-
Posts
5410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olga7
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Olga7 replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taki piękny ,wielki i smutny miś z niego. Może zdarzy się jednak cud i ktoś na ostatnie lata życia da mu jakiś kąt u siebie o pozna spacery oraz dobre serce ludzi...Jesli zdarzają się adopcje niewidomych Onków ,to może i temu biedakowi trafi się jeszcze normalny do i normalni,porządni ludzie-w przeciwienstwie do tych okrutnych wlascicieli.Trzeba byc bez sumienia by tak więzić takiego psa latami...:shake: -
Lusia,wyrzucona spała na śniegu.JUŻ SZCZĘŚLIWA,MA DOMEK!!!
Olga7 replied to A-s-i-a's topic in Już w nowym domu
Myslą o Lusi niektórzy ludzie na pewno .Jak nie ten dom to inny ,ale Lusia musi miec dobry ,szczęsliwy dom i dobrych ludzi.:p Zobaczymy,co wiosna Lusi przyniesie.:razz: Jakby co to do nas Asia masz też blisko ,tylko nie wiem gdzie mieszkasz mniej więcej ,może po sąsiedzku ,blisko Cz-wy,tam gdzie my ? Bliżej chyba Sląska jesteś. -
[quote name='Kama83']dzieki wielkie; Aga, jak na PW - tak, rozmawialam z nimi przed chwilka, dopoki myslalam, ze Gufi w domu, podeslalam im zdjecie Lizaka, dopiero potem Gufiego, powiedzieli, ze chca Gufiego. Zglupialam. Skoro juz zalatwilas wizyte, moze niech sie odbedzie. Wtedy i Panstwo i my zdecydujemy co i jak.[/QUOTE] Gufi jerst ladniejszy chyba od Lizaka -to pewnie bardziej tym ludziom się podoba ,ale trzeba mieć an wzgledzie dobro psa i dobrać też warunki dla kazdego psa ,a wybor ludzi jednak na drugim miejscu .Nie kazdy pies pasuje do danego domu i ludzi -wiadomo :temperament psa ,wielkosc ,charakter itd. Teraz to juz nie wiem ,gdzie ktory pies ma mieć sprawdzany dom ? Lizak w Cieszynie a Gufi gdzie ?? Przy okazji, te plamki na języku Gufiego ,to taki jezyk ,czy zmiany przejsciowe.. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/774/15cb415fc635d4a4med.jpg[/IMG][/URL]
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Zofija']Chciałam zaproponować siebie, ale widzę, ze jest już Ashaski- powodzenia:)[/QUOTE] Zofija ma więcej doświadczenia pewnie a przy okazji Ashaski podszkoli się trochę -może razem cioteczki tam pojadą ? :razz:
-
[quote name='AgusiaP']Rozmawiałam z tym panem wczoraj i powiedziałam, ze jednak prześle mu zdjęcia Lizaka. Dzisiaj dostałam sms, że piesek się podoba i czekają na wizyte. Ta pani ma podobno 40 lat i troje dzieci. Pan mówił mi, żeby nie przestraszyć się tym, że na dworze stoją dwie budy bo ta pani wynajmuje ten dom i Lizak napewno będzie w domu. Mają też yorka. Czekam na odpowiedź czy basia będzie mogła pojechać do nich na wizyte.[/QUOTE] Te dwie budy niepokoją mnie jednak .Ciekawe,czy nie byly tam uwiązywane psy poprzednio i czy Lizak nie będzie tam na noc też zostawiany ...? Może wpierw dyskretnie zapytać sąsiadów o te budy i psy wczesniejsze -zanim ktoś pojdzie do tego domu na wywiad p/adop. ? Nieraz sąsiedzi wiecej powiedzą niż sami zainteresowani nowym psem-wiadomo. To co niekorzystne mogą ukryć -roznie bywa z ludzmi...Może jednak tam potrzebna doświadczona cioteczka jak Zofija -albo niech razem idą cioteczki obie ? Ta mlodsza stazem cioteczka nauczy się przy okazji ,a szczegolnie jesli jest b.mloda ? Jabym bym jednak wywpytala delikatnie sąsiadów także o psy i budy u tych chętnych na Lizaka.
-
[quote name='romenka']A ten aniprazol może powodować takie objawy? Często się to zdarza? On jest wymęczony tułaczką. Jadł co mu rzucili albo co znalazł. Megii1 on ma kilka ranek takich bo widziałam kiedy mu kleszcze wyciągałam ale też widziałam co kleszcz robił z jego skórą jak mu siedział i się żywił na nim więc myślę że mogło to być od kleszcza. Ale lepiej niech zobaczy to wetka.[/QUOTE] [COLOR=navy]Megi-pisalam już wcześniej ,abys koniecznie nie zapomniala zapytać wetki o to ,czy temu psu oslabionemu i mającemu sporo ranek otwartych /oraz tę krew w kale/ można zakladać te obrożę przeciwkleszczową ?? Bo obroża zawiera jednak silną chemię i dziala silnie na krwiobieg/krążenie krwi psa przecież . Może zamiast obroży bezpieczniej by bylo spryskiwać miejscowo np.Fripexem albo innym lepszym środkiem na kleszcze?[/COLOR]
-
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Olga7 replied to funia's topic in Już w nowym domu
Razem może cioteczki i temu jasnemu psu także zrobcie parę fot. ,może temu też da sie jakos pomóc-oglaszać choc ? A Jowita sliczna jest . [URL="http://img857.imageshack.us/i/86153140.jpg/"][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/7865/86153140.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='olivetshka']Pan Adam twierdzi, że chocby dzisiaj można ją zabierać. Podał mi nawet nr tel do tej kobiety, u której sunia jest. Oni są głuchociemni i nic z sunią by nie zdziałali - wioska widmo i ludzie zacofani. Pojechałabym z mężem, bo on strachulec i takich duzych obcych psów (ba! nawet małych) to się boi :) Wyjeżdza jutro ok. 8.30-9 rano do Polanicy Zdrój. Auto mamy osobowe, wprawdzie z tych większych, ale nie combi. Do bagażnika jej nie włożę, musiałabym na podłodze koc rozścielić i siedzieć z nią z tyłu.[/QUOTE] Tylko koniecznie postraszcie tych ludzi,że jak wezmą następnego psa do siebie ,to ich tv odwiedzi i ludzie będą oglądać ich jako glodzących psy niemal na śmierć .Jeśli wiedzą o takim reportażach w tv to bać się będa bardziej,bo już myslelli ,że wy w tej sprawie psa oglądacie i zabrać chcecie .Może tam jeszcze inne takie szkielety w tej wsi są -zajrzycie razem,proszę. A tę sunię może potem mama zostawi ,zmięknie jej serce a tata namówi.To piękna sunia,tylko odkarmić i podleczyc pewnie.
-
Straszna bieda psia ....Szkielet ONki. Tak piekna sunia i tak wyglodzona .Pewnie do tego zarobaczona bardzo,bo o odrobaczaniu raczej nie wiedzą ci ludzie ani pieniedzy tym bardziej nie mają na to ,tak jak na szczepienia pewnie.Gdyby tę sunię zabrać im ,czy nie postawią tam zaraz następnego psa ? Przecież tam nie ma czego pilnować u takich ludzi ,gdy bieda aż piszczy.. Po co takim biedakom psy ,jesli mają u nich glodować i nawet wody im żalują ?? Postraszyć może solidnie ich ,aby następnego psa nie więzili i glodzili .Kartofli i worka zboża dal kur pilnować pies nie musi.
-
Ta rana na szyji wyglada też może jakby ktoś go chcial oskalpować ,tak równo zerwana skóra .Czy pies tak by zerwal mu skorę równo? W każdyn razie pies musial bardzo cierpiec przez to a do tego głod jeszcze...Paniczny lęk przed ludzmi i psami-pewnie jedni i drudzy zadawali mu ból. Banerek drugi ,pionowy nie jest podlinkowany .
-
Ta wersja DT w okolicy Pszczyny jest nierealna ,gdyż w tym samym domu druga rodzina ma dużego psa ,ktory nie toleruje innego samca na podwórku,niestety.Mimo chęci pomocy ,sprawa dt dla Gufiego nie jest możliwa.Trudno.
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wygląd tej rany na karku i paniczny lęk psa przed czlowiekiem swiadczy chyba o tym ,że to rana zadana przez sadytę,możliwe by zabić psa,ktory jednak zdążyl uratować się,wygląda to na ranę ciętą jakby nożem.Ważne teraz by ratowac psa.Nie robcie mu tych fot.wiecej ,by nie powiększac jego przerażenie i bólu oraz stresu po tym co przeszedl..Trzeba zbierac fundusze na leczenie i karmę oraz dt dla rannego ,wyglodzonego psa.[B] Prosimy o wsparcie finansowe !![/B]
-
[quote name='romenka']Wiecie co widziałam tą ranę koło szyi. Wczoraj z niej lała się krew bo była świeża na moich rękach i na sierści dzisiaj jest strup i ranka jest mała. Czy możliwe że to po kleszczu? On ma koło szyi co najmniej z 10 kleszczy więc tamten mógł odpasc romenka;16659270]Dzisiaj się przejdę do weta sprawdzić czy ma chipa. Boże krew mi zamroziło teraz b pomyślałam sobie że ma tą krew na szyi i ranę jak wczoraj patrzyłam ta rana jakby zszywana była ale nie jestem pewna w każdym razie krew bardzo świeża i tak sobie pomyślałam może mu ktoś w taki sposób wyciągał chipa? Możliwe to?[/QUOTE] Megi -pies ma zalożoną obrożę p/kleszczową ,jednak czy ta silna chemia zawarta w takiej obroży nie szkodzi jednak na ranę jaką ma pies i nie spowoduje komplikacji albo jakiejs infekcji od tej obroży ? Zapytaj moze koniecznie jutro weta tel.o tę obrożę i ranę ? Może trzeba prędko zdjąć obrożę ,by rana mogla być leczona? Kasa potrzebna pewnie nadal na dt,to choć 10zl przez 3 m-ce dorzucę.
-
Strasznie zraniony pies i wychudzony.:shake:A może to rana zadana przez czlowieka,ktoś chcial psa zabic albo zacisnąl mu metalową obręcz i chcial powiesić,albo uwiązal i zostawil na pewną śmierć? Bo na uderzenie samochodem to raczej nie wygląda,jesli tylko szyja jest tak zraniona.Biedny ten pies,taki umęczony.Choć 10 zl dorzucę na dt dla biedaka prze 6 mcy,tylko tyle mogę .
-
Pytalam tel.jedną ciotkę z okolic Pszczyny ,czy nie znalazlby się u nich ,czy kogoś krewnego ,znajomego kąt dla Gufiego,zanim uda się znależć mu nowy dom.Ma rozmawiać i popytać- Ale to nic pewnego -zrobią co się da. Czytalam wczesniej teraz o tym domu pod Zywcem -czy ten dom nie wypalil jednak ??
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='soboz4']mieszkam w bloku na VII pietrze ale moje psy nie mogą mi nic zarzucić, sprzątam po nich, mają 4 spacery dziennie, w tym jeden minimum 1 godzinny w parku leśnym, niejeden pies w ogródku ma mniej ruchu bo leży, a nie biega przez cały czas. Nie można negować blokowisk, bo nie wszystkich stać na domki jednorodzinne, szczególnie w większych miastach. Byłam świadkiem jak kierownictwo schroniska nie wydało psa, właśnie z uwagi na zapach alkoholu, ten facet widocznie nie by w stanie aż tak wskazującym, skoro Kamila tez nie zauważyła, że jest pijany. Niestety zdarzają się adopcję parogodzinne i to u całkiem trzeźwych, wydawałoby się normalnych ludzi... Nie można za ten stan winić pracownika schroniska, który go wydał.[/QUOTE] No widzisz soboz,żeby taki dom ,jak u was trafil się temu Gufiemu -to byloby super.Nie koczowanie gdzies pod blokiem ,przy lawce i brak trawnikow ,zielencow ,czy blisko parku nawet. Oby tak udalo się umiescić Gufiego -po zabraniu go ze schronu u kogoś na niedrogim DT -ok.200 zl max a potem szukac mu dobrego ,fajnego domu ? Bo inaczej to byle łajza ,czy menel przyjdzie i wezmie tergo slicznego Gufiego i może trafić z deszczu pod rynnę..:shake:
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie spodziewalam się takiego obrotu sprawy,czyli adopcji dokonanej przez podchmielonego faceta i zaraz zwrotu psa w takim razie.Wiadomo,przy adopcji ze schronu nie ma żadnych wywiadów ani sprawdzania domu.
- 197 replies
-
- mieszaniec
- poszukiwany
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dobrze by bylo by w tytule wątku bylo wyraznie: [B]Truskolasy k/Częstochowy [/B]. Wtedy prędzej zajrzą i zainteresują się wątkiem ludzie z Cz-wy.
-
[quote name='taks']Chłopiec by chciał?:crazyeye: No tak a mamusia prędzej czy później ulegnie... Skoro chłopiec artykułuje takie marzenia na wizycie, przy obcych ludziach to najwyraźniej ma na taką "frajdę" realne szanse -to swiadczy że nie odbyto z nim rozmowy, nie wyjaśniono że to jest absolutnie niemożliwe , nie przekonano że w ten sposób skrzywdzi psy. A może nie miał kto przekonać bo pozostali myslą tak samo tylko jak to dorośli - lepiej się maskują Strzeżcie się ludzi którzy kochają może zwierzęta ale głupio i bez wyobraźni Niewidomy pies nie powinien mieć trzech domów równoczesnie - dla sprawnego to jest poważny problem nie bez wpływu na psychikę - dla niewidomego to udręka. Ani swojego , znanego kąta, ani swojego człowieka ( dziecko? pani? babcia? tz pani?) Przepaść potrzeb i możliwości - szczeniak i dziecko jako towarzystwo dla starego ślepego psa:shake: to jak łączenia ognia i wody A wizyty poadopcyjne to gdzie będą? - tam gdzie pani wyznaczy spotkanie? To nawet szkoda czasu bo jak jest cos do ukrycia to i tak nie zobaczycie Cioteczki - ja bym sobie na prawdę dała spokój z tym domem :shake:- on w żaden sposób nie pasuje do Atosa[/QUOTE] Może odpowiesz np.na ten istotny post Taks .
-
Pisze tu dziś na wątku kilka osób -chocby doświadczona Taks i jeszcze inne osoby.Pisalam,że nie zdążylam przeczytać calego wątku Atosa,owszem. Przeczytam jednak dziś dokladnie.Każdy ma tu prawo zabrać głos i wypowiedzieć swoje zdanie.Dlaczego jednak nie wypowiesz się wobec zdania innych osób ,ktore mają różne zdania w tym temacie. Zastanawia się jednak twoj napastliwy ton wypowiedzi-nie sprawia dobrego wrażenia ,nie rokuje to za dobrze. Ja pisalam o swoich przypuszczeniach i wlasnych obserwacjach dotyczących naszego jamnika.Zdziwilo mnie jednak ,iż po adopcji Atosa chcielibyście mieć szczeniaka-potomka Atosa ,na wyrazną prośbę,zachciankę waszego kilkuletniego chyba syna. Posiadanie młodej,energicznej suni oraz starszego ,niewidomego jamnika jest dla rodziny z malym dzieckiem jest i tak już dość dużym obowiązkiem. Może jednak zauważysz ,że ja nie należę do grona osób decydujacych o adopcji Atosa i większą uwagę zwrócisz na posty tych osob ,ktore o tym decydują i odpiszesz przede wszystkim tym wlaśnie osobom.Ja tu o niczym nie decyduję. Nikt tu chyba nie pisze zlosliwie i na przekór tobie ,ale głownie mając na uwadze dobro zarówno adoptowanego psa ,jak i rodziny. A ty ,droga doinformowana nataliakrilan nie będziesz decydować o tym kto i co ma tu pisać.I nie możesz tu nikomu niczego narzucać ani pisać o odpowiedzialności.Bo wlaśnie tej odpowiedzialności najbardziej trzeba oczekiwać od rodziny adoptujacej niewidomego psa. Co do kastracji Atosa:jeśli wam zależy na tym,by Atos byl niewykastrowany głownie dlatego,aby rozmnażać tego jamnika-jestem stanowczo przeciwna by wydać WAM tego psa do adopcji ,gdyż jest to dowod waszej nieodpowiedzialności i świadczy o chęci powiększania ilości kolejnych psów lądujących potem niekoniecznie w dobrych domach a często potem na ulicy,czy schronie. Jesli ten starszy,ślepy pies mialby być narażany na kastrację tylko dlatego, by uniknąl rozmnażania w waszym domu,to nie jest to dobra decyzja zw względu na wiek i stan psa.
-
Po tych ostatnich stronach i informacji o rodzinie oraz synku,ktory chciałby posiadać szczeniaka od Atosa ,mam różne odczucia jednak wobec przyszłości niewidomego Atosa w tym domu.Posiadają już psa ,Atos nylby drugim i jeszcze dla zachcianki dziecka ma być następny pies? Po co i dlaczego? Kolejny pies -już trzeci w jednym mieszkaniu ? Nie ukrywam ,że mam mieszane odczucia i nie wszystkie są korzystne wobec tego konkretnego domu. Dodam tylko ,że mieliśmy niedawno jamnika,ktory dożył u nas ok.15 lat i wiemy nieco o jamnikach. Trochę mnie też niepokoi,czy ten drugi pies u tych państwa /rodzinie nie będzie dokuczal czasem Atosowi-niewidomemu psu.Może poprosimy też o fot. tego Spajkiego,jesli to nie problem .Cioteczka będąca na wizycie ma chyba zdanie w tym temacie ,gdyż poznala chyba tego psa.Bo już nie wiem teraz ,czy w tym domu jest sunia ,czy Spajki-pies..Za dużo chyba zamieszania byloby wokol ślepego Atosa i za dużo różnych ludzi oraz miejsc pobytu.Może intencje kobieta ma dobre ,ale są różne aspekty inne w tym ewentualnym domu i rodzinie.Konflikty rodzinne,osobiste też często rzutują na bezpieczeństwo i wlaściwą opiekę nad zwierzętami a szczegolnie ulomnymi ,jaki jest niewidomy Atos .Nie widzę,nie dopuszczam też możliwości ,że Atosa wyprowadza na dwor sam zbyt maly chlopiec ,gdyby nie chcial tego robić p.Michal. Atos powinien trafić do stabilnej rodziny i b.odpowiedzialnych ludzi a male dziecko ,mloda ,żywiolowa sunia i częsta nieobecność w domu p.Natalki może uniemożliwic chyba tę stabilność i spokojne życie dla niewidomgo jamnika po przejsciach. Takie mam wrażenie przynajmniej.
-
[quote name='horacy dwa']Czyli chłopaki całkiem fajne są,najwięcej czasu potrzebuje czarny jamnik.Niestety nie ma u nas DT.[/QUOTE] Gdyby tak znalazl się ktoś na miejscu albo w okolicy ,mogący przechowac tego czarnego jamnika na ten czas do znalezienia mu nowego domu. Pewnie także i kotów się boi biedak . Ten szorstokowlosy jest bardziej pewny siebie i możliwe,że chce dominowac te oba pozostale. No i nie byl bity ,jak ten czarny chyba. [B]Nazwijcie może cioteczki jakoś te dwa jamniki ,żeby latwiej pisac o nich i do ogłoszeń ?[/B] Gdyby to bylo bliżej ,to może byśmy znalezli tu mu jakiś DT choc temu czarnemu ,ale najlepiej szukać im nowych domów jak najpredzej. To sliczne psy -ten kudlaty także i nie powinny dlugo czekać na domy .
-
Ja bynajmniej nie chcialam nikogo zderwowować i mam nadzieję ,że tak się nie stalo :razz:Wiem też ,że ludzie nieraz chcą jak najlepiej i czasem z tej dobroci zapomną o czymś ,co może akurat dokuczać,czy być uciążliwe -w tym przypadku częste kontakty niewodomemgo ,starszego psa z róznymi ludzmi w róznych domach.No i pomyślalam ,że może dzieci /obce/za bardzo zmeczą tego psa przy jego braku wzroku. Jesli jednak ten jamnik bedzie lubil takie wyjazdy i nie będzie go to stresować ani męczyć za bardzo ,taka różnorodność kontaktów z obcymi ludzmi ,to chyba praktyka pokaże. Nie czytalam dokladnie ostatnich postów a chyba chodzi też w nich o kastrację Atosa ,jak widzę Zapytam tylko :czy w przypadku Atosa-niewidomemgo ,starszego już chyba psa ta kastracja jest konieczna ze względu na sunię w nowym domu ,czy też można mu oszczędzić jednak tej kastracji bo chyba nie będzie mial okazji ani zapędów reproduktora ? Mam nadzieję ,że nie narażę się nikomu tym pytaniem.
-
[quote name='taks']Może warto by było to wyjaśnić bo jak wirus wkroczył do schronu to i inne psiaki sa zagrożone - w tym i te ostatnio wyadoptowane i te w domach do których tutejsze azylantki trafiły jako kolejne zwierzeta Wiedząc co sie dzieje mozna ostrzec nowych włascicieli i podjąc jakieś kroki zapobiegawcze a w każdym razie uczulić na wszelkie nietypowe zachowanie psiaków . Dużo wczesnych objawów wirusówek może byc mylnie interpretowanych jako zwykły stres poadopcyjny dlatego , jeśli jest obawa że wyniosły "posag" ze schronu , warto o tym powiadomic nowych włascicieli.[/QUOTE] To ważne uwagi ciotek w tej sprawie biednej Lori i innych psów. Warto wiedzieć dokladniej ,co bylo przyczyną zgonu Lori ,jesli można uniknąc wtedy choroby innych psów .Szkoda,że Lori nie doczekala nowego domu a już tylko jeden dzień zabraklo...:shake: