Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. jak się to czyta to jak balsam dla duszy że ten pies w końcu osiadł na miejscu:) jeden dzień to mało po takich przeżyciach. Myślę, że po tygodniu będzie można mówić o jakim luzie, ale generalnie to kochany i oddany pies i będzie z niego pociecha:) myślę że jeśli tak zareagował raz to można spróbować by z tymi smakołykami,aby odwiedzający na dzień dobry dawali mu "ciacho". Może przekona się do intruzów:)
  2. kurcze, a powinna pić:( no ale zmuszać chyba nie ma co, może nie potrzebuje:( Teraz będzie już tylko lepiej. Ewo te 20zł dołączę do rachunku, który ureguluję na dniach.
  3. ja też szukam ale u nas są wszyscy zakoceni w maluchach:(
  4. myślę że oni chcieli aby rana i brzuch były ciasno obwiązane, bo po niektórych operacjach wskazany jest ucisk i mocny opatrunek,ale żeby przy sterylce...pierwsze słyszę:( która tu jest mądrzejsza?? Ewo a czy Lilkowej sunia tez była obwiązana?
  5. jeśli kocica to będziemy w kropce bo może być w ciąży:( banerek by sie przydał
  6. no niech ją zbadają i zważą przede wszystkim, ale to wiadome od dawna że suka po sterylce ma nieposkromiony apetyt i mogą dużo zmieścić do brzucha:) wytłumacz dziadkom, że działają na jej szkodę i przez to szybciej umrze. To brutalne ale może trafi. Kurcze szkoda takiej suni, bo z talia modelki byłoby jej bardziej do twarzy i łatwiej. Ale nawet jak jej karmę zabierzesz to i tak będą dokarmiać bo to pewnie ten typ ludzi, którym się nie wytłumaczy:) a macie karmę dla kastratów?albo kupić jej lighta?
  7. Dosia popiskuje bo nie sposób aby taki rozkrojony brzuch nie bolał, nawet nie wiem po jakich środkach przeciwbólowych, a że ona jest damulka to boli w podwójnej dawce:( a to brzuchy się bandażuje??pierwsze słyszę,ale może mało wiem,albo są różne szkoły. No i ile Ewo policzyli kasy łącznie z lekami?ile kosztował kaftan?
  8. mam wspaniałych kandydatów na dt/ds:D Kasi dom:evil_lol::evil_lol:
  9. trzymamy kciuki obowiązkowo, schudnięcia chociaż 1kg chyba sie nie uniknie:( teraz tak sobie pomyślałam, że po zabiegu chyba powinno jej się karmę rozmaczać, nie?wiecie coś na ten temat, że jelita jeszcze nie pracują dość sprawnie, na tyle aby sucha karmę strawić?
  10. [url]http://img585.imageshack.us/gal.php?g=1006368.jpg[/url] tu są fotki z dzisiejszego dt :) nie wiem czy jutro Putin pojedzie do sowillo bo dałam ciała i zapomniałam, ze siedzę w pracy do 17 a jej to nie pasuje i się zgrać nie możemy:( ehh zobaczymy co jutro przyniesie.będziemy kombinować.:placz::placz:
  11. oj tak biedne biedne i sowillo będzie musiała uważać na spacerach bo wydaje mi się że ten pies będzie długo do siebie dochodził, w końcu to przypadek nadzwyczajny, a nie zwykła adopcja:( tu odbudowa zaufania potrwa... A co wy na to aby zmienić mu imię i zacząć życie od nowa? to dobre dla psa czy nie?
  12. teraz to dostałam mmsa a w nim...Putin uwalony na kanapie a łeb oczywiście obowiązkowo na kolanach u pańci:) ee chyba nie trzeba będzie nic remontować, no chyba że nie ma w nim co drugiej sztachety:)
  13. w każdym razie któryś pies pewnie skorzysta:) aga a te wasze psy są oba u Marka? skąd o nich wie?
  14. tak i podobno rozmawiała z Markiem i nadal jest zainetersowana mimo wszystko. Tylko że pojechać do niego może dopiero 25.11 ale lepiej póxno niż wcale, no chyba że znajdzie sie ktoś lepszy i odpowiedniejszy. Najważniejsze że ona się nie zraża,ale napisałam jej aby to jeszcze raz przemyślała pod kątem dzieci.
  15. on generalnie bardzo ładnie chodzi na smyczy i jest spokojny, bo Aneta z nim chodziła a waży tyle co jeden worek karmy :evil_lol: myślę że nie jest takim łajdakiem :cool3: narazie to co mamy wystarczy, a potem się pomyśli, Po drodze do niego wstąpimy do zoologicznego i kupimy adresówkę, a może uda mi się wziąć ze schronu tą przywieszkę od czipa i dane w czipie trzeba będzie zmienić.
  16. obroża znaleziona a nawet dwie:) jednak tą którą miałam dla niego przeznaczoną to chyba nie weźmiemy bo jej nie ufam, bo zatrzask nie ma blokady a nie wiadomo czy ta cholera nie będzie ciągnęła jak mu coś strzeli do łba. Mam taką starą kiedyś ze schroniska zwykłą zapinaną, chyba będzie najbezpieczniejsza, a z czasem kupi się inną.
  17. smycz solidną to on ma sznurową, obroże ja gdzieś mam tylko posiałam, pewnie zapodziała się w aucie. Kaganie też by się jakiś dopasował, jak nie zapomnę to wezmę wszystkie i będziemy przymierzać, tylko że ja mam takie bardzo ciężko i potężne:(
  18. spokojnie nie dramatyzujmy:) Już dogaduje się z sowillo i chyba jutro go odbierze.damy radę
  19. skubany był bardzo przebiegłym "klientem" :diabloti: ale kierowało nim chyba przerażenie. On uciekał nawet jak zobaczył kogokolwiek w promieniu 100m! człowie, rower auto cokolwiek! straciliśmy go z oczu na pewien moment bo skurczybyk poleciał w lasek za sarnami i przepadł. Minęło dobre 30 min aż pojawił się ponownie. Pan "łowca" chciał już sie poddać, już chciał sobie jechać, ale w ostatniej chwili wypatrzyłam go chyba z 1km dalej, no i (mam wrażenie) z bólem serca postanowił jeszcze zostać i spróbować. Mieliśmy to szczęście, że Putin był już chyba zmęczony i uwalił się na stogu siana i lizał sobie to i owo :evil_lol: był tak zajęty, że nie zauważył cicho podjeżdżającego samochodu a potem skradającego się p. Zbyszka. Cudem podszedł tak blisko...strzał i...GONITWA!!!!! ten pies pobił chyba rekord szybkości!! Leciał z dobre 2km, a my zanim ,ale później straciliśmy go z oczu:( :placz: ale na szczęście zostały rozpoznane jego ciapy na błocie i tak krok po kroku wytropiliśmy go gdy drzemał przy podwórku (na szczęście zamkniętym) pewnie nie miał siły walczyć z płotem i szukać innej drogi i zdrzemnął się :loveu: ululał się przy ciągniku :cool3: O mały włos bym go przeoczyła bo on ciemno brązowy leżał wśród liści :crazyeye: podjechali autem towar został zapakowany i sru do lecznicy :evil_lol: tam chwilę odsapnął i został wykapany i ostro protestował :loveu: ale nie mógł się oprzeć urokowi szorującej go ciotki (rzecz jasna nie ja:eviltong:) i dał się wyszorować. Leciał z niego gnój... Aneta (dziewczyna z lecznicy) postanowiła go zabrać do domu. Swoje psy wywiozła do przyjaciółki a jego wzięła do siebie, bo też bała się o jego dalsze losy :evil_lol: Miał wieczorem trafić do boksu gdy wyschnie i nawet go sprawdzałam pod jego kątem, ale jednak to ryzyko jak on taki zdolniacha jest :cool3: no i tak wygląda sprawa:) ciutkę schudł, bo był grubiutki, a teraz ma nawet talię :razz: Wymęczony to fakt. oska- to nie jest hotel taki wiesz do przetrzymywania w nieskończoność, ale na kilka dni da się z nimi dogadać. Tam psy raczej po zabiegach tylko do siebie dochodzą. Ale budynek jest nieogrzewany i bardzo zimno jest:( to chyba tyle. Oczywiście jak Aga pisała jesteśmy szczuplejsi o 250zł:( próbuje się dodzwonić do Sylwii ale nie ma zasięgu. Kiedyś odpisze.
  20. było ciężko nie powiem ale się UDAŁO...a na dowód...pozdrowienia od w pół przytomnego Putina:) :loveu: [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/8431/p07111015551.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/1312/p0711101555.jpg[/IMG] zaraz wszystko opiszę :cool3:
  21. a czy rok po kastracji pies wyczuje cieczkę i zachęci go to do przyjścia?bo dwie suki właścicielki lecznicy mają cieczkę.Można by je wziąć na pokusę, jedna jest mała czyli zagrożenia nie ma a druga to wielki terier
  22. o jedzeniu to już dawno pomyślałam, ale on nawet z 50m jak zobaczy człowieka to już daje dyla, to jak mu powiedzieć że JA TU STAWIAM JEDZENIE DLA CIEBIE? gdy natknęłam się dziś na niego to bez słowa ukucnęłam i wyjęłam kiełbasę, a raczej nie zdążyłam bo już był "w drodze" :( a tam jest tyle kundli że jak postawimy miskę to długo nie będzie stała i zapraszała:) tam chętnych jest mnóstwo:) chciałam nawet rzucić w jego stronę tą kiełbasą ale on sie nawet nie oglądał:( nie przystawał aby zerknąć czy biegnę za nim...poprostu gnał:(
×
×
  • Create New...