Jump to content
Dogomania

NatiiMar

Members
  • Posts

    1960
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NatiiMar

  1. Saint,więlkie dzięki:) :loveu: Kiss,zawsze można spróbować. Najwyżej powiedzą "Nie"... Wszystkim dziękuję za pomoc:):p
  2. Kiss,a amcie rzecznika praw ucznia? Może z nim pogadaj,żeby przez radiowęzeł puścić tekst kampanii. A może samorząd szkolny? Oni zawsze mają wejścia. A wychowawca? Co robicie na godzinie wychowawczej? Może warto spróbować. Wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Gdyby na przykład udało nam się zdiobyć jaką fajną rzecz od sławnej osoby,a potem sprzedac na allegro,to mielibyśmy pieniążki na wydruk dużych lakatów. Co wy na to? Dotrzeć do sław to nie problem,oni lubią takie numery. Z tego cow iem,to Małaszyński lubi zwierzaki...
  3. :oops::oops::oops: No już nie słodź,Kiss:) Myślę,że jakby to troche dopracować,to byłoby jeszcze genialniejsze. Zostawiłam duże pole do popisu dla wygłaszających,a szczególnie dla przewodnika z psem. Czekam na zgłoszenia.
  4. PLAN BEZ UDZIAŁU PSA: 1 Krótkie przedstawienie kampanii i celu jej powstania. Wyjaśnienie zapotrzebowania uświadomienia ludziom z czym wiąże się posiadanie psa (10 MINUT). 2.Rozwinięcie treści ulotki informacyjnej przy jednoczesnym rozdaniu każdej osobie po jednej sztuce. Każdy punkt musi być omówiony zwięźle i zrozumiale. Można włączyć uczestnictwo dzieci w dowolny sposób,ale nie jest to konieczne. (20 MINUT) 3. W zależności od wieku dzieci pokazanie tragicznych w skutkach nieprzemyslanych decyzji zakupu psa, przy jednoczesnym uwzględnieniu tematu sterylizacji i adopcji psów schroniskowych (10 MINUT) 4 Dyskusja, czyli czas na pytania dzieci. PLAN Z UDZIAŁEM PSA: 1. Treściwe kilkuminutowe przedstawienie idei kampanii i wręczenie ulotek informacyjnych (5MINUT). 2. Wprowadzenie psa,zapoznanie z dziećmi (najlepiej,jeśli będą siedziały na podłodze). Treściwe oówienie ulotki i przejście do wyjaśnienia potrzeb psa (15 MINUT). 3. Dowolne wykorzystanie przez przewodnika psa około 10 minut,po czym pokazanie jak może skończyć się nieprzemyślana decyzja zakupu psa. 4. Dyskusja. WSZYSTKO TRWA JEDNĄ GODZINĘ LEKCYJNĄ. Czas można wydłużyć za zgodą dyrekcji,jeśli dzieci wykażą zainteresowanie. MOZNA WYKORZYSTAĆ DOWOLNE MATERIAŁY,zrobić pokaz posłuszeństwa psa, wykorzystac zdjęcia, czy pokazy multimedialne. Powyższy PLAN JEST TYLKO OGÓLNIKOWY, można wykorzystać te 45 minut dowolnie,tylko opierając się na tym planie. Najwazniejszy jest główny temat kampanii,czyli przekaz: "PORZĄDNIE SIĘ ZASTANÓW,ZANIM KUPISZ PSA!"
  5. Mi udało się nauczyć pewnego psa sztuczki "wstydź się". Brałam smakola do ręki i nisko nad ziemię ustawiałam dłoń w podobny sposób jak do nauki warowania,ale za przednią łapą.Lekko unosiłam łapę psa do góry tak,że piesek sięgał po smakola jednocześnie zakrywając sobie oczko. Natychmiast następował klik. Kilka powtzórzeń wystarczyło,żeby piesio zrozumiał,że ma podnieść łapę do głowy. Potem właściciel sam udoskonalał tę metodą,a kiedy spotkałam pieska w ubiegłym tygodniu,bezbłednie się wstydził:) To fajna metoda,szybka i skuteczna. Bez przyklejania taśmy,czy dmuchania w nos,czego pies nie lubi i klik może skojarzyć z czyms nieprzyjemnym. Wystarczy ustawić psa w pozycji stój,w ręce trzymać smakol i podnieśc od tyłu paę psa,tak,żeby dotknął głowy. A jeśli chodzi o Rexa,to jesteśmy na etapie "pies kuleje". Też fajna zabawa:)
  6. Plan już jest,wkleje go po pracy,bo mam go na komputerze w domu. Co do ulotek,to wstrzymajcie sie jeszcze z drukowaniem. Dodamy tam stronę internetową. Jeśli ktoś już wydrukował to może dopisać długopisem. Ale jeszcze nie ma adresu...
  7. Ok,dzieki Saint:) To jutro wklejam plan,a wszyscy,którzy juz drukuja ulotki mogą swobodnie je rowieszać wszędzie,gdzie się da:) I pamiętajcie,do akcji może włączyć się każdy-fundacje,media,firmy,przedsiębiorstwa,schroniska,osoby prywatne,dzieci,emeryci,renciści,wielcy tego świata,prezydenci,członkowie UE....no dobra...ale każdy może pomóc:)
  8. Czas na ujawnienie tajemnicy śmierci PETI. Dnia 15 października w poniedziałek o godzinie 7.00 PETI obudziła mnie skowytem bólu. Od razu pojechałam z nią do lekarza. Diagnoza była dość niewiarygodna jak na objawy:zapalenie korzonków. Skonsultowałam się w między czasie z innym lekarzem i potwierdził diagnozę,więc uwierzyłam. I tu był mój błąd...W ten sam dzień PETI doznała paraliżu tylnych łapek. Ciągnęła je po ziemi,lekarz twierdził,że to minie. Nie mijało,a wręcz pogarszało się...Wieczorem PETI miała podwyższoną temperaturę,szybko oddychała,oczy zrobiły jej się szkliste. Zadzwoniłam po lekarza,ale nie przyjechał.Powiedział tylko, że to normalne przy korzonkach. Zaufałam...W nocy PETI spała,dostała środki przeciwbólowe i była spokojna. We wtorek (16 października) rano było rzeczywiście lepiej i obudziła się nadzieja na to,że PETI wyzdrowieje. Po południe równiez było spokojne,dostała zastrzyk i nawet wyszła na dwór (zmoja pomocą,bo sama nie dawała rady). Jednak juz wieczorem sytuacja stała się krytyczna. PETI zaczęła piszczeć,bardzo cierpiała.Lekarz znów nie przyjechał na wezwanie,kazał jedynie podać środki przeciwbólowe. Nie pomogły,ani pierwsza,ani druga,ani nawet trzecia dawka tabletek nie uśmierzyła bólu mojej Niuni...całą noc siedziałam przy PETI ,podtrzymując ją,bo nie mogła się położyć. Każda zmiana pozycji,każdy najmniejszy ruch sprawiał jej ogromny ból.Mijały godziny,PETI juz była wycieńczona bólem. Wtedy już wiedziałam.To nie korzonki,to PORAŻENIE JAMNICZE,inaczej mówiąc DYSKOPATIA. Czytałam o tej chorobie i wiedziałam,że jeśli pies dostanie dyskopatii,mam 12 godzin na uratowanie go...było juz za późno. 17 października rano przyjechał weterynarz,ten sam,który postawił błędna diagnozę. Bez mrugnięcia okiem podszedł do PETI i szarpnął ją za tylną łapkę,mówiąz,że sprawdza w ten sposób czucie.Maleńka zaczęła wić sie z bólu,byłam w pobliżu,więc złapała moją dłoń i dotkliwie pogryzła. Nie byłam zła..byłam zrozpaczona,rozżalona i bezradna. Nie słyszałam słów,które wypowiedziałam do lekarza "Niech pan ją uśpi!" To trwało około pół godziny. Najpierw zastrzyk rozluźniający,potem trucizna. PETI miała bardzo silne serduszko,jedna dawka to za mało...drugi zastrzyk...serduszko staneło,moja maleńka PETI umarła:( Lekarz zabrał jej maleńkie ciałko do badań na obecność wścieklizny,jako że mnie ugryzła.Przez następne trzy dni nic nie jadłam. Przez trzy tygodnie nie wychodziłam z domu...Teraz już minęło prawie siedem miesięcy. I nadal płaczę,myśląc o tym co było,o cierpieniu jakie PETI musiała przeżyć. I o tym,że ona mi zaufała,a ja ją zawiodłam:( To,że Peti umarła,było częśiowo moją winą.Przecież na porażenie jamnicze się nie umiera. Nie pojechałam do właściwego lekarza. Ale to,że w dzień śmierci tak strasznie cierpiała było wyłącznie i ewidentnie moją winą.Największą kara jest życie w świadomości,że dopuściłam do cierpienia istoty ,która mi ufała i kochała... Gdy lekarz-ten sam konował,który sprawił Maleńkiej tyle cierpienia-zaczał ją usypiać,czułam tak potworny ból serca,że teraz pisząc o tym,płaczę...a minęło półtorej roku... Najpierw dostała głupiego jasia. Troszkę ją to uspokoiło. Lekarz powiedział,że już nie czuje bólu,bo ten lek rozluźnia. Faktycznie,jej spiete ciałko troszkę się rozluźniło. Potem nastąpił moment decydujący. Próbował się wkłuć w zyły,ale z bólu wszystkie się pochowały,więc....wbijał ige prosto w serce. Maleńka dyszała ciężko,dwa razy usiłowała się podnieśc,ale była sparaliżowana. Minęło 12 minut,a ona nie umierała...miała bardzo silne serce.Lekarz podał drugą dawke trucizny. Powiedział,że to zabiłoby półtonowego knura. I faktycznie .Oczy wywróciły jej się do góry,język ssiniał i odała mocz.Ostatni raz...Ten koszmar do dziś mi się sni...Nie chcę już psa,bo one za szybko odchodza...
  9. Saint,przemyślany,ale chętnie skorzystam z Twojej pomocy. Jesli masz jakieś pomysły,to jestem otwarta.
  10. [quote name='NatiiMar']Czas na ujawnienie tajemnicy śmierci PETI. Dnia 15 października w poniedziałek o godzinie 7.00 PETI obudziła mnie skowytem bólu. Od razu pojechałam z nią do lekarza. Diagnoza była dość niewiarygodna jak na objawy:zapalenie korzonków. Skonsultowałam się w między czasie z innym lekarzem i potwierdził diagnozę,więc uwierzyłam. I tu był mój błąd...W ten sam dzień PETI doznała paraliżu tylnych łapek. Ciągnęła je po ziemi,lekarz twierdził,że to minie. Nie mijało,a wręcz pogarszało się...Wieczorem PETI miała podwyższoną temperaturę,szybko oddychała,oczy zrobiły jej się szkliste. Zadzwoniłam po lekarza,ale nie przyjechał.Powiedział tylko, że to normalne przy korzonkach. Zaufałam...W nocy PETI spała,dostała środki przeciwbólowe i była spokojna. We wtorek (16 października) rano było rzeczywiście lepiej i obudziła się nadzieja na to,że PETI wyzdrowieje. Po południe równiez było spokojne,dostała zastrzyk i nawet wyszła na dwór (zmoja pomocą,bo sama nie dawała rady). Jednak juz wieczorem sytuacja stała się krytyczna. PETI zaczęła piszczeć,bardzo cierpiała.Lekarz znów nie przyjechał na wezwanie,kazał jedynie podać środki przeciwbólowe. Nie pomogły,ani pierwsza,ani druga,ani nawet trzecia dawka tabletek nie uśmierzyła bólu mojej Niuni...całą noc siedziałam przy PETI ,podtrzymując ją,bo nie mogła się położyć. Każda zmiana pozycji,każdy najmniejszy ruch sprawiał jej ogromny ból.Mijały godziny,PETI juz była wycieńczona bólem. Wtedy już wiedziałam.To nie korzonki,to PORAŻENIE JAMNICZE,inaczej mówiąc DYSKOPATIA. Czytałam o tej chorobie i wiedziałam,że jeśli pies dostanie dyskopatii,mam 12 godzin na uratowanie go...było juz za późno. 17 października rano przyjechał weterynarz,ten sam,który postawił błędna diagnozę. Bez mrugnięcia okiem podszedł do PETI i szarpnął ją za tylną łapkę,mówiąz,że sprawdza w ten sposób czucie.Maleńka zaczęła wić sie z bólu,byłam w pobliżu,więc złapała moją dłoń i dotkliwie pogryzła. Nie byłam zła..byłam zrozpaczona,rozżalona i bezradna. Nie słyszałam słów,które wypowiedziałam do lekarza "Niech pan ją uśpi!" To trwało około pół godziny. Najpierw zastrzyk rozluźniający,potem trucizna. PETI miała bardzo silne serduszko,jedna dawka to za mało...drugi zastrzyk...serduszko staneło,moja maleńka PETI umarła:( Lekarz zabrał jej maleńkie ciałko do badań na obecność wścieklizny,jako że mnie ugryzła.Przez następne trzy dni nic nie jadłam. Przez trzy tygodnie nie wychodziłam z domu...Teraz już minęło prawie siedem miesięcy. I nadal płaczę,myśląc o tym co było,o cierpieniu jakie PETI musiała przeżyć. I o tym,że ona mi zaufała,a ja ją zawiodłam:( To,że Peti umarła,było częśiowo moją winą.Przecież na porażenie jamnicze się nie umiera. Nie pojechałam do właściwego lekarza. Ale to,że w dzień śmierci tak strasznie cierpiała było wyłącznie i ewidentnie moją winą.Największą kara jest życie w świadomości,że dopuściłam do cierpienia istoty ,która mi ufała i kochała... Gdy lekarz-ten sam konował,który sprawił Maleńkiej tyle cierpienia-zaczał ją usypiać,czułam tak potworny ból serca,że teraz pisząc o tym,płaczę...a minęło półtorej roku... Najpierw dostała głupiego jasia. Troszkę ją to uspokoiło. Lekarz powiedział,że już nie czuje bólu,bo ten lek rozluźnia. Faktycznie,jej spiete ciałko troszkę się rozluźniło. Potem nastąpił moment decydujący. Próbował się wkłuć w zyły,ale z bólu wszystkie się pochowały,więc....wbijał ige prosto w serce. Maleńka dyszała ciężko,dwa razy usiłowała się podnieśc,ale była sparaliżowana. Minęło 12 minut,a ona nie umierała...miała bardzo silne serce.Lekarz podał drugą dawke trucizny. Powiedział,że to zabiłoby półtonowego knura. I faktycznie .Oczy wywróciły jej się do góry,język ssiniał i odała mocz.Ostatni raz...Ten koszmar do dziś mi się sni...Nie chcę już psa,bo one za szybko odchodza...[/quote] a fragment na początku wyciety ze strony [URL="http://www.peti.fotolog.pl"]www.peti.fotolog.pl[/URL]. Zapraszam...
  11. Czy kliker zdaje egzamin? No cóż,skoro ośmioletni ,nigdy nie szkolony pies,po dwóch miesiącach załapał zasady obedience (w wielkim skrócie pisząc),to TAK,kliker zdaje egzamin. Ale trzeba umieć go używać.Samo klikanie to nie wszystko.Trzeba wiedziec kiedy kliknąć,czasem trudno wyłapać zachowanie,które chcemy wzmocnić. Ale jedna lektura powinna być dobrym wstępem.W końcu człowiek uczy sie na błędach:) No i pamiętaj,kiedy jest kliker nie ma krzyków,szarpania i bicia. Jedyną karą jest brak nagrody.
  12. Oj,jak się cieszę,że takie zainteresowanie kampanią jest:) Osoby,które będa chciały przeprowadzać wykłady w szkołach musza mieć ukończone osiemnaście lat. Mile widziani studenci kierunków psychologii,socjologii,kulturoznastwa oraz dogoterapeuci,czy choćby pielęgniarki środowiskowe;) Każdy w sumie może przeprowadzić taki wykład ALE(!) musi uzyskać zgodę dyrektora szkoły na takie zajęcia. Zwłaszcza jeśli będzie wprowadzał psa. Z dyrektorem,jak wiadomo,trzeba ostrożnie. Mozna powołać się na schronisko w Kędzierzynie-Koźlu,bo z organizacji publicznych tylko ono się zgłosiło...trzeba będzie z pewnością przedstawić plan zajęć i poczekać na zgodę. Dodam jeszcze,że każdy Wasz pomysł dotyczący roprowadzenia kampanii po kraju,będzie akceptowany. Czy macie kontakty z mediami,czy z szychami w urzędach,czy dobre stosunki w schroniskach i fundacjach-wszystko sie przyda. Dajemy czadu!!! A oto tekst ulotki: [FONT=Times New Roman]ZANIM KUPISZ PSA…[/FONT] [FONT=Times New Roman]Decydując się na zakup szczeniaka, musisz pamiętać, że bierzesz na siebie ogromną odpowiedzialność. Będziesz musiał zajmować się żywą istotą przez co najmniej 12 lat! Czy jesteś na to gotów? Czy wiesz z czym wiąże się Twoja decyzja?[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Pies w wieku szczenięcym niszczy wszystko, [/FONT] [FONT=Times New Roman]co napotka na swojej drodze. Będziesz miał[/FONT] [FONT=Times New Roman]pogryzione buty, zniszczone drzwi, posikane dywany,[/FONT] [FONT=Times New Roman]a nawet sprzęty domowe, jak dvd, pilot od telewizora,[/FONT] [FONT=Times New Roman]czy kable internetowe. Psa nie wolno za takie rzeczy karcić.[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Będziesz musiał uczyć go posłuszeństwa lub zapisać na kurs,[/FONT] [FONT=Times New Roman]który kosztuje. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Kolejnym wydatkiem są szczepienia[/FONT] [FONT=Times New Roman]powtarzane corocznie. Pies również czasem choruje i trzeba go leczyć. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Musisz wyprowadzać go na spacer bez względu na porę dnia, [/FONT] [FONT=Times New Roman]czy pogodę. W deszczu, w upale, w mroźnym śniegu, [/FONT] [FONT=Times New Roman]a czasem nawet w środku zimowej nocy. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Od tej pory każde wakacje musisz planować z uwzględnieniem psa. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Może będziesz musiał zrezygnować z niektórych marzeń [/FONT] [FONT=Times New Roman]jak na przykład lot na Majorkę, czy safari… [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Musisz także pamiętać, aby pies nie stwarzał zagrożenia[/FONT] [FONT=Times New Roman]dla otoczenia. Więc zapomnij o puszczaniu psa samopas - musisz wyprowadzać go na smyczy. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Jeśli chcesz uniknąć przykrych sytuacji podczas [/FONT] [FONT=Times New Roman]cieczki suczki, będziesz musiał ją wysterylizować, [/FONT] [FONT=Times New Roman]a psa wykastrować. To jedyny bezpieczny sposób na [/FONT] [FONT=Times New Roman]uniknięcie niechcianych miotów. Sterylizacja kosztuje, [/FONT] [FONT=Times New Roman]tak samo jak utrzymanie psa.[/FONT] [FONT=Arial]Czy jesteś na to gotów? Nie podejmuj pochopnych decyzji. Pies to żywa istota, odczuwa swoje naturalne potrzeby. A TY jako jego właściciel, musisz mu zapewnić wszystko, czego będzie potrzebował![/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Materiały do wykładów będą jutro najpóźniej do wieczora...tak to wszystko trwa przez moja pracę:([/FONT]
  13. A teraz już Iława i Stalowa Wola:) Wspaniale:) Monka,regionalne jak najbardziej pożądane. Uderzaj wszędzie gdzie możesz:) Ulotkę podeślę dziś wieczorem lub jutro wczesnym rankiem. Oczywiście można ją wydrukowac tak jak jest lub coś przerobić do potrzeb otoczenia. Plan wykładów również będzie jutro i także można go udoskonalić:) Dzięki=)
  14. Mamy juz Rzeszów,Świdnik i Oświęcim. Świetnie! Kto jeszcze? Kto jest chętny do przeprowadzenia wykładów w szkołach??
  15. Gdzie wszyscy ,którzy zgłosili się na początku??? Czekam na miasta.
  16. Jeszcze tylko jeden dzień... PODNOSZĘ.
  17. To ostatnie dni na zmiany. Podnoszę temat i ponawiam prośbę o pomoc. Na początku zgłosiło się dużo osób. A teraz? KAMPANIA MUSI RUSZYĆ! PROSIMY O POMOC!!!
  18. Więc witam Świdnik i rzeszów. Kto się przyłącza?
  19. Angelika,witaj w klubie:) Jakie miasto reprezentujesz? Kisses,jeśli masz pomysł jak zmienić ulotkę,to dawaj. Bo ja tak sobie pomyślałam,że nie każdy ma internet i może nie każdy zechce wejść na stronkę,która dopiero powstaje. Więc dobrze zawrzeć kilka istotnych szczegółów na ulotce. Ale jak masz jakiś pomysł,żeby było treściwie i wartościowo,to słucham:) Wciąż czekamy na innych ochotników! :)
  20. Jest chętna do wykonania strony!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Teraz tylko dopracować ulotkę i możemy drukować! Kto włącza się do akcji?? Kochani,to nic nie kosztuje! Kwestia wydrukowania kilku kartek i powieszenia na słupach. No i co do niektórych wygłoszenie przemówienia w szkole (w przygotowaniu). Więc kto się przyłącza?
  21. [FONT=Times New Roman]ZANIM KUPISZ PSA…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] Decydując się na zakup szczeniaka, musisz pamiętać, że bierzesz na siebie ogromną odpowiedzialność. Będziesz musiał zajmować się żywą istotą przez co najmniej 12 lat! Czy jesteś na to gotów? Czy wiesz z czym wiąże się Twoja decyzja?[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Pies w wieku szczenięcym niszczy wszystko, [/FONT] [FONT=Times New Roman]co napotka na swojej drodze. Będziesz miał[/FONT] [FONT=Times New Roman]pogryzione buty, zniszczone drzwi, posikane dywany,[/FONT] [FONT=Times New Roman] a nawet sprzęty domowe, jak dvd, pilot od telewizora,[/FONT] [FONT=Times New Roman]czy kable internetowe. Psa nie wolno za takie rzeczy karcić.[/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Będziesz musiał uczyć go posłuszeństwa lub zapisać na kurs,[/FONT] [FONT=Times New Roman] który kosztuje. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Kolejnym wydatkiem są szczepienia[/FONT] [FONT=Times New Roman] powtarzane corocznie. Pies również czasem choruje i trzeba go leczyć. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Musisz wyprowadzać go na spacer bez względu na porę dnia, [/FONT] [FONT=Times New Roman]czy pogodę. W deszczu, w upale, w mroźnym śniegu, [/FONT] [FONT=Times New Roman]a czasem nawet w środku zimowej nocy. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Od tej pory każde wakacje musisz planować z uwzględnieniem psa. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Może będziesz musiał zrezygnować z niektórych marzeń [/FONT] [FONT=Times New Roman]jak na przykład lot na Majorkę, czy safari… [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Musisz także pamiętać, aby pies nie stwarzał zagrożenia[/FONT] [FONT=Times New Roman] dla otoczenia. Więc zapomnij o puszczaniu psa samopas - musisz wyprowadzać go na smyczy. [/FONT] [FONT=Symbol]· [/FONT][FONT=Times New Roman]Jeśli chcesz uniknąć przykrych sytuacji podczas [/FONT] [FONT=Times New Roman]cieczki suczki, będziesz musiał ją wysterylizować, [/FONT] [FONT=Times New Roman]a psa wykastrować. To jedyny bezpieczny sposób na [/FONT] [FONT=Times New Roman]uniknięcie niechcianych miotów. Sterylizacja kosztuje, [/FONT] [FONT=Times New Roman]tak samo jak utrzymanie psa.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Arial]Czy jesteś na to gotów? Nie podejmuj pochopnych decyzji. Pies to żywa istota, odczuwa swoje naturalne potrzeby. A TY jako jego właściciel, musisz mu zapewnić wszystko, czego będzie potrzebował![/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Mi wpadło do głowy wyłącznie coś takiego...[/FONT]
  22. Kisses,pomysł ulotki mam,ale za Chiny nie umiem tego przelac na papier. Zanim powstanie ulotka,musi być strona internetowa-gdzieś trzeba ludzi odsyłać. Lepiej strona www-więcej się zmieści,można uieszczać filmy,zdjęcia,opisy,informacje itp. Więc potrzebna duża strona. Co do ulotki: musi zawierać informację o kampanii,ale r.ównież krótki tekst o czym będziemy mówić. Musi miec informację jak te,które dostałam w schronie. Twoja jest dobra,ale ja bym nie wspominała o pseudohodowlach. Oczywiście kartka A4 cała zapełniona. Jedno lub dwa zdjęcia maksymalnie. Musi zawierać także: -informację o tym ile lat zyje pies, -informację o zniszczeniach jakich pies może dokonać w czasie wieku młodzieńczego,czyli nawet do 18 miesiąca zycia, -krótkie przedstawienie kosztów utrzymania, -oczywiście odsyłacz do strony www (która musi szybko powstać). Zdjęcie psa w schronisku i krótki podpis (jakieś mądre zdanie)... dobrze,postaram się to teraz ułozyć w całość i napisać. Może jutro dam radę wkleić razem z tekstem wykładów i ewentualnym planem P.S. Napiszcie mi jeszcze jakie miasta włączają się do akcji. Dziękuję za pomoc.
  23. PONAWIAM APEL O WSPARCIE KAMPANII!!! Kochani,proszę o jakieś ciekawe pomysły co do ulotki. Mamy na to czas do przyszłego tygodnia...W środę musimy już drukować;/ Prosze także osoby,które potrafią stworzyć stronę internetową,o pomoc. Kochani czas ucieka,fundacje się nie odzywają...widocznie wychodzą z założenia,że już za dużo robią. Ale czy mozna robić za duzo dla zwierząt? Pliss,help!
  24. [quote name='dorplant']pewnie, mi na przyklad strasznie sie nie podoba noszenie psa na rekach,, ubieranie go w ubranka i traktowanie jak maskotki :shake::shake: to straszne co te pieski musza przechodzic .[/quote] Dlaczego? Ja niejednokrotnie brałam moja tłusta jamniczkę na ręce. Jak poczuła lisa na polu to tak zapierniczała,że nawet się nie zorientowała,że przebiegła 7 kilometrów. A potem cięzko było wrócić,więc juz pod koniec wędrówki brałam ją na ręce. W ubranka ubierałam ją tylko zimą,bo obcierała sobie cycki na wysokim lodzie-była za gruba... Ale trymowanie,czesanie,farbowanie,nakręcanie sierści na wałki i ubieranie w niepotrzebne ciuszki jest zupełnie zbędne...
  25. Patikujek,mi tez podobają się szwajcary:) Też nie lubię tych spadzistych zadów,jakby pies miał poważny skurcz jąder... Ale nie ma to jak bordery:loveu: Wracając do tematu,faktem jest,że obecnie zbyt wielu hodowców dąży do ideału. Ideału,który powanie rani i okalecza zwierzęta...
×
×
  • Create New...