-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
no co ja poradzę że w Pabianicach PRAWIE sami źli ludzie są :( ania z poznania ma jakiś hotelik upatrzony w szczecinku za 200zł/mies jeśli któraś z was ma tańszą opcję to pisać nie wiem własnie czy ona będzie mogła być wysterylizowana, ze względu na wiek. Musiałby ją lekarz obejrzeć, ale ja kasy nie mam narazie. Boje się że lada chwila dostanie cieczkę:( bo skoro 3 miesiące minęły i nie miała to teraz może dostać. Musimy coś z nią zrobić na już!!:-( wiadomo że wybierzemy najtańszą opcję ze względu na fundusze:( dziękuję że mi pomagacie. Niechce sama decydować. Decydujmy razem:)jak rodzina ;p
-
słuchajcie BajkaB szykuje miejsce dla naszego milusińskiego :D weźmie go na DT czyli bezpłatnie, zapłacimy tylko za wyżywienie małego wybredniucha:) no i leki+ewentualny weterynarz:( nie mam jeszcze ostatecznej kwoty jaką mamy uzbierać ale myślę że ponad 400zł, a więc moje drogie do robotyyyyy!! szukajcie bogatych cioteczek:)każdy grosz się liczy, Izadora błagam zrób te cegiełki:( szukajmy gdzieś pieniędzy:placz::placz:
-
już sama nie wiem:( w sumie racja, ale schronu w jej przypadku wogóle nie biorę pod uwagę. Może udałoby się zrobić tak jak madzikowa pisała, żeby sklecić jej jakieś schronienie albo tamto jej ulepszyć, ocieplić. Bardzo b ym chciała aby sterylkę miała robioną w Podaj Łapie bo robia dobrze,małe nacięcie= szybkie gojenie, ale u nich sunia nie zostanie na kilka dni, a innych wetów nie znam. Podobno w Dobroniu jest jakaś nowa lecznica i bardzo tanie ceny (bo kobitka dopiero startuje) może ona miałabym lokum dla niej. Jutro załatwie tel. i zadzwonię, zapytam. A jak wy znacie jakiegoś weta, nawet z łodzi który mógłby przetrzymać średniego psa po operacji to zadzwońcie.
-
BajkaB napisała mi że ma miejsce zaklepane dla Miśka i pamięta o nim, ale jest to pies wymagający funduszy, a oni ich nie mają, bo ostatnio mieli same chore psy:( w połowie września być może coś się wyjaśni. Wróci wolontariuszka, które ewentualnie miałaby wziąć Miśka do siebie. BajkaB powiedziała mi tak: znajdźcie sponsora na leki i jedzenie a my zapewnimy mu kochający dom" więc szukajmy sponsorów:) cegiełki,bazarki, nie wiem co jeszcze chyba pójdę pod kościół żebrać :placz::eviltong::eviltong:
-
dziękuję za pierwszą deklarację i czekamy na resztę:) maskocia raczej jest pulchna niż w ciąży:)miałam okazję głaskać ją po brzuszku i nie wyczułam nic "niepokojącego" prócz guza ;/ nie wiadomo czym ją karmią,ale co jakiś czas coś tam zje więc chuderlakiem nie jest:) nie rusza się prawie nic więc i tego nie spala, młoda też nie jest i ta przemiana jest wolniejsza, oszczędza na zapas :) PROSZĘ O DEKLARACJE KAŻDY GROSZ SIĘ LICZY [SIZE=2]proszę roześlijcie wątek, jak macie znajomych, którzy chcieli by pomóc, im więcej ludzi tym więcej pomysłów.
-
przedstawiam historię Maskotki... scenariusz jest standardowy...pan umiera, rodziny brak a wiernego psa hop na ulicę!! Maskotka to sunia w wieku ok hmm 8-9lat, a może i więcej tylko zeby w miarę dobre:p . Wiodła sobie spokojne aczkolwiek ubogie życie u boku swojego pana. Była mu wierna na dobre i złe, chociaż pił i pewnie nie karmił regularnie to ona go kochała...i kocha pewnie nadal. Spokój skończył się 3 mies. temu, gdy właściciel zmarł:-( Syn wyjechał za granicę,a reszty rodziny brak. Więc kogo by obchodził los jakiegoś tam psa, przecież da sobie radę. No i jakoś dał. Spała pod drzwiami, płakała, czekała...pan nie wrócił. Część mieszkańców domu ją dokarmia, ale część buntuje sie przeciwko niej co zagraża jej życiu. Starsze pani zrobiły jej legowisko w koszyku z kocykiem,aby zimno nie było, jeść dają na tyle ile starczy. Niestety sa i źli ludzie, którym bezdomny chory pies psuje sielankę. Zamykają jej drzwi w nocy,aby nie mogła wejść, wyrzucają jedzenie...i straszą amstafem:(:mad: Sunia jest bardzo przywiązana do ludzi, reaguje na imię Maskotka. Niestety jest to sunia, a co za tym idzie lada chwila pojawi się cieczka!! Musimy tego uniknąć. Na sutkach ma ogromnego guza, którego powinno sie usunąć. Jest bardzo zapchlona i ma chyba jakieś problemy ze skórą. Sierść w niektórych miejscach jest przerzedzona, ale może to wynik ogromnej ilości pcheł. Dałam jej kropelki na pchły,ale nie wiem czy na takie ilości to to działa:( Błagam was o pomoc dla Maskoci, ona śpi w piaskowinicy na podwórku:placz::placz: CZarny kłębuszek, który nawet nie śmie się odezwać, bo by ją wygoniono!! Pilnie potrzebny jest dla niej DT lub najlepiej DS:p aby ją wyleczyć, umyć i na nowo pokochać. Proszę o pomoc zarówno w ogłoszeniach jak i finansową. Jeśli uzbierałoby się trochę pieniążków, poszłabym z nią do weta, spróbowała wyleczyć. kontakt do mnie:692486565 oraz mail: piechcia15@poczta.onet.pl zdjęcia są mało wyraźne,bo to jest taka przylepa, ze samej było mi ciężko zrobić jej fotki, a jest bardzo wystraszona więc zwija się w kłębek :( Maskocia została adoptowana przez cudownych ludzi, którzy dbają o nią i kochają. 4.08 Maskocia odeszła za TM, w swoim domu, kochana przez wszystkich....gdzie miała szczęście mieszkać przez 21 miesięcy....:placz::placz:
-
błagam nie duś:) wiem i jestem wdzięczna ze jesteś sponsorem:) ale nie koszta sa problemem a brak miejsca!! tam gdzie były szczeniaki nie mają warunków aby takiego psa przetrzymać kilka dni. Jest duża klatka,ale bez przesady,nie mogłaby sie bidula ruszać. :-( trzeba coś sensownego wymyślić. Nie wiem czy któryś z lekarzy u nas przetrzymałby sunię na kilka dni u siebie:( Czyba tylko pan K. ale on robi duże nacięcie i długo się goi.
-
kasie przecież to nie boluś tylko Pepe:) no ale tak od razu po sterylce wypuścić ją na dwór??ona będzie kołowata,obolała, a jak sobie krzywdę zrobi??już tyle razy widziałam jak suczki wariowały z tymi szwami,próbowały rozlizywać,chodziły w kołnierzach. A jak porozrywa wszystko i się wykrwawi??:( trzeba ja mieć na oku z jakieś 2,3 dni. A w lecznicy nie ma miejsca na tak dużego psa?w klatce będzie jej za ciasno,dopiero wtedy traumy dostanie:( może na dniach wyjaśni się sprawa olivy64 bo ktos idzie ją sprawdzic, bo wydaje mi się że to pomówienia są. Może weźmie ją jednak:( zobaczymy jeszcze.
-
dziewczyny nasz cudowny kochany Logan zmarł wczoraj :( niemoge przestac o tym myśleć...niespodziewałam się tego po ostatnich cudownych radosnych fotorelacjach... :placz::placz::placz: [*] ale opłacało się tak walczyc dla niego aby zobaczyc go teraz pływającego wstawie... niech tam gdzież żyje mu się lepiej:(
-
to chyba jakiś niesmaczny żart....:placz::placz::placz: nie tego się spodziewałam wchodząc na ten watek....myślałam że zobaczę kolejne zabójcze fotki w stylu pływanko w stawie, a tu grom z jasnego nieba!!! to niemożliwe, co mu sie stało??przecież już miewał się całkiem dobrze jak na niego?chyba że sie mylę;( to co się stało tego już nie cofniemy...oby tam gdzie jest żyło mu sie znacznie lepiej i bez bólu, który w ostatnim czasie był jego nieodłącznym towarzyszem :placz::placz::placz: [*] kurcze to za wcześnie....to jeszcze nie pora.... [*]
-
oliva64:( niby nie ma jakichś brutalnych zarzutów, ale podobno miesza ludziom w głowach,robi nadzieje że weźmie psa na DT lub do adopcji i w ostatniej chwili znika, wycofuje się. I co ja zrobię jakz ostanę z sunią po sterylce sama :( chyba nie moge ryzykować:-(:-(:-( co mam robić??? szukajcie jej DT pilnie :(