Jump to content
Dogomania

wishina

Members
  • Posts

    866
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wishina

  1. Wróciliśmy od weta. Brzuszek Baksia troche mniejszy, na wyniki morfo czekamy do jutra. Jutro kolejne odrobaczenie - mam wrażenie, że ten brzuch jest cały w robalach. Ogólnie piesek fika, bawi się, trochę płacze, teraz śpi. Spod ręcznika wystaje łapka w której nadal jest wenfolon, być moze jutro trzeba będzie powtórzyć kroplówkę...
  2. [quote name='gagata']Wishina, to co Ci zostało z wycieczki do Romy ładuj w dzidziusia...trochę mało ale zawsze na początek jest...[/quote] :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Kobieto, jak ja Ci dziękuję. Z tegfo co pamietam z Wawy jesteś? Jak tylko będę musimy sie spotkac, bardzo chcę Cię poznać. Teraz wieści, niestety nienajlepsze. Baksio (imię robocze) w nocy na zmianę wymiotował i miał rozwolnienie. W kupie robale. Spała 2 godziny, bo masowałam pieskowi brzuszek, baaardzo napięty i wyraźnie obolały. Szczeniak popiskiwał i widać było, że mocniejszy dotyk sprawia mu ból. Punkt 8 byliśmy już w lecznicy. Stan Baksia był na tyle poważny, że zapadła decyzdja o pozostawieniu go w szpitalu. Pobrano krew, założono kroplówkę, podano glukozę. Jego ogranizm był za słaby, żeby samemu poradzić sobie z robalami i być może inną chorobą - oby nie tfu tfu tfu. O 16 jadę do lecznicy, trzymajcie kciuki ciotki. O 9 zwiedziliśmy koło o promieniu 100m w poszukawaniu suki i pozostałych szczeniąt. Nigdzie ani śladu, ludzie, dozorcy, sprzątaczki - nikt nic nie widział. :shake:
  3. Na podkarpaciu w Stalowej Woli. Stan sprzed chwili: siusiu x 1 qpa (rozwolnienie) x 2 wymioty x 3 Poza siusiu wszystko z dodatkiem robali...
  4. [B][SIZE=5][COLOR=magenta]SZCZENIAK JUŻ W NOWYM DOMKU :)[/COLOR][/SIZE][/B] Dziś rano dostałam telefon od [B]Monki-stw [/B]- na ul. Wolności błąka sie szczeniak, kolega wziął go do biura, ale on nie może tam być, pojedziesz? Pojechałam... być może w ostatniej chwili. Zastałam kupkę nieszczęścia pochłaniającą kanapkę z szynkę, jakby nigdy nic nie jadła. Pierwszy rzut oka, rozdęty jak balonik brzuch - robaki. Potem kosteczki na wierzchu, wszystkie żebra, miednica, kręgosłup... Podchodzę, szczenię warczy i łapczywi pochłania kęsy, których nawet nie gryzie. Daję psu w spokoju dokończyć posiłek, zabieram go pod pachę, jedziemy do znajomej wetki. Szczenię piszczy niemiłosiernie. W poczekalni oglądam psieska dokładniej, łupież, odchody pcheł, brudne uszy, zaropiałe oczy - dramat..... Wetka mówi, że psiak może iść na miasto, ale ktoś ze służb musiałby go przynieść. Spoglądamy na płaczące szczenię i już wiem, że nie dam go na ulicę, żeby czaić się za rogiem czy staż miejska zdąży przyjechać czy wpadnie pod samochód. Poza tym w Stalowej Woli nie ma schroniska. :shake: Psiak oficjalnie jest na mnie. Na pierwszy rzut oka 6-tyg, wzrost, waga, wszystko na to wskazuje. Po oględzinach zębów okazuje się, że piesek ma 8-9 tygodni. Niedożywiony, odwodniony, zarobaczony, zapchlony. Tego dnia mógłby już nie przeżyć...:shake: Odrobacznie, środek na pchły i inne towarzystwo, ogólne badanie, chipowanie, coś na wzmocnienie. Psiak w domu wchłania wszystko co dam mu do jedzenia, łapczywie, powarkując przy tym - pęka mi serce. W każdej kupie pełno biłego makaronu, w zasadzie to robale z dodatkiem kupy. W wymiotach robale. Psiak sypia bardzo czujnie i bardzo mało. Dużo pije, dużo je. Ciągle popiskuje, u naszej 6-cio miesięcznej goldenki szuka sutków i pokarmu. Sypia tylko na brzuszku, na bok w ogóle nie jest w stanie sie przewrócić przez rozdęty balonik, leżenie na plecach sprawia mu widoczny ból. Ma bardzo odparzony brzuszek, który smaruję jodyną, co również nie jest przyjemne. Rozpacz, ogólna rozpacz :placz: I tu pojawia się moja prośba, oczywiście wiadomo o co chodzi. Bardzo chciałabym psiaka wyadoptować, ale nie dam go w takim stanie! Minimum tydzień na dojście do siebie, chciałabym go zaszczepić jeszcze, odkarmić, odrobaczyć do końca, ale na wszystko trzeba mieć czas i pieniążki i o ile tego pierwszego mogę dać mu mnóstwo, to tego drugiego już nie, choćbym chciała :-( Chciałabym mu kupić karmę specjalistyczną dla szczeniąt żeby jak najszybciej stanął na nogi oraz na jeszcze 2 wizyty u weta, dlatego bardzo proszę, czy ktos mógłby zorganizować bazarek dla pieska? Może podarować karmę? Wtedy zostałyby tylko koszty weta? Oto zdjęcia psiaka przed jedzeniem. Po jedzeniu wyglądało to jeszcze gorzej, bo brzuszek bardzo się nadął. [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/9537/baksio2.jpg[/IMG] [IMG]http://img187.imageshack.us/img187/9254/baksio1.jpg[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/8260/baksio3.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/3674/baksio4.jpg[/IMG]
  5. Opikunka Mańki cały czas dokarmia ja strzykawką. Wszystko na razie idzie dobrze, oby do wtorku...
  6. Mańka odmawia jedzenia, jest karmiona strzykawką, na forum świnkowym podpowiedziano mi żeby karmić ją Critical Care, specjalnym preparatem dla zwierząt małych podczas rekonwalescencji. Preperat kosztuje wraz z przesyłką 80 zł :(
  7. Biedna świnka, ale jeszcze biedniejsza teraz, kiedy nie moze jeść :(
  8. Wszystko już wiem. Decyzja zapadła, Mańka idzie od narkozę we wtorek o godz. 16:00. Obyśmy do wtorku uzbierali pieniążki...
  9. Zapytam jeszcze, zorientuję się. Mogę się w końcu uprzeć na zabiegi bez narkozy. Ale czy przy takim stresie świnka nie dostanie ataku serca?
  10. A Ci w psach Pani Romy wpisałam, że nie odpisałeś, zwracam honor. A o której mamy wpaść?
  11. A ja trzymam kciuki za psiak o tak pięknym imieniu :) Wierzę ,ze znajdzie domek, ale podrzucę :)
  12. [B]Żaba [/B]przyjedziemy w niedzielę, możemy znowu liczyć na spotkanie? :p
  13. Świnka je sama, ale tylko miękkie rzeczy. Wiem, że można siekacze podcinać na "żywca", ale przy niewiadomym stanie łapki - w grę może wchodzić nawet złamanie, uraz barku, kregosłupa itp. trzymanie jej podczas zabiegu i możliwość powodowania bólu podczas takiego trzymania chyba wyklucza zrobinie tego na żywca? Nie wiem, weterynarzem nie jestem, bazuję na tym co mi powiedziano. Poza tym po uśpieniu możliwe byłoby wykonanie RTG... Druga konsultacja weterynaryjna u innego weterynarza mogłaby wchodzić w grę, jednak lekarz weterynarii, na którego padł wybór jest najlepszym specjalistą w mieście, w tym bardzo dobrym chirurgiem/ortopedą. Na forum oczywiście już sie zarejestrowałam, czekam na link aktywacyjny, ale widziałam, że pewna dobra dusza już zrobiła Mańce wątek za co pięknie dziękuję :loveu:
  14. Niuni&Pipi, tak czułam, ze sma jesteś miłśnikiem świnek. Napisałam co wiedziałam w ramach informacji dla wszystkich. Faktycznie wet jest drogi, ale wg mnie jest najlepszy w Stalowej Woli i jako jedyny ma RTG i mnóstwo innych potrzebnych rzeczy oraz wiedzę - wiem, bo sama wędruję tam z moim psem baaardzo często. Co do przekazania rzeczy na świnkowy bazarek, to bardzo się cieszę, jeśli jeszcze dałoby się je przesłać? Lub choc fotki zrobić... Marlena:) Czemu mają Mokę-stw ścigać za sygnaturkę? A mnie za co mogli? Czego takiego nie wolno umieszczać? Wszyscy- dziękuję za zainteresowanie Mańką :loveu:
  15. Świnka przebywa w Stalowej Woli na podkarpaciu. Podcięcie siekaczy pod narkozą kosztuje 80 zł. Dziś rozmawiałam z wetem, przy okazji narkozy trzeba będzie zrobić RTG, czyli jakiś 30-40 zł więcej. Plus do tego leki, a nie wiadomo co wyjdzie podczas. Wstepna wycena zabiegu to 150 zł. Dlaczego tyle? Otóz narkoza świnki jest bardzo trudna, podaje się małe dawki, ale dość często. Małe, bo świnka ma śłabe serce a przy tym bardzo szybko i łatwo sie wybudza. Jest to ryzykowne i bardzo niebezpieczne dla zwierzątka, ale to jedyna szansa dla Mańki... :shake: Na razie dostaje zastrzyki na łapki, codzinnie, po 20-30 zł, i nadal zbieramy pieniążki na RTG i narkozę. Z tymi zastrzykami nie wolno podawać środków na świerzb, bo sie wykluczają. A tak na prawdę, to nawet żeby dobrze Mańkę zbadać trzeba ją uśpić - wiadomo, to swinka, szarpie się, wyrywa, a przy tym nikt nie chce jej straszyć i sprawić bólu... :-( Przy tym wszystkim widać, że Mańka jest młoda i ma taki błysk w oku... Żadnej rezygnacji, widać, że sie cieszy jak słyszy kogoś, że chce pobiegać, że skubie jedzenie. Żal patrzeć jak podczołguje się się do jedzenia i sprawia jej to ból :placz:
  16. Mańko trzymaj się, pieniążki już płyną... co prawda po złotóweczce, ale powoli, ziarnko do ziarnka... i bedzie miseczka karmy :loveu:
  17. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  18. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  19. Bazarek dla Mańki: http://www.dogomania.pl/forum/f99/zabawki-dla-psow-maskotki-liczydla-na-cierpiaca-chora-manke-31-03-godz-21-00-a-133423/
  20. STAN MAŃKI NADAL KRYTYCZNY ZAPRASZAMY NA MAŃKOWE BAZARKI http://www.dogomania.pl/forum/f99/kartki-wilelkanocne-z-jajek-na-cierpiaca-chora-manke-05-iv-godz-21-00-a-134397/#post12029765 Mańka została zabrana ze sklepu zoologicznego, jako stara i niechciana świnka. Stara, bo nie jest już małym zwierzątkiem, jej wiek oceniam na około 2 lata, dla rodziców z dzieckiem, to już zużyte zwierzątko. Wiecie jaki los mógł ją spotkać. Osoba, która uratoała świnkę, miała być tymczasem, prawdopodobnie jednak stanie się DS. Oto dlaczego... Mańka ma świerzb, stadium zaawansowane, poza tym kuleje na przednie łapki, jedną prawie cały czas trzyma podkuloną, śpi jak koń - w pozycji dla świnki stojącej. Ma przerośnięte siekacze - nie może jeść nic twardego, a mięki pokarm tylko pogarsza jej stan. Poza tym jest bardzo obolała i jak na swój wiek bardzo chuda i mała. Prawie nic nie je, robi pod siebie i w ogole nie przemieszcza się - nawet w klatce... Wet nie da rady zdiagnozować Mańki bez narkozy, trzeba zrobić RTG, pozbyć się świerzbu... Wstępny koszt narkozy, zdjęcia i podcęącia sekaczy to 150 zł. Poza tym zastrzyki na łapki i leczenie świerzbu. Nie wiemy ile wyniesie rachunek, ale pieniążków brakuje. Dlatego proszę w imieniu osoby, która przygarnęła Mańkę o pomoc finansową, każdą złotówkę. A zakończę słowami opiekunki Mańki: "Jest tyle potrzebujących psów. Kto zwróci uwagę na małą świnkę morską?" Oto kto zwróci: dogomaniacy - prosze pomóżcie! Oczywiście na wszystko będzie rachunek z pieczatką weterynarza. Oto kilka fotek Mańki, bo kążde zwierzę zasługuje na lepszy los niż taki... Pięknie dziękujemy wszystkim za pomoc, niestety Mańka już za TM... [ ' ]
  21. Znajomi próbują się z Tobą od jakiegoś czasu skontaktować, są problemy. Na PW wywysłam nr telefonu i gg.
  22. Cofam post, nie ma rozliczenia :) Zapomniałam, że nie wszystkie przesyłki wyszły i doszły :) A na Panią Romę oczwywiście zagłosowałam :)
  23. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...