-
Posts
2579 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by stzw
-
[quote name='waldi481']Owszem głosowanie było po naszej myśli,ale to nie jest koniec..Jest jeszcze Senat,jest Prezydent..I pojawiło się oświadczenie Naczelnego Rabina i jego grożby,że jak nie zostanie ubój zalegalizowany [U][B]to on odejdzie.[/B][/U].. waldi481[/QUOTE] Mam się martwić teraz czy za chwilę?
-
[quote name='Ada-jeje']zalozycielka watku, nie przypuszczala ze watek obroci sie przeciwko nim, ukaze ich prawdziwe dzialania, nic dziwnego ze nie pokazuje sie na watku.[/QUOTE] pewnie nie ma czasu - próbuje wyciągnąć forse na innym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236930-Cierpi%C4%85cy-pies-reksio-czeka-na-operacj%C4%99-uchyka-odbytu?p=20095078#post20095078[/url]
-
Czyli p. Ela miała rację... Ale gó..no.
-
Gdybym miała wyrok o naruszenie miru domowego i zabór mienia,bo wlazłam komuś do domu i zabrałam mu chorego i nieleczonego psa albo nie zwróciłaby mienia ( czyt. psa ) mimo wyroku sądu ( który był głupi, ślepy, bez serca ale niezawisły) to miałabym powód do chwały a nie do wstydu. Wszystkie wyroki p. S. są bezpośrednio lub pośrednio związane z jej działaniami na rzecz poprawy stanu zwierząt i w obronie zwierząt.
-
Czytam, czytam i nie bardzo rozumiem po co Sfora wyprodukowała ten wątek? O Fundacji Sfora dowiedziałam się w 2006 albo 2007r. od Eli M., która miała małe przytulisko pod Skierniewicami. Opowiedziała mi takie rzeczy o Sforze a szczególnie o zarządzie, że uznałam je jako nieszkodliwe opowieści starszej pani bo przez myśl mi nie przeszło, że może to być prawda. Mimo wszystko na podstawie uzyskanych od p. Eli informacji wysłałam kilka pism do urzędów i ... zostałam spuszczona na drzewo. Z tego, co pamiętam, to były tam jakieś szemrane układy z Urzędem Bemowo. W każdym razie pani Ela była przerażona działaniami Sfory i prosiła mnie, żeby trzymać się od nich z daleka. Główną osobą była Ewa G. Odpowiedzialna za tragedię psów w Wólce Kozłowskiej. To tam trafiły psy p. Eli po zamknięciu przytuliska pod Skierniewicami. Słyszałam od p. G. wiele "opowieści dziwnej treści" - niestety rzeczywistość okazała się inna. Gdybym wtedy była mądrzejsza o dzisiejszą wiedzę to sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej.
-
Trzy małe bardzo chore kundelki WSZYSTKIE ADOPTOWANE!!!:)
stzw replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Mumin średni siedzi w kojcu sam i wygląda na zadowolonego, ze się wreszcie pozbył upierdliwego małolata. Jak był przez tydzień w domu po kastracji to "zacieśniły się" relacje z nami i teraz sam przychodzi, żeby go głaskać. Bardzo fajnie chodzi na smyczy, można go spuścić - pilnuje się i od razu przybiega na wołanie. Niestety, pokonała mnie jego niechęć do załatwiania się na zewnątrz. Totalnie nie czai, że w domu się nie załatwia. I to jest w zasadzie jego jedyny problem. Oba białe muminy świetnie dogadują się z innymi psami, przy czym średni może być jedynym psem a mały mógłby być drugim. Mały mumin nie ogarnia jeszcze zupełnie chodzenia na smyczy, ale to jest do dopracowania. -
Zdjęcia ze spaceru są super. Zakochałam się w małym żółtym psie z ogonem na plecach :-))
-
Dzisiaj zeżarł szary klapek. ...pójdę boso, pójdę boso.... Proponuje zmienić tytuł watku: fotoblog nadgryzionych gumowych klapków z Auchan
-
Tuptuś teraz kochany w swoim domku w Krk :). dziękujemy
stzw replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Ja też jutro poślę jakieś fotki, chociaż czuję się urażona jawnym ignorowaniem mojej osoby. -
Trzy małe bardzo chore kundelki WSZYSTKIE ADOPTOWANE!!!:)
stzw replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Wyjątkowo zastąpię tym razem Zofiję :-) Co do Amary to po niedzieli będzie organizowany transport do DS. Przynajmniej tak zrozumiałam. Szczeniak został wykastrowany, usunięte zostały mleczaki i wilcze pazury. Zamieszkał w salonie. Niestety, bardzo rozpaczał w samotności więc od dzisiaj mieszka tam z Amarą. Co najciekawsze - szczeniak zachowuje czystość :-) Nie było ani jednej wpadki - wszystko za trawce. Jedynym problemem może być lęk separacyjny objawiający się dosyć głośnym ( jak na tak małego psiaka) wyciem. Całe życie był z innymi psami, nigdy nie był sam. Na początku trochę pocieszały go koty, które poszły sprawdzić co to za nowy ale kocie towarzystwo starczyło tylko na kilka godzin psiego smutku. Potem rozpacz wróciła. Trudno mi powiedzieć, czy coś niszczy i gryzie bo siedzi w kołnierzu i nie bardzo ma jak. Jest bardzo miły ale dosyć nieufny wobec ludzi. Stara się zachować dystans a jednocześnie pozostawać w zasięgu wzroku, bo ludzie robią mnóstwo ciekawych rzeczy i warto być w temacie ;-) W domu jest cichy( przynajmniej na razie). Jeszcze nie kojarzy dźwięku domofonu czy dzwonka z koniecznością darcia mordy. I niech tak będzie na zawsze. Może trochę pomoże do ogłoszeń. -
Jak NIC???? Zielonego klapka. Pięć dni temu niebieskiego. Jeden był prawy - drugi lewy. Moje dziecko ma teraz nie do pary.
-
[B]Basiura, oddaj pieniądze, nie okradaj psów[/B]. Przywłaszczyłaś sobie 180 zł które mogą pomóc innemu biedakowi. Dlaczego egradska miałaby być płaczliwa? Znam ją 15 lat i nigdy nie widziałam, żeby płakała. Natomiast jest wrażliwa ( szczególnie na krzywdę zwierząt) - czyli ma cechy, które Tobie są obce.
-
Basiura, przecież Ty nie leczysz zwierząt.... to po co miałabyś ode mnie kupować jakieś leki? Zważywszy, że jakiekolwiek preparaty nie zostaną wydane z cła bez odpowiedniego kwita. Chciałam podarować Kanisowi trochę gelacanu, który dostałam od ada-jeje kupionego przez nią w Czechach, bo taniej. Nie chciałaś. Teraz mnie to nie dziwi - Kanis został odebrany w gorszym stanie niż został przywieziony do Ciebie. Kupowałaś mu ludzkie leki w aptece. Nawet nie leki - parafarmaceutyki bez recepty. Egradska kazałaś poszukać na wątku co Kanis dostaje, bo nie pamiętałaś. Jak ktoś okrada zwierzęta to nie będę siedziała cicho. Nie licz na to! Myślę, że zanim zrobi się grubsza afera dobrze byłoby oddac pieniądze.
-
A, zapomniałam - eozynofile lepiej za to leukocyty spadły. A co za tym idzie odporność też. W związku z czym następny miesiąc będzie bez leków i potem wyniki. Gdyby eozynofile nie wzrosły to można by było odstawić leki aż do następnego ataku. Od dzisiaj dostaje immunogen ale domordnie a nie w zastrzykach bo szkoda go kłuć. Przy pobieraniu krwi zachował się jak prawdziwy facet - pełna histeria.
-
Dzisiaj poszedł zielony.... Ma ktoś może na zbyciu niepotrzebne klapki z pianki? Pilnie potrzebne dla Zębola
-
[quote name='Basiura']Supppppper chociaż Pikuś ma szczęście , wspaniale , Dianka czy macie innego psiaka na to miejsce ??? bo za miesiąc jest zapłacone...a tak się złożyło ze wpłata i Rachunek była z ubiegłego miesiąca który zamkneliśmy , więc możemy przyjąć jakiegoś biedaka na miejsce Pikusia[/QUOTE] Rachunek nie mógł być z ubiegłego miesiąca - bo usługa została zakończona w lipcu 2013. Czyli został zaksięgowany tzw. "pusty" rachunek ( za usługę, która nie została wykonana) - co stanowi wykroczenie skarbowe. No ale cóż, z Basiura ciągle są problemy... okrada psy z pieniędzy, nie leczy ich.... Proponuję, żeby zaczęła hotelować teściowe a nie psy.
-
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
stzw replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Co do "bredni" to posiadam zdjęcia. Dziewczyna, która jechała z Michałem zrobiła foty. Więc nie pomawiam Cię tylko opisuję sytuację faktyczną. Poza tym zauważ, że jak pies jest niewyczesany to to jest zaniedbanie. Ale jak nie ma wody - to to jest znęcanie. "Egradska zasugerowała" - właśnie, zasugerowała a nie "zobowiązała się". Widzisz różnicę? Bardzo proszę - zajmij się szczepieniem psów i dodaj wątek Kanisa do usuniętych. -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
stzw replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Basiura, wątek Kanisa na dogo nie jest miejscem do załatwiania prywatnych porachunków i obrzucania ludzi błotem. Jeżeli jednak postanowiłaś temat pociągnąć, to chciałabym Ci przypomnieć o sytuacji psa przywiezionego przez wolontariusza od dea2. Na pytanie : dlaczego zwierzęta w taki upał nie mają wody zostali przez Ciebie wyrzuceni za płot. Zapomniałaś, że mają przyjechać, prawda? Nie było ładnie i cacy, miski były suche. Poza tym biorąc psa za opłatą powinnaś posiadać wszelkie niezbędne akcesoria - kojec, miski, legowiska itp. Jak jedziesz do hotelu to ze sobą mebli nie zabierasz. Tak samo w tym przypadku - jeżeli nie miałaś warunków do przechowywania psa i zapewnienia mu i ludziom bezpieczeństwa to opłata za Kanisa była chyba tylko za to, żeby mógł oddychać Twoim powietrzem. Ponadto powinnaś mieć świadomość, że za trzymanie nieszczepionych na choroby zwalczane z urzędu zwierząt jest karalne. Szczególnie, jeżeli jest to miejsce do którego zaprasza się ludzi ( i dzieci!!). Nie rozumiem, jak mogłaś dopuścić do tego, żeby w gospodarstwie agroturystycznym przebywał nieszczepiony pies. Mam nadzieję, że pozostałe są zaszczepione. Bardzo mi przykro - ale Czarne Kwiatki. -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
stzw replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='egradska']tak, Kanisek jest juz u naszego wolfa, po wizycie u weta, zaszczepiony przeciw wsciekliznie i na wirusowki, zabezpieczony przeciw kleszczom i komarom. Niestety, lapeczka (poduszka) znow wymaga leczenia.:-( Apetyt w normie, w podrozy supergrzeczny, zaraz wkleje sliczne fotki, ktore beda wykorzystane w ogloszeniach[/QUOTE] A co jemu się robi z tą łapą? Bo nie mam siły brnąc przez wątek? Zmienić adres do wysyłki leków? Jezeli tak to poproszę na prv. -
Ale zaczną. Spoko.
-
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
stzw replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Cóż, egradska podpisała umowę i jej prawem decydować, co dalej. -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
stzw replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
W takim razie zapytam inaczej: czy w dniu, kiedy Kanis do Ciebie przyjechał WARUNKIEM było dostarczenie go razem z kojcem czy też była to luźna propozycja egradska?