Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. Zabusia, nie dam rady pojechac, bo w domu dzieci mnie uziemiaja, ale moge pozyczyc odpowiedni dla takiego olbrzyma kaganiec. Mam niufa i to jets ten sam typ budowy i rozmiar. kaganiec jest fizjologiczny, pies moze w nim i sapac i pic wode, wiec nie stanie mu sie przez te 3 godziny krzywda. Daj znac na pw to jakos ci podrzuce, albo ty po niego wpadniesz. Mieszkam w sumie niedaleko od Ciebie. Co do tabletek, to 4 tabletki sedalinu zwalily z nog mego niufa w sylwestra, Tez sie wahalam, ale nie mialam wyjscia bo on wpada w panike. Moze jednak zamiast sedalinu, ktory jest ryzykowny, kilka tabletek ziolowych calmsow? pozdrawaim
  2. Straszna wiadomość. Tyle się nacierpiał. Mam nadzieję, że teraz biegnie już szczęśliwy.
  3. Ida, tez tak mialam, choc tylko z dwoma psami. Kieyd wyprowadzalam je osobno ( a inaczje nie dawalam rady, ze wzgledu na rozmiar Burina), i wracalam z Burinem do domu to Sonik sie na niego rzucal. Teraz jest ok, ale ty nie masz czasu na przerabianie takich sytuacji. Zamykaj moze Majka w pokoju zanim wyjdziesz z reszta? Wiem, że to żadne rozwiazanie, ale unikniesz nerwow. Bardzo dobrze, ze je potem tez rozdzielilas w osobnych pomieszzceniach. Trzymaj sie, ile mozesz. Kurcze, trzeba majkowi znalezc tymczas bez innych psow...
  4. Psa trzeba wszystkiego nauczyc, rowniez tego, ze musi zalatwiac sie na zewnatrz. Musicie chwalic go za kazdym razem kiedy zrobi siusiu na spacerku. Czyli na razie czeka was czeste wychodzenie. Wsadzanie mordy do sikow czy klapsy nic nie dadza, pies naprawde nie wie o co wam chodzi. Ten poczatkowy czas jest tez dla niego szalenie stresujacy wiec posikiwanie moze wynikac wlasnie z nerwow. Tego sie nie zalatwi w dwa dni, niestety, sprobujcie na razie uniemozliwiac mu sikanie na rzeczy dziecka, bo rozumiem, ze to wkurza. Mozecie tez kupic takie podkladki w aptece, ktore nie przepuszczaja moczu z jednej strony i niech na razie sika na to, a z czasem nauczycie go sygnalizowanie potrzeby wyjscia. Jak czesto z nim wychodzicie? Czy on pokazuje, ze ma potrzebe wyjsc? Wiekszosc psow schroniskowych cierpi na lek separacyjny, po prostu boja sie zostac same w domu. To jednak mozna rozwiazac. Probuj znikac mu z oczu na chwilke (2 min), a potem to wydluzac. Tak, zeby widzial, ze zawsze wracasz. To samo z niszczeniem - niszczy nie dlatego, ze jest zlosliwy, ale dlatego, ze jest zdenerwowany i tak rozladowuje swoj stres. Sasiadow popros o odrobine wyrozumialosci. Kazdy pies, rownie nieschroniskowe szzceniaczki na poczatku wyje ;-) Odwdzieczysz sie sasiadce wyrozumialoscia, jak bedzie zmieniala rury w swoje lazience ;-) Gryzienie - on nie mysli, ze jest wazniejszy, a przynajmniej jeszcze nie teraz. Jets w nowym miejscu i raczje jest niepewny siebie, przerazony byc moze, nie wie jakie sa zasady. Moze corka usiadla za blisko? Psy czesto boja sie dzieci, bo one zachowuje sie bardziej gwaltownie niz dorosli, a to jest bardzo maly piesio, dla niego coreczka to olbrzym. Na razie niech kontakt z mala przebiega tylko pod twoja kontrola. Niech coreczka np. sprobuje dawac mu smakolyki, w twojej obecnosci - dzieki temu psu dziecko zacznie sie dobrze kojarzyc. W jakiej sytuacji doszlo do ugrienia w noge? Widzialas jak to sie stalo? To nie chodzi o to, ze pies jest waznieszy niz dziecko, tylko o to, ze obydwoje musza przestrzegac zasad. Pies nie jest zabawka ;-) Mam dwa psy i dwoje dzieci, wiec wszystko to przerabialam :lol: Zacznijcie od jasnego wyznaczenia zasad Slodziakowi. On musi sie dowiedziec co wolno a czego nie wolno. Za to co robi dobrze, nagradzaj go. Jesli cos robi nie tak, to albo to uniemozliwiaj albo ignoruj. On bardzo chce sie nauczyc ale musisz mu w tym pomoc. Sprobuj tez przekonac meza, ze czas do konca tygodnia to za malo na zaaklimatyzowanie sie psa. To tak jakbys poszla do nowej pracy i po kilku dniach szef chcial cie zwolnic ;-) Pozdrawiam, trzymam kciuki i pisz jak idzie.
  5. Od starszej pani cisza? :-( Znajoma pyta intensywnie na Śląsku. Może coś znajdzie dla naszej hrabiny.
  6. Jaaga, pewnie nie odkryję Ameryki, ale rozmawiałam z wetem o tych siusiokupkach Francy i raczej widział w tym problemy behawioralne, na tle nerwowym. Jasne, że nikt diagnozy przez telefon nie postawi, ale to brzmi dość prawdopodobnie. Może je w tej sytuacji przejdzie, kieyd poczuje się bezpieczniej? A propos Gucia i spacerów, może udałoby ci się zabierać Francę samą na małe siku? Czy Gucio i tak będzie szalał? Nie gniewaj się, że drąże temat, ale chciałabym pomóc i coś wymyślić..
  7. Tak, akcja blysk, wieczorem Lucky będzie w nowym domku. Pani, która go bierze pisała, że zgadza się na sprawdzenie domu. To wszystko pięknie wygląda i pies na pewno trafi w cudowne miejsce, ale będziemy czekać na wieści.
  8. Weszlam na molosy i widzę, że akcja nabrała rumieńców. Super :multi: Ha, a ja się zastanawiałam czy ty Cerber to Belgunia ;-) W każdym razie ktoś to pilotuje, więc na razie chyba pozostaje nam trzymać kciuki.
  9. Może ta Ata to właśnie ta pani, o której pisała Pysia.. ale nie wiem. Pysia, jesli jesteś zalogowana na molosach, to może możesz przez moment pośredniczyć? Dałam znać na Psich Ratowników, śledzą już wątek, podobno na molosach jest już dwóch chętnych.. No i najważniejsze, żeby właściciele zdania nie zmienili, i psa oddali.
  10. Cerber, zadzwon od razu i potem idź może do właścicieli. Żeby ten domek nie zniknął ;) a właściciele niech się cieszą, że będę mieli psa z głowy, bo za trzymanie w takich warunkach to mogę mieć kłopoty.
  11. Udalo się znależć namiary na tę panią, ktora chciala starsza suczkę? Może malutka miałaby tam szansę..
  12. Pysia, jesteś cudowna!!! Teraz tylko informacji o psie potrzeba. Tak się cieszę, że jest szansa dla biedaka.
  13. Trzeba go zabrać jak najszybciej. Mam niufka i one spokojnie mogą spać na zewnątrz, mój co prawda jest domowy, ale lubi się w mrozy powentylować na tarasie. Ten biedak jednak ma zaniedbaną sierść, kołtuny, dredy, na pewno kłopoty za skórą i nie da sobie rady. Poza tym niuf to nie jest pies stróżujący, potrzebuje człowieka. Dobzre, że ten jeszcze zachował łagodny charakter. Przede wszystkim ZADNEGO psa nie wolno trzymać w takich warunkach. Nie wiem jaki jest kontakt z właścicielami, ale może wizyta Straży dla zwierząt albo dzielnicowego by ich skłoniła do poprawy warunków? Z drugiej strony, może póki chcą go oddać, nie zaczynać z nimi wojny, tylko szybko go stamtąd wydostać? Wpisałam sprawę na forum Psich ratowników. Nie wiem czy Pysia jest stamtąd, może wiedzą i beze mnie. Tym lepiej :-)
  14. Przesympatyczna jest. Szkoda takiej damy, w schronie nie da rady rzeczywiście. Gdzie ją znaleziono? Czysą jakiekolwiek szanse na tymczas, nawet płatny?
  15. Wpłacę w tym tygodniu, nie wiem ile, bo muszę sprawdzić ile mam, ale na pewno coś dorzucę - pewnie ok. 40 zł, mam nadzieję. Jak rozumiem, trzeba uzbierać ok 1000 zł? Wtedy będzie operacja i DT?
  16. Natalio, czyli podsumowując jest tak: Majk nadal u Idy (starając się nie zagryżć boksia ;)), szukamy mu jednak cały czas DT lub DS drugi psiak u tamtych ludzi, będziecie go wydobywać kiedy znajdzie się dla niego DT? Czyli trzeba szukać miejsca, w któr emożna by go przetrsnasportować po uwolnieniu. Bo Ida już chyba kolejnej bieyd nie da rady przygarnąć?
  17. Jeśli Natalia weżmie majka, to będzie super, idealne rozwiązanie. Natalia, nie będziesz z nim sama, na pewno będziesz miała wsparcie i pomoc. tak zrozumiałam, że mimo wszystko na ciebie i mamę ten drugi piesek zareagował spokojniej niż na tatę? To może jednak uda się go wyciągnąć? Przyszło mi tez tak do głowy, może głupie to, ale napiszę, a gdyby tak spróbować go wykupić? Ida, dobrze, że majk przy kaloryferze się uspokaja :evil_lol: ale uważaj, żeby boksio do niego wteyd nie podchodził. Przepraszam, że tak doszukuje się czarnych scenariuszy, ale pies uwiązany jest zawsze bardziej agresywny, bo czuje , że nie może uciec. Najwięcej nieporozumień jest między psami właśnie gdy jeden jest luzem, a drugi na smyczy. Myślami jestem z Wami, trzymajcie cię, dzielne kobiety!
  18. [quote name='ida47'] raz wrocilam , Majki spal na mojej poduszce , od razu sie zerwal i skoczyl na Boksia[/quote] Czyli walczą o ciebie, niestety i to nie będzie łatwe. Z drugiej strony, nie rokuje to na przyszłość beznadziejnie. Teraz trzeba jendak będzie pewnie Majka przenieść. Może będzie dziś coś wiadomo o drugim piesku i rzeczywiscie, gdyby się udało Majka przenieść do Natalii, to byłoby świetnie.
  19. Nie chodziło mi, żebyś waliła psa :roll:, ale żebyś czymś np, miską metalową, parasolką walnęła o podłogę. To jest nagły hałas i psy zazwyczaj wtedy odrywają się od walki. U mnie to kilka razy zadziałało. Absolutnie nie wchodź między nie z rękami, bo do tego ewentualnie trzeba 2 osób, które wiedzą jak złapać. Tylko cię pogryzą. Jeśli nie działa hałas, to można próbować oblać wodą, ale tego nie praktykowałam ;) Lepiej jak na razie są odizolowane. Może też ci pomagać puszczanie ich ze smyczą, wtedy łatwiej bezpiecznie złapać. A tak w ogóle, to wielka jesteś, Ida, ale o tym pewnie już wiesz:lol:
  20. [quote name='ida47']pies wymaga resocjalizacji[/quote] To się na pewno uda, ale nie teraz i tutaj. On jest zagubiony i walczy o swoje. Bokser reaguje bardzo prawidłowo, unika, warczay, ale w końcu się broni. Musisz je trzymać rozdzielone, a my musimy jak najszybciej coś wymyślić. Może ten drugi piesek, jak zostanie wyciągnięty, mógłby być u ciebie, a Majki pójdzie do Natalii na DT? Ida, czy w razie starcia udaje ci się je szybko rozdzielać? U mnie działa walnięcie czymś w podloge..
  21. [quote name='pixie']Jacek Galuszko moze jest osiagalny na GG sprobuje sie z nim skontaktowac[/quote] Świetnie. Jak się nie da, to można próbować tel przez stronę szkoły Wesoła Lapka.
  22. [quote name='ida47']jest konflikt Majki i boksio , konkretnie chodzi oMajkiego , on rzuca sie do gardla , Maksowi to moj bokser , boksia odizolowalam , dla bezpieczenstwa , Majki reaguje tylko na duzego psa , na male nie ,l takiej agresji na psa nie widzialam , zadnego z nnych psow do mnie nie dopuszcza , ,[/quote] Ida, Majki broni zasobów, które ma po raz pierwszy w życiu, a najcenniejszą jego zdobyczą jesteś Ty. Atakuje tylko zagrażającego mu psa czyli boksia. Drobnica i suki się nie liczą ;) Dobrze zrobiłaś, że je odizolowałaś. Wiadomo jednak, że nie możesz tak żyć. W jakich sytaucjach dochodzi do ataków? na samo pojawienie się boksera czy też przy: karmienu, głaskaniu? Jak reaguje bokser? Czy myślisz, że ustąpi? Psy rzadko dążą do "eliminacji", jeśli przeciwnik ustępuje, to sytuacja się normuje. Szczerze mówiąc, nie sądze jednak aby twój własny pies z ciebie zrezygnowął na czas pobytu Majka. Nie masz też czasu ani warunków by powoli pozwalać się im układać.. Czy masz kaganiec i czy możesz mu założyć? Tzn Majkiemu? Z doświadczenia wiem, że mój agresor doskonale zdaje sobie sprawę kiedy jest zakagańcowany a zatem na słabszej pozycji i wtedy rzadko atakuje. Myślę, że potrzebna ci błyskawicznie naprawdę fachowa porada. Jeśli chcesz, to mogę opisać sytuację na forum szkoleniowym i potem przekleić link, jak będą odpowiedzi. Albo może zadzwoń do kogoś. Wiadomo, przez tel to zawsze trudne, ale innego wyjścia teraz nie ma. Pan Jacek Gałuszka zajmuje się psami ze schronisk, więc może coś mógłby poradzić. A poza tym, ciężko to pisać, ale Majkiemu jest chyba potrzebny DT bez innych samców:-(
  23. [quote name='Jaaga']Cieszyłam się, że Franka pewnie znajdzie szybko dom, a tu chyba nie uda sie tak łatwo. Ona załatwia sie w jedno miejsce, ale rzeczywiście sprawia wrażenie, ze nikt jej nie uczł czystości na spacerach. Może mieszkała z kimś starszym, czy niepełnosprawnym, kto nauczył ja załatwiania się w domu :roll:? Przecież normalnie pies sygnalizuje, że chce wyjść.[/quote] Spokojnie, znajdzie domek, są amatorzy takich pięknych inaczej psiaków.;) Załatwianie się w domu jest potężnym problemem, ale to na pewno da się wyjasnić. Albo rzeczywiście nikt jej nie uczył, bo np, mieszkała na zewnątrz. Mój kundelek Sonik, który jest super bystrym psem, posikiwał mi w domu do 5 miesiąca życia, a to właśnie dlatego, że cały czas miał luz i chodził do ogródka kiedy chciał. Nie widział po prostu różnicy między budynkiem domu a ogrodem i kiedy go chwaliłam za sikanie w ogródku, to traktował to jako dom. A spacery uważał za rozrywkę jedynie:evil_lol: Jeśli tak jest z Francą, to jej przyszły opiekun ją na pewno nauczy. Jeśli to jednak problem medyczny, to też może można mu zaradzić. Mogę zapytać mojej pani wet czy przychodzi jej do głowy jakaś przyczyna. Jagaa, bardzo dzielna jesteś.
  24. [quote name='Jaaga'] Najgorsze jest to, ze nie daje zupełnie znać, że cos sie jej chce. Po prostu kuca i sie załatwia :cool1:.[/quote] Czy to możliwe, że nikt jej nie uczył, że nigdy nie mieszkała w domu? A może to nerwowe znaczenie? Sąsiadka miała tak ze swoją suką ze schroniska, załatwiała się jej zawsze przed zamkniętymi drzwami do pokoju.. Ale to chyba nie tak z Francą. Jaaga, kochana jesteś, że masz cierpliwość dla suni.
  25. Dziewczyny, trochę popytałam o leki. Generalnie, sedalin rzeczywiscie jest ryzykowny, bo mogą być komplikacje z sercem lub wątrobą. To co mi podsunięto to podanie mu ziołowych tabletek uspakajających calms w jedzeniu. Nawet jak dostanie trochę za dużo to najwyżej zaśnie, ale nie będzie poważnych skutków ubocznych. Z drugiej jednak strony, jeśli zdecydujecie się na sedalin to musicie naprawdę mieć go na oku, bo on będzie i przerażony i bezbronny, zwłaszcza jak jest mały i osłabiony (skoro mój Burek dostał 4 tab na 60 kg wagi, to z tego wynika, ze 1 tab to 15 kg - piesek może ważyć mniej?). Może zamarznąć, może się gdzieś wcisnąć i nie móc się wydostać. Jakąś decyzję trzeba podjąć, wszystko na waszej głowie, ale cały czas o was myślę. Super, że jedziecie do weta, on najlepiej to oceni i może od razu coś wam da dla psiaka. Trzymajcie się!
×
×
  • Create New...