To bardzo przykre, wszystkie próby pomocy farmakologicznej nie zdają egzaminu, bądź na krótko. Kurcze, nie wiadomo, czy jakiś guzek w mózgu nie uciska dziewczynki........
[quote name='auraa']ona sterylizację będzie miała prawdopodobnie na SGGW i tam do zagojenia rany będzie musiała pozostac. Nie wróci na wieś, bo tam złapie zakażenie.[/QUOTE]
No tak, nie da się ukryć. Racja.
A czy ta piękna puchata onka to jest psiak osoby do której pojedzie Mona? Jeśli to ten i o nim pisała, że odszedł, to straszna szkoda. Z drugiej strony Moni szykuje się wspaniały dom. Jak to w życiu się plecie.........
Dziękujemy za informacje. Zawsze mnie fascynuje, jak czytam, że kolejne zakątki razem zwiedziliście. Życzę szybkiego ogarnięcia się z pracą, a dla Bena zdrówka bez swędzenia :)