-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
noo fajne allegro:) tylko mi sie otworzyło tak, że nie widziałam końcówek zdań po prawej stronie,a le może to wina mojego kompa. Aha Katarzynko i zamiast "dobrym duszą" dałabym "dobrym duszom" :diabloti::diabloti::diabloti: aha i można by dodać miejscowość w jakiej przebywa albo chociaż "okolice Sochaczewa"
-
tak ostatnio miała chyba sterylkę robioną o ile się nie mylę. a oto mail od naszego byłego podopiecznego:) chyba go pamiętacie:) "Witam, W lipcu adoptowaliśmy z Waszego schroniska czarnego podpalanego jamnika, który obecnie zwie się Bazyli :) Chcieliśmy poinformować, że Bazylek w tempie błyskawicznym zaklimatyzował się w nowym miejscu i bezapelacyjnie podbił serca wszystkich domowników. Rozrabia nieziemsko, ale wystarczy jedno jamnicze spojrzenie i wszystkie winy są mu natychmiast wybaczone (co niecnie wykorzystuje ;) Uczciwie przyznajemy, że rozpieszczamy go na całego, na dowód czego załączam zdjęcia ;) Życzymy samych udanych adopcji i pozdrawiamy wszystkich schroniskowych mieszkańców :)" [IMG]http://a.imageshack.us/img337/5018/img2101i.jpg[/IMG] [IMG]http://a.imageshack.us/img839/6619/img2215p.jpg[/IMG] [IMG]http://a.imageshack.us/img337/3530/img2217z.jpg[/IMG]
-
ciociu Agato za tak ciepłe słowa bardzo dziękujemy:*:* modliszka pewnie też podziękuje jak się zjawi:) myślę że sytuacja Bumka nie jest tragiczna w porównaniu z innymi psami. Można by wyciągnąć go ze schronu ale pod warunkiem, że będzie 100% stałych deklaracji. Ale w jego przypadku trzeba się liczyć z tym że, to brutalne, ale to może być hotel dożywotni. I czy ludzie będą płacili tyle lat?może to brzmi brutalnie, ale wszystko trzeba brac pod uwagę jeśli w grę wchodzą dobro zwierzaka i pieniądze. Możemy ponowić szukanie kasy, ale teraz są wakacje, wakacyjnych ofiar bardzo duzo, nie wiem czy by się uzbierało.
-
Bumiś ma allegro cały czas i to nawet wyróżnione, ale bez odzewu:( oto tekst jaki ma: "Czy wyobrażasz sobie życie, w którym istnieją dla Ciebie tylko cztery ściany? Życie bez przyjaciół, rodziny, w zamknięciu i samotności? Ile cierpienia i bólu musi znieść istota, która od lat nie jest w stanie zapewnić sobie podstawowych potrzeb ruchu, miłości, zabawy. Takie ‘życie’ od prawie 7 lat wiedzie Bumiś – duży pies w typie sznaucera. Bumiś nie ma szczęścia. Jedyne, co pamięta, to schroniskowe kraty, hałas, nieszczęścia. Przebywanie w małym boksie, w którym nie da się nawet rozprostować kości, rodzi frustrację. Ta z kolei zazwyczaj przeobraża się w depresję bądź nadpobudliwość. Na szczęście Bumiś od pewnego czasu wychodzi raz na tydzień na spacer. Niby rzadko lecz dla niego znaczy wiele. Ma okazję poczuć trawę pod łapkami zamiast betonu, zobaczyć coś więcej, niż sąsiada niedoli. Bumiś coraz lepiej radzi sobie na smyczy, jest ciekawy świata. To pies łagodny i towarzyski, bardzo pojętny, szybko się uczy. Lubi pieszczoty, smakołyki, jest wesoły i wylewny w uczuciach. Bumiś to pies wyjątkowy, dlatego potrzebuje wyjątkowego domu. Takiego, w którym nie będzie innych zwierząt, z dobrze ogrodzonym ogródkiem ponieważ Bumiś jest skoczny i z łatwością pokona przeciętne ogrodzenie. Ma ok. 8 lat, jest wykastrowany. Bumiś za swój dom, uważa schronisko. Bo nie zna innego… Czy pokażesz mu, co to prawdziwa rodzina, miłość? Dasz mu szansę, na lepsze życie? Jego los zależy od Ciebie. Nie skazuj go na dożywocie i śmierć w schronisku. Pozwól mu poznać smak życia, jaki wiedzie pies u boku kochającego właściciela.[FONT="] Jeśli nie możesz adoptować Bumisia pomóż w zbiórce pieniędzy na płatny hotel...dorzuć piątaka. Dla ciebie to tylko 5zł, a dla niego AŻ 5zł!! Napisz do mnie, a podam nr konta" a zdjęcia masz na pierwszej stronie [/FONT]
-
sory bo to chyba nie odpowiednie miejsce, ale czy jest gdzieś wątek wiczarzy w potrzebie?? bo jest w Lublinie wilczarz z rodowodem do wydania:(
-
informuję że nasz pabianicki dogo podobny psiak z 239 postu poszedł do nowego domku!! to jakiś cud, bo pies zupełnie nie umiał chodzić na smyczy...do tego stopnia że w 3 osoby zanosili go do auta:)ale w aucie zachowywał się już całkiem poprawnie:) czyli kolejny sukces. Muszę znaleźć ich namiary i zadzwonić bo mnie ciekawość zeżre:) To był jakiś ojciec z synem i spodobał im się psiak, a że mają duży teren to smycz póki co nie będzie potrzebna:) super!!
-
*Pabianice* Jagdterier 3,5 roku w schronisku
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
niestety nie bo w boksie ma chyba z 3 kumpli, a ja ostatnio ciągle jestem sama w schronie więc sobie nie poradzę z 4 takimi jazgotami, tym bardziej że na wybiegu mogłaby być wojna:( -
1. husky to pies i raczej starszy niż 10mies. Dałabym mu 1,5 roku, ale może źle się przyjrzałam. 2. dzwoniła do mnie pani z Pabianic i była nim zainteresowana i ciekawe czy go nie odebrała. Aga on ma ok 4 lat a nie 1,5 roku. 3. a amstafka moim zdaniem ma jakieś zaburzenia neurologiczne bo dziwnie chodzi jak robot, te łapy tak stawia mechanicznie i zatacza się czasami. Podobno jest bardzo nadpobudliwa, więc na spacerach może być ciężko. Ja się nie podjęłam tego w pt. Aha no i bardzooo agresywna do psów, więc pewnie była tego uczona, bo to dziwne aby szczeniak był aż taki brany na psy. Powinna być wesoła i beztroska:( a ten ogon chyba trzeba będzie go amputować do końca bo ona nadal go gryzie.Po co jej taki kawałek. 4. czy wstawiłaś dalmatynkę na wątek kropków ? kurcze szkoda, że jest w tym boksie bo tam są same jazgoty i tak ją przekrzykują a ona bidna stoi i się nie odzywa:(
-
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
piechcia15 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
wykąpałabym Myszę przed podróżą ale ona ma teraz kumpla bardzo rozszczekanego w boksie i w sumie do końca nigdy nie mogę rozgryźć jego zamiarów. Ale przydałoby się skoro jest taka brudna. Zobaczymy, może jeśli transport miałby być w czw to na jeden dzień udałoby się ją gdzieś przenieść. Modliszka, sądząc po zdjęciach to udało ci się wejść do boksu??:) -
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
piechcia15 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
jakoś tu inaczej wygląda na tych zdjęciach, ciemniejsza sierść czy co? to nie musi być koniecznie problem ze wzrokiem, bo moja sunia też stała koło ciastka i zawzięci go szukała nie tam gdzie trzeba. Może to rodzaj roztrzebania, albo bardziej skupia się na wąchaniu a o patrzeniu zapomina:) waszka, to ona jedzie najpierw do ciebie? -
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
piechcia15 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
jeśli będzie to później niż środa, to mogę to być ja, ale u nas w schronie nie ma problemu z "wydostawaniem" psów. Przyjeżdżasz, podpisujesz umowę i zabierasz psa. Tylko potrzebuję dane osoby na którą będzie napisana umowa oraz czip. A dane które potrzebuję to: imię, nazwisko, pełen adres +kod pocztowy, pesel, telefon, nr dowodu os. i przez kogo wydany. To poproszę o takie dane na pw. Zapytam w schronie czy dałoby radę wydać jej bez płacenia. Bo normalnie koszt adopcji to 50zł,a dla nas każdy grosz ważny. Nie wiem na kogo piszemy, ale ja już nie biorę psa na siebie bo mam już chyba z 10:) tylko niech Mysza jedzie tak aby nie mieć kontaktu ze szczeniakami. -
napewno była wtedy tez zaszczepiona na wiruskówki, bo to każdy pies ma, tylko że może nie wkleili naklejki. Odrobacz ją Ewciu, bo to nigdy nie zaszkodzi. Pupą może jeździć także z powodu zapchanych gruczołów odbytowych, które czasami trzeba ręcznie u weta wyczyścić. więc przy następnej wizycie kiedyś tam, możesz Ewo poprosić aby sprawdził jej te zatoki odbytowe. Nie każdy się godzi bo to śmierdząca sprawa i przeważnie faceci-lekarze mają za grube palce aby robić to tak drobnej suni. Ja np. ze swoją sunią musiałam chodzić do pani dr, bo jest mała i drobna:)więc i doznania delikatniejsze:) W schronie też się tak zachowywała, że gdy psy ujadały, ona stawała z tyłu przy budzie i obserwowała...czyli poprostu ma taki charakter:)
-
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
piechcia15 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
niestety nie ma nikogo kto by mógł ją zawieść:( kicha... a czy Estera ma kastrata??bo jeśli nie to chyba to dość ryzykowne? -
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
piechcia15 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
w końcu dotarłam choć na minutkę... Sunia o ile wiem jeszcze nie jest wysterylizowana...chyba. Dowiem się w pn jak nie zapomnę. Ja z transportem odpadam, bo jeszcze nie mam stosownego dokumentu :( będę chyba jutro dopiero na dogo -
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
piechcia15 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
błagam tylko nie krzyczcie...:( Mysza nie pojechała do Niemiec i uwierzcie, dzisiaj zrobiłam takie same oczy jak wy to czytając. Niemcy się rozmyślili bo dom do którego miała iść był z innymi psami i bali się że się zarażą. trudno kit im w ucho, tylko szkoda, że nikt nas nie powiadomił wcześniej. Bo napewno wiedzieli chociażby kilka dni wcześniej. Co do jej stanu zdrowia, sierść ładnie odrasta więc chyba wychodzi na prostą. Ma teraz kumpla w boksie, którego nauczyła równie dużo i głośno szczekać jak ona:) -
w schronie niestety nie ma jagnięciny:( ale dziś przyniósł pan cały kubeł, to chyba z 10kg Eukanuby na problemy jelitowo trzustkowe.Jakoś to się tam nazywało, ja mówię po polsku:) jakby np. w badaniach wyszło że Dosia takowe ma to mogłabym ją jakoś kurierem wysłać. W końcu Eukanuba to tez nie byle co. A Royal to jest jaki?sensitiv czy co? myślę że 1 tabl. węgla to dla psa jest chyba mało odczuwalna,ale jak cię to uspokaja, a jest jeszcze i nie trzeba kupować to podawaj:)
-
jak trzeba będzie to kupimy royala, ale z takim wydatkiem poczekajmy lepiej jak najdłużej:( ale gastro to też nie jest dla każdego psa, bo to chyba jest dla jelitowców
-
Pabianice - amstaf z odciętą łapą - po wypadku - MA DOM!
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
a widziałyście to ...:( [COLOR=#0000FF][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1512305[/URL] [/U][/FONT][/COLOR] -
też mi sie tak wydaje. byłam dziś na kolejnej konsultacji u weta. Mogłabym ci Ewo wysłać pojemnik do testu kliszowego kału który wykaże czy enzymy trzustkowe dobrze działają, jego robi się w domu na miejscu, ale to nie ma sensu skoro i tak trzeba jechać do weta pobrać krew. Tylko, że pojedź do takiego weta, który ma od razu laboratorium i ta krew przebada i na miejscu będziesz miała wyniki, a jeśli nie będzie chciał tak zrobić to poprosisz o wysłanie wyników badań i tyle, przecież nie będziesz jechała na drugi dzień po jakiś świstek papieru. jeśli to alergia pokarmowa to pole manewru jest niewielkie bo albo Brit Lamb&Rice albo Purina lub Royal sensitiv, a z gotowanego to tylko ryż z tłustą rybą. Wydaje mi się i tak bym zrobiła, że Dosi powinnaś dawać teraz tylko i wyłącznie karmę powiedzmy Brita i zobaczymy jak ona na niego reaguje. Bo dajesz jej Royala, a może Brita też zaakceptuje. Jeśli nie to trzeba będzie kupić nowy worek karmy i trudno. A na badania trzeba jechać, tylko jak?Ewciu czy masz kogoś kto by ci pomógł? hmm i tu by sie przydał samochód na gaz:( matko skąd my weźmiemy tyle kasy?:( 100zł pewnie badania,może leki,może nowa karma, benzyna??:( dziewczyny myślcie cos bo nasze psie konto dłużej tak nie pociągnie:(
-
modlę się o to...bo kasę chyba z nieba weźmiemy na nową:( chyba że...musiałabym zobaczyć jaką mamy w schronie, bo może udałoby sie podmienić worki. Ale to trzeba by było ją zawieść. Poczekajmy zobaczymy. Ewciu a ty z większych miast to masz najbliżej tylko do W-wy tak?a może Skierniewice?są tam jacyś sensowni lekarze? Bo wiem że z Rawy to do Skierniewic jeżdżż, ale nie wiem jak to od twojej strony jest, jaka odległość. Myślę o tych badaniach, które trzebaby było zrobić:( no nic wieczorem pojadę do weta
-
Akrum twój kocur by się wykończył bo mocznik go zabijał, w tych sprawach jestem już wyczulona i wprawiona. Na szczęście objawy Dosi są zupełnie inne i tylko te kupy są niepokojące. Dosia chyba nie przepada za suchą karmą?ale trudno będzie musiała polubić. Jak nie zje za pierwszym razem to zje jak zgłodnieje. Spróbujmy narazie tego brita co mamy. A jak nie to inne będziemy kupować i wysyłać do was po kilogramie na spróbowanie:) z tego co ja wiem to często psy są uczulone na kurczaka. Wiem też że są robione badania w Warszawie za ok 100zł i wtedy wiadomo na co pies jest uczulony. Trudno trzeba eksperymentować. Nie ma innej rady. Kurde skąd my na to wszystko kasę weźmiemy??:(:( myślcie, organizujmy kasę:( długo tak nie pociągniemy kurcze nie ma w okolicy auta na gaz??:( aby chociaż na benzynie zaoszczędzić:( ja to chyba jestem wiedźmą bo wykrakałam z tą karmą,aby nie kupować:( i teraz taki wór jest i pewnie trzeba będzie kupić kolejny. Nie wiem może jagnięcina byłaby lepsza, Lamb&Rice ?zapytam weta co o tym myśli. A póki co Dosia niech spróbuje żyć o samy Bricie