Jump to content
Dogomania

Redpit

Members
  • Posts

    770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Redpit

  1. Kostka z foto do kojców - wszyskto czeka na lepsze wiatry :( - troszkę przerasta, ale pewnie od marca już tylko będzie lepiej ;) :oops::diabloti: i autka też :shake:
  2. ???? ;) - pieskiem - wspaniałą suczką :(
  3. dla Izy: [video=youtube;CaD9DSt9jio]http://www.youtube.com/watch?v=CaD9DSt9jio[/video]
  4. ... to już roczek :-( :candle: " Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie. Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie. Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej. To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca. A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..."
  5. [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/7691/dscf0253c.jpg[/IMG][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/7756/dscf0254k.jpg[/IMG] chyba go lubi, bo przez niego tu trafił ;)
  6. Znajduś jak na razie siedzi w domu, poogłaszany - papierowe wydrukowane (tylko porozwieszać), oprócz czasami oznaczania czasem terenu w domu albo chodzi za każdym krok w krok lub śpi. Z Sońką pewnie w tygodniu podjadę (kombiak zdechnięty i muszę z córką jechać by siedziała z nią) - już po egzaminach więc ma wolne i czas :)
  7. zniszczenia ;) - a dywanik samoch. znowu nowy na wejściu, bo wróciły mrozy - bo stary rozszarpany, ciekawe czy do wiosny starczy ich ;) (za ciepło czy ze złości). Ostatnio było przypadkowo ostre starcie Sary i Soni - tyle, że najbardziej ucierpiałem ja od gryza Sary :D Dzięki i pozdrawiamy :)
  8. Sorki za opóźnienie z fotkami :oops:, ale lało (brzydko, brudno...:roll:) i ten psiak - dzisiejsze, z nowym snieżkiem :shake::angryy::
  9. Różne są powody gdy zwierzę ginie pod kołami - wtargnie na jezdnię nagle wprost pod koła i nawet największy Zwierzolub nie da rady zatrzymać się czy zrobić cokolwiek - ale napewno POWINIEN SIĘ ZATRZYMAĆ i jeśli żyje coś zrobić... - ale co się dziwić, skoro nawet człowieka zostawiają czasem :( Też miałem coś takiego, ciemno 50k/h i coś czarnego wyskoczyło pod zderzak, lekkie puknięcie - zawróciłem, wysiadłem i pochodziłem wokół, ale nic. Odstawiłem autko, a że to kilkaset metrów, to psiaka na spacer i w te okolice - niestety nikogo nie znaleźliśmy :(, a może :) :candle: DIXI - oby tacy "kierowcy" coś kiedyś...
  10. pieniądze to niestety konieczne ZŁO - ale zwierzaki ich nie znają :( :candle: psiaczki.
  11. Jadąc K6 ok. godz. 10 w kierunku Gdyni zauważyłem, że jadący lewym pasem przede mną samochód zwolnił i zatrzymał się. Coś było przed nim, po chwili ruszył, a na pasie oddzielającym stał wystraszony mały psiak. Awaryjne i do auta, bo pewnie za długo nie zostałby tam :-(. Próbował powoli odejść, ale nie udało się ;). Kierowcę poprzedzającego mogę pochwalić - dobrze, że się chociaż zatrzymał i poczekał aż piesek powoli zejdzie z jezdni :). Pojechaliśmy do Dąbrówki, ale niestety nie mogą brać nowych psiaków, tym bardziej z Redy (w sumie na przełomie Redy i Wejherowa to było) - nie dziwię się - gminy nie dopłacają, mają wszystko gdzieś i po wyborach dalej to samo, a nawet wiecej stracili 1%. Jedyne co uzyskałem to tel. do pani z UM Reda. Miałem go im zawieść, jeśli nie chcieliby to zostawić w UM na korytarzu albo... tu :x ... :shake: Pewnie trafiłby do znanych Małoszyc lub tam skąd trafił. Pewnie niedługo sam wyląduję z nimi pod mostem jak żona mnie wygna :evil_lol:, ale na pewną śmierć zostawić biedaka :shake:. Jest u mnie na małej kwarantannie, już po kąpieli. Może komuś uciekł, zerwał się... miał skórzaną obróżkę, raczej wychudzony (pewnie troszkę już się błąkał). Jest raczej kilkunastoletnim kundelkiem i wydaje mi się, że bardzo słabo widzi. W tyg. pewnie skoczę z nim do jakiegoś weta. Może ktoś powrzucałby ogłoszenia z nim? Chętnie bym to zrobił, ale do wiosny (taka nadzieja:) )net jest tak słaby, że nie mogę wrzucić prawie nic, a strony otwierają się wieki :angryy:. Fotki mogę wysłać @.
  12. [quote name='bela51']Tak, Redpit jest super ! Mało mamy chłopakow na dogo, pewnie niektorzy uwazają, ze to malo meskie przejmowac sie psami. Ale ja uwazam, ze wprost przeciwnie.[/QUOTE] Na DG niewielu, ale są są - sam w pracy 2 wyniuchałem zwierzolubców (tu nie są, ale mają serca wielkie dla zwierzaków). Pewnie jest wielu, ale się kryją, sam widzę czasami, że chętnie uznaliby mnie za czubka - ale od pewnego czasu mam to i takich głęboko... żyję jak chce i nikomu nic do tego ;) Kiedyś dobrzy znajomi docinali o psach, ale jak jedna dostała bardzo ostrą odpowiedź - zapanowała cisza i od tej pory już nie wspominają przy mnie na te tematy ;) Cóż - ludzi na świecie miliardy, więc można wymienić znajomych :) Serducho zwykłe - ale trza mieć jeszcze coś jak się je ma ;) i mam nadzieję, że nie zamieszkam pod mostem :) - nie mogłem tak go tam zostawić :(. Ten kierowca przed mną mimo, że pojechał - ma moją pochwałę, zwolnił, zatrzymał się i dopiero jak zszedł, to pojechał - dobrze, że tacy jeszcze są :) Powoli chyba dochodzi do siebie - wszedłem do łazienki a on podszedł, merdając lekko ogonkiem i położył główkę na kolanach :)
  13. Dziękuję za pomoc - coś będę musiał zrobić, chyba że się uspokoją :evil_lol: - bo jak nie Sara to Sonia koncertuje. Na szczęście to nie wycie (Sara wyje tylko o 12 :lol:) - tylko szczekanie. Na razie blisko mam 1 sąsiada i nie jest aż tak źle, sam ten temat poruszyłem... przeszkadza napewno im, żonie i czasami także mnie (jak wstaje rano). W dzień niech sobie szczekają - miałyby tylko jak już to na noc:) - też uważam to za zły pomysł, pomijając inne - nie zaszczekają jak ktoś :mad: przyjdzie :shake: ;). Może u nas coś w powietrzu ??? Znajomy z wioski obok mówi, że jego sąsaiada 2 psy ostatnio też ujadają. Dziś byłem z Sarą na szczepieniu i podjadę z Sońką w sprawie tego ropnia - obejrzy i zdecyduje - za długo ma i nie wspominając, że już w hoteliku wykryli, potem "Pan" m., sam za długo dawałem plamę...:oops: Ustali co to i czy zrobi to On, czy inny, i się zdecyduje :) To wszystko jednak dziś zeszło na 2 plan :-(, bo jadąc do marketu na K6 trafił się mały przypadek. Na lewym pasie przede mną zwolnił i zatrzymał się samochód, postał i po chwili pojechał. Widziałem, że coś było przed nim - jak odjechał okazało się, że to malutki chyba już staruszek kundelek. Stał na jezdni i przed tamtym zszedł na pas między jezdniami i stał nie widząc chyba co i jak. Awaryjne i wrzuciłem biedaka do auta, nawet nie pomyślałem, że mógł mnie czapnąć :diabloti: - ale chyba za bardzo zlękniony (ale próbował odejść...). Żonce pewnie się to nie za bardzo widziało, ale jakby został - wracając widziałbym jego zwłoki... :shake: tego bym nie zniósł. W drodze powrotnej zajechaliśmy do przytuliska OTOZ )na polecienie żonki, bo lubi zwierzaki, ale nie to co cioteczki stąd :cool1:). Niestety pani oznajmiła, że nie mogą przyjąć - bo z Redy i nie ma umowy. Nie mam do nic nich, mają 150 psów i jeszcze cofnęli 1% :mad::mad::mad: - ale jak prezydent myśliwy... - i mam go zawieźć do UM w Redzie i zostawić go tam albo i tu ... :x. Dostałem nazwisko i telefon tamtej pani z UM, ale pojechałem do domu :shake:, bo trafił by do Małoszyc - znanych z DG, albo z powrotem. Dostał pić, jeść i śpi na kwarantannie w łazience. Wykąpię go i będę musiał podskoczyć do weta. Chyba był na łańcuchu i się zerwał, miał obróżkę, brudną i na niej kółeczko zerwane jak od łańcucha. Poogłaszam go, może komuś zaginął - a jak nie to chyba niedługo sam będę bezdomny :evil_lol:. Jak się uda to wrzuce foto.
  14. [quote name='salo']Ja nie do końca wierzę w to, że on sam dostał się na tory pod pociąg... Przecie pociąg jest głośny, pies by go zobaczył, zdążyłby uciec... Musiał ktoś mu w tym "pomóc". Takie jest moje zdanie, ale mogę się mylić.[/QUOTE] :( niestety niekoniecznie - nie zawsze im ktoś "pomaga" - błądzą, są w szoku, może nie wiedzą gdzie iść... - to straszna smierć :( - nie wiem czy jest TM, ale wierzę że się tam spotkamy :) :candle: psiaczku :(
  15. [URL]http://allegro.pl/obroza-antyszczekowa-elektryczna-elektroniczna-i1426858158.html#gallery[/URL] - taka napewno nie, bo te impulsy... [URL]http://allegro.pl/elektroniczna-obroza-antyszczekowa-dla-psa-i1419662325.html[/URL] - raczej o taką - tylko te ultradźwięki ??? Tylko na noc w sumie, ale może w końcu jednak przestaną, bo nie było tego kiedyś - jakiś miesiąc czy dwa. Jeśli jednak ktoś wie, że szkodzą - to będą musieli się przyzwyczaić - sąsiedzi :evil_lol: ;).
  16. Napewno Sońka się nie obraziła na nikogo i jak Ossa98 będzie w ok. to zawsze może ja poznać ;) - ale skoro wątek Soni, to musi wrócić do niego. Nie wiem, czy jej za ciepło... - całe sianko wywalone z budy, strasznie wygląda w kojcu :shake:, najpierw znisczyła kupioną zasłonkę, teraz wyrwała (w sumie był dobrze przymocowany - więc rozszarpała) zasłonkę z dywanika welurowego :lol: - nie nastarcze przy jej demolce. Dobrze, że idzie ciepełko - to jakoś będzie;) Ostatnio były we 2 na spacerze i wojna taka, że obydwie pościągały kagańce a Sońka nawet prawie z obroży się wysunęła - i wracały osobno :evil_lol:-lice. Fotki zrobię w tygodniu - tylko nie wiem kiedy wrzucę, bo net chodzi coraz gorzej (wiedzą chyba, ze kończę z nimi i może będzie w końcu normalny-kablowy). Nie wiem czy ktoś stosował lub wie jak działają te obroże antyszczekowe (ale nie te z impulsami, bo nie chcę by coś czuły, widziałem jakieś na ultra) - bo ostatnio nie tylko nam nie dają spać - i może się ktoś wkurzyć na nie :-( - ujadają jak nie jedna to druga:placz:.
  17. [quote name='martka1982']o manio! czy on jeszcze przytył czy mi się wydaje?:)[/QUOTE] robi się coraz gorszy :diabloti: - już przy nim jeść nie można - stoi, główka jak na jego fotce i wzrok kota ze Shreka - dostaje mało i karmę light, ale zima grzeje doopke w domu, to troszkę tyje. Raczej tak cały czas wygląda - wiosną pewnie zgubi ze mną :cool3:
  18. Nikt nie karze nikomu nikogo bić - jestem także przeciwny takim karom - ale nie do końca... sam nie musiałem bić ani córki, ani zwierzaków (jakieś tam klapsy były i napewno nie zrobiły nilkomu krzywdy - nie można mylić tego ze znęcaniem się czy maltretowaniem - a bezsteresowe wychowanie to bajki, i widać już tego skutki). Są jednak granice, które nie powinny być przekraczane i wtedy należy zastosować jakąś karę. Ten przypadek tego dowodzi - dziś zwierzę, jutro człowiek... Niektórych powinno się eliminować ze społeczeństwa :(.
  19. Zimowy Szakirek: [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/3193/dscf0108zf.jpg[/IMG][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2934/dscf0107uq.jpg[/IMG]
  20. Chciał odejść kochany i taki odszedł :) :( :candle:
  21. Dziękujemy i życzymy wzajemnie :) - szczególnie zdrowia i $ ;) - a ze śniegiem ... co troszkę zniknie - to 2x więcej dosypie :(
  22. :oops: zdjęcia pstryknięte, ale :angryy: net z Orange chodzi jak chce:placz: - szczególnie w wolne dni, ale jest nadzieja, że będzie na wiosnę cywilizacja :) - udało się w końcu wrzucić: podkradła ptaszkom z karmnika :roll:
  23. :oops: oj wiadomo, że nie w budzie ;) - jak już to w kojcu i oczwiście tak, żeby nie było żadnej możliwości ingerencji - to ostatnia rzecz jaką bym sprawił zwierzakowi (nieszczęście). Tej zimy raczej będzie już trudno coś z tym zrobić... więc woda jest zmieniana, np. x2 jeśli nie ma nas cały dzień. Jednak jutro pracka cały dzień, więc fotki w czwartek pewnie. ;)
  24. Dzięki i Wszystkiego Najlepszego po Świętach. Troszkę mało czasu na net - przez tę zimę (jak nie praca, to odśnieżanie - już ciężko dojść do suniek. Sońka troszkę spuszcza z tonu jakby, ale nie ma nawet jak z nimi się przejść - wszystko zasypane, a chcieliśmy z nimi razem iść. Znowu zerwała zasłonę na wejściu do budy - nie wiem czy ze zlości (czy za ciepło jej ;) ) - chciałem pstryknąć, ale nie ma kiedy - od pojutrza troszkę wolnego - to nadrobię chyba zaległości u nich i z nimi :) O tel. nie mam co być zły -bo niby o co :P Sonia się chyba faktycznie przyzwyczaja, ale nie chcę nic do przodu pisać... Fotki w środę lub czwartek - zależy jak z pracą wyjdzie - kiedy skończe na ten rok... ten mróz i ta zamarzająca woda - w USA mają na to fajne miseczki... a ja zastanawiam się, czy takie coś zda egzamin u piesków: http://allegro.pl/promocja-podgrzewacz-elektryczny-do-wody-i1386405766.html#gallery - skoro u ptaszków działa :)
  25. :( :candle: dzięki takim Czarodziejkom - wierzy się, że świat jeszcze nie poszedł na dno...
×
×
  • Create New...