Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. ok dzięki bardzo ale chyba lepiej zrobię wyróżnione, a nie to na pierwszą stronę kategorii bo to wcale efektu nie przyniosło, tyle samo oglądanych było i ani ciut więcej a kasę niepotrzebnie zeżarło :( to najwyżej te 5zł zostanie na następne jakieś wyróżnianie
  2. :-(:-( czekam z niecierpliwością do jutra... ale skubany ciężki jest, serce ma duże :):loveu:
  3. w końcu jakieś dobre wieści: Lary i Lesio jadą do domu :D Lesio do Przemyśla, starsi ludzi stracili swojego pudelka tydzień temu i zakochali sie w naszym. Nie chca młodego psa, chcą się z nim starzeć :p jeśli znajdzie się ktoś do wizytacji to sprawdzimy,ale wątpię a Lary pojedzie za Łódź do Stróży, też spoko ludzie, mają sunię ze schroniska z Kosodrzewiny. Też stracili drugiego psiaka miesiąc temu:( Lary będzie miał śliczną koleżankę i wspólną sypialnię w postaci budy :D
  4. kurcze nie było mnie kilka dni a tu widzę rewolucja ;/ co do naszego schroniska to faktycznie są elastyczni i jak się ich poprosi to pomagają w takich akcjach przejmowania zwierzaka :) kiedyś z modliszką o 3 nad ranem brałyśmy psa :eviltong::eviltong: co do Logana... no comment normalnie:( bardzo możliwa jest ta wersja z wypadkiem i że ma przetrącony tył :( ja mówiłam o tym wetowi schroniskowemu ale nawet psa nie dotknął. Za drugim razem gdy go zmusiłam aby zobaczył jak chodzi, stwierdził tylko że to zaburzenia neurologiczne i nie da się tego zdiagnozować badaniami!!:angryy::angryy: ja od początku mówiłam, że ma coś nie tak z miednica i nogami. Zaniki mięśni, koślawe łapy. Jak sikał to tak dziwnie na boki mu nogi uciekały :-( a co do paznokci to się przyznaję bez bicia że to moja wina:( myślałam, że są zbyt długie i kazałam przyciąć, jak przycięliśmy te dwa białe to okazało się że one są takie długie same w sobie i zaczęła krewa lecieć:( no ale trudno stało się:-( słuchajcie a może by poczekać aż ten lekarz skończy pracę, albo przed dyżurem na niego czatować i ubłagać go, brać na litość. Powiedzieć jaka sytuacja i błagać na kolanach ciesze się że chłopak ma już ciepło w pupcie...chociaż to jest pozytywne w tej całej sytuacji co do jego nastawienia to chyba jest ogólnie pozytywne bo jak w pt szłam z nim na spacer to ze wszystkimi sie najpierw przywitał, nawet ciut zamerdał ogonem :p aha co do łysego ogona to raczej sprawa hormonalna co do RTG to myślę że można iśc do obojętnie jakiego (dobrego) weta żeby zrobił i będziecie już coś wiedzieć, bo zawsze coś wam powie, a specjalista dokładniej przeanalizuje
  5. ciesze się ogromnie widząc to piękną panienkę i jej szczęśliwą mordkę :)
  6. niestety Karlosik nie zdał egzaminu :( bo po pierwsze koty, po drugie drugi pies...a my nadal nie wiemy jaki on ma stosunek do nich, a po trzecie czasami odwiedzające dzieci :(
  7. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/ruda-tina-w-koncu-pozna-co-milosc-juz-w-nowym-domku-135522/"]wątek Tiny[/URL]
  8. obejrzał go...przez kraty i nie stwierdził zaburzeń!!!!!!:angryy::angryy: jeśli jutro przy mnie będzie lekarz to go za kudły wrzucę do tego boksu i każe mu go przebadać!!:angryy::angryy: dziękujemy wszystkim za deklaracje doddy odwalasz kawał dobrej roboty ktoś pytał o jego mięśnie...ma jakiś ubytek w lewym udzie...dziura. Według mojej teorii to on po prostu w skutek wychudzenia i osłabienia jego organizm zaczął żywić się najzwyczajniej jego mięśniami. Tak samo jak to jest z ludźmi, jak są za chudzi to gubią mięśnie. jutro znowuż go trochę dopieszczę... ;(
  9. nie uwierzycie co mnie dziś spotkało...a raczej kogo ja spotkałam! wracam sobie do domu, jestem prawie pod blokiem (na osiedlu) jakieś starsze kobitki siedzą na ławce a obok nich biega sobie rudzielec...ja patrze a to TINA radośnie skacząc i poszczekując biega sobie wogół nich!! Była z panią na spacerku:) Mieszka 100m ode mnie :multi::multi::multi: jest cudowna, najpiękniejsza...oczywiście zaraz po mojej suni:) :eviltong::eviltong: teraz wabi się Misia i już reaguje na to:) Ma linię jak każda kobieta powinna mieć, biel ząbków aż błyszczy, obroża przeciwpchelna:) sąsiadka ją nauczyła ze zaraz jak wyjdzie na spacer to siada pod jej oknami i ta rzuca jej smakołyki i ten skubaniec faktycznie cały czas warował pod oknami:) :eviltong: Jest grzeczna, posłuszna, chodzi bez smyczy bo bardzo się pilnuję, lubi zabawy z innymi psami. Ze mna jadła loda:) a co tam, podzieliłam się z koleżanką:) Apetycik ma niezły, ale na szczęście szczuplutka jest. Wygląda bardzo zdrowo. I tak się szczęśliwi złożyło, że miałam przy sobie aparat!! i oto relacja: tak śmiesznie przekręca głowę jak się coś do niej mówi (jaky cokolwiek rozumiała):p:eviltong::eviltong: [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/7817/1007348o.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/9776/1007344j.jpg[/IMG][IMG]http://img36.imageshack.us/img36/4241/1007347.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8959/1007339.jpg[/IMG] czekając na smakołyki "z okna" [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6245/1007341.jpg[/IMG][IMG]http://img329.imageshack.us/img329/4934/1007343.jpg[/IMG]
  10. wiesz Magda...ale chyba jednak kierownik powinien wiedzieć o tym. Nie prosić się o zgodę ale tylko poinformować chyba mogłycie. takie jest moje zdanie. a że telefon jest do modliszki to i tak nie zmienia bo akurat wczoraj przy mnie jedna dziewczyna przyszła osobiście zapytać...bo była akurat w okolicy i oni zdziwieni byli. spotkałam dzisiaj naszą schroniskową Tinkę z nową panią. dodałam relację na jej wątku :D
  11. jestem ZA hotelikiem dla nich, ale niestety ja nie mam kasy żadnej:( sama żeruję na rodzicach ;/ mam zgodę tej kobitki co ma od nas kociaki. sama mi wysłała foty i opisy
  12. oto nasze pabianickie kociaki przekazana do kociej mamy :D zostały już tylko dwa z całej czwórki :lol::lol: dwa poszły dziś do domku :) [url=http://allegro.pl/item665608503_kociaki_5tygodni_wyrzucone_na_trawnik_pomocy.html]Kociaki 5tygodni wyrzucone na trawnik!!! POMOCY !! (665608503) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  13. no więc moje drogie mam odpowiedź na swoje słowa, że ani wiek ani waga nie ma wpływu na spryt Bumeranga!! dziś wyrwał drzwi z zawiasów w swoim boksie!! :crazyeye::crazyeye: Byłam wtedy wschronie robiąc "obchód" i dziwie sie czemu taki jazgot jest...a tu pan Bumiś biega sobie zadowolony i czeka na spacer przy furtce:) Co dziwne nie było widać którędy wyszedł, bo drzwi się zamknęły,ale jak je dotknęłam to zostały mi w ręku :p:p czyli facet dośc kreatywny jest i czasu nie marnuje na myślenie tylko działa:p:p on się nadaje tylko do bloków!! i w dodatku przyszły pan musi być maratończykiem :p:pczy nie za duże wymagania stawiam:eviltong::eviltong:
  14. byłam dzisiaj na spacerze z Loganem... Nawet się nie przesunął abym mogła boks otworzyć:( nawet głowy nie podniósł:-( wyszedł co prawda na spacer,ale przez długi czas był nieobecny, póxniej dał się trochę poprzytulać, nawet chciał mi dac chyba buziaka :p wzięłam go pod obserwację i jak na moje oko to on ma jakieś zaburzenia neurologiczne, albo co gorsza jakiegoś guza, który ma wpływ na jego kondycję. Pytałam P. jak można by go przebadać ale nie wiedziała, a lekarza nie było. Bo może warto byłoby zrobić mu jakieś głębsze badania aby dowiedzieć się gdzie leży przyczyna. Mam złe przeczucia co do niego i czuję ze chudość to nie jest jedyna przyczyna. Pękł mu jeden odleżyn ale już się jakoś goi. Ma cały ogon łysy, ale twierdzą że to kwestia hormonów. Chodząc głowa mu się kibocze tak jak staruszce z Parkinsonem, wlecze troche przednimi łapami, nawet ma troche powycieraną sierść od tego. Tylnie nogi natomiast czasem zupełnie sie go nie słuchają i chodzi "tańcząc sambę" czasami nawet też włuczy nimi, a jak sikał to się przewracał. Rac idąc przewrócił się na mordkę:( widać ze był kiedyś dużym i potężnym psem bo podgardziel mu wisi, sporo skóry. ale co manie bardzo ucieszyło,nie pozwolił mi wyjść z boksu i nawet stanął na dwóch łapach aby mnie przywołać:) aha wydawało mi się że ma bardzo długie pazury,jak już z resztą wcześniej wspominałyśmy, więc pan R chciał mu obciął i po obcięciu dwóch pazurów zaczęła lecieć mu krew i okazało się ze on ma poprostu takie długie "place" nie wiem jak to nazwać,ale mam nadzieję ze go nie boli:(
  15. Szogun dzisiaj znalazł dom:) niestety to adopcja schroniskowa więc pewnie nie będzie wiadomości co do jego dalszych losów. Jego domek jest na Prawdzie, dom z ogrodem,młodzi ludzie, co prawda w budzie będzie spał ale jemu to chyba bez różnicy:p
  16. Murka, dzisiaj dostałam wiadomość od znajomej ze wpłaciła na twoje konto kasę dla Marcela, tylko nie zrobiła dopisku ze to dla niego, podobno tytuł jest "czerwiec 2009" dajcie znać czy kasa doszła.
  17. słuchajcie w końcu dobre wieści:) do domku pojechało dzisiaj 5 psiaków:cool3::cool3: Szogun, niestety do budy ale trudno, do wsi Prawda,jacyś młodzi ludzie,dom z ogrodem. Dizel:cool3::cool3: niestety prawdopodobnie tez do budy, Łódź ta beżowa długowłosa sunia,wystraszona,jamnikopodobna i jeszcze dwa inne ale nie znajmowe mi, jeden z boksu tu od razu przy wejściu z 19 z jednym klapniętym uchem,a drugi to jakaś sunia nr 2266 wyżełka brązowa wysterylizowana ale niestety tez bardzo zasmucił mnie dzisiejszy widok psiaków:( musieli pozwalniać boksy bo miejsca brakuje w związku z czym wszystkie były poddenerwowane i sie gryzły:( jamniczka była z sznaucerem razem i się gryzły,więc je rozdzielili, Dallas rzucił się na Sarę i mało jej szyji nie odgryzł:( no i cała reszta:( jest nowy owczarek niemiecki,ładniutki ale stary i zaniedbany,wychudzony i niestety łapki mu tez już siadają:( dziewczyny która dała ogłoszenie o wolontariuszach do gazety??bo kierownik się wściekł;/ powiedział że i tak się dowie bo zadzwoni do gazety :angryy: wkurzył się że bez ich zgody
  18. to nasz karlos by się nadawał ale ja go do kojca nie oddam:( za bardzo kocha ludzi aby pilnowac byle czego;/ a czego miałby niby pilnować?jakiś kontakt z człowiekiem miałby? i jak długo w tym kojcu miałby siedzieć? myślę tu o naszym Marleyu
  19. trudno powiedzieć do jakiego stopnia on nie toleruje, trzeba by to sprawdzić, tylko niech pogoda zrobi się łaskawsza ale to jego przechodzenie to faktycznie poważny problem, chyba że ogrodzenie musi byc murowane, a może teraz jak jest już starszy, grubszy to nie będzie mu się chciało takich ucieczek;/
  20. słuchajcie która z was dawała jakieś ogłoszenia do gazety alegratka?? bo dzwoniła do mnie jakaś kobitka z ogłoszenia i nie znała nic,ani imienia,ani opisu psa. Podobno treść była tylko taka " oddam psa,wykastrowany,zaszczepiony,odrobaczony,lubi dzieci(ludzi)" no i mój telefon ;/ i nie wiem ojakiego chodzi Może to o Kumpla??
  21. ciągle leży albo siedzi w kącie i nieśmiało zagląda przez kraty z ogonem podwiniętym pod samą szyję:( w środę poświęcę mu więcej czasu, może jakoś się otworzy
  22. zaraz mnie coś trafi...albo szlak albo grom z jasnego nieba!!!!!!:angryy::angryy::angryy::angryy: zaraz mu maila napisze co o nim myśle! dziwne że nie wiedział wcześniej o tej przygodzie życia która go czeka!! a pies przez tyle czasu bez allegro już jest! i raczej marne szanse na adopcje przez tą nienawiść do dzieci:(
  23. ja też jak go od razu zobaczyłam na żywo stwierdziłam ze ma cos z jamnika szorstkowłosego, sądząc po sierści nawet. Bo sznaucery nie maja aż tak szorstkiej a jamniki tak
  24. nie no spokojnie:) jasne że jak ktoś bardzo chce to znajdzie,bo dla chcącego nic trudnego, ale ja wszędzie w ogłoszeniach w miejscowości mam wpisane poprostu "łódzkie" i miejscowość zdradzam dopiero na sam koniec jak ludzie się zadeklarują. Było to istotne najbardziej przy amstaffach i innych ale teraz jak w schronie wiedzą ze i tak bez naszej zgody psów nie wydadzą to chyba nie ma się tak o co martwić.
  25. szkoda że dody nie dodałaś tego tragicznego zdjęcia (jak dla mnie)... a tak poza tym to piekne i wzruszające ogłoszenie:( oby przyniosło efekt
×
×
  • Create New...