Jump to content
Dogomania

yoreczka95

Members
  • Posts

    237
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yoreczka95

  1. [FONT=Verdana][quote name='Martens']Miałam przykrość widzieć walkę ONki z amstaffem. Dorosły rodowodowy amstaff był bezmyślnie wprowadzony do domu w ktorym suka rezydowała jako jedyna przez ponad 7 lat.[/FONT][FONT=Verdana][quote name='kendo-lee']Tylko drażni mnie taki "psi rasizm"w wykonaniu yoreczki i jej podobnych.Ja nie lubię ON,które często są bardziej agresywne niż ttb[/FONT] [quote name='zaba14'] [FONT=Verdana]to samo do yorków...yoreczka Twoje posty uświadamiają mnie rownież że wielu właścicieli tych psów maskotek to puste blondynki, ktore psa maja dla ozdoby... ktore na widok kazdego innego psa luzem czy nei luzem krzycza, tupia nozkami ze yoreczek zostanie zagryziony przez tego paskude.. ah ...[/FONT] [quote name='zaba14'] [FONT=Verdana]Jednak każdy z nas ma prawo bac się czego kolwiek i to trzeba uszanować, jednak z strachu nie powinnismy panikować do tego stopnia aby krzyczeć że TTB trzeba masowo usypiać, każdy z nas ma prawo mieć to co chce... i nie podoba mi się podejście panicznej osoby ktora uspiłaby wszystkie czworonogi w typie bullowatych. ... [/FONT] [FONT=Verdana][quote name='Saite']Jeśli mówisz o "tej", "panicznej" osobie, to zauważ, że Ona usypiałaby i wypychała absolutnie wszystkie psy (z ttb oczywiście włącznie), które się wyszczerzą, chwycą szczęką.[/FONT][FONT=Verdana]A co to ma do rzeczy??????????????????????? [/FONT] [FONT=Verdana]Pół setki stron a chór toruńskich dziewic swoje. [/FONT] [FONT=Verdana]Pies ma być pod kontrolą.:angryy: Jeżeli pies który lata luzem, pogryzie lub zagryzie innego psa, tym bardziej psa na lince, idzie do uśpienia i wypchania. Nie ma zmiłowania. Każdy pies! Każdej rasy! Pisze to już po raz 133. :shake:[/FONT]
  2. Ciekawe czy na stronie setnej skumasz o czym tu piszemy.:shake: Mam obawy.
  3. ŁAtwo gadać. Dasz przykład?:evil_lol:
  4. W mojej wypowiedzi przytoczyłam opinie arjuny, z którą się zgadzam. Jakaś roztrzepana jesteś? Nie pamiętasz co było kilka stron wcześniej? Rzeczywistość Ci umyka? Chaos? KaPeWu? WŁADCZYNI górą.:shake:
  5. Patrzcie ludziska! Posłużyć się argumentem drugiej strony i też niedobrze!:evil_lol: Dlatego napastnika który pożre drugiego psa nalezy eliminoiwać i wypychać. Żeby chaosu nie było:lol:
  6. [quote name='Saite']Wskaż, proszę rasę psów, której przedstawiciele są zawsze łagodni, "wspaniali"(cokolwiek to znaczy), nie reagują agresywnie na inne osobniki tej samej rasy, płci czy gatunku. To wprawdzie wątek dotyczący ttb kontra jamnik, ale śmieszy mnie uporczywe trzymanie się argumentów przeciw ttb, podczas kiedy te same zarzuty można mieć niemal do każdego innego psa, innej rasy, typu itd. A co to ma do rzeczy to o czym piszesz? Nic! Kompletnie nic! Od 50 stron domagam się przepisu zgodnie z którym każdy pies latający luzem, po ataku i pogryzieniu mojego, który jest na lince, będzie wyeliminowany na 100% i wypchany! A bullowate są dużo bardziej niebezpieczne od kazdej innej rasy przez to że są np. nieodwoływalne po ataku na innego psa. Wg uznanej znawczyni rasy, ajruny. Chyba że w naturze zapanuje chaos, ulubiony stan WŁADCZYNI.:lol:
  7. [quote name='zofia&sasza']Please - albo Schroedinger, albo przez umlaut. No i stary dobry Bohr Ci się zdublował. Dobra rada - zanim spróbujesz epatować wiedzą, upewnij się, czy na pewno ją posiadasz :evil_lol: [FONT=Verdana]Witam kolejną miłośniczkę „siły kinetycznej” oraz „chaosu jako, najkorzystniejszego pod względem energetycznym stanu natury”. Podziwiam wiedzę i potwierdzam brak umlautu oraz istnienie dubeltowego Bohra. I co z tego? Mając wybór i tak zostaję przy swoich "felerach":lol:[/FONT]
  8. [quote name='NATKA']Widzisz a ja dalej będę optymistką i sądze że brak społecznego przyzwolenia na pewne zachowania potrafi przynieć więcej korzyści niż masowe uśmiercanie. [FONT=Verdana]A zatem zjawisko pogryzień oceniasz jako masowe? Załóżmy że jest tak właśnie, a skoro tak, to tym bardziej potrzebne jest eliminowanie każdego napastnika. Edukacja też ale efekty będą za 30-50 lat.[/FONT]
  9. [quote name='NATKA']Władczyni ujęła to krótko i konkretnie bo prawda jest taka że dopóki będzie toleracja dla głupoty i nieodpowiedzialnych poczynań to będzie się to pogłębiać czy to takie trudne do zrozumienia??? [FONT=Verdana]@NATKA, głupota i nieodpowiedzialność towarzyszy ludzkości od początku istnienia, od kiedy krzesano ogień pocierając krzemień o krzemień, a pod spód podkładano stare gazety, aż do tej strony, i będzie trwać dalej. Diagnozę tej sytuacji postawiłyśmy już daaawno. Problem polega na tym że podbiegania nie da się w praktyce wyeliminować zarządzeniem. Rozchodzi się o to jakie kary stosować za podbieganie. Ja uważam że muszą być dotkliwe. Poważne pogryzienie, igła, wypchanie. Jedynie takie rozwiązanie jest na 100% skuteczne!!!!!!!! Wypchany napastnik nie podbiega. Proste? [/FONT] [FONT=Verdana]Pytasz czy to trudno zrozumieć? Trudno, jak widać po Twoim poście.[/FONT]
  10. [quote name='Saite']Opowiadam się za tym, że każdy pies powinien być pod kontrolą minimalizującą jak najbardziej ryzyko pogryzienia czy to innego psa czy człowieka, ale igła dla psa, który zaatakował to chyba zbyt restrykcyjne podejście. Rozumiem, że osobniki ewidentnie chore psychicznie, nad którymi nikt nie jest w stanie zapanować powinno się eliminować po dokładnym zbadaniu okoliczności, w jakich dochodziło do pogryzień i samego psa, ale uważam, że pies jest psem i trzeba ów fakt wziąć pod uwagę i dać mu prawo do psich zachowań, a w życiu codziennym może zachodzić (i zachodzi!) mnóstwo okoliczności, które mogą w zdrowych psychicznie, właściwe ukształtowanych psach wzbudzić agresję czy nawet prowokować atak. Rzecz w tym, by psy posiadali ludzie do tego gotowi i odpowiedzialni i to moim zdaniem we właścicieli trzeba uderzać i to tych przede wszystkim, którzy własnymi psami zagrażają innym, bo swoich zwierząt nie dopilnowują, nie zabezpieczają itd. Osoba, która swojego psa puszcza samopas i tenże pies wchodzi w bójki z innymi psami, stanowi dla nich zagrożenie, nie przejmie się groźbą uśpienia swojego psa, a koszta tego działania też jakoś "przełknie" o ile da się do niej w ogóle dotrzeć, bo to kwestia mentalności i podejścia do zwierzęcia i nieprzejmowania się jego losem na co dzień. Postulat, że pies- napastnik ma iść pod igłę ot tak, bo jak to pies, drapieżnik bądź co bądź śmiał w jakichś okolicznościach zaatakować, a raczej zareagować użyciem zębów, jest niedorzeczny i krzywdzący głównie tych, którzy za swoje zwierzęta są odpowiedzialni, a zdarzy się im np. że nie wytrzyma smycz, obroża, zwierzę się zerwie i dojdzie do jednorazowego incydentu nie spowodowanego niefrasobliwością właściciela ani skrzywieniem psychicznym takiego psa. Niektórzy zabierający głos w dyskusji oczekują najwyraźniej od psów zachowań charakterystycznych dla owiec czy innych z natury niedrapieżnych zwierząt, a za zachowanie nawet, jeśli w skupiskach ludzko-psich niepożądane, ale dla gatunku jednak charakterystyczne, chcą karać śmiercią. Z drapieżnikiem nie ma żadnych negocjacji. Albo go zabijesz albo sam Cie zeżre.:lol:
  11. [quote name='arjuna']o matko, dziewczyny, ten temat robi sie coraz straszniejszy;) dziwi mnie to, że zamiast rozwiązywać(oczywiscie to tylko takie rozwiazywanie w tej debacie-bo o skutkach prawnych naszej dysputy dzięki bogu nie możemy nawet marzyć) problemy związane z nieodpowiedzialnymi właścicielami psów-duża część Waszych pomysłów jest faszystowsko radyklana... To ja się tylko zapytam: czy agresor który pocharata moją psinkę to faszysta, a moja zagryziona psinka to radykał, czy też psinka to faszystka a agresor to radykał, bo się pogubiłam.:lol:
  12. [quote name='WŁADCZYNI']Yoreczko tłumaczyć chemii/fizy Ci nie będę, ale jeżeli wciąż twierdzisz że natura jest uporządkowana to ja wciąż będę twierdzić że się mylisz i mogę to udowodnić;) [FONT=Verdana]Mnie nie musisz niczego tłumaczyć, a tym bardziej udowadniać. [/FONT] [FONT=Verdana]Im to powiedz:[/FONT] [FONT=Verdana]Planck, Bohr, Heisenberg, Schrodinger, Bohr, Pauli, Dirac i wielu innych...:lol:[/FONT]
  13. [quote name='Mraulina']Yoreczka często myli adresy. Mnie na przykład posądza o to, że reprezentuję interesy psów wielkich i agresywnych... A ja po prostu mam takie psy i pilnuję ich jak cholera,żeby jakiemuś maluchowi krzywdy nie zrobiły, a takoż jestem za tym, żeby inni postępowali podobnie. Aliści mądry właściciel kurdupla te powinien mieć sięna baczności. I tyle. Czy pies duży, czy mały - nie powinien być gryziony. Ot cała filozofia. Czy Ty mnie aby z kimś innym nie mylisz???????? Z taką filozofią każdy się zgodzi że nie powinien pies być gryziony. Nie powinien i już, a co zrobić jak zostranie pogryziony? Moim zdaniem... igła dla napastnika i wypchanie na koszt właściciela.
  14. [quote name='shin'] Patologia jest kazdy niesprowokowany atak. Jak mowi posel Cymanski - hola hola. Poki ktos panuje nad swoim psem, to niech ten pies bedzie agresywny jak mu sie tylko podoba. Ale jesli ktos nad psem nie panuje, a pies sie rzuca jak opetany na wszystko co tylko mu sie nie spodoba, a zabezpieczony nie jest... igla. [/quote] Podpisuję się. Skoro twierdzicie że psy zawsze są pod kontrolą to co Wam zależy? Żałujecie kretyna który ma wszystko gdzieś? Niesłusznie. Groźba igły wprowadzi dyscyplinę.
  15. [quote name='mmiodek']Ok. Tylko dla mnie to, że jeden pies zagryzł drugiego nie jest żadnym dowodem patologicznej agresji. Dla mnie w przeważającej większości przypadków dwa samce "nie dogadają się z sobą" czyli przy spotkaniu podejmą walkę i jedne psy będą dążyły tylko do "ustawienia" przeciwnika (co zresztą może skończyć się zagryzieniem) a inne będą dążyły od razu do zabicia. Dotyczy to w mniejszym stopniu niektórych ras (m. in. zabawkowych jak powiedzmy pekińczyk, i psów u których w założeniach rasy jest nastawienie na współpracę). Ale jeśli ktoś uważa że np. pittbul czy kaukaz, czy niejeden owczarek niemiecki będąc luzem i spotkawszy innego samca nie podejmie walki, której wynikiem może być zagryzienie to uważam, że po prostu naiwnie patrzy na psy....[/quote] Weźmy taką sytuację. Idziesz ze swoim psem na lince. Ja idę z moim olbrzymiastym psiskiem. Pies jest wielki, silny i zły na kazdego innego. Ale ja mam to gdzies. Niech se pies pobiega. Spotykamy Twojego psa. Pół minuty i pozamiatane po Twoim. Ja mówię przepraszam i idziemy dalej. A Ty kupujesz sobie innego psa i nie ma sprawy. Poza tym że na spacery chodzisz w inne miejsce bo nie chcesz znowu na mnie trafić. Ale zły nie jesteś. Pasuje Ci?
  16. [quote name='WŁADCZYNI']Yoreczko czy pamiętasz co pisałaś o sile kinetycznej? A więc powrócę do tego, bo błąd podobny. Chaos JEST właściwością natury, stan nieuporządkowania jest najkorzystniejszy energetycznie, a stan porządku jest czymś wymuszonym. ;) [FONT=Verdana]No pewnie że pamiętam co napisałam o sile kinetycznej:[/FONT] [quote name='yoreczka95']Daj definicję „siły kinetycznej”. Uczyłam się fizyki i wiem że takiego pojęcia nie ma.:evil_lol: I cała reszta Twoich wniosków jest mniej więcej tyle samo warta. Groch z kapustą. [FONT=Verdana]I w pełni to podtrzymuję. Chyba że znalazłaś przykład „siły kinetycznej” ? To się chętnie zapoznam.:razz:[/FONT] [FONT=Verdana]Co do wygłoszonego przez Ciebie twierdzenia że "Chaos JEST właściwością natury, a stan nieuporządkowania jest najkorzystniejszy energetycznie", to na Twoim miejscu byłabym ostrożna z wygłaszaniem historycznie słusznych poglądów wywodzących się z samego początku XX wieku, nawet na lekcjach etyki, sztuki czy podczas treningów na siłce. Zrobisz jak zechcesz ale ostrzegałam. Groch z kapustą.:lol:[/FONT]
  17. [quote name='WŁADCZYNI'] Yoreczka z psami nie jest podobnie - mało które psy są wykorzystywane do tego do czego stworzono rasę, ale nie muszą być z tego powodu nieszczęśliwe. [FONT=Verdana]WŁADCZYNI, czasami Życie nie wiadomo dlaczego, tak sobie drwi z nas i łudzi płonną nadzieją na coś z gruntu nierealnego, buduje frontowe dekoracje i wciąga na rusztowanie maskujące płachty płótna pomalowane w chaos po to tylko, aby na chwilę przysłonić horyzont marzeń i zaprzeczyć wszelkiemu porządkowi. Ale biada tym wszystkim którzy w to uwierzą i dadzą się uwieść pokracznej jarmarcznej dekoracji. Chaos nie jest immanentną właściwością natury, a to że czasem nie rozumiemy relacji w niej zachodzących, wcale nie oznacza że one nie istnieją. Z pewnością istnieją i zachodzą, bo natura jest opisywana zasadami. Gdyby nie to, byłaby niepoznawalna. A tak nie jest. [/FONT] [FONT=Verdana]Mówiąc wprost, specjalnie dla Ciebie, jeżeli Ty nie dostrzegasz jakiegoś związku to nie oznacza że związek taki nie istnieje. [/FONT]
  18. [quote name='arjuna'] Czy znacie może rase Patterdale Terrier ? niektóre z tych piesków nie przekraczaja 10 kilo. Używa się je do polowań na borsuki, krety, szczury, lisy... Nie przesadze, jeśli powiem, że 90% tych psów nie toleruje absolutnie żadnych innych zwierząt. rozmnaża sie je podobnie jak pit bulle-zwracajac uwagę nie na eksterier, ale na gorący temperament. Bardzo wiele ras, związanych z myślistwem-rozmnaża się tak, by osobnik mniej lub bardziej nie tolerował zwierząt leśnych. Gdyby-teoretyzując, bo do tego nie dojdzie-wprowadzono nakaz eliminacji psów agresywnych do ludzi i do innych zwierząt, zlikwidowanoby w ten sposób pewnie z połowe populacji psów na świecie. ;) [FONT=Verdana]Taka myśl mi przyszła do głowy że wszystko powinno być używane zgodnie z instrukcją obsługi. To podstawa .Gilotyna do ścinania głów,kosa do cięcia zboża ,sierp do ścinania trawy a cążki do obcinania paznokci .I nie należy uśpić gilotyny tylko dlatego że jest po to aby obcinać głowy .Ona od tego jest .Ale gdyby ktoś kombinował używać gilotyny albo kosy do obcinania paznokci i przy okazji obciął sobie łapkę bo przy tym o to łatwo, to durny jest bo instrukcji nie zna.I z psami jest podobnie.:lol:[/FONT]
  19. [quote name='an1a']Jeśli już mowa o patologiach, pogryzieniach i braku hamulców - są psy, które wysyłają sprzeczne sygnały i wiele z nich ma zaburzoną komunikację. Więc.. nie rozmawiajmy o normalnych reakcjach. Po mojemu to nie wszyscy którzy tu piszą wiedzą o co chodzi a za to uparcie powtarzają co im się wydaje bo w ich przypadku tak właśnie było . A że było w każdym przypadku inaczej co jest zrozumiałe i wypada stanąć po swojej stronie to robi się gorąco i lecą jadowite przytyki głównie do przeciwników i do tego czy pies duży czy mały i że mały to prowokuje dużego szczekaniem .I co by było gdyby było. Niby uczone hasła o sprzecznych sygnałach i zaburzeniach w komunikacji fajnie jeszcze zaciemniają to co ważne.Powiem wam że ciężko się w tym wszystkim połapać a już nauczyć to zapomnij .Jakby to zwyczajne blablabla usunąć to zostanie jedna strona albo najwięcej dwie. Pies ma być pod kontrolą i właściciel odpowiada za niego. Tyle wam powiem.
  20. [quote name='MusliStracciatella'] a ktos mikrych rozmiarów nie ma prawa ublizac ale czy od razu jakis steryd ma mu przylac baseballem??????????????? chodzi tylko o to jaka siła przeciwko jakiej nie rzucajmy sie z młotkiem na mrówke mimo ze mamy uczulenie na jej jad i jest dla nas zagrozeniem ...bo wyjdziemy na idiotki. Ale widze że wielu userkom na tym nie zależy i to nie jest mój problem.:lol:
  21. [quote name='NATKA']Obszczekiwanie a realny atak. To jest chyba logiczne że nikt normalny nie puści swojego dużego psa żeby "uspokoił" małego obszczekiwacza. Tylko mam kilka pytań: - z jakiej racji ja i mój pies mamy znosić obszczekiwanie przez jakiegoś jazgota latającego luzem - co mnie obchodzi że małe coś pyskuje bo się boi - bo od kiedy strach upoważnia do latania luzem i jazgotania komuś za tyłkiem - co by niektórzy powiedzieli jakby przed swoim małym pieseczkiem na smyczy zobaczyli wielgaśnego bernardyna lecącego luzem w ich stronę i ujadającego - zaznaczam że bernardym to robi bo się obi i należ stanąć i poczekać a w większości przypadków sam się cofnie :diabloti: - dlaczego kiedy mijam się z kimś kto ma małego jazgota wieszającego się na smyczy to tylko z mojej strony słychać komendę do mojego psa "nie rusz, noga" a właściciel jazgota rozochocony nas mija popuszczając coraz bardziej smycz i nawet w snach mu nie przyjdzie na myśl żeby jazgota przywołać do porządku, no bo w końcu laska się dwoi i troi co by większy pary z byska nie puścił. Jak mi pies pysk rozdarł na spokojnie idącego psa to się ze wstydu spalić chciałam bo to w końcu o mnie świadczy jakiego psa wychowałam i cały czas pracuje nad tym żeby takie sytuacje wyeliminować. I na koniec ze swojej strony powiem tak DLA CHCĄCEGO NIC TRUDNEGO, I JUŻ NIE RAZ KTOŚ NA FORUM NAPISAŁ ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM a wszelkie durne argumeny bo mały bo nic nie zrobi bo się boi itp potwierdzają tylko tyle że używający ich ludzie są również durni.[/quote] Fajnie napisane.Ja też się lubię chwalić.:lol:
  22. [quote name='zofia&sasza']Jak będziecie na małe psy mówić "jazgoty", to ja będę konsekwentnie na duże - "kabany", "kaszaloty" albo i gorzej :mad:[/quote] Dodałabym : PASZTETY.:evil_lol:
  23. [quote name='Ania!']Przede wszystkim trochę kultury, bo tylko jadem plujesz na prawo i lewo. Przeczytaj co napisałam, weź głęboki oddech i sama się ogarnij. Mój post odnosił się nie do konieczności usypiania niebezpiecznych psów, bo to jest chyba jasne i to bez względy na ich rozmiar ale do twierdzenia, że atak małego psa jest podszczypywaniem, które specjalnie dużemu nie zaszkodzi. Kto tak twierdzi? Sama stawiasz taką tezę a potem odpowiadasz sobie. Nie na temat zupełnie.:shake:
  24. [quote name='Ania!']Nie rozumiem dlaczego niektórzy uważają, że atak małego psa to tylko podszypywanie? Mały pies może się tak wgryźć w łapę dużego, że zrobi z niego kalekę. [/quote] Litości! Kto i gdzie napisał że tylko duże agresywne psy gdy pogryzą mają być usypiane? Każdego psa to dotyczy. Ile razy to jeszcze powtórzyć? 36 stron gadania w kółko nie wystarczy? Może w jakimś zagranicznym języku trzeba to napisać? Ogarnij się trochę dziewczyno.:shake:
  25. [quote name='Katica']W bardzo niewielu przypadkach środki muszą być tak drastyczne jak uśpienie, a w wielu wystarczy zmiana podejścia, i podstawowe zasady bezpieczeństwa, które obowiązują każdego psiarza. ;) Zgadzam się z Tobą. Usypiane muszą być tylko te agresywne psy których właściciele nie zachowują podstawowych zasad bezpieczeństwa i dojdzie do pogryzienia albo zagryzienia. Nareszcie to ustaliłyśmy.:lol:
×
×
  • Create New...