-
Posts
765 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szczecinianka
-
Jamniczka SUSI - już szczęśliwa w nowym domku! Dziękuję.
szczecinianka replied to kamilawa's topic in Już w nowym domu
[quote]jamników przybywa jak grzybów po deszczu [/quote] Niestety to szczera prawda Zapraszam na wątek szczecińskich jamników do adopcji, których liczba bardzo ostatnio wzrosła. :shake: [url]http://www.dogomania.pl/threads/190553-Szczeci%C5%84skie-jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji[/url]! -
Miała być uśpiona. Ale dostała szansę - ZNALAZŁA DOM!!!
szczecinianka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na wątek szczecińskich jamników do adopcji, których liczba bardzo ostatnio wzrosła. :shake: [url]http://www.dogomania.pl/threads/190553-Szczeci%C5%84skie-jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji[/url]! -
Dziękuję Basiu :loveu: Numer konta: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Szczecinie Al. Wojska Polskiego 198A Numer konta: 63 1020 4795 0000 9402 0103 5419 z dopiskiem "dla PACO" Pani Danusia nadal się nie odezwała, jutro będę dobijać się telefonicznie i mam nadzieję, że można będzie ruszyć z ogłoszeniami. ;)
-
Ruda miziasta królewna bez królestwa szuka swojego miejsca na ziemi
szczecinianka replied to soboz4's topic in Grupa 4
Czekamy na wieści Przy okazji zapraszam na wątek szczecińskich jamników do adopcji, których liczba w ostatnim czasie drastycznie się powiększyła! [url]http://www.dogomania.pl/threads/190553-Szczeci%C5%84skie-jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji[/url]! -
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
[quote]jeszcze taki jest jamnik w schronisku [URL="http://szczecin.schronisko.net/kwarantanna-id-54183.html"]http://szczecin.schronisko.net/kwara...-id-54183.html[/URL] [IMG]http://szczecin.schronisko.net/images/adopcja/3/normal/54183.jpg[/IMG] [B]1077/10[/B] [B]płeć:[/B] suka [B]wiek:[/B] 13 lat [B]rasa:[/B] jamnik [B]boks:[/B] k-1 [B]numer:[/B] 1077/10 [B]miasto:[/B] Szczecin [B]sterylizacja:[/B] nie [B]szczepienia:[/B] nie [B]odrobaczenie:[/B] nie [B]charakter i opis: [/B] Staruszka jamniczka doprowadzona została do nas w dniu 09 sierpnia z ulicy Łukasińskiego.Czeka na odbiór przez swojego właściciela.[/quote] Została dziś odebrana przez właściciela. Szorstkowłosa w najbliższy wtorek wyjeżdża do Niemiec, trafi do domu tymczasowego. Aktualizowałam pierwszą stronę -
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
To jakaś masakra. :( Suczka dostała imię Bakoma, na pewno nie ma 11 lat, jest młodsza, energiczna, przesympatyczna. Jutro zabieramy ją do fryzjera, stanę na głowie, ale po sterylce i okresie, kiedy musi zostać w schronisku żeby wydobrzeć załatwię jej jakiś dom tymczasowy, nie zostawię jej w schronisku. [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/9522/bakoma1.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/7731/bakoma2.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/4157/bakoma3.jpg[/IMG] I jamnikowata suczka z Sierakowa, nie mogłam jej tam zostawić, mam ją na DT: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6701/delma7.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/4751/delma9.jpg[/IMG] -
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
Niestety :shake: Chciałabym zabrać jutro babcię ze schroniska, ale nie wiem czy się uda, bo jest jeszcze na kwarantannie -
Jamnik staruszek tak bardzo chce żyć ...Pomóżcie!!!
szczecinianka replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Również cały czas zerkam... -
[quote]muszę mojemu TZ pokazać dzieło Skoczka [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] może przestanie narzekać na to co robi Drops[/quote] Masakra :crazyeye: A moi denerwują się jak pies nasika, chyba rzeczywiście trzeba pokazać im to zdjęcie :evil_lol:
-
Siedzę tu już drugą godzinę i oglądam wszystkie cudowne metamorfozy :loveu: [quote]Tages :mdleje: szok szok szok!!!! macie info o pozostałych psiakach z tego piekła? też takie szczęśliwe i piękne? mam nadzieję, że tak po tym co przeszły... :shake: cudowny jest - metamorfoza niesamowita!!! i jaki zadowolony![/quote] Reszta wyjechała do Niemiec, zajęła się nimi Canis Gratia. To było jeszcze przed tym jak trafiłam do TOZ, dlatego nie interesowałam się zbytnio ich losem, ale z tego co kojarzę jakieś zdjęcia napływały - postaram się odkopać i wstawić. :razz:
-
[b]TAK BYŁO:[/b] [img]http://img12.imageshack.us/img12/97/przedx.jpg[/img] Kiedy nasze wolontariuszki dostrzegły Dropsa wśród schroniskowych nieszczęść wiedziały, że muszą go zabrać. Nieważny był wiek, płeć i wielkość. Ważne by zmienić jego los. Kiedy dowiedziałyśmy się, że to jeden z 19 psów z najdłuższym wyrokiem tym bardziej byłyśmy przekonane do słuszności swojego wyboru. Ma 6 lat i połowę swojego życia spędził w schronisku. Czas na ułaskawienie, kanapę, spacer, czułe słowa, przytulanie i głaskanie. Pierwszy spacer ze schroniska do siedziby TOZ wypadł znakomicie. Ładne prowadzenie na smyczy, ogonek zawinięty w łuk radości, duma rozpierająca niewielkie ciało. Kiedy do Tozu weszła ta kupka nieszczęścia nikt nie zadawał zbędnych pytań, nikt nie mówił, że to się może nie udać. W ruch poszedł szampon, nożyczki, grzebienie, suszarka.... Cierpliwie znosił nasze zabiegi, chyba widział nasze łzy kiedy odkrywałyśmy pod wielkimi kołtunami blizny od licznych pogryzień i ran, kiedy zobaczyłyśmy, że prawie nie ma uszu... Ścięcie kilkunastocentymetrowych kołtunów odkrywało przed nami jego bolesną historię. Ile razy koledzy z boksu rozprawili się z nim tak boleśnie, ile razy walczył o swoje prawa... tego nie dowiemy się nigdy. Drops po naszych zabiegach pielęgnacyjnych, badaniach lekarskich, zastrzykach zasnął tak głęboko w kącie biura, że wszyscy odruchowo chodzili na palcach by nie zburzyć tego pierwszego od trzech lat głębokiego, spokojnego snu, bez czuwania, bez lęku... Następnego dnia rano Drops radośnie nas przywitał, zabawom na śniegu nie było końca. Ganianie za piłeczką, radosne oszczekiwanie, trzymanie się w bliskiej odległości od opiekuna to radujące nasze serca sygnały, że Drops chce już tak żyć. Szczęśliwie, bezpiecznie, blisko człowieka. Nie stracił zaufania do ludzi, chce być blisko, by dumnie towarzyszyć swojemu Panu. [b]TAK JEST:[/b] Drops wyjechał na adopcję zagraniczną i znalazł nowy dom w Niemczech! [img]http://img7.imageshack.us/img7/1744/chico022.jpg[/img] [img]http://img6.imageshack.us/img6/3914/chico023.jpg[/img] [img]http://img706.imageshack.us/img706/6050/chico024.jpg[/img] [img]http://img27.imageshack.us/img27/6190/chico025.jpg[/img]
-
Bandit to amstaff urodzony w Holandii. Został znaleziony przywiązany do drzewa. TOZ miał kontakt z jego wlascicielami, którzy chcieli go oddać, bo rzucał się na właściciela. Niestety zamiast spróbować popracować z psem, porzucili go w Polsce, świadomie skazując go na uśpienie. W schronisku Bandit zaczął przejawiać agresję klatkową. To częste podłamanie psychiczne u psów nagle zamkniętych w klatce. Z otwartego i przyjacielskiego psa, zmienił się w przerażonego, skulonego psa, który na widok kogokolwiek przy jego klatce, uciekał w panice. Po tygodniu zaczynał warczeć na przechodzących ludzi. Sytuacja wyglądała nieciekawie. Bandit w boksie schroniskowym. Lepszych zdjęć nie udawało się zrobić. [img]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8YJ9vzhWXI/AAAAAAAAD5M/kfZCfvg9xEc/DSC_0193.JPG[/img] [img]http://img57.imageshack.us/img57/747/ttbszczecin039.jpg[/img] Poprosiłyśmy fachowca o ocenę naszego rozrabiaki, na tyle na ile pozwalają warunki schroniskowe. Joanna Misztela, behawiorysta specjalizujący się w psach przejawiających agresje, zgodziła się go obejrzeć. Dzięki jej wizycie udało się Bandita otworzyć na ludzi oraz ocalić go przed uśpieniem, gdyż znalazł się dom nie bojący się psa z problemami, jednocześnie mający doświadczenie z rasami uznawanymi za agresywne (bullterier, rottweiler). Po zakończeniu kwarantanny, Bandit został wykastrowany (był jednostronnym wnętrem) i wydany nam do adopcji dnia 28.04.2010. Wizyta Asi Miszteli w schronisku: [img]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x8eZO7YoI/AAAAAAAAEAk/8D2T1oQkDrQ/DSC_0150.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x8hB_JFwI/AAAAAAAAEAo/bFlxTBlsafk/DSC_0154.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x8ikAFtjI/AAAAAAAAEAs/USlzzc194WY/DSC_0155.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x8qirz0MI/AAAAAAAAEBA/r4SaSV88tEE/DSC_0162.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x8xkfo_3I/AAAAAAAAEBQ/94U4RaCBrQ4/DSC_0169.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x81nphwlI/AAAAAAAAEBc/_XqxMal7s8Q/DSC_0174.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x85gBZqxI/AAAAAAAAEBk/0deezLPqT54/DSC_0179.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9DrxoZ5I/AAAAAAAAEB8/_V4-XRqoHvk/DSC_0195.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9J_QOsdI/AAAAAAAAECQ/Y7Gjld6FgSo/DSC_0201.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9SLc6meI/AAAAAAAAECo/Wbozzd6wDYE/DSC_0209.JPG[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9WQ9gL6I/AAAAAAAAEC0/FEIhfu44dHc/DSC_0215.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9Z1l36lI/AAAAAAAAEDA/KKgrXTPFbnw/DSC_0219.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9lkqpKQI/AAAAAAAAEDc/y84I2CiB1G8/DSC_0238.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9rmUKoaI/AAAAAAAAEDo/v4c_La2DzAU/DSC_0244.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x9uU89tTI/AAAAAAAAEDw/Nd19wNLhg_o/DSC_0249.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x91dCezOI/AAAAAAAAED8/bdaB8RhYy5s/DSC_0263.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S8x97bFm9vI/AAAAAAAAEEM/xM7mMRvu27I/DSC_0275.JPG[/img] Aktualnie Bandytek mieszka nad morzem. Na początku próbował podporządkować sobie domowników, co było do przewidzenia. Na nieszczęście dla niego, wlaściciele nie pozwolili na jego zapędy dominatorskie (jak rozrabiał, zakładali mu kaganiec, który traktuje jako karę) i Bandytek nie sprawia więcej kłopotów. Mieszka z prywatnym kotem, z którym jedzą z jednej miski i jest szczęśliwym, radosnym psem. Bandyta w nowym domku: [img]http://img339.imageshack.us/img339/4024/bandyta.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S_mHnJ-tghI/AAAAAAAAEsY/FtIdyo1oorg/Bandit.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S_mHmp-q_3I/AAAAAAAAEsU/cN9svXVRhqs/Zdj_cie0013.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/S_mHmfU6pWI/AAAAAAAAEsQ/kqxIxJgS_Mc/Zdj_cie0016.jpg[/img]
-
Początek maja 2010r. był dla Pele początkiem koszmaru i pasmem cierpień. Najpierw został wyrzucony na ulicę, skąd trafił do schroniska. Czas mijał, nie odbierał go stamtąd właściciel a Pele marniał w oczach. Nie jadł, nie pił i chudł. Pele wyczekiwał na cud... [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/1041/46482.jpg[/IMG] Miał szczęście - trafił do domu tymczasowego. Był skrajnie wychudzony i odwodniony, z wysoką gorączką a pierwsze godziny były dla niego walką o życie. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/7623/pelus4.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/8431/pelus3.jpg[/IMG] Na szczęście Pele wygrał ze śmiercią. Po kroplówkach i lekach gorączka ustąpiła, pies odzyskał apetyt i energię. Okazało się, że to nie za poprzednim domem Pele tęskni - brakowało mu zwyczajnego ciepła, miłości i stabilizacji. Nie przeszkadzało mu, że troszczyły się o niego zupełnie obce ręce. Okazał się być bardzo uczuciowym psem, szybko przywiązującym się do nowych osób. I mimo że jego wygląd nie zachęcał - duża głowa i naciągnięte skórą kości, Pele pokazał, że ma ogromne serce, które jest gotowe dać i przyjąć miłość w każdej ilości. Minęły dwa dni, Pele poczuł się lepiej, bez smyczy chodził za swoją opiekunką jak cień. [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/6162/pele8.jpg[/IMG] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/2359/pele5s.jpg[/IMG] Jego imię właściwie wzięło się z przypadku, ale kiedy doszedł już w pełni do sił okazało się, że zostało dobrane bardzo trafnie. Pele kocha piłki, które mógłby aportować bez końca. Każde wyjście na spacer kojarzyło mu się z czerwoną, piszczącą piłeczką, której podania oczekuje już w windzie. Przybrał na wadze, okazał się bardzo energicznym, skorym do zabaw i psot fruwającym psem, przy którym trzeba mieć oczy dookoła głowy! [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/6269/pele19.jpg[/IMG] [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/8194/pele18.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/2573/pele16.jpg[/IMG] Na każdym kroku pokazywał również jak bardzo kocha dzieci, do których niesamowicie lgnął na spacerach. Miał szczęście! Szybko trafił do stałego domu, w którym są dzieci. Idealnie czuje się w ich towarzystwie. Zdjęcia i filmiki mówią same za siebie... [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/9476/pele002.jpg[/IMG] [video=youtube;xAWseZTQg9Y]http://www.youtube.com/watch?v=xAWseZTQg9Y&feature=player_embedded[/video] [video=youtube;r4uUY3I3avM]http://www.youtube.com/watch?v=r4uUY3I3avM&feature=player_embedded[/video]
-
[IMG]http://img688.imageshack.us/img688/7043/69690873.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/6228/89367233.jpg[/IMG] Dostaliśmy zgłoszenie dotyczące dużego owczarka zamykanego w kojcu, który nie jest wypuszczany na zewnątrz, nie ma dostępu do wody i jedzenia. Warunki były nie najlepsze, właściciele wyrazili chęć oddania psa. Niestety pies przejawiał agresję - rzucał się na kraty a z pyska wręcz toczyła mu się piana. Wszyscy postawili na nim kreskę. Wszyscy oprócz wolontariuszki TOZ, Gosi, która wiedziała, że znajdzie dla Micha dom.... [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/9455/56894074.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/3318/45641983.jpg[/IMG] Michu trafił do schroniska na 2 tygodniową kwarantannę. Gosia zabrała się do pracy. Pies, który w swoim kojcu rzucał się z agresją na kraty okazał się być... Misiem do przytulania! Wizja znalezienia mu domu okazała się być bliższa, ale nie zapominaliśmy, że to wiekowy pies a takie nie cieszą się wzięciem...Czekaliśmy na cud. Znalazła się rodzina, która od pierwszej chwili pokochała tego owczarka z przeszłością. Ci ludzie mogli wziąć zdrowego, młodego psa jednak postanowili dać szansę właśnie jemu. Dlaczego? Może, dlatego, że to wspaniali i mądrzy ludzie. Chcieli wybrać towarzysza na dobre i złe, gdy zobaczyli go na żywo wiedzieli, że to TEN, żaden inny. Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że można uczestniczyć w spełnieniu marzeń psa. A przecież tak niewiele do tego było trzeba... [IMG]http://img682.imageshack.us/img682/6173/obrazek1c.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/4812/miniu.jpg[/IMG] [B]7 lipca 2010r., po trzech miesiącach szczęśliwie przeżytych w nowym domu Michu niespodziewanie odszedł. Dostał wylewu, jego stan zdrowia dramatycznie się pogarszał, w grę wchodziła jedynie humanitarna eutanazja i ulżenie mu w cierpieniach. Dziękujemy jego opiekunom za wszystko, co mu ofiarowali.[/B]
-
[IMG]http://img85.imageshack.us/img85/9197/p1000629b.jpg[/IMG] Tages to jeden z trzynastu psiaków które w roku 2008 w trakcie interwencji TOZ na ul.Śląskiej zabraliśmy z jednopokojowego mieszkania. Psy nigdy nie wychodziły na dwór, załatwiały się w mieszkaniu, chów wsobny. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/148/p10006352.jpg[/IMG] Kiedy jechałam do TOZ na strzyżenie i kąpiel wszystkich psów - wiedziałam, że do domu wrócę z jednym psem - miałam zgodę męża i jego jedyną prośbę... aby psiak nie był za jasny by się za szybko nie brudził ... [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/4484/p1000637y.jpg[/IMG] Podczas strzyżenia i kąpieli okazało się, że jedyna prośba męża może być trudna do spełnienia ... Wszystkie psiaki po strzyżeniu długiej, skołtunionej, brudnej od własnych, wielomiesięcznych ekskrementów sierści podobnej do starego mopa - ukazywały się nam jako białe... [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/8344/jr024705tages.jpg[/IMG] Trudno było wybierać bo wszystkie potrzebowały takiej samej pomocy ... Do mojego domu pojechał "losowo" wybrany, ostatni z trzynastu psów poddanych naszym zabiegom pielęgnacyjnym. Okazał się być ponad rocznym chłopakiem i dostał imię Tages - w mitolgii Etrusków chłopiec o twarzy starca wyorany z ziemi . Pierwsze miesiące Tagesa w domu to walka z "górami i oceanami" kup i sików. Nic dziwnego... nie wiedział co to trawa, bał się każdego krzaczka, drzewa i każdej muchy ...świat to wielki strach ... Bał się wszystkiego i wszystkich... z gatunku homo sapiens bezgranicznie pokochał tylko mnie. Nic dziwnego. Przez pierwszy rok swojego życia - tak ważny dla prawidłowego rozwoju, nie zaznał niczego oprócz zamknięcia z dominującym zazwyczaj stadem psów w czterech ścianach. [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/5227/jr025226copycopylarge.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/263/jr028984copylarge.jpg[/IMG] Na szczęście nie był jedynym psem w moim domu i miał dobrą psią nauczycielkę. Lara nauczyła go wielu prawidłowych zachowań psich - więcej niż zdołałby go nauczyć człowiek. [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8312/jr028925copylarge.jpg[/IMG] Jakim psem jest teraz Tages ? Puszkiem okruszkiem, przytulaczkiem, psem kochającym i opiekującym się wszystkimi stworzeniami - kotami, królikami i innymi sierściuchami - oraz wilczarzem przed innymi psami kiedy chce bronić swojej Pani:) [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/547/jr025971copylarge.jpg[/IMG] Kocha i akceptuje bezgranicznie i opiekuje się każdym zwierzęciem, które jest w moim domu na tymczasie czy na stałe. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9273/jr029034copylarge.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/5354/jr021318copylarge.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5535/jr021711copylarge.jpg[/IMG] Już od dawna wie, że spacer i piłeczka i trawa to super sprawa - czy to błoto, czy deszcz, czy śnieg - na spacer zawsze czeka i wciąż "odrabia" zaległości z brakującego dzieciństwa. Szczęśliwy jest u nas w domu bardzo - mimo, że po kąpieli ( którą bardzo lubi) bywa na krótko "biały" . [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/9661/jr023754copylarge.jpg[/IMG] Metamorfozę przedstawiła wolontriuszka TOZ.
-
Bonzo, pies z łatką agresywnego... W schronisku: [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/2497/bonzo.jpg[/IMG] W nowym domu: [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/6655/bonzun.jpg[/IMG]
-
Nasz Łysy Książę ;) [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1249/63961836.jpg[/IMG]
-
Lusia - 3 lata w szczecińskim schronisku czekała na cud. Ogromna nadwaga, mała wydolność, choroba uszu i głuchota, ograniczone pole widzenia, na życiowym liczniku 11 lat, to jej najkrótsza charakterystyka. Patrząc głębiej: wielkie serce, ogromna wyrozumiałość, mistrzowska adaptacja, zgodność z psami, kotami i wszystkimi innymi duszami, ciągła chęć bycia blisko, tarmoszenia, przytulania, rozpieszczania. [IMG]http://fotozrzut.pl/zdjecia/c6f7da218f.jpg[/IMG] [IMG]http://fotozrzut.pl/zdjecia/3f13bf1800.jpg[/IMG] Lusia wyjechała na adopcję zagraniczną do Niemiec i znalazła tam wspaniały dom. ;) Lusia teraz: [img]http://img8.imageshack.us/img8/3018/lusia2.jpg[/img] [img]http://img826.imageshack.us/img826/721/lusia3.jpg[/img] [img]http://img18.imageshack.us/img18/4550/lusia4.jpg[/img]
-
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
szczecinianka replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
1. IMIĘ: Kora WIEK: 5 lat KASTRACJA: obowiązkowa, wkrótce, na koszt TOZ SUCZKA PRZEBYWA W DOMU TYMCZASOWYM Kora to pięcioletnia, miniaturowa jamniczka. Błąkała się przez trzy godziny po goleniowskim ryneczku. Wygląda na to, że jest kolejną ofiarą wakacyjnych wyjazdów lub kaprysu człowieka. Chodziła od straganu do straganu zaglądając w ludzkie oczy, cały czas patrzyła w stronę parkingu gdzie zapewne została zostawiona. Kora to oaza psiego spokoju, delikatna i subtelna przedstawicielka rasy. Denerwuje się trochę gdy jakiś zwierz przechodzi obok jej miski i poszczekuje na koteczka. Szybko się uspokaja po zwróceniu uwagi, że damie takie zachowanie nie przystoi. W domu jest niekłopotliwa i cichutka. Lubi przebywać na dworze, nie brudzi i nie niszczy. Uwielbia wszystkie miękkie miejsca, kocyki podusie, kołderkę. Lubi być przytulana i głaskana po brzuszku. Najwięcej przyjemności sprawia jej jednak masaż uszu! Kora to doskonały przyjaciel na lata. tel. 607-701-117, [EMAIL="tozszczecin@op.pl"]tozszczecin@op.pl[/EMAIL] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1843/kora1.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/3833/kora2.jpg[/IMG] 2. IMIĘ: KLARA WIEK: 7 lat KASTRACJA: tak SUCZKA PRZEBYWA W DOMU TYMCZASOWYM Pewnego dnia Klara siedmioletnia trafiła na ulicę, gdzie przez długi czas błąkała się przeganiana przez okolicznych mieszkańców. Kolejnym etapem jej tułaczki było schronisko, które opuściła w dniu dzisiejszym. Teraz wyleguje się na kanapie w domu tymczasowym, gdzie ujawnia swą jamniczą naturę i pokazuje się od jak najlepszej strony - domowego pieszczocha, któremu nie straszne pozostawanie w samotności, znającego zasady czystości oraz potrafiącego żyć w zgodzie z innymi zwierzętami. Klara chętnie zamieszka w domu u niezbyt aktywnych właścicieli, zadowoli ją spacer dookoła bloku. Suczka nie lubi kiedy zbyt dużo się wokół niej dzieje. Początkowo przerażona snuła się po mieszkaniu z podkulonym ogonem. Teraz odzyskała już pewność siebie, jest wpatrzona w człowieka, zabiega o pieszczoty. tel. 607-701-117, [EMAIL="tozszczecin@op.pl"]tozszczecin@op.pl[/EMAIL] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/2544/klara3.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/4502/klara1.jpg[/IMG] 3. IMIĘ: Kapsel WIEK: 7 lat KASTRACJA: nie OFERTA PRYWATNA, PIES PRZEBYWA W DOTYCHCZASOWYM DOMU Kapsel to radosny i towarzyski jamnik szorstkowłosy, który zamiast kariery psa myśliwskiego prowadzi żywot typowego jamnika, czyli " psa kanapowego". Nauczony wszelkich manier, chętnie zareaguje na komendę "siad" i z gracja poda łapkę, choć wcale nie bezinteresownie, bo nigdy nie odmówi ulubionego przysmaku. Przeszłość Kapselka była spokojna, jeden dom i jedna właścicielka. Niestety jego przyszłość maluje się w szarych barwach. Pani tego uroczego pieska bardzo zachorowała i nie może już chodzić z nim na spacery ani się nim opiekować. Szukamy dla niego nowego domu, pełnego miłości i zrozumienia, bo bardzo brakuje mu czułego dotyku rąk swojej dotychczasowej właścicielki. Czas leczy rany, ale na pewno kochający nowy właściciel bardzo by mu w tym pomógł. Może to Ty nim zostaniesz? tel. 607-701-117, [EMAIL="tozszczecin@op.pl"]tozszczecin@op.pl[/EMAIL] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/117/p1010122k.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6305/p1010124nh.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/728/p1010127l.jpg[/IMG] 4. IMIĘ: Atena WIEK: 2 lata STERYLIZACJA: obowiązkowa, wkrótce na koszt TOZ PUK w Gryfinie dostał informację, że ktoś żywcem zakopał cały miot szczeniaków. Kiedy wraz z policją pojechali na miejsce i odkopali je, okazało się, że tylko jeden szczeniak przeżył. Sunia wraz ze szczeniaczkiem została odebrana właścicielowi i przewieziona na stację kwarantanny, gdzie przez kilkanaście dni w budzie karmiła swojego malucha. Teraz Atena przebywa w domu tymczasowym i oczekuje na nowy dom. Okazała się prawdziwym wulkanem energii, wszędzie jej pełno, nieustannie chce być blisko człowieka, bardzo pozytywnie reaguje również na dzieci. Szybko przywiązuje się do nowych osób a w opiekunkę jest wpatrzona jak w obraz. W domu zachowuje czystość, bawi się swoimi zabawkami, również roznosi ją energia. Szukamy dla niej właścicieli prowadzących aktywny tryb życia, którzy zapewnią jej odpowiednią dawkę ruchu każdego dnia. Atena czeka na dom! tel. 607-701-117, [EMAIL="tozszczecin@op.pl"]tozszczecin@op.pl[/EMAIL] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7510/atena1.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/7127/atena2.jpg[/IMG] [IMG]http://img807.imageshack.us/img807/6640/atena3.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5034/atena4.jpg[/IMG] [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/3760/atena5.jpg[/IMG] [IMG]http://img806.imageshack.us/img806/7452/atena6.jpg[/IMG] [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/6226/atena7.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4723/atena8.jpg[/IMG] -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
szczecinianka replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/190553-Szczeci%C5%84skie-jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji%21?p=15154268#post15154268"]http://www.dogomania.pl/threads/190553-Szczeci%C5%84skie-jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji!?p=15154268#post15154268[/URL] Namnożyło nam się jamników, mogę prosić o wstawienie ich do pierwszego postu? Przy okazji - Sułtan ma już dom! [COLOR=Red][B][SIZE=5]SYTUACJA ALARMOWA!!![/SIZE][/B][/COLOR] [COLOR=Red][B]SZUKAMY DOMU TYMCZASOWEGO LUB STAŁEGO, WŁAŚCICIELKA GROZI WYRZUCENIEM PSA NA ULICĘ! NIE CHCĘ NAWET WYOBRAŻAĆ SOBIE CO BĘDZIE JAK MAX TRAFI DO SZCZECIŃSKIEGO SCHRONISKA...[/B][/COLOR] IMIĘ: Max WIEK: 5 lat KASTRACJA: nie Opis stworzony przez aktualną właścicielkę: Max jest typowym jamnikiem i upatruje sobie tylko 1 lub 2 osoby które akceptuje, ale lubi dzieci. W kontakcie z innymi psami jest bojący, ale nie agresywny. Lubi zabawę na ogrodzie, ale bardziej lubi spać, nie ma problemu z ranną toaletą, bo śpi długo i trzeba go zmuszać do wyjścia, jest posłuszny, zna dużo komend, lubi przytulanki i spać z innymi w łóżku. Nie lubi zostawać sam, je prawie wszystko lubi kwaśne zupy, toleruje koty, króliki czyli zwierzaki domowe. Jedyną wadą Maxa jest agresywność wobec własnej miski, ale wynika to z nerwowości jednego z członków rodziny. Max potrzebuje osoby spokojnej, może być to osoba starsza, bo bardzo lubi z takimi osobami przebywać, nie jest kłopotliwym psem tylko trochę znerwicowanym dlatego szukamy dla niego spokojnej przystani na starość. Maks jest szczepionym psem co roku i bardzo zdrowym, nigdy nie miał partnerki. tel. 607-701-117, [EMAIL="tozszczecin@op.pl"]tozszczecin@op.pl[/EMAIL] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/4461/jamnik1.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6867/jamnik2.jpg[/IMG] -
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
Jamniki i jamnikowate w szczecińskim schronisku: Brak!!!!!!!!!!!!!!!! -
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx -
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx -
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx