Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. na wypisie od lekarza jest napisane wizyta za 4 tyg, ta wizyta była 15.10 czyli tak na dobrą sprawę to już powinniśmy powoli zacząć planować wizytę... połowa listopada. Napisał też ze po 2 tyg miała być kontrola telefoniczna, tylko nie wiem czy Lidka lub p.Gosia dzwoniły do niego? kazał mierzyć te oddechy w spoczynku itp.
  2. wow ciotka widzę przy kasie :) poszperam w swoich starych zapiskach co gdzie i za ile. Ale robimy tam miejscowe Jarocin i okolice czy gdzieś z innej beczki?
  3. dojść żadnych i zawsze zatrzymywało się na cenie :( beznadziejnie wysokie koszta :( ze zdjęciem ponad 100zł :(
  4. wydaje mi się że do tego kardiologa pojedziemy bardziej na przełomie listopada/grudnia, bo wtedy kończą się Dosi leki, a nie ma sensu wykupywać nowych jeśli np. lekarz będzie chciał coś zmienić. Mówiłam p.Gosi o badaniu moczu, wydaje mi się że próbkę można oddać gdzieś do pobliskiego weta?żeby nie nabijać km? jest tam jakiś sensowny wet w pobliżu?
  5. i ja zaglądam wieczorową porą :)
  6. u Dosi wszystko w miarę ok. Jak sikała tak sika, ale mnie się wydaje, że to kwestia leków moczopędnych, bo czasem nawet w nocy wstaje na siku, za dnia też częściej potrzebuje. Zęby ma zdrowe bo jak coś jej smakuje to dziarsko chrupie :) Apetyt ma zmienny, raz je podwójną porcję i zajada ją dodatkowo karmą a raz powącha i odchodzi. Ponoć przybrała już trochę na wadze. Z serduszkiem też rożnie. Wg mnie i 'mojego' weta to już teraz będzie dużo zależało od pogody. Kiedy ciśnienie leci to i serce szaleje. Tak mój Fuks miał i wcale mnie to nie dziwi. W takie pogody jak dziś za oknem również kondycja nie najlepsza.
  7. ja też pamietam i dzisiaj jak co roku w ten dzień przechodziłam koło tego strasznego miejsca. A ta biedna p.Ania która o nią dbała zmarła niedawno i niestety zostawiła po sobie kolejne 2 psy ale jej mąż jest non stop zalany i nie jestem w stanie się z nim dogadać :(
  8. na tyle ile się dało wyćwiczyć to można go określić jako sprawny :) ale 100% już nie będzie, powiedzmy 70% nooo może 65% :)
  9. jeśli mi powiecie jak się wstawia plik pdf na forum to wstawię wyniki DOsi, albo jak się przerabia pdf na tekst byłam u mojego weta. powiedział tak: nie ma odpowiedzi na chudość, jest jakiś stan zapalny (czegoś?). Niski Hematokryt mógłby wskazywać na może jakiegoś guza (o ile nic nie pokręciłam). Powiedziałam, że Dosia miała wycinanego 1 guza z listwy. Mówił że należałoby zrobić RTG i sprawdzić czy nie ma gdzieś przerzutów. Powinna tez być zrobiona amylaza w celu zbadania trzustki (a nie ma tu). bo załatwiać się może dobrze, ale trzustka i tak może być chora. Kupa wtedy nieznacznie się zmienia (śluz i wygląd) Powinna też mieć zbadany mocz żeby sprawdzić stan, żeby wykluczyć czy to nie jest przyczyna sikania. Bo może ma przeziębiony pęcherz i nie wytrzymuje tylu godzin co zawsze. Ewentualny tasiemiec wyjdzie w badaniu kału. No i chyba tyle. Szkoda tylko że tej amylazy nie zrobili w biochemii bo znowu trzeba kłuć psa:( Ale mówi że często lekarze tego nie oznaczają (nie wiedzieć czemu) Co do serca, to powiedział że przy tej chorobie serca co jest zdiagnozowana raczej musimy zapomnieć o odstawianiu leków, któe są niestety baaaardzo drogie :( Miesięczna kuracja Vetmedinem 150zł :( a tańszy zamiennik Benefotrn (Benacor) ok 80zł :( zobaczcie jakie tu się robią koszta :( Polecał też tańszy i równie dobry zamiennik Vetmedinu Cardishure. Mój Fuks go brał i było ok. Bo jest jeszcze tańszy ludzki Lonetsin ale trzeba by było sprawdzić czy zadziała, bo np. na mojego Fuksa nie zadziałał. to chyba tyle. Proszę nie panikować:) zachować spokój :) poproszę p.Gosię aby przy okazji jakiejś wyprawy do weta wzięli też Dosię na dobadanie. Najgorsze jak dla mnie to łapanie moczu, nie wyobrażam sobie tego :( Zalecił raczej dietę kurczak+ryż+warzywa z czego Dosia ucieszyłaby się pewnie bardzo :) tylko, że karmę właśnie jej wysłałam i nie stać nas na opłacenie innej diety:( pomyślcie nad bazarkami jakimiś :(
  10. nie dałam rady dziś pogadać z wetem, przychodnia była cała zawalona pacjentami a ja nie miałam za dużo czasu. Jutro konczę pracę wcześniej to napewno to zrobię Dosia podobno potrafi z każdego jedzenia wygrzebać suchą karmę :) nawet jak była mieszana z puszką, to wuciućkała i zostawiła :)
  11. pojadę jutro z wynikami dosi do weta. Nie ma co tu gdybać i czarować Wg mnie Dosi nic nie wysiadło, jeśli cos jest przekroczone to nieznacznie.Zobaczymy co powie lekarz. Co do apetytu. Nie wiem Ewa jak u ciebie Dosia jadła, ale mam wrażenie że z wiekiem stała się bardziej wybredna. Tu w hotelu od zawsze nie przepadała za karmą i p.Gosia dodawała jej trochę puszek do tego, żeby 'krasić' karmę. Potem i to przestało jej starczać, dlatego zaczęła ją dokarmiać gotowanym.
  12. ciężko powiedzieć jak z tym ptactwem, bo po żadnym psie nie powiesz że to morderca, a c zrobią jak je im kurę ;( no a z dzieckiem to juz muszą przyjechać bo inaczej się nie dowiemy jaki ma stosunek
  13. Ewa ale ona nie ma żadnych biegunek. Ona poprostu nie chce wogóle brać suchej karmy do pyska. Rozpuściła sie i tyle. Jak wie, że dostanie coś lepszego to po co ma karmę zjadać. Ja już jej różne zamawiam,z małymi granulkami żeby było jej łatwiej i nic. Mnie się wy daje, że mimo wszystko do utraty wagi serce się równiez przyczyniło. Może nie samo w sobie , tylko to że DOsia jest z natury delikatna, wszystko bardzo przeżywa więc jak coś ją bolało to momentalnie przestawała jeść. Martwi mnie to sikanie w domu. Bo ona nie popuszcza tylko normalnie kuca i sika :( nerki ma zdrowe jak widać w usg. Poczekamy jeszcze na wyniki krwi. Pewnie gdyby jadła tylko i wyłącznie gotowane jedzenie to przytyłaby bez problemu, ale nie stać nas na to i musi jeśc suche. Pierwsze wizyta Dosi kosztowała 395zł!! wczorajsza 270zł! musimy zacząć robić jakieś bazarki i kombinować kasę bo nie wiem co będzie dalej, a dalej będzie jeszcze gorzej bo Dosia jest na dośc drogich lekach :(
  14. ooo wow sport trochę niebezpieczny :) kurcze az mi wstyd bo miałam do nich pojechać :( muszę do tej pani zadzwonić może jakoś jak będę miała pracę do 14 to się spotkamy. Cały czas mam te wszystkie badania Werki u siebie
  15. z tego co wiem to Dosia właśnie wraca do domku. Z USG chyba nic nie wyszło, tzn nie ma nic niepokojącego, wyniki krwi jutro. A po lekach DOsia czuje się znacznie lepiej i ponoć już przytyła 0,5kg :) całę szaleństwo :)
  16. przepraszam, za pomniałam zadzwonić do hotelu, dzisiaj to zrobię i wypytam o wszystko
  17. tak tak jest naszym psiakiem fundacyjnym ;)
  18. oooo ja cieee, przegapiłam urodziny Nercia :( 100 buziaków od ciotek z Pabianic :) :) ;) ależ on wyrósł :)
  19. tak, ale teraz gdzieś tu widziałam bazarek portretowy lecoyotte więc nie sądzę aby chciał jednocześnie dwa robić ;( a innego tak utalentowanego człowieka nie znam :( finanse mnie przerażają :(
  20. Dosia nie mogła mieć więcej badań bo nie była na czczo, ani kupy na zawołanie też nie chciała zrobic :) popracujemy nad tym.
  21. nasz Drops juz tam nie mieszka, ale jest tu chyba ktoś kto tam jeździ
  22. ja też zaglądam. Z tego co wiem to Basio zmienił miejscówkę na boksy wewnętrzny. zaczyna mnie martwić sytuacja finansowa Basika :( nie ma ani grosza a coś na rychłą adopcję się nie zapowiada :(
  23. rozmawiałam z Lidą. Wesoło nie jest ale tragedii też nie ma. Jeszcze nie wróciła do domu, więc jak wróci to na spokojnie wszystko napisze. DOsia dostała leki i zobaczymy jak będzie się zachowywała na tych lekach.
  24. któryś z nich jest chyba ze schroniska, sunia po prawo jest córki a pies po lewo syna o ile nic nie pokręciłam :)
×
×
  • Create New...