-
Posts
866 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wishina
-
Otóż... mam wiadomości dobre i złe... Z tych dobrych, to [B]Monka-stw[/B] opisała już spacer, a ja tylko fotki mogę dodać: [U][COLOR=#0000ff][URL="http://picasaweb.google.com/wishina84/Neron"]Picasa Web Albums - wishina - neron[/URL]#[/COLOR][/U] [COLOR=black]Faktycznie, poza tym, że Sara raczej woli bawić się sama niż z innymi psami (co wynika z braku socjalizacji) nie mogę mieć zastrzeżeń. Jest potwornie szybka, silna, skoczna i świetnie biega za patykami :lol:[/COLOR] Z tych złych wiadomości tego samego wieczoru, którego byliśmy na spacerze, znajomi powiedzieli, że Sara rozerwała ucho jednej z maleńkich suczek na podwórku! Nie znam rzadnych szczegółów, ale jak tylko się czegoś dowiem - będę zaraz pisać!
-
Cudna sunia up, up, up
-
To może niedziela? Jak tam z czasem stoicie?
-
A, dzień dobry, dzień dobry. Powoli zbieram wszystkie rzeczy potrzebne Pani Romie z pierwszej strony. Dziś jadę po nożyczki, stół też jakoś postaram się załatwić... Jedzonko kupione, piesy obkupione. Poza tym koce, kołdry, ręczniki, buty, ubrania. Mam jeszcze taki pomysł: przeczytałam, że Pani Roma była nauczycielką. Czy ktoś wie czego uczyła? Może jakis album bym kupiła lub książkę w temacie? W końcu nie samym ciałem człowiek żyje. A mąż Pani Romy? Czymś się interesuje? Zajmuje? Kim był z zawodu? No i sprawa najważniejsza. Wszystko to co zbieramy i zawiezieny to półśrodki i to na krótko. Dlatego pilnie potrzebny mi kontakt do weroniki lub żaby. Ma ktoś może do nich numery telefonu?
-
Nie, nie, Nero tylko z bratem moim na ferie przyjechał - dzięki Bogu...eh...
-
U nas psy były podnięte, ale po drzemce znów mieliśmy urwanie głowy... Czekamy na kolejny spacerek - fotki postaram się dziś zmaieścić...
-
[B]albiemu[/B] dziękuję Ci za wskazanie właściwej drogi :modla: Witam wszystkich, którzy murem stoją za Panią Romą i Jej mężem, przekopałam się na razie przez pierwsze 227 str (!) wątku, ale jutro doczytam resztę. Dziś już jednak chciałam napisać, że od jakiegoś czasu organizuję zbiórkę pod hasłem "schroniska dla psów". Ponieważ w przedpokoju nie można już przejść - czas na wywózkę darów. Wybór padł na Panią Romę i Jej pieski. Bardzo proszę o jak najszybszy kontakt na PW wszystkich, którzy znają bezpośrednio Panią Romę oraz Pana Frania. Pozdrawiam serdecznie.
-
Można masować brzuszek na dworze, Indi puszcza od razu :lol:
-
Za godzinkę wyjeżdżamy - już nie mogę się doczekać :)
-
My z [B]Monka-stw[/B] prawie psie stadko tworzymy, więc dziś równiez nas nie będzie - łączymy się w spaniu z Chesterkiem. Ale jutro na 13 to jak najbardziej :)
-
Byliśmy wczoraj u suni... Jest kilka spraw, po pierwsze, z labradorem, to ona ma tyle wszpólnego co z jamnikiem, czyli 4 łapy. Po drugie suczka wcale nie jest bardzo wychudzona, a ma za to całkiem spory przerost mięśni, jakby była używkami karmiona. Po trzecie przejawia sporą agresję do suczek i generalnie będzie ciężka w ułożeniu, bo ma już swój wiek i nawyki. Sprawa jest o tyle trudna, że znajomi mają 2 maleńkie suczki, wielkości świnek morskich. Socjalizacja psa i jego wychowanie pozostawia sporo do życzenia, ciężka praca przed znajomymi, oj ciężka. Poza tym sunia jest wesoła, ale jak na moje oko dość nieobliczalna. Raczej mało towarzyska, woli leżeć sama, nie przepada za pieszczotami - to tak okiem gościa. Poza tym je sporo, jest potwornie szybka i diabelnie silna, zwykła smycz i obroża odpada. Tu tylko obroża uzdowa lub szelki podbrzuszne pomogą, bo jest silniejsza niż wół i po prostu strach ją wyprowadzać, żeby nie uciekła. Umie siadać i podawać łapkę, ale widać, że nie była uczona metodą pozytywnego wzmacniania. Postaram się pomóc w jej wychowaniu na wzorowego obywatela, jeśli tylko znajomi zechą przyjąć pomoc. Podsumowując sunia jest śliczna, sympatyczna, ma swój charakter (lubię takie psy :p ), ale wymaga bardzo dużo pracy i zaangażowania. A teraz foty: [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/6872/sara1se6.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/6306/sara2oi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7849/sara3ds1.jpg[/IMG] [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/7676/sara4pm4.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/3643/sara5pr2.jpg[/IMG]
-
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
wishina replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Smutne wieści mnie zastały dziewczynki, oj smutne :-( Psiaki odstawione razem z [B]albiemu[/B] do Wa-wy, a tu u Promyka nie najlepiej... W piątek wieczorkiem dzwoniła do mnie [B]weronika1[/B] i opowiedziała co nieco. Socjalizacja Promyka z innymi psami była porażką. Ludzie z tymczasu nie mają pojęcia o psiej psychologii. Jak psy, którym wpuszczono na ich teren obcego psa, który na dzień dobry wyżarł im wszystko z misek mają go nie gryźć? Pytam, no jak? Sama bym pogryzła, jakby mi ktoś obcy wparował do domu i zjadł obiad. Pisy poznaje się na neutralnym gruncie. Spuszczone ze smyczy, stojąc najdalej jak się da. One szybko sobi ułożą hierarchię w stadzie... No ale klops, tak czy tak, przestoga jest dla kolejnych piesków do tego DT, nie ma tego złego... Teraz trzeba kombinować coś dla Promyka... -
My też, a psiaki będą wyjatkowo aż 2. Ale będzie :painting:
-
Heya, przepraszam w imieniu znajomych, nie mają neta chilowo :shake: Sunia dotarła cała i zdrowa. W podróży troszkę piszczała, ale szybko się uspokoiła. Ogólnie jest pogodna i wesoła, dziś miała byc u weta na kontroli. Niedługo wybieramy się w odwiedziny poznać sunię, więc napisze wieczorkiem i na pewno zamieszcze jakieś fotki. :)
-
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
wishina replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Jak to? No przecież ten transport głównie dla Promyka był, więc może cos jeszcze się da zrobić? P.S. Dzowniłam do [B]albiemu[/B] mówiła żeby FV nie brać... -
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
wishina replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Heya, dziewczyny, na te 50 zł to i tak mam brać FV na stwarzyszenie? Napiszcie mi wszystkie dane stworzyszenia, które mają być na FV. I jeszcze pytanko, czy pieski były szczepione i czy nie są na nic chore?