Jump to content
Dogomania

Till

Members
  • Posts

    1236
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Till

  1. mam duże obawy co do puszek, w sensie dokładania mu puszek jeszcze do suchej karmy. To może być dla niego zbyt ciężko strawne. Na razie chcę żeby były zrobione badania ponownie, może w końcu dowiemy się dlaczego nie tyje jak należy bo napewno nie z powodu, że ma za mało jedzenia. Mam u siebie starszego pieska od Amora, to Diego, o którym kiedyś wspominałam. Jak do mnie trafił był bardzo chudy i osłabiony, pomijając inne dolegliwości, ale jedząc systematycznie porcie jak są sugerowane przy jego wadze Diego przytył, wygląda już dobrze. Nie stało się to w kilka dni, ale po max dwóch miesiącach wrócił do formy jeśli chodzi o wagę. Ale jakbym mu zmieniła karmę lub dodała coś czego zwykle nie dostaje kończy się to biegunką. Dlatego myślę, że u Amora oprócz wieku jest jeszcze jakaś dolegliwość spowodowana długim głodzeniem, która powoduje, że teraz nie tyje w należytym tempie. Porozmawiam z Angeliką o tych badaniach, zapytam na kiedy planuje wyjazd do weterynarza.
  2. Dziękujemy Tobie i Twoim przyjaciołom :) `
  3. są wieści od Amora, czuje się dobrze, ma apetyt i dlatego zdecydowałyśmy o troszkę zwiększyć porcję jedzenia i po jakimś czasie zwiększyć ponownie żeby dojść do porcji jaką by jadł gdyby ważył tyle ile powinien. Jeśli źle będzie znosił zwiększanie, pozostaniemy przy mniejszej porcji. Antybiotyk jeszcze zażywa. Jak tylko weterynarz się zgodzi będzie kastrowany w najbliższym czasie bo prostata jest powiększona. Czekamy też żeby trochę się ociepliło. Czy ktoś z was dysponuje dużą klatką kenelową? Amor po zabiegu mógłby przez tydzień noce spędzać w domu u Angeliki. Proszę pomyślcie czy możecie pomóc w tym temacie i pożyczyć na tydzień
  4. Jeśli chodzi o ogłoszenia to cały czas je przedłużam bo przychodzi zawiadomienie na maila więc jest ok
  5. zaglądam tu choć narazie nie mam jak pomóc, widzę, że sama bardzo walczysz na tym wątku, oby w końcu nadeszła pomoc- tego życzę
  6. "To mamy i Zuzię i Amora. Zuzia szczęśliwie już "domna" Trzymamy kciuki za postępy odezwij się w wolnej chwili, może coś poradzimy na jej adhd" Amor w hoteliku u Missieek, miał być tymczas, ale okazał się nieodpowiedni, a z Zuzią już lepiej, skontaktowałam ich z behawiorystą to napewno też jeszcze coś pomoże, myślę, że wszystko się ułoży :)dobrze, że są wyrozumiali i odpowiedzialni
  7. no niestety tym razem nie będzie dt dla Amora. Wczoraj długo rozmawiałam z Moniką z Psiej Szkoły i podsumowując: Pani mimo dobrych intencji ma trochę inne wyobrażenie o opiece nad psem niż ta, której ja oczekuję. Poprzedni pies, który zniknął był cały czas w małym kojcu, dwa razy w tygodniu był zabierany na spacer, na krótkiej smyczy, jadł coś gotowanego plus karma z marketu. Nie bardzo miał kto mu poświęcić czas, dorosły syn ma swoje życie, pani pracuje 8 godz. i ma pod opieką niepełnosprawne drugie dziecko. Myślę, że było by jej ciężko zajmować się jeszcze Amorem i tak czy tak wylądował by w kojcu, a zresztą warunki w domu miała bardzo dobre i prawdopodobnie Amor nie byłby tam mile widziany, raczej na klatce schodowej. Druga rzecz to to, że gdyby Amor miał tam zostać na stałe to napewno nie dostawałby tej karmy, którą ma dostawać i leków bo pani nie jest na to finansowo przygotowana i w ogóle nie zdawała sobie sprawy, że pies wymaga innej opieki niż ta jaką do tej pory znała. Czyli pozostajemy w punkcie wyjścia...choć jest malutka nadzieja, ale narazie nic nie mówię bo to taki mały procencik szans
  8. Wklejam maila od Angeliki: "w piątek zawiozłam mocz Amora do badaniaw załączniku wynik leukocytów ma już znacznie mniej, więc stan zapalny się zmniejszył ale jest sporo erytrocytów, wet zalecił 2x dziennie Cyclonamine w tabletkach mam w domu więc już dostaje antybiotyk co najmniej przez 2 tygodnie jeszcze musi brać, w tym tygodniu mu wykupię, bo to co mam już się kończy Amor mocz ma dalej ciemny wet powiedział, że te problemy mogą być od prostaty, którą ma powiększoną, może są tam cysty, które podrażniają a ogólnie Amor czuje się dobrze, tyle że nie tyje nadal trochę zwiększę mu ilość chrupek, bo zjada je bardzo chętnie i szybko i patrzy czemu tak mało zawieruszyłam gdzieś paragony, miałam zakręcony piątek bo złapałam w ten dzień kapcia, jak je znajdę to podeślę jak nie znajdę, a uznacie że są konieczne, to trudno możecie za te sprawy nie zwracać mocz zawiozłam do pobliskiego ludzkiego laboratorium za sam mocz zapłaciłam 7 zł pojemnik na mocz 1 zł dowiezienie moczu paliwo 5 zł (10 zł dzielone na dwa bo wiozłam 2 próbki)" nie potrafię wkleić wyników, może Malwie się uda :)
  9. Nie odzywałam się bo od piątku miałam zajęcia na uczelni i nie miałam dostępu to internetu. Dziś wieczorem będziemy wiedzieć czy Amor pojedzie do domu tymczasowego, już się nie mogę doczekać wieści. Tak bym chciała żeby tym razem było dobrze
  10. Zuzia, która była jakiś czas temu była zabrana z Olkusza znalazła dom. To ona była tym pieskiem,który wrócił z adopcji. Mam nadzieję, że teraz będzie już dobrze choć rodzina miała z nią duże problemy bo Zuzia to małe ADHD, ale dzięki dużemu zaangażowaniu robi postępy :) poniżej jej stare zdjęcie [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/715/zuzia2a.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/4642/zuzia2a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG]
  11. [quote name='Malgoska']Amor będzie w domu w tym dt? Czy na zewnątrz?[/QUOTE] tak Amor miałby być w domu, głównie dlatego ma tam trafić. Jakie warunki tam są w rzeczywistości to się okaże dopiero na wizycie PA
  12. Niestety termin wizyty przed adopcyjnej przesunie się na przyszły tydzień. Mam nadzieję, że to wszystko wypali
  13. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Till[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=20536519#post20536519"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] myślę, że całe życie łańcuch, miała ranę pod wytartą sierścią, w ogóle sierść w tragicznym stanie, wyskubana, poklejona. Myślałam, że suczka jest w popielatym kolorze, ale po kapieli okazało sie, że jest czarna śliczna jest teraz, szybko znajdzie dom a w jakim jest wieku? Marysia ma około 4 lata, jest młoda, ma ładne ząbki. Nie zamierzam szukać jej właściciela bo to jakiś burak był. Marysia zasługuje na dobry dom i spokojnie może mieszkać w domu, a nie na zewnątrz, uwielbia bycie w domu i bardzo grzecznie się w nim zachowuje. Sklecę jakiś tekst do ogłoszeń. Jeśli ktoś będzie mógł zrobić to prześlę na maila więcej zdjęć
  14. [quote name='Ikusia']Ja też miałam telefon o Mufkę. Dane do tej osoby przekazane Iwoniam, może akurat inny szczeniak wpadnie w oko. Mam też nadal zapytania o kocięta. I tu pytanie? Czy gdzieś są jeszcze kocięta? W wolnej (he he he) chwili zaktualizujesz Iwoniam tutaj? Albo na mój adres mailowy? Może w poniedziałek, jeżeli się spotkamy, to przynajmniej mi powiesz, jeżeli nam temat nie umknie. Jestem już zmotoryzowana, za to pralka mi padła i bateria łazienkowa. Czarna seria normalnie. A co do Mufinki, to wszystko u niej dobrze. Bez problemów zdrowotnych przystosowała się do nowego domku. Na razie poznają się wzajemnie, przyzwyczajają do siebie. Więcej szczegółów przekażę po wizycie poadopcyjnej. Till, jak patrzę na zdjęcia ON to zastanawiam się, co ona musiała nosić na szyi, że tak bardzo sierść zleżała, takie ślady zostały. Widać zmianę:cool3:[/QUOTE] myślę, że całe życie łańcuch, miała ranę pod wytartą sierścią, w ogóle sierść w tragicznym stanie, wyskubana, poklejona. Myślałam, że suczka jest w popielatym kolorze, ale po kapieli okazało sie, że jest czarna
  15. Rozmawiałam też z panią z Tarnowa, której też uciekła suczka, wysłała mi zdjęcie, niestety biedna na łańcuchu, ale jest podobno rzadko zapinana, zwykle jak wyjeżdżają i otwierają bramę...oby..gdyby ktoś był w Olkuszu to proszę popatrzcie czy takiej czasem tam nie ma [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/703/5469243aza.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/6039/5469243aza.jpg[/IMG][/URL]
  16. wczoraj rozmawiałam z panią z Gliwic, której zaginęła suczka husky. Ma tu zaglądnąć na wątek i zobaczyć zdjęcia tych z Olkusza jeśli nie będzie jej tam pani prawdopodobnie pojedzie wybrać huskiego w Olkuszu, bardzo im brakuje psa, a swojego szukają od stycznia. Suczka miała tatuaż na tylnej nodze. Mam nadzieję,że pojedzie i jakiegoś zabierze z mordowni. A do mnie trafiła owczarka, którą ktoś chyba wyrzucił (nie zdziwię się jak P.) miała trafić do Racławic no ale nie miałam sumienia jej tam wysłać, była bardzo wystraszona, zaniedbana i miała potłuczoną łapkę. Teraz jest już wszystko dobrze, bardzo odżyła, jest po sterylizacji i kąpieli, zupełnie inny pies :) gdyby ktoś chciał pomóc w ogłoszeniach to byłabym wdzięczna, nie może u mnie zostać. To kolejny duży pies....a na dodatek jak to zwykle bywa u owczarków goni koty i bardzo się boję o moje bo są przyzwyczajone do psów i ufne. Spróbuje wkleić jej zdjęcia, pierwsze dwa są z dnia kiedy do mnie trafiła, a kolejne dwa już po metamorfozie :), taka ładniuta się zrobiła :) [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/845/dscf8926t.jpg/"][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6029/dscf8926t.jpg[/IMG][/URL] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/dscf8936c.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/419/dscf8936c.jpg[/IMG][/URL] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/515/dscf8957.jpg/"][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/71/dscf8957.jpg[/IMG][/URL] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/dscf8960e.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/6667/dscf8960e.jpg[/IMG][/URL]
  17. w piątek rozmawiałam z panią w kwestii Amora i raczej jest zdecydowana. Po niedzieli ma się odbyć wizyta PA więc zobaczymy jak wypadnie. Jak będzie wszystko dobrze to będzie potrzebny transport z hoteliku pod Myślenice lub z hoteliku do Krakowa i później na dt.Myśle, że za zwrot kosztów paliwa Angelika zawiozłaby Amora do Krakowa, ale muszę się jeszcze upewnić. Może tym razem wszystko się powiedzie...
  18. Pan z Warszawy brał pod uwagę dom stały, ale to nic pewnego, myślę, że ma więcej psów do wyboru i chce to jeszcze przemyśleć
  19. Był kolejny telefon o Amorka, czyli coś drgnęło. Pan z Warszawy zadzwonił, popytał jaki Amor jest. Wcześniej mieli Tosa Inu. Rodzina mieszka w mieszkaniu, niestety nie w domu, ale to nie taki problem, mam wrażenie, że większy problem to to, że Amor musiałby zostawać w sam około 9 godzin sam ponieważ pracują. Napewno część tego czasu przesypiałby, ale co z resztą. Amor nie jest przyzwyczajony do zamknięcia w mieszkaniu, ale z drugiej strony tak naprawdę nie wiemy jak się zachowa, może akurat grzecznie. Pan rozważa przyjazd do hoteliku żeby go poznać. Jak się zdecydują to zadzwoni.
  20. [quote name='FLY']a wiadomo jak było w tym chwilowym domu Amora? pamiętam, że poszło tam o innego psa. Ale ktoś kojarzy, jak wyglądała sprawa z zachowaniem się w domu/ niszczeniem/zachowaniem czystości/wyciem itd? Grzeczny był Amorek czy nie do końca? Jejku jak bym chciała żeby się udało..[/QUOTE] Amor w chwilowym domu zachowywał się grzecznie, wylegiwał się na kanapie, ale nie było okazji żeby został sam w domu więc tego właśnie nie wiem jak zachowuje się sam, bo z kimś jest ok. Mnie też martwi, że nie mają ogrodzenia, o wiele wygodniej jest z ogrodzeniem, a i Amor miał by wygodniej i poczuł by w końcu wolność i swobodę spacerowania. Narazie nie nastawiam się bardzo bo pani ma dać jeszcze odpowiedź
  21. a zapomniałabym dodać, że Amor czuje się już dobrze :)
  22. wymieniłam kilka maili z panią, która po przeczytaniu ogłoszenia rozważa wzięcie Amora na dom tymczasowy. Dziś pierwszy raz rozmawiałyśmy przez telefon. Do soboty pani ma dać odpowiedź. Sytuacja u niej wygląda tak, ze kilka miesięcy temu zaginął je pies, ciągle go szukają, ogłaszają, ale nie ma odzewu. Pies był jakimś mieszańcem z owczarkiem, przez dzień przebywał w kojcu jak oni byli w pracy, a później w domu. Niestety nie mają ogrodzenia. Pani pracuje od 8-14 w pobliżu domu. W związku z wymaganiem żeby Amor mieszkał w domu na początku miałaby wpadać w trakcie pracy do Amora, ale obawiam się, że Amor nie wytrzymałby sam w zamknięciu, zaproponowałam żeby na czas jej pracy był narazie w kojcu aż się nie przyzwyczai do bycia w domu i zaufa im. Pani mieszka 7km od Myślenic więc w razie problemów jeździłaby z Amorem do bardzo dobrego i zaufanego weterynarza w Myślenicach, z którego pomocy korzystamy. Oczywiście karma i opieka weterynaryjna leży po naszej stronie. Więc czekamy na wieści...może tym razem coś wyjdzie, martwi mnie tylko to, że nie ma ogrodzenia i każde wyjście musi być na smyczy czyli tak jak jest dotychczas
  23. Wklejam maila od Angeliki, sama nie wiem, ale mam wrażenie, że może coś być nie tak, nie wiem może jestem przewrażliwiona. Martwi mnie to jego zwolnienie tempa, już coś takiego przerabiałam....no chyba, ze to przejściowe osłabienie takie jakie miewają starsze pieski, oby, Amor apetyt ma, zachowuje się normalnie tylko na spacerach wydaje mi się taki jakby ociężały, trochę wolniejszy niż był jeszcze kilka dni temu odebrałam wyniki moczu telefonicznie, ma niestety stan zapalny, będzie trzeba podać antybiotyk ogólne badania to dobry pomysł, na razie nie są bardzo pilne, bo pies apetyt ma i zachowuje się w miarę normalnie chyba, że uważacie że mam pilnie się z nim wybrać?? za badanie moczu trzeba zapłacić bezpośrednio do weterynarza, koszt 20 zł 80 1060 0076 0000 3200 0126 2011 Dane odbiorcy PRZYCHODNIA WETERYNARYJNA FOCUS-VET UL.WĘGIERSKA 8 32-050 SKAWINA tytuł: badania moczu psa Amora hotelowanie luty to 13 zł * 28 dni = 384 zł wpłatę najchętniej po zakończeniu miesiąca, czyli pierwsze dni kolejnego i to tyle od niej wyraźcie swoje opinie
  24. Wczoraj Amorek jakby trochę zwolnił i był smutniejszy. Angelika zauważyła, że mocz zmienił kolor na ciemny coś pod rudy, wystraszyło ja to i przy następnym siku złapała trochę moczu do badania. Jechała akurat z innym psem do weterynarza i wzieła próbkę moczu Amora. Rozważałyśmy czy to nie przez buraczki kolor poprostu się zmienił. Weterynarz stwierdził, że mógł się zmienić kolor, ale badania i tak będą zrobione żeby mieć jasność sytuacji. Miejmy nadzieję, że to nic takiego. Trzymajcie kciuki do wyników. jak już będę wiedzieć to napiszę...
×
×
  • Create New...