Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. Biedny Piano, coś potwornego co mu zrobili. Dobrze, że dostaje przeciwbólowe, może w końcu mu ulży. Ktoś się nad nim sadystycznie znęcał! Żeby tak drania dorwać.. Edi, teraz jesteś w drodze, wykończona, ale czy za kilka dni nie warto zgłosić sprawy na policję? A co do domku po klinice, to trzeba już szukać. Dobry dom, pewnie bez innych zwierząt? Ciężko będzie, ale chyba nie możemy go zawieść. Gonia, co z kosztami?
  2. Dobra, nie zawracam głowy, może kroplówka doraźnie pomoże. Dajcie znać jak można pomóc, ale najpierw oczywiście Reks, potem forum.
  3. Elenko, kochana, jeszzce trochę cierpliwości. Będzie dobrze.
  4. Nie.. A wydawało się, że będzie już lepiej.. Co to dla niego oznacza?
  5. To może boksio go nauczy? Skoro widac uznał go za psiego przewodnika?
  6. To niedobrze, stres jest większy niż żarłocznosć.. A jeslibyś wzięla jeszcze drugiego psa? tylko nie boksia ;) To może za innym psem by poszedl?
  7. Juz nie wiem co wazniejsze, nauka czystosci czy chodzenia po schodach, Wiadomo, ze nikt go wczesniej nie uczył. ido, a jak ze schodami i smakolykami? czy zrobi choc krok? A moze wystaw mu miske z zarciem np na drugi schodek? Za sikanie na dworze trzeba SUPER chwalic! jesli chodzi o smaki, to pewnie tez nie wyrabiasz, wiem ile tego idzie. My czasem kroimy stary chleb na kosteczki, zalewamy olejem np. z puszki po szprotkach czy tunczyku i wstawiamy do piekarnika. Takie grzaneczki mini sie robia - tanie, wygodne i psy za nimi szaleja :lol:
  8. On jest taki troszke borderkowaty, i charakterek tez by pasował ;) To moze wpiszcie jeszcze prosbe o pomoc na forum BC? A, i jeszcze mam taki pomysl, moze glupi, ale co tam, napisze ;) Moze poprosic pania z programu Psi Psycholog, ona jets z wroclawia. Taki eksperyment i dobry material do tv, moze mogłaby go trochę opanować?
  9. Ido, a jak ty sie zachowujesz, kiedy on się tak zapiera łapkami i panikuje? Być może starasz sie go wtedy pocieszyc, głaszczesz? Wtedy tylko potwierdzasz, że dzieje się coś niepokojącego - Ocho, pani się denerwuje, myśli Majki. Myśle, że przy wyjściach powinnas byc chlodna, wręcz oschła i stanowcza. Otwierasz drzwi, robisz krok do przodu, wołasz Majka, jesli przychodzi, dajesz smaczka, spokojnie mówisz 'dobry" czy co tam chcesz, następny krok itd. Nie zeby go szarpac, albo krzyczec ;) Tylko po prostu zachowac spokoj, jakby nie dzialo sie nic, zupelnie nic. Ten spokoj jets trudny, kiedy muj Burke wpada w panike w zwiazku z petardami i halasami, to tez najchetniej bym go przytulała i mowiła: Nie boj się, pańcia cię obroni. Tylko, że to tylko pogarsza sprawę. Zawsze przypominam sobie wtedy przyklad, ktory gdzies wyczytałam, ale nie pamietam niestety gdzie: jesli zdarzyłby się nam wypadek i przyjechal lekarz pogotowia, to wolelibysmy, żeby wołał "O jaka rana, jakie straszne, o jaka pani biedna, o jak pania boli" czy tez powiedzial chlodno "Prosze sie uspokoic, zaraz opatrze rane, wiem co robic". Nie wiem oczywiscie jak to u was wyglada, ze wiem, ze bardzo starasz sie pomoc Majkowi i wiele tu emocji. Pomysl o tym w ten sposob, ty jestes tu kapitanem i podejmujszesz decyzje o zejsciu ze schodow. Nagradzasz go jesli sprosta zadaniu, panike ignorujesz. Czy majki jakos po tych schodach w ogole schodzi?
  10. Pięknie! Może Kumpel już teraz będzie miał szczęście :multi:
  11. Piano, Piano kochany, szczęśliwej drogi! Edi, uważajcie na siebie.
  12. czekamy na wieści o Lence!
  13. Jakie dobre wieści od rana! Piano jedzie do kliniki! Cudownie, teraz będzie już tylko lepiej :multi: Dziewczyny, wspaniałe jesteście. Trzymam kciuki za podróż i diagnozę. Pieniądze zawsze chyba się w końcu udaje uzbierać. Ja na pewno pomogę i inni pewnie też.
  14. Jakiś cień - promyk ;)- nadziei na koniec dnia! Teraz tylko znalezc Kumpla. Trzymam kciuki, Przepraszam, ze sama nie moge pomóc domkiem.
  15. Trzeba szukać we Wrocławiu. Na pewno jest jakaś całodobowa klinika z hotelikiem. Ja niedługo jestem na dogo, ale pamiętam, że na wątku sparaliżowanej Funi była wzmianka o innym psie w lecznicy we Wrocławiu . Może to byłby dobry adres? Będę próbowała jutro coś wydzwonić, ale pewnie dziewczyny z Wrocławia maja lepszą orientację.
  16. Tak, przepraszam cie, pomylilo mi sie wszystko z wrażenia, Raszyn z Rawiczem i w ogóle. Jasne, że Wawa za daleko, trzeba koło ciebie szukać. Przepraszam za zamieszanie z tym postem, jakaś czcionka mi sie włączyła dziwna, matko, już tez mi się zagotowało w mozgu. Trzeba walczyć jutro od rana.
  17. Pppomylil mi sie rawicz z raszynem, przepraszam za zamieszanie z adresem lecznicy, juz wykasowalam...omysl,
  18. zadzwonie jutro do dwoch znajomych wetow, moze u nich w lecznicy znajdzie sie miejsce, choc nie robie sobie zbyt wielkich nadziei. Nic innego jednak nie moge wymyslic..
  19. Dobrze, że nie będzie tam w nocy sam.. Tylko co dalej, co dalej? W klinice nie mogą go przetrzymać?
  20. Super, Ido, jestes wspaniała! Pisz jak wam idzie.
  21. A Psi Anioł? Oni mają numer interwencyjny.. Środa już pojutrze, to tylko dzień, dwa. Może go przetrzymają? Tylko gdzie on jest?
  22. Koszmar. Nie mogę pomóc ze zdjeciami, niestety, nie bardzo wiem jak to się robi, ale najważniejszy jest teraz jakiś domek, w którym doszedłby do siebie. Może jakaś lecznica we Wrocławiu go przyjmie? Koszty, jak to często tu bywa, jakoś pokryja ludzie stąd.
  23. Co mówi wet o tych wymiotach? Zeby sie chłopak nie odwodnił :roll:
  24. [quote name='ida47']a z wychodzeniem jest problem, na razie walczymy , biore go na rece a jest dosyc ciezki ,-mieszkam na 1 pietrze , wychodzimy przed domek , tam jest duze drzewo i Majki bardzo go sobie upodobal , obsikuje go koncertowo , za daleko nie chce wychodzic , to problem , robire rozne sztuczki zeby go przekonac , a on nie i stoi w mijscu , i patrzy sie na mnie , , =daleka groga przed nami;):p[/quote] Ida, nie noś go. Po pierwsze, ty się zamęczysz, a jesteś potrzebna :razz: Po drugie, on może się coraz bardziej zlościć. Noszenie często niepokoi psy> Problemem jest czas, ale może uda ci się go z tego pierwszego piętra sprowadzać smaczkami? Jeślibyś na te kilka minut brała tylko jednego Majka? I potem powrót też na smaczkach? Tym, że nie chce dalej chodzić, na razie się nie przejmuj. On nie zna świata i pewnie u ciebie czuje sie bezpiecznie. Na to przyjdzie jeszcze czas :lol: Cieszę się, że juz lepiej. A jak ręka?
×
×
  • Create New...