Jump to content
Dogomania

aneta355

Members
  • Posts

    355
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aneta355

  1. proszę o nr konta, życzę zdrówka Miki! :lol:
  2. Moja Droga, Koruś uwielbia kobiety. Jak spaceruje to zaczepia wszystkie dziewczyny, wsadza im głowę do torebki, kieszeni - wszystko żeby go choć głasnąć :eviltong:
  3. Ryczałam jak widziałam to zdjęcie. Korek jest wspaniały i obudziły się w nim instynkty, powiedziałabym bardzo obronne, aż się boję myśleć co by się stało, z tym, który chciałby mi zrobić krzywdę. To że trafił do mnie to WASZA zasługa, przecież to dzięki wam wypatrzyłam Korka :crazyeye: :lol:
  4. w tym tygodniu oszaleję, mój syn zdaje maturę :cool3:
  5. Jak któraś z Koreczkowych ciotek będzie w naszych stronach Koruś szczerze zaprasza w odwiedziny!!! :kaffee_2::drink1: Agata może ty?
  6. Miejsce nad rzeką to u nas w Nysie - tu wyleguję się z Koreczkiem. Musimy tylko wcześniej zająć sobie miejsce :cool1:
  7. Oczywiście, że zrobiłam fotki - na szczęście rodzice mieszkają na parterze. Mama przygotowała stół, poszłyśmy po kawę, a Korek dumnie zasiadł na stole, bardzo zadowolony, że siedzi wyżej niż inni - taki z niego dominator, król stada :evil_lol:
  8. Już się melduję! Byłam z Koreczkiem na świętach u rodziców, prześlę zdjęcia z pięknych poligonów, oj Korek miał gdzie biegać... Nie byłam na formum bo miałam małe kłopoty - spowodowane zbyt gwałtownym odrzuceniem nałogu, ale wracam już do formy i do życia. Koruś oczywiście zachwycił moich rodziców i brata było bardzo wesoło, zwłaszcza jak na balkonie siedział na stole, Korek uwielbia być wysoko co czasami doprowadza mnie do zawału jak to widzę :crazyeye: Pozdrawiam wszystkich
  9. Cuda, też chciałabym mieć takie stadko, żeby tylko wygrać w lotto i wynieść się z bloku :roll:
  10. Jakie kochane psiaczki, takie szczęśliwe, pewnie nikomu nie zrobiłyby krzywdy nawet jeżeli nie wrócą na zawałonie, ale pewnie ty się martwisz żeby im coś się nie stało. Agatko wcześniej miałam dobermana z hodowli, kupiłam go jak mój syn miał 3 latka, pamiętam że wszyscy mnie ostrzegali przed tą rasą. Na początku się bałam bo był zazdrosny o mojego syna, ale wpadłam na pomysł, żeby syn podawał mu jedzenie, zawsze siadałam w środku i głaskałam ich obu. Więc póżniej jak syn dostał klapsa to Bercik biegł do jego pokoju kładł się koło niego i go lizał. Bert był z nami 15 lat, odszedł 10 paźdzernika ubiegłego roku. Muszę Ci powiedzieć że dopiero teraz robię naleśniki które tak uwielbiał bo teraz jest Koruś i też je lubi i w ogóle mam dla kogo gotować. Odpowiadając na twoje wątpliwości to ja 9 letniego dobermana nauczyłam waruj. Co do Korusia to prawda bardzo szybko przyswaja sobie wiedzę. Dziękuję Bogu, że pojawił się na "naszej klasie" bo tam go wypatrzyłam i pokochałam i wcale nie myślałam że będzie z takim temperamentem i tak obronny. Ale to Wam wszystkim należą się podziękowania, że wyciągneliście go ze schroniska do hoteliku :loveu::loveu::loveu:
  11. Teraz trudno w to uwierzyć, ale Korek startował np. agresywnie do mojego syna (w ten sposób chciał się z nim bawić), mnie podgryzał łydki - wtedy nakładałam mu kaganiec i ostro powtarzałam Fe!!!!!!! Szkolenie dało dużo jednak bez mojej konsekwencji nie przyniosłoby efektów. Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja to bardzo ważne dla pieska. Dla Koreczka ważne było też to, że wreszcie zrozumiał, że to jego dom, kochamy go i koniec :loveu::loveu:
  12. Dziewczyny! ćwiczyć na smyczy, w kagańcu i nagradzać i jeszcze raz nagradzać. Dobry ton głosu, FE! i KONSEKWENCJA. Mój Koruś już nie chodzi w kagańcu a czasami jak zapomnę smakołyku to daje mu obfite całusy. Moja rada to konsekwencja i to daje najlepsze efekty :lol:
  13. [COLOR=#3c3c3c][FONT=Verdana]Lekcji było trochę. Sama nie wierzyłam że to będzie możliwe, jakieś kilka dni temu na lekcji w czasie marszów, ja Korkowi wypuściłam smycz a ten idzie jak zegareczek – trener też się zdziwił i chwalił Korka. Teraz w parku też tak chodzi ale nie za długo oczywiście. Wiesz jakby Koruś zobaczył swoją ukochaną na pewno by wyrwał…[/FONT][/COLOR] [COLOR=#3c3c3c][FONT=Verdana]Tak w ogóle to myślę że to kwestia ćwiczeń. Mam z Koreczkiem taką ustaloną lekcję: po chodnikach na równaj po trawce przerwa biegaj. Wiesz ja mam mało obowiązków (pracuję w domu, syn już 18 latek) skupiam się więc na Koreczku z wielką przyjemnością. Ze spacerów nie chce mi się do domu wracać są takie przyjemne, w ogóle to fajnie jak Korek wszystkiemu się dziwi, i jest do mnie taki przylepiony :lol: [/FONT][/COLOR]
  14. Panda czas się uspokoić!!!!! gdzie mieszkasz? Chętnie bym Cię odwiedziła bo czuję, że po tym szkoleniu stałam się już psim psychologiem, zaraz przywołam Cię do porządku :evil_lol::evil_lol: Jesteś taka śliczna
  15. Niestety :-( w niedzielę mamy ostatnią lekcję z Koreczkiem, będzie nam smutno bo było bardzo fajnie i szkoda, że to już koniec. Ale są i dobre wieści Korul bardzo ale to bardzo polubił się z Mantrą, oj chyba to coś więcej :iloveyou: umówiłyśmy się, że będziemy się spotykać bo pieski cudownie się bawią a my mamy okazję do pogadania - Boże, chwilami zachowujemy się jak młode matki :lol: No a teraz o Korku - cudo, wspaniale chodzi przy nodze BEZ SMYCZY zazdrościcie :eviltong: przychodzi na zawołanie co prawda mam w kieszeni co nieco. Dzisiaj wylegiwałam się z Korczyskiem na trawie nad rzeką, co za leń myślałam że będzie biegał a ten rozwalił się przy mnie i leżeliśmy plackiem - u nas dzisiaj było lato :multi:
  16. Nie wiem czy to państwu w czymś pomoże, ale ja mam Koreczka już 2 miesiące, jest to mój pierwszy pies ze schroniska i wiem że takie pieski potrzebują czasu, dużo miłości ale też cierpliwości właściciela. Koreczek jest dużym psiakiem i też nie wiedziałam jak to będzie robił wrażenie, że moje mieszkanie jest za małe, bywał czasami agresywny (teraz to śmiesznie brzmi). poszłam z nim na szkolenie i to go trochę wyhamowało. Ale to nie wszystko - mój pies poczuł wreszcie, że to jego dom i czas się uspokoić. Badzo dużo z nim spaceruję i zawsze korzystam z okazji, żeby poznał się z innymi pieskami, ludźmi (jeżeli była taka potrzeba to na początku w kagańcu, teraz już nie). Proszę mi wierzyć spacery między ludźmi oraz miłość i konsekwencja czynią cuda - jak z dziećmi. Dlatego ja szczerze zachęcam państwa do kolejnej próby bo ja cieszę się, że się nie poddałam. Kocham Korka całym sercem i on mnie też. Pozdrawiam
  17. Tak, Korek ją uwielbia, a chowa w takie miejsca, że później trudno ją znaleźć :evil_lol:
  18. Biedactwo trzymaj się :-(:-( prześlę w tym miesiącu złotniki na Ciebie
  19. No wiesz co Agata! żeby Koreczka na pańcię napuszczać! Korek i tak mnie kontroluje, czuję to, nawet jak śpi. Co do fajeczek, to wczoraj wnerwiłam się okrutnie, chwyciłam za fajkę i pomyślałam sobie: nikt ci nie zabrania możesz fajczyć, ale chcesz? I od tej chwili jest mi jakoś łatwiej, mam fajki w d... Całuski ode mnie i Koreczka :calus:
  20. Co za ludzie :mad::mad::mad: Taka mądra psinka trzymam kciuki za Ciebie kochanie. Oby znależli się mądrzy ludzie!
  21. Obcinanie paznokci jest straszne trzeba nosić kilogramy smakołyków:evil_lol:
  22. Też bym cię wycałowała Arielku :calus: Czemu ja tak daleko mieszkam :cool3:
  23. Miki! bardzo bardzo trzymam kciuki !!!:kciuki:
×
×
  • Create New...