-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
była nawet przez moment jakaś nadzieja na dom ale wygasła. Pani weterynarz z łodzi szukała asta do adopcji, ale stwierdziła że skoro zaczyna nową pracę to musi się z tym najpierw uporać a dopiero później pomyśli o psie :( no nic szukamy dalej :( [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-RYbQefu0KrI/UY_qZTXGdoI/AAAAAAAAGFU/s-oqnGn6ABI/s640/P1130965.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xuiEFwucIS0/UY_qZvtnGsI/AAAAAAAAGFQ/ncKEKpsNgDo/s640/P1130967.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ynlUmvrcJUI/UY_qaQbq9xI/AAAAAAAAGFc/uvNj42t0d5I/s640/P1130968.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-_pULFminyw0/UY_qbEaOe_I/AAAAAAAAGFk/0O5wG0UpzPQ/s640/P1130982.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-bYmcXyyCsqc/UY_qbfksOmI/AAAAAAAAGFs/pc4kVmrTpk0/s585/P1130989.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2EZBNtfq4PU/UY_qbr1hxfI/AAAAAAAAGFw/vrxvjJ8KA20/s640/P1130991.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V4DrNpTLmX0/UY_qcSEC7aI/AAAAAAAAGF0/yazX75QSF94/s599/P1130997.JPG[/IMG] próbuje uczyć Dropsa dobrego zachowania w aucie ale marnie mi to wychodzi :( ten łobuz od razu jak wsiada tzn pada do auta to bierze się za zagłówki... Robiliśmy próbę przed i po spacerze. Po, było znacznie lepiej ale chyba jego energia nie pozwoliła by mu czkać aż ja usiądę na swoim fotelu, odpalę auto i odjadę razem z nim w super miejsce:) w tym czasie obrobiłby mi wszystko zagłówki i pół tapicerki :)
-
Drops nadal jest w tym samym hotelu. Docierają do mnie mylne opinie o tym hotelu Ranczo dlatego na chwilę przystopowałam z przeniesieniem. Wolałabym nie sprawdzać na Dropsie czy to prawda czy nie. Drops bierze leki na "niespokojną duszę". Nabrał trochę masy, rany wygoiły się. Póki co nie niszczy w boksie. Gon też widać, że od dawna nic przy nim nie dłubał. Tzn energii ma tyle samo ale jakoś już tak nie wariuje. Wkurza nie tylko że muszę jeździć do niego na spacery bo nikt tam nie ma dla niego czasu. :( trzeba go jeszcze odkleszczyć, najlepiej jakąś dobrą obrożą, ale te dobre kosztują ok 70zł :( a my nie mamy już kasy :( po ostatnim spacerze zdjęłam z niego 4 paskudy:( na szczęście jeszcze łaziły. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nnHw2L6MpRo/UY_qI3YhtMI/AAAAAAAAGEs/h7xUjopH9pM/s548/P1130942.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-XL3cKZ8ewK8/UY_qYMAfSLI/AAAAAAAAGE4/WDRqN--N1vs/s640/P1130943.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-otMKr5D6g0A/UY_qYDEpQXI/AAAAAAAAGE0/iHd4lx7Va_U/s640/P1130945.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-7DErQ9QcArc/UY_qYLEKMXI/AAAAAAAAGE8/OzSrdkde1Nk/s640/P1130949.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-C_nEX_4n9nc/UY_qZBsMdUI/AAAAAAAAGFE/uzAjmmMGA4s/s640/P1130955.JPG[/IMG]
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
no właśnie, gdzie :( -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
hehe udana jest :) beton nagrzany to spała na balkonie :) -
i ja zaglądam żeby nie było że nie :)
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
może warto by się przypomnieć:) albo tak z cicha pęk zaproponować kolejny spacer? a przy od razu dowiesz się na czym stoimy. -
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
super dzięki :) -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
widzę, że dużo takich młodzików wokół was z którymi Werka może poszaleć :) masz chyba ciut lżejsze teraz życie jak ma gdzie zostawić choć szczyptę swojej energii :) -
ciociu Agato dziękuję ci za te słowa bo szczerze mówiąc od wczoraj trochę czuję się jak morderca i nic nie robię tylko myślę o tym...który dzień będzie tym odpowiednim...jeśli takowy wogóle istnieje. Byliśmy dziś u weta. Osłuchiwało go 2 lekarzy. Dziś jest odrobinę lepiej...odrobinę, ale zawsze ta odrobina daje nadzieję. Jest ciut spokojniejszy, nie taki pobudzony jak wczoraj i kilka dni temu, mniej dyszy, ale dyszy no i dało mu się z raz czy dwa zdrzemnąć w ciągu dnia. A to już sukces. Tak dla odmiany dzisiaj rzyga cały dzień :( Rano jak mama wróciła ze sklepu to leżał cały zarzygany, głowa itp.Czyli nie miał siły nawet się podnieść. Potem na spacerze jeszcze poprawił i u weta. Prawdopodobnie od ilości leków :( organizm ma dość.Wg lekarz cerce troszkę zaskoczyło i boje równiej niż wczoraj, ale do satysfakcji jeszcze daleko. Mamy przyjść w pt na powtórkę zastrzyku i zobaczymy co dalej. Jestem pomiędzy młotem a kowadłem, bo z jednej strony chciałabym mu ulżyć a na to jest tylko jeden sposób, a z drugiej strony chciałabym go jeszcze mieć przy sobie ale to egoistyczne...Co to da, że podtrzymamy go przy życiu przez tydzień czy dwa?do kolejnego upału...
-
wow niezły wynik:) ale ogółem 80 czyli dla DOsi 40zł tak?
-
ja nie muszę mieć diagnozy, bo widzę co się dzieje z psam :( już raz był błędnie leczony i intuicja kazała mi się przenieść. Zmienili drastycznie leki i było ok, spokojny, wyluzowany. Osłuchowo lekarze byli zadowoleni z efektów.Leczy go 2lekarzy, naradzają się między sobą, zależy im. Mam do nich zaufanie. Jestem u nich od chyba 7lat albo i dłużej. Fuks jest wymęczony swoim stanem. Przed chwilą przytulił się do mnie jak dziecko, usiadłam przy nim na podłodze, a on prawie usiadł mi na kolanach. A jak on siada tzn, ze już jest tak słaby, że nie ma siły stać,bo nie siada wogóle nigdy.Przytulił się do mnie, na chwilę udało mu się nie dyszeć i miałam wrażenie że odpoczywa, zaraz potem zerwał się na równe nogi przerażony i zdyszany...wariactwo.... Jestem daleka od usypiania i jak dla mnie on mógłby żyć jeszcze 100lat, ale wiem, że dolegliwości sercowe bolą, a nie chcę aby on cierpiał. Nie jestem za podtrzymywaniem psa na siłę. Podleczyliśmy wątrobę, trzustkę ale serca się nie da wymienić lepszą karmą :( uważam że zaz to co przeszedł przez całe swoje życie czego dowodem są blizny i obrażenia, jestem mu winna spokojne odejście, a nie z powrotem ból, przerażenie i bezradność..
-
tak tak wszystko doszło tylko nie mam czasu zrobić porządków w finansach :(
-
tzn jak mam odczytać jego myśli?? może powinnam sfilmowac jego zachowanie? albo zapraszam choć z 12godz do mnie w celu obserwacji jego męki, jak dyszy aby złapać choć trochę więcej powietrza, kiedy krąży 7 godz aby sie położyć i choć 10min odpocząć a nie może...bo znowu wstaje i krąży kolejne 5 godz!! on zawsze spał po 12 godz dziennie, a teraz śpi może 15min!! jest padnięty, przewraca się...Znam tego psa najlepiej, kocham go jak własnego i uwierz mi że ciężko jest być katem i wybrać odpowiedni dzień na śmierć... ale ludzie mają ten problem, że mimo iż by chcieli to nie można ulżyć ich cierpieniu... czy wiesz co to jest migotanie przedsionków i jak się wtedy czuje??panika i przerażenie...on ma tak od tygodnia!! wolę aby umarł mi na kolanach za moją pomocą, niż sam kiedy będę w pracy ...łapał ostatnie tchnienie...
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#000080][SIZE=3][I][B]kochani chciałam wszystkich baaardzo gorąco zaprosić na ooogromny bazarek głównie z psimi akcesoriami :) link w podpisie :)[/B][/I][/SIZE][/COLOR] -
kochani chciałam wszystkich baaardzo gorąco zaprosić na ooogromny bazarek głównie z psimi akcesoriami :) link w podpisie :) Fuksio niestety czuje się bardzo źle. Serce sobie zupełnie nie radzi i oszalało:( chce wyskoczyć :( Fuks szaleje, nie śpi [SIZE=3]po 12godz[SIZE=3]. i więcej, chodzi dyszy. Dostał już wszystkie moż[SIZE=3]liwe mieszanki leków. Dziś była ostatnia, jeśli ta nie pomoże to niestety...czas pożegnać się z tym kochanym futrzakiem :( ma 48godz.na poprawę, ale póki co nic nie jest lepiej :( Dziś już 2 razy się zsikał po tych zastrzykach, latamy na dwór jak opętani. T[SIZE=3]akie życie to dla niego męka...nie ma sensu sztucznie [SIZE=3]podtrzymywać go przy życiu. Oczywiście nadal łudzę się, że rano obudzę się i Fuks będzie w świetnej kondycji[SIZE=3]...
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#000080][SIZE=3][I][B]kochani chciałam wszystkich baaardzo gorąco zaprosić na ooogromny bazarek głównie z psimi akcesoriami :) link w podpisie :)[/B][/I][/SIZE][/COLOR] -
kochani chciałam wszystkich baaardzo gorąco zaprosić na ooogromny bazarek głównie z psimi akcesoriami :) link w podpisie :)
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
piechcia15 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
kleszczy jest masa to fakt!! wczoraj pojechałam do Dropsa na spacer, tarzał się w trawie...jak wstał...chodziły po nim 3 kleszcze a kolejny po mojej nodze ! blehhhh ohyda -
no mówię narazie bo nie obcuje z kotami tylko miała jedno czy dwa spotkania, ale pewnie gdyby tak mogła z nimi częściej poprzebywać to by nabrała ochoty :)
-
narazie ma obojętny stosunek
-
a no źle się czuje. Wczoraj byliśmy u weta bo fuksie serduszko nie chce bić. Bije ale od niechcenia i cieniutko. Fuks od soboty nie chce nic jeść, nawet nie miałam jak mu leków podać, bo pasztetowej odmówił... Więc wzięłam mu taką saszetkę od weta żeby go podtuczyć. Dostał seryd aby kopnąć to serce. Saszetkę skubaniec zjadł, ale resztę karmy zostawił. Kit mu w ucho zgłodnieje to zje. Wieczorem już bardziej zainteresował się jedzeniem, a dziś pobudka o 6 :) czyli wraca forma :) Tzn nadal śpi baaardzo dużo, praktycznie cały dzień i noc z przerwami na siku, ale już widać w nim życie bo przez weekend był nieobecny. W niedzielę wstał o 13...a w sobotę wyszedł o 20 ostatni raz więc to do niego niepodobne. Te nóżynki ma takie chude, że aż głaskać się go nie chce :( często wnoszę go po schodach i ten skubaniec chyba to podłapał bo staje murem i ani drgnie:) ale suczkę jak zobaczy to ma siłę biec :) Znacznie mniej je od tygodnia, nawet nie pół dziennej dawki :(