-
Posts
765 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szczecinianka
-
Szczecińskie jamniki i jamnikowate do adopcji!
szczecinianka replied to szczecinianka's topic in Już w nowym domu
IMIĘ: Max WIEK: 5 lat KASTRACJA: nie Opis stworzony przez aktualną właścicielkę: Max jest typowym jamnikiem i upatruje sobie tylko 1 lub 2 osoby które akceptuje, ale lubi dzieci. W kontakcie z innymi psami jest bojący, ale nie agresywny. Lubi zabawę na ogrodzie, ale bardziej lubi spać, nie ma problemu z ranną toaletą, bo śpi długo i trzeba go zmuszać do wyjścia, jest posłuszny, zna dużo komend, lubi przytulanki i spać z innymi w łóżku. Nie lubi zostawać sam, je prawie wszystko lubi kwaśne zupy, toleruje koty, króliki czyli zwierzaki domowe. Jedyną wadą Maxa jest agresywność wobec własnej miski, ale wynika to z nerwowości jednego z członków rodziny. Max potrzebuje osoby spokojnej, może być to osoba starsza, bo bardzo lubi z takimi osobami przebywać, nie jest kłopotliwym psem tylko trochę znerwicowanym dlatego szukamy dla niego spokojnej przystani na starość. Maks jest szczepionym psem co roku i bardzo zdrowym, nigdy nie miał partnerki. tel. 607-701-117, [EMAIL="tozszczecin@op.pl"]tozszczecin@op.pl[/EMAIL] [COLOR=Red][B]SZUKAMY DOŚWIADCZONEGO DOMU TYMCZASOWEGO LUB STAŁEGO, WŁAŚCICIELKA GROZI WYRZUCENIEM PSA NA ULICĘ![/B][/COLOR] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/4461/jamnik1.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6867/jamnik2.jpg[/IMG] -
To zbiorowy wątek wszystkich jamników i jamnikowatych z okolic Szczecina do adopcji będących bezpośrednio pod opieką TOZ O/Szczecin i tych, w których adopcji pośredniczymy. [U]Skąd biorą się jamniki, które przebywają pod naszą opieką?[/U] 1) Ze szczecińskiego schroniska, kojca gryfińskiego oraz stacji kwarantanny w Sierakowie. 2) Z interwencji. Ich opis tutaj: [URL]http://toz.szczecin.pl/?id=interwencje_mysql[/URL] 3) Błąkające się po ulicach. Nie zawsze możemy je przyjąć, ale kiedy dysponujemy wolnym miejscem w kojcu lub domu tymczasowym nie odmawiamy. 4) Oferty prywatne - pomagamy szukać domu psom, których właściciele nie wykazują chęci dalszej opieki nad nimi. [B][SIZE=5] [COLOR=DarkRed]KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI: tel. 607-701-117 [EMAIL="tozszczecin@op.pl"]tozszczecin@op.pl[/EMAIL] [/COLOR][/SIZE][/B][I][U]SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA [/U][/I] 1. [B]Delma[/B], dwuletnia suczka zabrana ze stacji kwarantanny w Sierakowie znalazła nowy dom 11.08.2010r. Zamieszkała z młodymi, aktywnymi ludźmi. Zdjęcie: [URL]http://img638.imageshack.us/img638/8352/delma3.jpg[/URL] 2. [B]1077/010[/B], trzynastoletnia suczka, trafiła do szczecińskiego schroniska 09.08.2010r. Następnego dnia została odebrana przez właściciela! Zdjęcie: [URL]http://img266.imageshack.us/img266/1369/71166358.jpg[/URL] 3. [B]Kapsel[/B], siedmioletni jamnik szorstkowłosy, który szukał domu ze względu na poważne problemy aktualnych właścicieli. Na szczęście przygarnęła go rodzina właścicieli! Zdjęcie: [URL]http://img535.imageshack.us/img535/728/p1010127l.jpg[/URL] 4. [B]Klara[/B], siedmioletnia suczka zabrana ze schroniska (miała tam numer: 824/10), trafiła do domu tymczasowego, gdzie spędziła trzy tygodnie a następnie wyjechała na adopcję zagraniczną. Zdjęcie: [URL]http://img204.imageshack.us/img204/2544/klara3.jpg[/URL] 5. [B]Bakoma[/B], starsza suczka, jamnik szorstkowłosy, przebywała w schronisku (miała tam numer 1034/010). Po dwutygodniowej kwarantannie w schronisku wyjechała do Niemiec do domu tymczasowego. Błyskawicznie znalazła tam nowy dom. Zdjęcie: [URL]http://img713.imageshack.us/img713/4157/bakoma3.jpg[/URL] 6. [B]Bolek[/B], jamnikowaty piesek w średnim wieku, zabrany ze schroniska (numer: 1008/010), uciekł właścicielom, którym szkoda było pieniędzy żeby wykupić go ze schroniska i wykrzykiwali nam: odezwijcie się jak zdecydujecie się poddać go za darmo! Pies szybko znalazł nowy dom. Zdjęcie: [URL]http://img691.imageshack.us/img691/6627/mieszko2.jpg[/URL] 7. [B]Kora[/B], pięcioletnia suczka znaleziona w Goleniowie. Po długim pobycie w domu tymczasowym znalazła nowy dom u miłośników jamników. Bielsko-Biała - tam zamieszkała. Zdjęcie: [url]http://img132.imageshack.us/img132/1843/kora1.jpg[/url] 8. [B]Atena[/B], dwuletnia suczka. PUK w Gryfinie dostał informację, że ktoś żywcem zakopał cały miot szczeniaków. Kiedy wraz z policją pojechali na miejsce i odkopali je, okazało się, że tylko jeden szczeniak przeżył. Sunia wraz ze szczeniaczkiem została odebrana właścicielowi i przewieziona na stację kwarantanny, gdzie przez kilkanaście dni w budzie karmiła swojego malucha. Trafiła do naszego DT. I ona i maluch są w nowych domach. Zdjęcie: [url]http://img145.imageshack.us/img145/7127/atena2.jpg[/url] 9. [B]Stempel[/B], jamnikowaty staruszek ze schroniska, miał tam numer 1056/010. Wyjechał do Niemieckiego schroniska i już następnego dnia znalazł nowy dom!!! Zdjęcie: [url]http://img651.imageshack.us/img651/9255/stempel3.jpg[/url] 10. [B]1141/010[/B] - dwunastoletni pies, trafił zaczipowany do szczecińskiego schroniska. Następnego dnia odebrali go właściciele. Zdjęcie: [url]http://img251.imageshack.us/img251/4193/55293.jpg[/url]
-
Jamnicza skarpeta na najpilniejsze jamnicze potrzeby.
szczecinianka replied to danka1234's topic in Grupa 4
Chciałam zadeklarować 20zł co miesiąc na jamniczą skarpetę, poproszę o numer konta. -
Kolejne szczęśliwe zakończenie :loveu: DT stworzyli mu ludzie, którzy przyszli do TOZ by adoptować jakiegoś bullowatego i traf chciał, że doprowadzili akurat Arona :evil_lol: Inaczej musielibyśmy skierować go do schronu... Cuda się zdarzają. ;) [U] 22.07.2010r.[/U] [I]Pod nasze skrzydła trafił dziś przemiły psiak w typie amstaffa, którego młody mężczyzna znalazł w autobusie linii 53. Pies nie posiada numeru czip. Fakt jego znalezienia został zgłoszony do schroniska. Psiak został zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. Jeszcze tego samego dnia udało się znaleźć dom tymczasowy, który zaopatrzony w karmę, miski i szampon zabrał Arona do siebie. Jeśli przez najbliższe dwa tygodnie psa nie odbierze właściciel jest duża szanasa, że dom tymczasowy przygarnie psa na zawsze. [/I] [U]07.08.2010[/U] Zgodnie z umową pojawili się dziś w naszym biurze tymczasowi opiekunowie Arona by podpisać z nami umowe adopcyjną. Aron zostal zaczipowany. Właściciele dodatkowo zaszczepili go przeciwko chorbom zakaźnym. Widać było, że pies skradł ich serca i nie wyobrażają sobie innego towarzysza. /red/ [img]http://img204.imageshack.us/img204/2708/piese.jpg[/img] [img]http://img42.imageshack.us/img42/9325/pies2f.jpg[/img]
-
Abi, którą zabraliśmy z Gryfina do DT w nowym domu: Skopiowane z metamorfoz: [url]http://toz.szczecin.pl/?id=art&id_txt=213[/url] Tu jeszcze w Gryfinie: [IMG]http://pu.i.wp.pl/k,NjM1MDk5OTksNDU0ODUxMzM=,f,nr._62.jpg[/IMG] Na stronie, na której umieszczane są oferty adopcyjne psów ze stacji kwarantanny w Gryfinie wypatrzyłyśmy suczkę Abi, porzuconą przez właścicielkę, która wyprowadziła się z dotychczasowego miejsca zamieszkania, ale niestety w przeprowadzce nie uwzględniła suczki. Postanowiliśmy pomóc jej, zabrać ją do siebie, w przeciwnym razie trafiłaby do szczecińskiego schroniska. W domu tymczasowym dała się poznać jako idealny pies domowy, przytulanka. W nowym domu: [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/2839/abi1.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/290/abi2.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/4816/abi3v.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9926/abi4.jpg[/IMG] "Witam, przepraszam, że się nie odzywałam, ale brak czasu i ta beznadziejna jesienna pogoda. U Abi wszystko w porządku zaaklimatyzowała już się w nowym miejscu. Przesyłam kilka zdjęć Abi ze swoim panem i panią z grilowania, jak tylko pogoda się poprawi to zdjęć więcej popstrykamy:) Pozdrawiam Ela"
-
Ja myślę, że nie ma sensu by do wizyty dołączyła kolejna osoba. Z kierowniczką schroniska jedzie Julia z TOZ, będą zdjęcia i opis. Julia na pewno nie będzie owijała w bawełnę jeśli cokolwiek będzie nie tak.
-
[quote] Wczoraj kompałam Go sama , bez żadnego zabezpieczenia stał w wannie.[/quote]Kierowniczka schroniska kąpała psa zamiast wygodnie siedzieć za biurkiem jak to bywa w innych schronach, rety, czy to się dzieje w Polsce? :loveu: Naprawdę ogromny pokłon za wszystko! Dziękuję za pomoc Pako. Z aukcji powinno wpłynąć 440zł. Chcemy także przekazać na Pako niewykorzystane przez Falco/Kubę fundusze w kwocie niecałego tysiąca złotych (dokładne podliczenia zrobimy na dniach). Chciałabym także zacząć ogłaszać Pakulca. W przypadku Falco ogłoszenia kiedy był w trakcie leczenia przyniosły ogromny skutek i tym razem liczę na taki efekt :eviltong:
-
[url]http://www.dogomania.pl/threads/188702-GACEK-bulldo%C5%BCek-na-d%C5%82ugich-%C5%82apach-pilnie-potrzebny-DT-i-wsparcie-finansowe[/url]! Plaskaty Gacek w potrzebie. Właściciele się na niego wypięli...
-
Antek to dwuletni labrador, który od dłuższego czasu błąkał się po ulicach Szczecina. Nie wiadomo, co ma za sobą. Na pewno nic dobrego. Pora jednak na zmianę. Tosiek szuka domu domu z ogrodem (koniecznie!), odpowiedzialnych właścicieli, którzy zapewnią mu dostateczną dawkę ruchu i pokażą co wolno a czego nie wolno, jasno wyznaczą zasady i granice panujące w domu. Przez dwa lata nikt go tego nie nauczył, ale wszystko jest do nadrobienia. Początkowo niepewny psiak otworzył się w domu swoich tymczasowych opiekunów. Mimo, że nadal szalony powoli zaczyna rozumieć o co chodzi w chodzeniu na smyczy i że siadanie czy podawanie łapy na prośbę opiekunki wcale nie jest absurdalnym pomysłem. Kiedy do nas trafił był obklejony smołą, przez co trzeba było wygolić sierść w wielu miejscach. To mądry i naprawdę cudowny pies. Pokaże to każdemu, kto tylko da mu na to szansę ;) Może to Ty będziesz jego człowiekiem? tel. 607-701-117 [img]http://img35.imageshack.us/img35/6323/labrador1.jpg[/img] [img]http://img34.imageshack.us/img34/1043/labrador2.jpg[/img] [img]http://img580.imageshack.us/img580/7608/labrador3.jpg[/img] [img]http://img690.imageshack.us/img690/4230/labrador4u.jpg[/img] [img]http://img64.imageshack.us/img64/2014/labrador5.jpg[/img] [img]http://img149.imageshack.us/img149/6294/labrador6.jpg[/img]
-
Dodane, to teraz czekamy na cud...
-
Jest z trzema innymi psami. Dziewczyny, stworzycie jego ofertę adopcyjną? Wrzucę go na poczekalnię, jest tak piękny, że może ktoś go dostrzeże
-
Przenieśli go do zbiorowego boksu i koledzy niestety dają mu popalić :shake:
-
Gacek zdrowieje, poprawił się stan jego skóry. Niedługo pewnie zacznie zarastać. Właściciele się nie odezwali, Gacek jest przeznaczony do adopcji. ;)\ Gacek to buldożek francuski na troszkę zbyt długich łapach. Zdecydowanie dla miłośników i znawców rasy, którzy w pełni zaakceptują mokre buziaki, które rozdaje Gacek oraz przymkną oko na jego nocne chrapanie, które roznosi się po całym domu. Gacek jest niezwykle pogodny, cieszy się całą sobą, wskakuje człowiekowi na kolana nie zdając sobie do końca sprawy ze swojej masy. Jest towarzyski, akceptuje wszystkie psy, cieszy się z towarzystwa kotów, wobec których, ku ich niezadowoleniu również jest wylewny. Uwielbia dzieci, przy których pożytkuje nadmiar swej energii. Może zamieszkać ze starszymi dziećmi. Wymaga sporej dawki ruchu, choć kiedy są upały woli odpoczywać w domu. Gacek jak większość buldożków ma skłonności do alergii pokarmowej, dlatego musi dostawać karmę najlepszej jakości, co jest dość kosztowne, przyszłych właścicieli musi być na to stać. Gacek bez problemu zostaje sam w domu nawet na wiele godzin, jest bardzo grzeczny i czysty. Jeśli chcesz by ten pogodny, wesoły i towarzyski pies zamieszkał w Twoim domu skontaktuj się z nami. Przed adopcją obowiązkowa kastracja na koszt TOZ.
-
[quote]bazarek ruszył [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] zbieramy na leczenie [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/quote] Bardzo dziękujemy :loveu: Na naszym koncie w tej chwili jest 280zł dla Paco Co u niego? Możemy prosić o zdjęcia, jakąś konkretną diagnozę oraz rozpiskę planowanego leczenia?
-
[quote]W biurze powiedziano mi, że przez cały czas pobytu jej w schronisku prawie codziennie przychodziła do niej pewna Pani, przynosiła jedzonko, siedziała z nią... a dzisiaj zabiera ją do domku[/quote] Poznałam nowych właścicieli suczki - każdemu psu życzę takiego domu i tyle miłości ile ona dostaje od nich. Będzie miała jak w raju.
-
Przygarnę pieska tzw. "kudłacza" Śląsk. Adoptowany Krakers
szczecinianka replied to justyna87's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img411.imageshack.us/img411/9308/stachu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/3446/stachu7.jpg[/IMG] Mimo swej powalającej urody Stasiek podczas dwumiesięcznego pobytu w schronisku nie znalazł swojego człowieka. Podczas kiedy wielu jego kolegów z boksu szło do nowych domów, jego nikt nie chciał. Stasiek trafił do nas. Jest sympatyczny, zrównoważonym psem, puchatą kulką do kochania. Jeszcze nie słyszeliśmy żeby szczekał. Dobrze dogaduje się z innymi psami, teraz odsypia pobyt w schronisku. Będzie czuł się dobrze zarówno w mieszkaniu jak i w domu z ogrodem. Wydaje się być ułożonym psem. Na pewno wymaga zabiegów pielęgnacyjnych, bo jego sierść jest bardzo skołtuniona. tel. 607-701-117, [email]monika.szczecin@gmail.com[/email] -
[quote]A właśnie miałam pytać o małego :cool3: Są jakieś zdjęcia ? Na stronie TOZ jest tylko jamniczka, w tym temacie tylko jamniczka Atena ma zdjęcia, a co z małym ? :-D Zdjęcia bym poprosiła ładnie :smile: Imię już jest ? :evil_lol:[/quote] Mały wyjechał do Niemiec: [url]http://www.welpennothilfe.org/welpenblog/?cat=616[/url]
-
Gacek jest w naszym DT, ma się świetnie, nie ma już ran tylko strupy. Zeskrobiny nic nie wykazały, czyli to alergia. Stosujemy wszystko tak jak w przypadku Falco i Księcia. Gacek odzyskał już chęć do życia. Bawi się, biega, skacze. W nocy chrapie jak stary chłop. ;) Do tej pory żadna z osób, pod których opieką przebywał nie wykazała zainteresowania nim i jego stanem zdrowia. Zrobimy wszystko żeby nie oddać Gacka tym ludziom... Niech głównym argumentem będą koszty leczenia. Nie ma go na poczekalni, bo nie możemy przekazać go do adopcji.
-
Blant- MA DOM ALE NIE WIADOMO GDZIE ...
szczecinianka replied to kamilqax95x's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, żeby sprawdzić reakcję psa na dzieci nie wystarczy pójść do schroniska i podetknąć psu dziecko. :shake: Poza tym Blant jest niestety w boksie zbiorowym, wyprowadzenie go z niego i ponowne wprowadzenie za chwilę grozi krwawą jadką. W kojcu nie mamy niestety miejsca dla samca...