-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
byłam dziś w schronie i maluchy ciut urosły:) obsiadły mi noge jak pchły:) niestety znowu maja biegunkę i dostały leki:( sa już zaszczepione. Dziś dzwoniła pani, chyba z łodzi, ale stwierdziła że jak one są w schronisku to ona nie może mieć psa ze schroniska, bo ma lika małych kociaków i boi sie o choroby. Brała kota z łódzkiego schronu i okazało się ż ejest chora i ledwo ją odratowali i ma uraz. Jej wybór. Stan maluchów na dzień dzisiejszy: trójka
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[COLOR=Red][B]CZY KTOŚ MÓGŁBY POMÓC NAM FINANSOWO W TRANSPORCIE[/B][/COLOR]?? każdy grosz się liczy 5zł to niewiele ale tu odgrywa ważną rolę -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
w weekend grzywacz pojedzie do szczecina razem z wiosną:) a w zasadzie prawie do Szczecina bo dokładnie do Morynia no i teraz pytanie czy uda się komuś odebrać stamtąd i dowieść na miejsce. Będzie to prawdopodobnie w nocy,bo oni jadą z końmi więc nie będą mogli go dowieść na miejsce. No i transporterek trzeba wykombinować -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
pani obiecała że najdalej jutro wyśle mi mailem fotki psiska więc będzie można zadziałać już a ogłoszeniami i adopcją. -
domyślam się że twoje dzieciaszki nie zamęczają psów:0 i też nie o to mi chodziło, tylko o jakiekolwiek głaskania, aby własnie wykluczyć niepożądane reakcje (nie daj Boże) Tinki pani zmarła niestety i sąsiedzi ją przyprowadzili, jak była jeszcze w szpitalu, ale wiedzieli, ze już z tego nie wyjdzie. Sunia jest już 4 miesiące u nas i o cztery za duzo:(
-
jeju on wygląda jak sara:) ten pysiol, oczka tyle że krótkowłosy:) Spróbuje troche rozjaśnić zdjęcia i wstawie jeszcze raz Sara wygląda na mega szczęśliwą:) czy ona ma taki jasny podszerstek, czy takie prześwity:(?? [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2962/img3243b.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/4580/img3232s.jpg[/IMG] [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/9931/img3219u.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3742/img3229x.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/662/img3173z.jpg[/IMG]
-
Tina jedyne co może zrobić to schować się w najciemniejszy kat:( bardzo zrobiła sie płochliwa. Z resztą odkąd tu trafiła tak źle zniosła stres związany z rostaniem ze swoją panią:( siedziała bida w tych szelkach w samym kącie i tyle:( myślę, że jeśli juz przyjechałaby do ciebie to należałoby dac jej spokój, dzieciom jakoś wytłumaczyć aby jej nie zadręczały i aby to ona sama zdecydowała kiedy do was podejdzie. Ale także całkiem możliwe, ze gdy poczuje ciepło domowe to momentalnie odżyje:) ja nie widziałam jej gryzącej, no chyba że ktoś do jej michy podchodził:)
-
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
dziś napisali do mnie w końcu właściciele Kumpla. Napisali, że jest lepiej, ale ma jeszcze swoje odbicia i np. wczoraj rzucił się z zebami na ich córkę gdy chciała podejść do ich łóżka, albo gdy jest na podwórku to nikt nawet palca przez siatke nie może wetknąć, taki stróż:) aha no i nadal opornie idzie mu nauka chodzenia na smyczy, nadal preferuje wolnośc i wtedy jest najszczęśliwszy:) wszystkie jego zachowania sa dla mnie zrozumiałe, a poza tym widzę juz oczami wyobraźni jak oni reagują w tym momencie więc rewelacyjnych efektów nie ma się co spodziewać. U mnie tak by sie nie zachowywał, no ale trudno. Dobrze, że przetrwali tamten kryzys:) Może prędzej czy później Kumpel skuma, że nie chcą mu zrobić krzywdy! -
nie wiem co się stało ale przez 10 min miałam chyba ze 3 telefony o maluchy, albo i więcej. Aż mi telefon rozładowali:) jedna pani sie rozłączyła jak odpowiedziałam na pytanie gdzie są (pod Łodzią), drugi pan jak też to usłyszał to musiał się naradzić z żoną, a był AŻ ze Zgierza:) a teraz dzwoniła dziewczyna, młoda spod Warszawy i bardzo chętna, na któregoś malucha i chciałaby po niego przyjechać w sobotę najprawdopodobniej, ale prosiłam o telefon jeśli się już zdecyduje. aha...wszyscy dzwonią z alegratki:)
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
ok baby koniec tego, to psi watek a nie z ludzkimi kłótniami:) koniec! -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
nastąpiła pomyłka:)myślałam, ze magdola jest z warszawy, a tu Szczecin:) więc szukamy transportu do Szczecina:) -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
zdecydowałam, że mały pojedzie do DT załatwionego przez magdolę, bo pisała do mnie wcześniej niż emdziolek ale ja nie zauważyłam. A poza tym już wcześniej proponowała mi pomoc, tylko czekała na czyjąś odpowiedź. W takim razie organizujemy transport Pabianice-Szczecin -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
dzwoniłam do tej Pani, da dla psiaka miseczki, smycz, legowisko. Niestety (jak zwykle) nie ma inicjatywy w pomocy w transporcie:( jedynie cos tam może się dołoży. Pies ma 4 lata i jest tolerancyjny do psów. Nawet podobno ostatnio uciekł im na spacerze jak zobaczył psa i wpadł pod auto:( ale podobno wyszedł obronną ręką. emdziolek miałaś już nagusa kiedyś?czy one wymagają indywidualnej "instrukcji obsługi? ten twój psiak z avatara to pies czy sunia?żeby nie było konfliktów:) no to szukamy transportu Pabianice-Poznań -
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
piechcia15 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[COLOR=Red][B]JEDNAK NAGUSEK O KTÓRYM MÓWIŁAM JEST DO ADOPCJI NA CITO[/B][/COLOR]:( pani dziś dzwoniła do mnie, że ma go dosyć i już nie zniesie tego sikania wszędzie. Starała się stosować do moich rad, ale bez efektu, a podobno i gorzej. Wątpię aby to robiła. Już ostatecznie postanowiła i jak na dniach nie znajdę mu schronienia to WYLĄDUJE W SCHRONISKU!! wyobrażacie go sobie w boksie ogólnym?? czy któraś znalazłaby miejsce u siebie na tymczas dla niego?? PLISSS POMÓŻCIE:(