic osobę,która panicznie boi się psów,ma chorobliwą fobię i spotyka na swojej drodze wolno biegającego psa,nie musi być wcale duży i groźny. Dla osoby z fobią nawet pudel będzie zagrożeniem. Taka osoba sięga po telefon,dzwoni na policję błagając o pomoc. Wokół nie ma ludzi,sklepy pozamykane,nie ma się gdzie schronić. Pies się zbliża i choć nie jest groźny,ta osoba ma wrażenie,że zaraz ją zje...odbiera dyżuny i informuje ją,że nie sa od wyłapywania psów...nie wiem co o tym sądzić. Kiedyś chciałam wstąpić do policji...
  5. [quote name='Kisses_xox']Ale super! A w jakiej okolicy szukacie szczeniaków? Są jakies konkretne wymagania? Gdzie bylaby puszczana ta reklama? Gdzieś tu u mnie,bo tutaj będzie kręcony film. Chodzi o dwa (przepraszam za wyrażenie) bylejakie szczeniaki. Jedna ze scen będzie pokazywała handlarza na ulicy,który w kartonie ma śliczne pieski. I teraz decyzja-kupić czy nie? No i tak dalej. A chcielibyśmy,żeby spot trafił do telewizji publicznej.Jeśli się nie uda to wciśniemy go w internet:) No ale potrzebujemy stronkę www...:placz: angelika,pomyłs dobry,ale...funduszy brak:(
  6. Kontaktowałam się w sprawie kampanii z fundacja Animals i czekam na odzew. Wiem już jaki będzie scenariusz spotu reklamowego. Rozmawiałam już na ten temat z filmowcem. Mamy aktorów i miejsce,ale...potrzebne nam do filmu dwa szczeniaki,a w poblizu jakiejkolwiek hodowli brak. No ale coś wymyślimy. Co do ulotki,jest niezła. Nawet pierwsza fotka przemawia do rozsądku,ale faktycznie możnaby ja podreperowac. Ale jest ok jak na pośpiesznie zrobioną:) Dzięki i czekam na dalsze pomysły:) Może fundacja rzuci ciekawym pomysłem...aha,a jak ktoś z was ma dobry kontakt z mediami,to można im dać znać. Po bliższe informacje zapraszam na gg 9976278 lub na priv. Pozdrawiam.
  7. Najgorsze jest to,że jak człowiekowi się w mózgownicy zakorzeni jakiś stereotyp,to widłami nie wyciągniesz....wiem coś o tym...
  8. Kochana załozycielko tematu. My tu na dogomanii właśnie szykujemy sie do przeprowadzenia ogólnopolskiej kampanii pod tytułem "Zanim kupisz psa". Chcemy dotrzec do ludzi,którzy kompletnie nie przemyśleli decyzji wziecia na siebie obowiązku jakim jest opieka nad ŻYWYM STWORZENIEM. Masz już psy,więc powinnaś wiedzieć,że nie są to zabawki,co z reszta sama stwierdziłać. Mniemam więc,że jakieś tam poczucie odpowiedzialności posiadasz. Masz psa ze schroniska,to cudownie! Dałaś szansę pieskowi,który został skrzywdzony i porzucony. Myślę,że skoro wraz z rodziną planujesz kupno kolejnego psa,to posiadasz na to odpowiednie warunki. Świetnie,to znaczy,że Twoje psy mają się dobrze. Więc może pomyśl innymi kategoriami. Może spróbuj robić ze swoimi dwoma psami,żeczy jakich dotąd nie robiłaś. Próbowałaś kiedyś ćwiczyć ze swoim amstaffem friesbee? To sport z reguły dla borderów,ale każdy pies może spróbować. A może spróbujesz ze spanielką dog dancingu? Szkolenie klikerowe może przynieść Wam dużo radości i zabierze sporo czasu,którego z pewnością posiadasz dużo,bo wiadomo-szczeniak = pochłonięcie czasu. Ze szczeniakiem można ćwiczyć fajne rzeczy,ale z psem dorosłym ćwiczy się lepiej. Nie rozprasza się tak szybko,wiesz co lubi. A jaka radocha jak na osiedlu można pokazać cwaniaczkom co pies potrafi! Spróbuj na początek poćwiczyć ze spanielką jakieś śmieszne sztuczki. Wiesz,że psa można nauczyć przynoszenia gazety,gaszenia światła,czy zasłaniania oczu? Naprawdę z psem można ćwiczyć fajne rzeczy. Więc może zamiast inwestować czas i pieniądze w nowego psa,to może pomyslisz nad ćwiczeniami z tymi,które juz masz? Nie zaszkodzi spróbować. Powodzenia!
  9. [quote name='Kisses_xox'] Właśnie mi do głowy wpadło, że można zrobić stronę internetową o tej całej akcji i adres zamieścić na ulotce :cool3:[/quote] No kisses,genialne! Kurcze,ja nie wiem gdzieście się chowali tyle czasu z takimi pomysłami! Tylko...hmmm...kto,że tak powiem,zrobi stronkę? Bo ja jestem totalnie antytechniczna....
  10. Sprzedam szczeniaki (04.02.2009.) Sprzedam: Zwierzęta Sprzedam szczeniaki 4 tygodniowe(3 suczki) Mnie też opadły...takie ogłoszenie widnieje na słupach mojego miasta...i jak wytłumaczyć ludziom,że pi pierwsze-nie rozmnażaj,a po drugie-czterotygodniowe???!!! Kto chce numer do tej pani? :mad:
  11. [quote name='Kisses_xox']:evil_lol: (co Ty brałaś? :eviltong:) [/quote] Nie pytaj:p To wrzuć tutaj. Ja zaraz znikam,bo brat twierdzi,że potrzebuje komputer do nauki...wredne stworzenie.. Będę jutro,może dostanę cynk od kierownika schroniska kiedy jest to spotkanie Zarządu,to dam Wam znać no i ogólnie może w nocy wpadnę na jakiś kolejny "genialny" pomysł... No to jeszcze raz dzięki i do napisania:)
  12. [quote name='WŁADCZYNI'] NatiiMar a jakby to była inna rasa to hulaj dusza piekła nie ma? Pit nie znaczy morderca, ani że pożre psa ktorego prowadzisz. ;) Zrób aferę policji, jak nie ma SM to poproś aby powiedzieli kto ma reagować. Domagaj się interwencji jeżeli to ich obowiązek. Ostatecznie proś o imię i nazwisko i zgłaszaj do ich przełożonych:diabloti: WŁADCZYNI,nigdy w życiu nie twierdziłam,że pity czy staffiki to urodzeni mordercy,których należy omijać szerokim łukiem. Gdyby to był zwykły szary Burek,czy potężny wodołaz,to moja reakcja byłaby identyczna. A tę sukę mimo strachu wzięłam do domu,zamknęłam w piwnicy,żeby mi kota nie zjadła (a okazało się rankiem,że ma go totalnie gdzieś),nakarmiłam i sprawa potoczyła się dalej rankiem dnia następnego. Lubię każdego psa,obojętnie jak wygląda,ile ma łap,w jakim jest wieku,czy rasowy ,czy nie. Jesli jest potrzeba,to pomagam ( w miare własnych możliwości,a możliwości mam niewielkie:( ). A tego wieczoru na policje dzwoniłam raz jeszcze. Pan policjant kazał mi sie uspokoić (fakt,byłam lekko zdenerwowana) i powiedział,że w tej chwili ważniejsza jest interwencja w domu,gdzie bite są dzieci. I dodał po chwili "No chyba mam rację,że bite dzieci,które boją się ojca są ważniejsz?" hmm,no cóż... A oto ta piekna sunia,o którą poszło. Na pierwszy rzut oka,zdrowa i ładna. Ale miała rany na łapach i stare blizny na głowie oraz wyciągniete sutki. Może niedawno karmiła... http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/IM000412.jpg http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/amstaffka.jpg http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/IM000417.jpg Stojąc i czekając na policję,obserwowałam tę suńkę. Ona była tak strasznie spragniona kontaktu z człowiekiem,że chciała na mnie wchodzić,wciskała wielki łop w moją dłoń i patrzyła takimi oczami,że....:( a potem zasnęła na stojąco!!! Była totalnie wycieńczona. U mnie dostała ciepłą zupę i zasnęła w piwnicy na legowisku mojej jamniczki (które z resztą ta ze złości potem pogryzła) i wstała dopiero następnego dnia przed południem...nie wiem co stało sie z nią później...
  13. No muuka,Ty to masz łeb:) Racja,ja osobiście wywalam wszystko,co zostanie mi wręczone na ulicy (a może czasem to błąd...) Ok,to zrobimy tak: jako,że mozemy dowolnie operować czasem kampanii,bo nic nas nie ogranicza,to czekam na wasze pomysły i opinie. Krótko,zwięźle i na temat. Ulotkę jaką dostałam w schronisku wszyscy widzieli,więc można sie tym podeprzeć i ewentualnie zmienić,dodac,odjąć,pomnozyć,uciąć,naciąć...itp:) W najbliższym czasie będę na spotkaniu Zarzadu TOZu (zostałam zaproszona jako gość...wow,wow:) ) i fajnie by było już coś pokazac.Nie wiem kiedy będzie to spotkanie,będzię się w tej sprawie kontaktował ze mną pan Zębala. Wspólnie z kolegą nakręcimy także krótki spot,który (mam nadzieję) uda nam się wepchnąć do telewizji. Poruszę także prasę i jeśli macie kontakty z jakimikolwiek dziennikarzami,to nie krępujcie się:) Chcemy,aby o akcji usłyszała cała Unia...no wiem,przegięłam;) Cała Polska! I powtórzę za Kondradem "Chcecie tego? Zmieńmy to razem!" O kurcze...ale się nakręciłam... ach te leki przeciwmigrenowe:razz: Dobra,to ja czekam na propozycje. Dziękuję serdecznie za pomoc:)
  14. Wybaczcie,dziś nie napiszę...migrena:placz: Biorę aspirynę i idę do ciemnego pokoju. Wybaczcie,że to wszystko tak przeciagam...czasem czuję się jak stara babcia,która ciągle niedomaga..:( Jutro wieczorem z pewnościa wszystko będzie gotowe. Pozdrawiam.
  15. No niestety...ja cenię prace Policji i powiem,że kiedyś chciałam nawet wstąpić do Firmy (zdrowie nie to:cool3:). Jednak czasem irytuja mnie ich niezrozumiałe zachowania. Kiedy dzwonię,żeby poinformować o biegającym amstaffie,który co prawda wobec mnie groźny nie jest,ale...,to słyszę nic innego jak: "Policja nie jest od wyłapywania psów". I na tym sie kończy. A Straży Miejskiej w moim "mieście" nie ma,tak więc radź sobie człowieku sam,a najlepiej daj sie pogryźć i to tak dtokliwie,to może MOOOOŻE ktos się tym zajmie... Pozdrawiam.
  16. Mam lepszy pomysł! Właściwie to nie ja,ale pomysł jest:eviltong: Napiszę tutaj na forum treść tych ulotek i po prostu będzie można je zrobić w dowolnej formie,jak komu pasuje i w dowolnej ilości. Tak chyba będzie szybciej niż pocztą,jak uważacie? Postaram się napisać je jeszcze dzisiaj...
  17. [quote name='prittstick']ja nie mowiłam presonalnie do Ciebie, tylk ogólnie ze nie rozumiem idei rzmnazania suki raz. dobrze, że chcesz kupic z rdowodem. a bordery sa coraz bardziej popularne i moda na nie niestety powoli napływa. juz troche bezpapierowych, tz mocno zinbredowanych miotow bylo. wiec nie radze. bardzo dobrze, ze bedzie pracowal. moj tez pracuje, bynajmniej nie przy owcach, ale pracuje. po to bordery sa, zeby pracowac a nie tylko swiecic tylkiem na wystawach.[/quote] Masz bordera? Może jakis funklubik? :) Kocham te psy,stworzone do pracy. Mam zamiar ćwiczyć friesbee,obedience i może flayball,jeśli wykombinuje maszynkę:) A co do przerasowienia,to faktycznie koty też cierpią. Każde przerasowione zwierzę,które stało się ofiarą ludzi dążących do ideału cierpi.Niektóre bardzo:(
  18. Prittstick,nie mam zamiaru mnożyć swojego psa,o czym już wczesniej pisałam. Nie chcę znowu polecieć na kasie....Poza tym wymaga to za dużo wysiłku. I wczesniej także wspomniałam o tym,że jedyna nadzieją jest fakt,że bordery jeszcze tak popularne nie są. Nie wiem jak prędko uda mi się kupić bordera,póki co nie mogę mieć psa (zbyt napięty plan zajęć,a jeszcze szkolę kilka innych psów). Pewnie kupię hodowlanego,bo jeszcze nie spotkałam się z rozmnażanymi borderami bez rodowodów. No chyba,że mało wiem. Ale wiem jedno,mój pies będzie bardzo intensywnie pracował. Po to własnie wybrałam taką rasę. Mam nadzieję,że te przerasowienia prędko się skończą. A i jeszcze jedno...niech już się kończy ta durna moda obcinania psom uszu i ogonów. Przepisy,przepisami,a ludzie dalej robią swoje,bo...wystawy...brrr!!!
  19. Gdy moja jamniczka umierała cierpiąc przy tym okropne męki,wetrynarz podszedł do niej,aby dać zastrzyk usypiający. Ja głaskałam ją po główce. Dureń złapał ją tak niefortunnie,że zabolało jeszcze bardziej,wtedy złapała w bólu i panice moją rękę. Gipsu nie chciałam,choć chirurg mnie namawiał,ale od października 2007 roku,kiedy to się stało,do samej matury,czyli do maja nosiłam opaske uciskową na poprzestawiane stawy paliczków. Ugryzła mnie przez koc,na którym leżała. Do dziś wyczuwam zmianę pogody,a ręka boli potwornie przy napisaniu ręcznie kartki zeszytu...no cóż,obrażenia mówią same za siebie. Albo jestem delikatną panieniką,która dłoniusie ma delikateńkie,albo ten pies miał po prostu potęznie mocny uścisk. No ale skoro radzą sobie z dzikami... Zeszliśmy z tematu głównego. Poraz enty potwierdzę to,co większość napisała. KAŻDY pies ma być pilnowana,bez względu na wielkość,rasę,kolor,czy Bóg wie co jeszcze. Pozdrawiam.
  20. Koleżanko jak już. Stosuje sie także kilogramy,odsyłam do zapoznania się ze szkoła Center Oficer Dogs,gdzie trenuje się psy bojowe. Tam własnie robi sie pomiary,między innymi podane na filmie. Poza tym w każdej bujdzie jest częśc prawdy. Kiedyś mówiono,że jak pies je surowe mięso,to jest agresywny. Kilka osób wyśmiało ten mit,a okazało się,że nie słusznie. Bo wiadomo-białko to energia,a zamknieta w czterech metrach energia to siła,a niewykorzystana siła to agresja. Teraz ludzie mówią,że pitbull ma trzy tony ścisku. Pewna prawda w tym jest,może nie trzy tony,ale pół być może... Co do wypowiedzi aaanna,no cóż. Kolejna osoba,która padła ofiara medialnej afery. TTB to psy o bardzo specyficznych charakterach. Znawcą nie jestem,ale nie trzeba nim być,by stwierdzić,że jak sie ktoś postara,to i z pudła mordercę zrobi. Znam dokładnie cztery psy tej rasy-jeden jest kompletnie nie zrównoważony,a jego instynkt myśliwski jest tak silnie rozwinięty,że raz zapolował na własnego pana wracającego z nocki. Z każdej szkoły psów go wyrzucają,a ostatnio znany behawiorysta stwierdził,że na takiego psa to po prostu do końca życia trzeba uważać. A kończąc zdanie poklepał właściciela po plecach i dodał :"współczuję". Natomiast pozostałe trzy pieski są tak cudaśnie słodkie,że za każdym razem gdy je widzę,muszę wyczochrać za uszy. Liżą mnie wszedzie gdzie się da,a jeden za każdym razem mysli,że jest wcąż malutki i pakuje mi sie na kolana:) Cudowne zwierzęta. Oceniając psa na podstawie jego wyglądu,czy rasy,zachowujemy się troszkę jak człowiek ze skłonnością do ksenofobii. Wszystko,co obce jest złe i niedobre i należy tego unikać,a jeszcze nie daj Boże jak prasa puści nagonkę,to już w ogóle zastrzeliś wszystko,co się rusza. Współczuje tym psom,ponieważ są krzywdzone w tak straszny sposób tylko dlatego,że tak wyglądają...
  21. [quote name='prittstick']NatiiMar- nie znajdziesz takiej rodzinki raczej. Tak jak pisze Pani Mrzewińska- jezeli znali by przodkow, ktorzy mieli porobione badania, jezeli sami rodzice mieli by wszystkie mozliwe dla rasy badania.ok. ale nie znajdziesz takich ludzi, przynajmniej wsrod borderow. z reszta takie "rodzinki" jak zawsze rozmnazaja swoja suke, maja mala wiedze hodowlana, a robia to bo po prostu chca miec szczeniaczki. niestety. ..[/quote] Daleko szukac nie muszę...wiele lat temu rozmnożyliśmy naszą sukę,bo...no cóż z głupoty po prostu. Zapewniano nas,że suka musi,bo ciąża urojona itp. A że mówił to weterynarz (a raczej"weteryniorz) to uwierzyliśmy. Najpier-stosy książek.Potem rady lelarzy na forach. Następnie znów stosy książek,potem kontakty z hodowcami. Później szukanie partnera. Potem kryzie,stresująca ciąża,badania usg,ważenie,bardzo kosztowna dieta itp...poród z telefonem w dłonie,gdyby coś... A potem to juz z górki szło,sprzedaliśmy wypielęgnowane szczeniaki w ósmym tygodniu ich życia(jeden poszedł w siódmym). Urodziło sie ich osiem,wszystkie trafiły do dobrych ludzi,którzy przeszli selekcję. Pięć osób odesłałam z kwietkiem,bo przyjechali z dzieckiem,które uparło się na psa i koniec... Nie jestem dumna z tego faktu i teraz już nie rozmnożyłabym swoich zwierząt (kastrowałam kotka dwa miesiące temu) równiez ze względu na koszty,które były mega wysokie i pojechałam na tej zabawie w hodowlę jak Zabłocki na mydle,ale nie żałuje ani jednego wydanego grosza. Szczeniaczki były zdrowe,silne,co tydzień ważone,miały wszystko-opieke lekarza,szczepienia,odrobaczenie,odżywki,witaminy itp,itd. Wszystko co najlpesze. Moja suka nigdy wczesniej nie była tak dobrze odzywiona,jak przed,w czasie ciąży oraz w okresie laktacji. Po dwóch latach okazało się,że idea szczeniąt to bujda. Moja mała wciąż miała urojone ciąże. Teraz juz wiem. Ale nawet żyjąc w błogiej nieświadomości nie rozmnozyłabym jej jeszcze raz. Zrobiliśmy to tylko jednorazowo,dbając przy tym o szczeniaki jak o własne dzieci. I tak je traktowaliśmy. Nie jak słodkie zabaweczki,nie jak źródło zysku (straciliśmy około 1500 zł),ale jak dzieci. I myślę,że wiele osó pada ofiarami takiego twierdzenia. I to nie są pseudohodowcy. Moja jamniczka równiez pochodziła z takiego miotu. Choc już nie żyje,jej matka,dziś staruszka,nigdy więcej nie została dopuszczona. Tylko raz... Pozdrawiam.
  22. Nie miałam przy sobie nic kompletnie.Na szkolenie zabieram jak najmniej rzeczy,żeby mi nie przeszkadzały. Żadnych kluczy,krążków,butelek,a dziś nawet nie miałam telefonu żeby zadzwonić na policję...Latem zabieram całą torbę z miskami,wodą,kocykiem,zabawkami...itp,itd.Wtedy szkolę psy całymi godzinami (to znaczy sesja 10 minut i przerwa i tak w kółko),można posiedzieć,spędzić miło czas,bo to zazwyczaj szkolenia grupowe ala piknik:) Ale dziś wyszłam na chwilę,dosłownie na pół godziny,bo jestem jeszcze chora,więc nie moge przesadzać. No i stało się,no trudno. Może maluch się nauczy,że z duzym się nie zadziera. A tak wracając do rzucania w psa,czy obok psa. Kiedyś na sesji widziałam jak instruktor uczył posługiwać się krążkami. Właścicielka upartego boksera miała problem z przywoływaniem go,gdy ten w najlepsze obwąchiwał teren. Instruktor rzucił tuż prz głowie psa i wszyscy spodziewali się,że ten z piskiem wróci do pani,gdzie zostanie nagrodzony. Ale piesek spojrzał na krążki,powąchał,posikał i dalej poczynał sobie ze środowieskiem. Gorzej jak ten maluch byłby taki sam,a ja musiałabym zmieniac zamki w domu:)
  23. [quote name='Mrzewinska']Tylko pies o prawidlowej psychice, absolutnie zdrowy i sprawny fizycznie powinien byc dopuszczany do hodowli. Zofia[/quote] a jak widać jest inaczej...
  24. YouTube - Dog Attack Styles Proszę,tak odbywają się pomiary. Na wyświetlaczu widać kilogramy,malinois 200 z groszem,owczarek 300 z groszem i tak dalej. Polecam,film jest naprawde dobry. Juz go wklejałam,ale widać mało kto oglądał. I jeszcze raz odsyłam do Kazimierza Ściesińskiego. Może pomiarów jamnikom nie robił,ale z pewnością wie o nich więcej niż my wszyscy tu razem wzięci. Pozdrawiam.
  25. [quote name='WŁADCZYNI'] NatiiMar jako że ja jestem bydle pospolite to bardzo odważnemu pieskowi rzuciłabym grzechotkę pod łapy. Również topniał by mu śnieg pod łapami, a ja nie musiałabym się zastanawiać czy mój pies czegoś nie złapie gryząc psa.[/quote] Rzucanie w niego śniegiem niewiele dało,a tylko rozjuszyło kundla i widziałam,że na Rexa moja gwałtowan reakcja również źle wpływa. Niestety,stało się...dziabnął go i jest mi żal malca,bo przecież jest tylko głupiutkim stworzonkiem. Ale próbowałam się wycofać,a wiadomo,że od tyłu atakowac nie wolno. Sytuacja była tak napięta,że dopiero w domu zorientowałam się jak bolą mnie ręce od zaciskania smyczy... Może Rex tylko go obślinił,a może zranił...nie wiem. Nie sądzę,żeby coś złapał,bo jest odporny-mieszka w kojcu i nie sprzata mu się codziennie (to nie mów pies,ja go tylko szkolę). Tak czy inaczej,ja równiez uważam,że każdy pies musi być pod kontrolą. Rex był-na smyczy. Bez kagańca,bo jak szkolić psa w kagańcu? Raczej się nie da.... Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...