yoreczka95
Members-
Posts
237 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yoreczka95
-
[quote name='WŁADCZYNI']Na dworzu na smyczy - jak rozumiem zawsze i wszędzie, powiedz mi więc jak zapewnić psu dostateczną ilość ruchu bez puszczenia psa luzem? Uwielbiam ludzi, którzy coś takiego traktują jako podłe donoszenie:roll:. . 1/ ja nie udzielam bezpłatnych rad. Agresory mają być na lince. Nie obchodzi mnie ich wybieganie. To problem właściciela. Przypomne tylko że wypchane agresory nie wymagają wielkiego wybiegania. 2/ weź poczytaj czego dotyczyło donoszenie.:shake:
-
[quote name='Bamboo ®']potrzebny jest nacisk opinii publicznej, dlatego właśnie shin tworzy pisemko, które będziemy wysyłać na podane tam adresy :)[/quote] Jeden tworzy pisemko a reszta opinii publicznej czeka na to co ten wymyśli i potem będa wysyłać na podane adresy. Typówka. To opinia publiczna nic sama nie wymyśli? Wymyślanie za trudne jest? Jak tak to przepraszam. Niech opinia czeka.
-
[quote name='an1a']Szkoda, że ludzie mogą sobie rwać włosy z głowy, podsuwać pomysły, ale dalej to nie dociera. Nie ma nawet najmniejszego ruchu w tym kierunku, żeby uchronić kolejnych ludzi i kolejne psy.[/quote] Słyszałam że nowy minister sprawiedliwości ma pozwolić na posiadanie pistoletów. To może rozwiązać kilka problemów, bo ta nasza dyskusja pokazała że my sami jesteśmy tak zacietrzewieni na próżne dyskusje że niczego dobrego nie wymyślimy.:razz:
-
[quote name='ulvhedinn']Yoreczka, prosze o rzeczową i kulturalną dyskusję. W przeciwnym razie zgłaszam do moderatora. Jesli mały pies wyrobi sobie technikę ataku i nie ma hamulców, staje się takim samym, jeśli nie większym (bo kto się spodziewa), zagrożeniem jak duży, wystarczy że załapie skuteczność ataku na gardło. Albo tak jak znajomy jamnik :diabloti: na pachwinę.... Rozumiem, miejscowy donosiciel.:cool1: To ja się teraz kulturalnie i rzeczowo zapytam, na czym polega rzeczowość i kulturalność takich dywagacji jak ta Twoja powyżej? Ustaliliśmy że pies na dworzu ma być na smyczy. Zwłaszcza agresor. Jesli luzem lata i pogryzie mojego który jest na smyczy to kara dla właściciela i pies do wypchania. Wielkość psa nie była poruszana a raczej pisaliśmy że niezależnie czy duży czy mały, los ma spotkać go taki sam. To o czym piszesz, co bedzie jak sobie wyrobi techniki ataku, co będzie jak złapie za gardło, albo za pachwinę, jest calkiem ale to całkiem nie na temat a zatem powinnas zgłosić się sama do moderatora. Na mnie nie licz. Ja donosicielem nie jestem.:lol:
-
[quote name='Mraulina'] Ja tylko podaję przykład skutków ataku małego psa na dużego. Wiesz, Yoreczko - a może by tak mniej zacietrzewienia a więcej taktu? Piszesz nie na temat. Dlatego się zacieczewiam.:lol:
-
[quote name='Mraulina'] A o procentach to Ty już lepiej nie pisz. A co do reszty ....[/quote] Procentów pewnie nie znasz a reszta jest... milczeniem.:lol:
-
[quote name='an1a'] O ile linka się nie zerwie, albo kaganiec nie spadnie :diabloti:[/quote] Oj, natura się chyba zemściła na Tobie. :lol:
-
[quote name='Mraulina']Taka historyjka: borzoj z hodowli koleżanki (wybiegane, potęzne bydlę - 88 w kłębie, 45 kg żywej wagi) towarzyszył swojej pani na podwórku przy rozwieszaniu bielizny. Nagle jak spod ziemi wypadł mały piesek (rozmiarów cockera) i użarł go boleśnie, do krwi, w tylną łapę. Borzoj zrobił śrobę w powietrzu, trzasnął psa zębami. Efekt? Trup na miejscu, I co: uśpić borzoja? Za to, że na wlasnym podwórku, zaalarmowany nagłym bólem, przetrącił agresora? Ty wogóle czytasz to co się pisze? [quote name='Mrzewinska'][FONT=Verdana] [/FONT] Powtarzam po raz ostatni swoje zdanie - publiczne miejsce, pies ATAKUJACY, smiertelny lub bardzo powazny skutek ATAKU na czlowieka badz innego psa - jesli zostaly spelnione te WSZYSTKIE okolicznosci, pies moim zdaniem kwalifikuje sie do uspienia. Zofia
-
[quote name='Mraulina']Pies nigdy nie gryzie bez powodu. Jakiś powód musi być - lęk, reakcja bólowa (casus opisanej wyżej spanielki, uspionej za agresję!), popęd łowiecki czy emocje wywołane szeroko rozumianą rywalizacją. Są też przyczyny patologiczne, wywołane uszkodzeniem centralnego układu nerwowego, uwarunkowanymi genetycznie dewiacjami psychicznymi. Są tez przyczyny za którymi stoi człowiek - niezsocjalizowanie, szkolenie w zakresie walki z innymi psami. Każdy przypadek agresji nalezy rozpatrywac indywidualnie. Mnie nie obchodzą żadne powody dla których luźno latający pies mocno pogryzłby moją która była na lince. Fak mówie tym powodom. Powinien być wypchany i już.:angryy:
-
[quote name='an1a'] Już nawet nie chodzi o uszkodzenia ciała itp. mniej stresu by było, jakby ludzie więcej myśleli. Jakby ludzie myśleli to by skumali że cały czas jest mowa o tym: [quote name='Mrzewinska'] Powtarzam po raz ostatni swoje zdanie - publiczne miejsce, pies ATAKUJACY, smiertelny lub bardzo powazny skutek ATAKU na czlowieka badz innego psa - jesli zostaly spelnione te WSZYSTKIE okolicznosci, pies moim zdaniem kwalifikuje sie do uspienia. Zofia
-
[quote name='Mraulina']Nie chciałabym normalnie wyglądających schronisk, będących fabrykami śmierci. Bo schronisko ma CHRONIĆ, RATOWAĆ - nie selekcjonować i eliminować. [/quote] Nikt by nie chciał. Jednak nikt też nic nie robi żeby ograniczyć rozmnazanie kundelków. Czy wiesz ile kundelków jest na Wyspach Brytyjskich? Albo ile procent? A ile u nas? Fabryki śmierci budują ci którzy sprzedaja psy bez kontroli i bez umiaru. A rząd patrzy i nic nie robi. Rząd też buduje te psie fabryki śmierci.
-
[quote name='Mraulina'] Czy są psy stuprocentowo podporządkowane włascicielom? Niezawodne w każdej sytuacji?[/quote] Oczywiście że są. Na lince i w kagańcu.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Arjuna mam sukę w typie prt, bez mojej zgody nie ma prawa wystartować do pogoni. A jeżeli to zrobi to na jedną komendę ma się złożyć do warowania. Mój pies nie ma prawa niepokoić innych zwierząt, a tym bardziej ich zagryzać. W konfrontacji z obcym psem, również łapałabym obcego bo swoją sukę zatrzymam komendą. To że ma się teriera nie oznacza że będzie latał bez kontroli i zagryzał co mu się podoba. To niedobry argument a zwłaszcza wnioski. Piszesz o jednej suce. A co z dziesiątkami tysięcy, setkami tysięcy innych psów? Ile z nich jest tak odwoływalnych? Podtrzymuje że pies bez dozoru, bez linki, który pogryzł dotkliwie, a więc nieodwoływalny, do likwidacji i wypchania, na koszt własciciela.
-
[quote name='arjuna']Yoreczko, to musiałabyś wybić z 3/4 psów na świecie. Abstrahując od tego, czy pies był w kagańcu czy nie: w gestii włascieila psa jest to, by z jak największą ostrożnością dozowac spotkania na łąkach psow, które się nie znają i niekoniecznie lubią.. Ja sama mam psy typu bull i to takie psy, z których szczęk by jamnik nie wyszedł żywy. Co robię? zakładam smycz i kaganiec na spacerze-jednak, tego samego wymagam od innych włascicieli psów. Jesli widzę, a często widzę na łąkach szarżujacego na nas Onka czy cos tam innego-ściagam kaganiec. Dlaczego? z prostej przyczyny: przez lata miałam już chyba kilkadziesiąt dziwnych sytuacji ze spuszczonymi psami na łąkach, a kilka razy bałam się, że taki pies "znikąd" zagryzie mi psa. A leczenie pogryzień+szycie+antybiotyki to niemały koszt i dużo zachodu, nawet taki "blokers" i "dresiarz":lol: jak ja-musi brać pod uwagę dobro swych zwierząt. Nawet 25 kilowy pit bull wymięka przy 100 kilowym bernerdynie, czy parą onków, która nadbiegła niewiadomo skad.... a co do bzdur o odwoływalnosci pit bulli:-o: jeśli osoba, która tak twierdzi choć raz kiedys stała koło prawdziwego pit bulla-to sobie pisanie takich pierdoł odpuści... Są to psy, których psuszczac sie nie powinno, gdyż jak każdy terrier z krwi i kości-przy nadażającej sie okazji, pobiegnie skasowac albo psa, albo sarnę, albo cokolwiek co wyczuje. Tak samo nie spuściłabym np. jack russel terriera, który choć mały ciałem, potrafi przynieść z sobą ze spaceru lisa w zębach... Tu nie ma co demonizowac rasy: niektórych obrzydają pit bulle, mnie obrzydzają yorki i labradory-ale nie robię z tego problemu. Kazdy ma to, co lubi i NA CO MOŻE SOBIE POZWOLIĆ. widzę, ze w temacie nie zabrakło też osoby, która juz od lat zionie jadem na bullowate:lol:ale mogłam sie domyślić, że w TAKIM temacie MUSI coś napisać:lol: na zakończenie: kazdy ma psa takiego jakiego chce. Kazdy p[owienien dbać o to, by pies był dobrze zabezpieczony-od jamnika po kaukaza. A NAJWAŻNIEJSZE w tym wszystkim jest to, by walczyć z bezsensownym rozmnażaniem psów w typie-bo to one sa najbardziej nieprzewidywalne, to one najczęściej trafiaja w rece marginesu społecznego(za prawdziwego pit bulla trzeba dać przynajmniej 2000). Tu nie ma co walczyć z rasą(pit bull z reguły atakuje inne zwierzeta-jak zresztą kilkadziesiąt ras terrierowatych na świacie-w tym takze maleńkie yorki z wielim charkaterem), trzeba powalczyć z ludzkim debilizmem. dziękuję:lol: A mnie się bardzo podoba co napisałaś. Dodałabym nieśmiało że tej walki wygrać sie nie da. Ludzie to są tylko ludzie.:lol:
-
[quote name='Katica']Tak to sobie tłumacz ;) Jakbyś choć w jednym poście zaimponowała wiedzą to faktycznie mogłabym się przyznać że zrobiłaś mnie w konia ;)[/quote] Ja to pikuś. Ty się martw o co innego, czy przypadkiem samo życie nie robi Cię w konia.:lol:
-
[quote name='Katica']Chyba oczywiste jest że adopcji dokonują ludzie z własnej, dobrej, nieprzymuszonej woli... tacy sami wpłacają datki na fundacje pomagające bezdomnym psom... nie chcesz nie płacisz, nie adoptujesz, nie dajesz dt, nie pomagasz... wolny wybór.[/quote] Pies przetrzymywany był w schronie i wielokrotnie do niego wracał. Na schrony podstawową kasę daje gmina. Kasa pochodzi wiięc z podatków. Adopcje to inna bajka. Kolejny raz się mylisz.:shake:
-
[quote name='Katica']Ludzie pierwotni zapewne mieli całe stosy gazet :diabloti: ktoś tu kogoś pouczał że mu wiedzy brakuje hahahaha I pohamuj trochę swój prostacki język z łaski swojej... bo kapewu możesz mówić do koleżanek z piaskownicy czy z trzepaka... Widzisz,na wsi nikt nie dałby się nabrać na ten żarcik a Ty popłynęłaś.:lol: Wniosek: pisząc do Ciebie język jeszcze bardziej muszę uprościć.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Dostała ostatnią szansę, wyadoptowana z Palucha wreszcie szczęśliwie. Dla mnie to nie był pies który kwalfikował się do uśpienia, to był pies który zasługiwał na szansę i wreszcie ją otrzymał.[/quote] Bardzo milusi pomysł. A kto ma za te próby płacić?:shake: I dlaczego?
-
[quote name='Katica']yoreczka95 albo się czepiasz uszyczpliwie userów, albo powtarzasz za innymi którzy Tobie się wydają mądrzejsi... jak już się zdążyliśmy zorientować o ttb wiesz niewiele, więc albo wróć jak się douczysz (chyba skądś znasz to stwierdzenie), albo przynajmniej nie bądź złośliwa, bo nic konstruktywnego z Twoich postów wynieść nie można... Katica, Twoje burki mnie nie obchdzą. Piszemy o czymś zupełnie innym. KaPeWu? [quote name='Mrzewinska'] Nie interesuje mnie, ani nikogo kto do publicznego parku wkroczy, ktore tereny psy uznaly za swoje. Kazdy wlasciciel ma psi obowiazek nie dopuscic do tego, aby bez akceptacji ze strony drugiego czlowieka dobiegal do niego pies czy tez jeden pies atakowal drugiego. Jesli oboje wlasciciele wyraza zgode - wtedy psy moga zawierac znajomosci, nie wczesniej. Zofia [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Ludzie pierwotni gdy chcieli rozpalić ogień musieli pocierać krzemieniem o krzemień a pod spód podkładali stare gazety. I tyle iskrzenia z Twojego... gadania...[/FONT][/FONT]
-
[quote name='Mraulina']O ile dobrze rozumiem, sugerujesz ukaranie psa śmiercią... Ukaranie? za to, że ma nieodpowiedzialnego pana? Nie każdy pies, który atakuje, jest psem agresywnym sensu stricto. Psy ustalają przy pomocy zębów hierarchię, przepędzają intruzów ze swego terenu (a to może być park czy łączka), usuwają rywali starających się o względy suki. I to mają zakodowane w genach. Takie zachowania odziedziczyły po swoich przodkach - wilkach. Dziękuję p. Zofio. Świetnie powiedziane.:loveu: [quote name='Mrzewinska']Pies nie ma swiadomosci winy, wiec nie moze byc mowy o karze. Hierarchie to moga sobie psy ustalac we wlasnym gronie, jak ktos ma ich kilka, kikanascie czy kilkadziesiat, pilnowac wlasnego terenu. W terenach publicznych na to miejsca nie ma. I dlatego pies, ktory w publicznym terenie ZAATAKUJE i w efekcie ataku BARDZO GROŹNIE POGRYZIE lub ZAGRYZIE innego psa albo ZAATAKUJE i POGRYZIE czlowieka - powinien byc odbierany i bezbolesnie zabijany. Dla bezpieczenstwa innych uzytkownikow publicznego terenu. Zofia
-
[quote name='an1a']Ludzie na wsiach przez pokolenia mają psy i na nadmiar wiedzy nie cierpią :razz: Lata nie są żadnym wyznacznikiem. [/quote] Czy Ty aby ludzi nie obrażasz?:-o A w miastach to co jest? Same profesory? Schemat myślowy, delikatnie powiem.:cool1:
-
[quote name='Mraulina']Każdy pies, niezaleznie od rozmiarów i rasy, powinien mieć odpowiedzialnego właściciela. I to jest sprawa kluczowa. Każdy sie z tym zgodzi. Problemy zaczynają się wtedy gdy pies nie ma odpowiedzialnego właściciela. Powinien mieć a nie ma. Lata więc bez linki luzem. Właściciel nie kontroluje go. Pogryzie człowieka lub psa. Mocno pogryzie. Nie daj boże zagryzie. Wtedy idzie do likwidacji i wypchania. Bez wyjątku. Nie ma litości. Pogryziony pies ma prawo do życia w dobrym stanie. Takie jest moje zdanie.
-
[quote name='an1a']Najgorsze jest to, że psy, które pogryzły są wydawane do adopcji z "czystą kartą". Nie informują o atakach psa, pozwalają na wyprowadzanie ich na spacer, pies używa zębów i stwierdzenie "ojej, ale on tak nigdy nie robił, przecież taki przyjazny". Pies idzie znowu do boksu i historia się powtarza...[/quote] To jest stwiedzenie jak jest. To wszyscy wiemy. Wnioski jakieś daj. :shake:
-
[quote name='an1a']Piszesz i nic z tego nie wynika :evil_lol: [/quote] Wiem. Dla Ciebie nie wynika, ale ja sie nie spodziewałam że dla Ciebie będzie wynikać.:lol:
-
[quote name='zaba14'] przejedz się kiedyś na pit bull show zobaczysz jak ludzie inaczej wykorzystuja te psy... i w duzym skupisku psów tej samej rasy nie ma siekany....[/quote] Tak, pit bulle stadami tam latają, w jednej klatce 5 szt dzieli się kością, żują gume, palą cygara i dyskutują o wredności kotów. :evil_lol: