-
Posts
8774 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bico
-
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
bico replied to Murka's topic in Już w nowym domu
zaglądam do bułeczki Mojry;) -
[quote name='MaDi']Miałam wczoraj tel. w sprawie adopcji Pauzy, wytłumaczyłam co i jak i zobaczymy jak się ta sprawa zakończy.[/QUOTE] czepiłam się tej myśli, jak tonący brzytwy, czekam na wyniki i trzymam kciuki:happy1:
-
Szkielet szczeniaka – Polcia ma juz dom - zamieszkała w Tychach:)
bico replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tola']Dzwoniła dzisiaj pani z Lublina - widziała małą na fb i na dogomanii. Wypytała o Polcię, pochwaliła jej stan i ma się zastanawiac.[/QUOTE] Trzymam kciuki za dobry dom dla malutkiej:happy1: -
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
bico replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Murko, ja się cieszę, że on jednak nie ma zapaści tej tchawicy ale niepokoi mnie to, że tak właściwie to niewiadomo co jest przyczyną kłopotów zdrowotnych Czarka:( a może to skutki użycia kiedyś wobec Czarka śrutku i jego pozostałości w płucach i oskrzelach..? -
koszmar:( jak można zostawić na pastwę losu, porzucić członka rodziny..?:(
-
Szkielet szczeniaka – Polcia ma juz dom - zamieszkała w Tychach:)
bico replied to Tola's topic in Już w nowym domu
sama słodycz z tej Polci:) po tym co przeszła, zasługuje na rozpieszczanie:) -
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
bico replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='baster i lusi']no coś Ty cioteczka kto raz pokocha takie psy to już nigdy nie przestanie .Ukradłam podpis jednej z cioteczek i ot cała prawda o bullowatych. [COLOR=#bf0000][FONT=Verdana]"Prawdą jest, że Pitbulle łapią i trzymają.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#bf0000][FONT=Verdana]Ale najczęściej łapią i nie chcą puścić twego serca, nie ręki"[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Fajny cytat:) do Mojry na pewno będę zaglądać, bo jaka się ją widzi, to ma się ochotę na tego soczystego buziaka od niej:D -
skóra na szyi Reseta - masakra:( dorzuciłam 100 zł darowizny.
-
hehe, pamiętałam wątek i sprawę ale z płcią to imię mnie zmyliło:D biedy Czarek, pewnie nie za bardzo rozumie czemu jest poddawany tylu różnym zabiegom.
-
Psy z Gorzyc -potrzebne wsparcie na hotel, leczenie i przy oglaszaniu!!
bico replied to Soema's topic in Już w nowym domu
i jak po badaniu? -
[quote name='psanatorium']Bambu po powrocie jeszcze się niestety nie rozruszał. Chyba dało mu w kość całe to zamieszanie. Potrzebne zrobienie choć podstawowych badań, bo coś się z psiakiem dzieje.[/QUOTE] jest osowiały? czy są jakieś inne objawy? może ciężko mu chodzić jak trochę przytył i np. bolą go stawy?
-
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
bico replied to Murka's topic in Już w nowym domu
nie przepadam za psami z typie tej rasy ale Mojra jakoś mnie ujęła za serce i wzbudza moje zaufanie:) -
[quote name='Merys']Również mamy taką nadzieje, stres jest... Zdjęcie z dzisiaj w klinice, dwa shih tzu Czaruś razem z Klopsem, ktoś Ją pamięta? [/QUOTE] Trzymam kciuki, żeby operacja Czarka przyniosła oczekiwany efekt:happy1: a Klops to był zabrany z psełdo razem z np. spanielką Coco?
-
wskakuję tu i ja. Od razu częstuję się banerkiem;) mam na spółkę z koleżnaką dwa psy "na kraku", w tym jeden praktycznie zupełnie nieadopcyjny ale o LSOZ nie zapominam.
-
[quote name='kabaja']kamos bardzo dziękuje ,a czy mogłabyś zapytać ,bo ja to całkiem nie jestem Facebookowa a chyba nie ma tu więcej fanów Legitka[/QUOTE] inni fani też są ale także słabo facebookowi.
-
[quote name='MaDi']Piękny psiak ale nie mam pomysłu na kolegę:( Po co ivermektyna jest chory?[/QUOTE] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Ivermektynę dostał ze względu na zarobaczenie i inwazję pcheł. Teraz już nic mu nie dolega. [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Okazało się także, że kolega Noela, kundelek, ma imię i wabi się Kuba. [/FONT][/COLOR][COLOR=#222222][FONT=Verdana]No więc wczoraj mieliśmy "akcję" związaną z Kubą:( Do mojej koleżanki Aśki zadzwoniła Pani, która na co dzień podrzuca mu jedzenie i wodę i która jest formalnie właścicielem tej nieruchomości, a starszy człowiek zabrany do ośrodka pomocy miał tam tzw. "dożywocie". Pani powiedziała Aście, że Kuba ma jakąś ranę na karku i siedzi w budzie, nie wychodzi, ma dreszcze. No więc zdecydowałyśmy, że pojedziemy zobaczyć co się z Kubą dzieje. Kuba faktycznie tkwił w budzie. Tylko dzięki samozaparciu naszego kolegi, udało się Kubę z tej budy wydobyć. Kolega miał założone grube rękawice budowlane, bo niestety zapędzony w „kozi róg” Kuba, przy wyjmowaniu z budy tak się bał, że próbował gryźć. Kolega sobie poradził, bo umiejętnie Kubę chwycił, a poza tym Kuba jest stosunkowo niewielki i nie miał już gdzie uciec. Kubuś strasznie się bał i zanim spróbował z gryzieniem, to zaczął strasznie „krzyczeć” i piszczeć:(:( Mało mu oczy ze strachu z orbit nie wyszły:( Z powodu ataku paniki i desperacji zrobił też pod siebie kupę i siku:( Udało nam się go zapakować do transportera i pojechaliśmy do weta, bo sami nie byliśmy w stanie stwierdzić czy i co mu w ogóle dolega. U lekarza Kuba musiał dostać na wstępie „głupiego Jasia”, bo nie było mowy żeby na normalnie dało go się obejrzeć. Okazało się, że Kuba faktycznie ma na karku ranę, która się zapaskudziła, podeszła ropą i śmierdziała:( To spowodowało stan zapalny w organizmie i gorączkę. Rana była spowodowana rekcją alergiczną ma masowe ukąszenia pcheł, których Kuba miał dosłownie „miliony”:( Rana została przez weta dokładnie oczyszczona, zdezynfekowana, zaopatrzona, a miejsce dookoła niej jest wygolone. Kuba dostał środki przeciwbólowe, antybiotyki i sterydy, a także środki na wytrucie pcheł i ich larw. Obniżono mu także gorączkę i nawodniono kroplówką. Poza tym w sercu i płucach nie wykryto innych nieprawidłowości. Pies ma w ciągu kilku najbliższych dni dojść do siebie. Z racji braku jakichkolwiek innych opcji Kuba został z powrotem odwieziony na posesję do swojej wyścielonej sianem budy:( Wiek Kuby wet oszacował na ok. 5 lat, waga to 9 kg. Zdajemy sobie sprawę, ze zastosowane leczenie ma bardziej doraźny charakter ale nawet nie mamy miejsca, gdzie moglibyśmy go umieścić i podjąć próbę socjalizacji – w stanie psychicznym, w którym jest obecnie i z uwagi na jego wiek nie ma on szans na adopcję. Nie wiem co z nim dalej będzie...:(:([/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR]
-
Wczoraj znowu dzwoniłam do Rudaskowych Państwa, bo to już tydziań minłął wczoraj od adopcji:) Jak na razie wszystko jest w porządku, tylko Rudasek jest jeszcze ciągle wypłoszony i boi się gwałtownych ruchów czy dźwieków ale zawsze tłumaczę, że na oswojenie się i zmiejszenie strachu potrzeba kilka miesięcy, więc Pani uzbroiła się w cierpliwość. Poza tym Rudy lubi wskakiwać na meble i łóżka, jest bardzo skoczy, to zaskoczyło Państwa, bo jest stosunkowo małym psem:D Dostałam też mms Rudego jak sobie leży na swoim niebieskim łózeczku i wygląda jak malutka myszka:loveu: A teraz zapraszam na wątek ONka Noela i jego kolegi oraz kotów z opuszczonego gospodarstwa. Noel jest już w hoteliku Murki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229561-ONek-Noel-i-jego-kolega-oraz-koty-z-opuszczonego-gospodarstwa-pomoc-i-pomysły!?p=19382578#post19382578[/URL]
-
No duma mnie rozpiera widząc Dropcia i jego Pana w trakcie tak zaawansowanych ćwiczeń:happy1: Zapraszam na wątek Noelka, jego kolegi i kotów z opuszczonego gospodarstwa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229561-ONek-Noel-i-jego-kolega-oraz-koty-z-opuszczonego-gospodarstwa-pomoc-i-pomysły!?p=19382578#post19382578[/URL]