Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. [B][COLOR=#00ff00][SIZE=4]ciotki cioteczki ja tak świątecznie zaproszę na nowy bazarek z kropelkami na pchły i kleszcze[/SIZE][/COLOR][/B] :) link w podpisie
  2. hmm widzę...widzę...nadzieję na domek :eviltong:
  3. i ja również wieczorkiem zaglądam do Basia:) może ktoś przy okazji świąt zadzwoni w jego sprawie ?:(
  4. jaki on jest piękny !! i taki ...krótkowłosy :) ślicznotek z niego :) dziękujemy za życzenia i przekazujemy głaski dla psiura :)
  5. zaglądam do Dosieńki wieczorkiem :)
  6. hehe ja uwielbiam czytać toje posty :):):) Werkę tez uwielbiam :) moja Kaja [*] też kiedyś przyniosła sobie do domku (letniskowego) małego kurczaczka i była zdziwiona że on nie chce się bawić, tylko się przewraca:) a niosąc uszkodziła mu skrzydło i biedak przewracał się na jedną stronę jak bańka wstańka:) płaciliśmy za kuraka :)
  7. to ja ci podrzucę mojego Fuksika:) to skończy się spanko do 9:) max 5.20 pobudka :) czasem pośpi do 5.40 na drodze wyjątku :)
  8. wow no to nieźle jedziesz z koksem :) ja dziś dostałam 10zł to jak podasz mi swoje konto na pw to ci przeleję, aczkolwiek chyba gdzieś na fb nam wysyłałaś nie?
  9. oby oby bo przestaje mi sie podobać to co widzę w lustrze po przebudzeniu :)
  10. tadammmmm [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-D3NifVJ38c8/UVNog2WsK2I/AAAAAAAAFTQ/kGjkqMWwNSM/s650/Karu%C5%9B_00001.jpg[/IMG] Karuś ma sie dobrze, rządzi na całego jako najmniejszy ze stada :) pozabierał wszystkie kości jakie znalazł nie tylko na swoim legowisku :) ponoć uważa że każdy talerze trzymany w ręku napewno jest z jedzeniem dla niego:) ukradł już Panu kanapkę:) cały czas biega, zwierza jest żywy i energiczny. Pan nawet zapytał czy ta depresja to nie był chwyt marketingowy :) Pan właściciel musiał wywalczyć sobie miejsce u siebie w łóżku i długo tłumaczył psom gdzie są ich legowiska :)
  11. tyy no ale jak zmiana czasu tzn że będę spała jeszcze krócejjjj :placz::placz: to jest wogóle nierealne
  12. ja z Fuksikiem chcieliśmy się pochwalić sukcesem :) dziś odebraliśmy wyniki badań krwi i jest bardzo dobrze:) trzustka wróciła do normy, mocznik ok, a wątroba już prawie w normie, było 90 a jest 49 a norma to 45 :) czyli opłacały się męki z zastrzykami i lekami. Jeszcze przez miesiąc będzie brał leki i zobaczymy co dalej. Ale dziś niestety o 5 rano zwymiotował dwa razy wodą którą przed chwilą wypił :( nie wiem dlaczego, nic nie chciał jeść cały dzień, teraz wieczorem dopiero zjadł. Zobaczymy co będzie jutro. Podejrzewam że ta trzustka jeszcze jednak mimo poprawy będzie się odzywać co jakiś czas, bo to nie tak łatwo przechodzi. Fuksiowi niestety załącza się spacerowanie chyba tak jak starszym ludziom, i robi nam pobudkę o 5rano jak dobrze pójdzie, czasem wcześniej, wtedy muszę z nim wyjść:( dostaje leki jeść, w międzyczasie wszystkich pobudzi i idzie spać, a my pobudzeni:) a on idzie sobie spać w najlepsze do 11 :) popołudniami to samo, potrafi tak wędrować po mieszkaniu 4 godz!! masakra, jestem przez niego taka niewyspana że szok, chodzę na rzęsach i zasypiam w każdym miejscu i pozie :(
  13. doszły pieniążki dziękujemy:) ale zostawię je Basikowi, on te zpotrzebuje
  14. trzeba było założyć wątek na ogólnym dziale to więcej osób tam wchodzi.Napiszę do admina żeby prznieść
  15. ja usuwam ogłoszenia dopiero jak zobacze psa na kanapie, nigdy wcześniej
  16. no i mały dziadek Karuś pojechał do domku :) narazie tymczasowego ale prawdopodobnie szybko stanie się jednak DS :) Karuś grzecznie leżał na kolanach w aucie:) po wejściu na podwórko szalał, bo mnóstwo zapachów. Depresję schroniskową zostawiliśmy za bramą schroniska:) To żywy, wesoły dziadek jak się okazuje wcale nie chudy :) Za współlokatorów ma 10-letniego bolończyka po operacji kręgosłupa, który ledwo chodzi i mix owczarek z owcą który ma ok 18lat:) i pochodzi spod warszawskiego schroniska. Karuś stawiał się każdemu po kolei :) ale wyluzował. Wpadł do domu obwąchał kąty i od razu zabrał się do obgryzania kości co będzie czas marnował :) ma już swoje legowisko ale woli cudze :) Przez siatkę mają fachową psią pomoc fundacyjną więc jest dobrze :) Posesja duża i ogrodzona, więc latem psiaki będą miały raj dla starych kości :) Karuś jest strasznie zaniedbany pod względem fryzury:) dred na dredzie, cuchnie przeokropnie, sierść wyłazi garściami. Ma śmiesznego dreda na czole, który wygląda jak irokez :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kUXtSvODE3g/UVH2eLLYquI/AAAAAAAAFSs/VZVcZQpTKfY/s650/P1130606.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xQ45L8cKGl8/UVH2ePeDiEI/AAAAAAAAFS4/jh-mCS-G4dM/s640/P1130608.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nEmxq3_fbSQ/UVH2eET6U3I/AAAAAAAAFSo/qX4C0Qtf6kY/s640/P1130609.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-NLUzt4Vuy98/UVH2eh_gZLI/AAAAAAAAFTA/G4JXgZs6v_4/s650/P1130611.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-dZH7aouwqW4/UVH2e9N3zuI/AAAAAAAAFS8/1mCj3tuEE0M/s640/P1130613.JPG[/IMG]
  17. niestety ani pół nawet głupiego telefonu :( wczoraj byliśmy na badaniach krwi, jutro będą wyniki, czekam w wielkim stresie czy opłacało się czy nie...
  18. ale co ja mam wam powiedzieć?
  19. pan zadzwonił z ogłoszeń które zrobiłą Gosia Roka z fb, zrobiła je na swój tel. więc zadzwonił do niej a ona przekazała mi namiary :)
  20. no i cud za cudem pogania... Dziś zadzwonił z ogłoszenia Pan chętny dać mu dt, a może i w przyszłości stanie się ds ale na chwilę obecną tylko dt. Do czasu poprawienia się kondycji fizycznej i psychiczne. W domu są dwa psiaki w tym jeden schroniskowy, więc powinno być ok:) jutro jedziemy do domku :) trzymajcie kciuki oby chłopaki sie dogadali :)
  21. no wiem wiem, 60km to sporo, myślałam że bliżej macie do siebie. A skoro ludzie nie odróżniają psiaków to nie trzeba ich z błędu wyprowadzać :) mów że raz Lusia a raz ze Lara :) a pamiętam że jedna z nich była taka puchata, jakby długowłosa, ty masz ją? chyba różowa to była.
  22. miejmy nadzieję, że uda nam się w porę znaleźć dom dla niego...zanim będzie za późno
  23. wczoraj rozmawiałam z p. Ewą że jest już po wszystkich badaniach i koło wt miała się po cichu gdzieś już dowiadywać jakie wyniki :) bo oficjalnie dopiero 10.04. miała się też dzisiaj spotkać z tą behawiorystką, aby przygotować się na psa :)
  24. dom będzie sprawdzony i przyjadą osobiście, tylko maja takie zapytanie czy na ten dzień kiedy mieliby przyjechać udałoby się zrobić spotkanie wszystkich maluchów aby mogli je zobaczyć? czy daleko od siebie mieszkacie? oni byliby w jakąś sobotę. Dominika a ty też masz ogłoszenia ze swoim nr tel? też masz już chętnych? żebyśmy sie nie powielały :( Agnieszko czy twoje maluchy tez są już zaszczepione? Ile potrzebujesz pieniędzy? bo nic nie piszesz :(
×
×
  • Create New...