-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
Kochani zapraszam na bazarek aby zebrać pieniążki na nasze Pabianickie psiaki. POMÓŻCIE!! Bazarek ogólny: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/zegarki-plecaki-figurki-roznosci-kupujac-pomagasz-pabianickim-psom-koniec-7-07-09-a-141006/#post12531347[/url] Bazarek na hotelik dla Krówka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/damskie-buty-nowe-zbieramy-na-hotelik-krowka-koniec-7-07-09-a-141009/#post12531425[/url]
-
zrobiłam dwa bazarki dla psiaków bo kasy jak zwykle brakuje, pomóżcie mi rozgłaszać je trochę, aby ludzie wchodzili i kupowali :p:p [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/zegarki-plecaki-figurki-roznosci-kupujac-pomagasz-pabianickim-psom-koniec-7-07-09-a-141006/#post12531347"] BAZAREK 1[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/damskie-buty-nowe-zbieramy-na-hotelik-krowka-koniec-7-07-09-a-141009/#post12531425"]BAZAREK 2[/URL]
-
mix Amstaffka porzucona na stacji benzynowej!!
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
przypominam naszą kochaną i wdzięczną rudzinkę!! ona taka smutna jest w tym boksie!! na szczęście ma teraz kumpla to ma się do kogo przytulać :p DOMKU GDZIE JESTEŚ to taka cudowna sunia -
wydzwaniam dzisiaj od rana do iwci ale zero reakcji, napisałam smsa że proszę o kontakt:( czy żadna z was nie ma z nią kontaktu "na żywo"?? EDIT: w końcu doczekałam się odpowiedzi :) dobra wiadomośc to taka że kotka i kocur zostaną wysterylizowane a potem...a co potem zobaczymy wieczorem:) a psiaka prawdopodobnie zabierzemy:) wieczorem się wyjasni
-
kurcze to smutne że kolejna śmierć i kolejne biedne stworzenia bez opieki:( to samo jest w Ksawerowie. SŁUCHAJCIE mam znajomą chętną do zabrania tych dwóch kotów i psiaka. Psa mogłaby przetrzymać choćby do października a później się pomyśli. A kocurów swoich ma juz kilka i kilka dochodzących więc i one nie sprawiłyby jej różnicy. Szkoda, że nie ma kontaktu z tą Iwcią, bo sprawa jest pilna. Jutro akurat jedziemy do tej znajomej to można by było zabrać zwierzaki, a tak to lipa. Proszę skontaktujcie się ze mną jak najszybciej: 692486565. Ta pani na okres letni mieszka na działce, a na zime wraca do miasta do kamienicy. Wzięła od nas ze schroniska psiaka staruszeczka i ma dobre serducho. Więc sytuacja idelana [SIZE=5][COLOR=Red]PILNY KONTAKT!![/COLOR][/SIZE]
-
kurcze ciekawe właśnie czy to wszystko go boli...:-( może to brutalne co powiem, ale zastanawiam się czy jest sens męczyć tak dalej zwierzę, jeśli będzie skazany na dożywotnie lewatywy i wieczny ból.:placz::placz: nie wiem czemu, ale od początku jak go zobaczyłam pierwszego dnia....pokochałam go całym sercem i ciężko jest mi sie pogodzić z jego życiem w bólu... Narazie czas pokaże, ale trzeba się zastanowić jeśli nie będzie poprawy czy warto męczyć psa:placz::placz: wiem...zlinczujecie mnie, ale w pewnym momencie trzeba brać pod uwagę czego on by chciał... serce mi pęka jak to wszystko czytam i patrzę na jego oczy... a tego skur...la co go tak urządził cięłabym żyletka i sola pozypywała:angryy::angryy:
-
dzwoniłam dziś do Telmy :)[IMG]http://img98.imageshack.us/img98/5008/93645501.jpg[/IMG] Pani bardzo z niej zadowolona, ale juz od samego początku sunia dostarczyła im wrażeń. Zaraz po powrocie ze schronu Pusia (bo tak się nazywa) uciekła przez bramę, bo nie zdążyły zamknąć) i pobiegła do lasu!! Wszyscy rzucili się w pogoń za nią, na szczęście w pewnym momencie zawróciła i wskoczyła prosto na ręce swojej pani!! :crazyeye: od tej pory jest bardzo szczęśliwym i pogodnym psem. Już nie boi sie ludzi tak jak kiedyś. Włos jej nabrał blasku i koloru, podobno rudzieje:) Jest strasznym łakomczuchem, szpera po śmieciach. Czasami zdarza jej się nadal załatwić w domu. Ale tak poza tym to wszystko w jak najlepszym prządku. Po powrocie pani do domu Pusia odstawia taniec radości:) Lada dzień mamy dostać zdjęcia księżniczki :D
-
to może porpstu nie grozić jej tylko wyjaśnić SPOKOJNIE i mega uprzejmie że sąsiedzi są zaniepokojeni stanem psów i czy mogłaby postarać sie o budy dla nich aby miały się gdzie schronić przed deszczem i czy ewentualnie zgodziłaby się na to żeby ktos tam podjechał z weterynarzem i zobaczył czarnego psa? Myślę że ten nasz zaprzyjaźniony dałby się namówić na taką wizytę, ale ona musiałaby się tam z nami na miesjcu umówić aby nas wpuścić. Bo ona pewnie powie że kasy nie ma albo cokolwiek wymyśli, to powiedzieć ze bezpłatnie. Ale podejrzewam że skończy się na tym że ona rzuci i tak słuchawką. Z nia trzeba obchodzić się jak z g....nem ;/ :angryy:
-
Marley dzisiaj na spacerze po raz kolejny taplał sie w błocie jak małe dziecko :p wiele radochy mu to sprawia, tylko, że później bardzo chciał się przywitać z jakimś panem w beżowych spodniach :p a koleś zabardzo tego niechciał :eviltong::eviltong: ciekawe czemu...:eviltong: ale stwierdzam że Marley dużo sie poprawił na plus. Już tak nie wariuje, ładnie chodzi na smyczy. Oczywiście nadal lubi pobiegać, skakać itp. i to z nim robie :cool3::cool3: ale kiedy trzeba jest grzeczny jak baranek :p
-
dziś Karlos dostał lekarstwo na uszy bo bardzo trzepał głową, dosłownie jak wiatrak. Oby to pomogło Dzisiejsza pogoda najwyraźniej bardzo mu się podobała, ponieważ na spacerze był w niebo wzięty, a już w szczególności jak mógł popływać w mega wielkiej kałuży :) po czym gdy zakończył błotną kąpiel niewiele myśląc... wskoczył na mnie:placz: chyba tak się cieszył że chciał się ze mną tym szczęściem podzielić :p:p tyle, że ja błota nie lubie :eviltong::eviltong: a miałam je w zebach, we włosach a nawet w ugłęboko w uszach (jak sie okazało po kąpieli w domu) :p:p jednym słowem piesek dzisiaj użył sobie za wszystkie czasy:p szkoda, ze zdjęcia nie było jak zrobić:-(
-
Doberman Ramzes - do 3 razy sztuka - zamieszkał w Łodzi!
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
ja wogóle nie rozumiem tego świata... jak taki piękny pies może być tak długo w schronisku!! przecież on tam bzikuje :crazyeye::crazyeye: nie ma żadnych zapytań o niego?? nic ani pół? on ma allegro regularnie cały czas?czy od czasu do czasu?? -
Klif-pabianicki pies błotny!Wodołaz rozpaczliwie szuka domu.
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Szuwarek to zajebisty koleś normalnie!! Wiele zmienił sie na lepsze, jest bardziej kontaktowy,nabrał formy no i spokojniej chodzi na smyczy...ciutke:eviltong::eviltong: ale fotki wyszły pierwsza klasa, koniecznie trzeba allegro poszerzyć o tą galerię :D -
zaraz normalnie się rozpłaczę:placz::placz: Lesio nie pojedzie do domu:placz::placz: właśnie dzwonił do mnie ten pan,bo wieczorem miał wizytę u lekarza i okazało się ze ma tętniaka 9cm!! i jutro już jedzie do Krakowa na operację,a potem minimum miesiąc sanatorium!! :placz::placz: powiedział,że zapisał sobie mój nr i jak wydobrzeje to się odezwie bo pokochał tego psa, ale ja tego nie przezyję:placz: a jeszcze dzisiaj była u nich wet-siostra na wizytacji i mówiła że świetni ludzie i ja tez zdjęłam go już z allegro:-(:-( ehh no coment niech będzie i Neska, ja ja już dwa razy ogłaszałam na wyżłach,ale zero odzewu.Można ja przypomnieć
-
Milusi sie poszczęściło...ktoś ją wypatrzył w schronisku i z utęsknieniem czeka, nawet dzisiaj dzwonili jak się czuje [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/9168/1007509.jpg[/IMG] a to Fafik...w końcu doczekał się spacerku [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/8200/1007545.jpg[/IMG][IMG]http://img241.imageshack.us/img241/9867/1007552.jpg[/IMG] a to nowy psiak...Jazgot :p zdjęcia niestety mi nie wyszły bo był za bardzo zajęty...szczekaniem. Nawet na minutę się nie uciszył!! szczeka poprostu na wszystko.Tak poza tym przyjazny,towarzyski psiaczek. Niestety ma jakies problem zdrowotne,bo załatwia się krwią :( [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/9201/1007580.jpg[/IMG][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/6553/1007572.jpg[/IMG] niestety sa także smutne wieści:( Kasia znalazła martwego szczeniaka w szpitaliku:( Umarł ten maluszek co był ze swoją mamusią:( Nie wiadomo co mu sie stało, bo chwilę przedtem się ruszał i wisiał na cycu, a tu nagle, leżał na pleckach wywleczony na środek:placz::placz:być może jak umarł suka go odrzuciła:-(:-(tak to strasznie wyglądało, jestem poprostu w szoku, a serce pękło na pół:placz::placz: Inny szczeniaczek który już chorował tez nie wytrwał...odszedł:( ale dwa poszły do domu a to już duży pozytyw!! Przyszły dwie nowe wolontariuszki, dzięki temu więcej psiaków wyszło na spacerki. Dziś wyszły przede wszystkim: Szuwarek,Moria,Mila,Binek,Fado,Marley,Karlos, Wyżełka, dwa małe szczeniaki,Wyjec, Pimpuś, Misiek,Fafik,Kumpel. trzeba zrobić kasting na imię dla wyżełki:) pasowałoby coś od czekolady:eviltong::eviltong: ze względu na sierść:p
-
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
w końcu Kumpel doczekał się spacerku, szalał jak dziecko, ale na smyczy średnio umie chodzić, bardzo ciagnie. oto kilka fotek, uaktualnianie mu allegro [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/9748/1007564.jpg[/IMG][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/1545/1007556.jpg[/IMG][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/344/1007541l.jpg[/IMG][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/5589/1007529g.jpg[/IMG] -
no więc tak... do tej fundacji też mam namiary od zaprzyjaźnionego weta, tylko że właścicielka psów oczywiście nie odda. jednego niedługo nie będzie musiała oddawać bo sam odejdzie...:placz: Problemem byłyby chyba budy:( bo nikt przecież nie zrobi za darmo, a wziąść nie ma skąd. My faktycznie jeździmy raz w tygodniu,ale ostatnio zawiesiłyśmy tasiemkę na bramie i ona zniknęła za 2 dni,czyli paniusia się tam pojawia, a i psy już z taką zażartością się nie rzucają na jedzenie, nawet nie dojadają jak im tyle zrobimy. Martwi mnie stan czarne,trzeba się na dniach przejechać i zobaczyć jak się miewa. Koniecznie trzeba nawiązać kontakt z paniusią,aby budy zorganizowała,bo jak nie to zabierzemy sps i koniec kropka. Kto ma do niej nr??chyba Olga tak?? a poza tym działka juz tak zarosła, ze nawet wody im wlać niemożna przez płot bo ciężko pojemnik odnaleźć :( kurcze no...najłatwiej byłoby poprostu pozbawić jej praw do zwierząt i zabrać je, ale to nie sztuka, a one nie przetrwają, nawet jeśli to będzie to dla nich męka. Ale z drugiej ztrony jak pomyślę co one muszą czuć jak jest burza czy oberwanie chmury, to chyba w duszy przeklinają :placz::placz: kurcze trzeba coś zrobić już z tym konkretnego,bo to się za długo ciagnie:(
-
nie wiem czy wam wspominałam ,ale teraz mi sie przypomniało Hasky wrócił do swojego domu, bo znaleźli się właściciele. Patrycja dopatrzyła się, że ma tatuaż na uchu i zadzwoniła do jego hodowli, hodowla na szczęście miała bazę danych i tak odnaleźli jego domek. On trafił do nas ze Zgierza a mieszka...w Łodzi! wyobraźcie sobie ze nie było go w domu 3 miesiące!! Prawdopodobnie ktoś go przygarnął (ukradł) i im też uciekł bo to podobno straszny uciekinier. W każdej sytuacji znajdzie chwile aby czmychnąć :) Jak tylko zobaczył swoją smycz to już skakał z radości, a co dopiero jak swoich panów:p:p ale było śpiewu!! matko, a szaleństwo ;] pozytywne zakończenie :) obiecali, że go zaczipują i adresatkę założą ;] Bazyl wczoraj pojechał do nowego domku:) adopcja została załatwiona przez ta panią co się nim opiekowała podczas zimy, czyli napewno dobry i sprawdzony domek :) pozamieniałam jego allegro na Chinolka i Larego na Silvera, oczywiście miniatury zmienią się jak im się zachce [URL="http://allegro.pl/item669289167_mix_rottweiler_szczeniak_bezdomny_chinol_pomocy.html"]Chinol[/URL] [URL="http://allegro.pl/item664771765_srebrny_pies_silver_wola_o_pomoc_w_schronisku.html"]Silver[/URL]