-
Posts
770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Redpit
-
Sońka była w sobotę na wycieczce samochodowej wokół okolicznych wiosek i przy okazji odwiedziła weta... (powiększył się ten ropień :( ) - jest umówiona na środę na zabieg :)
-
Cztery razy TAK. Psia arystokracja w schronisku, zjawiskowe owczarki.
Redpit replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Gratuluję :) -
Sorki - troszkę mało czasu na net... - niestety kłócą się, ale to raczej zazdrość. Jak są same - to leżą w kojcach koło siebie przy kracie - goopieją jak się jest koło nich :(. Teraz ma cieczkę i mamy gorszy kłopot - staruszek erotoman cały czas piszczy i chce do niej :( W week sprawdzę jak się dogadają ;) Może z kimś będzie mogła biegać po podwórku :)
-
Podobne bo kaszubskie ;) ale wszędzie pewnie takie :) - psiak inny, ale dzięki nim człowiek zobaczy co ma wokół siebie i pozna tereny. Co do ząbka - pewnie nie boli, po prostu ułamałasobie gryząc kojec. Nie dolega jej też łapka, bo biega jak szalona. Spacer też był po lesie dość długi i po górkach. Troszkę słabo podchodziła, ale cały czas miała siłę do ciągnięcia. Jedyny mój błąd - że nie wziąłem dla niej wody :( ale po drodze była, więc skoro nie próbowała chłeptać kałużówki - to aż tak nie była spragniona - następnym razem wezmę (i dla siebie). Znów troszę będzie czasu wolnego - to podzielę go miedzy kłótnisie.
-
Troszkę się wrosła - chyba woli panów piesków, bo na sąsiada-psa nie szczeka, a teraz i nawet Pikuś (znajdek) zaglądał i wkładał pyszczek do kojca i nic. Potem sprawdzę bez kratek ;). Dziś była na dłooooogim spacerku i spokojnie wytrzymała. Niestety zauważyłem, że poniosła małą stratę w urodzie :( Chyba od tego gryzienia części kojca ułamała sobie lewy dolny kieł. Nie chciałem siać szybciej niepokoju, jak jeszcze było dość zimno i padało - to chwilkę utykała na łapkę. Chcieliśmy nawet nią pojechać do weta, ale zaczęła biegać :) Myślę, że to było coś reumatycznego - też miałem coś podobnego w tym czasie z nogą. Skończyła chyba zmianę futra, więc w maju podskoczymy z nią w sprawie tego ropnia. Teraz fotki z dzisiejszego spacerku: troszkę się zmęczyła wejściem pod górkę i lapy ma od błotka. Na 2 już wypoczęła i się zerwała by iść dalej :)
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
Redpit replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
relacji nie ma i pewnie nie będzie... :( ... -
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
Redpit replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:( troszkę jak Szakirek :( Weci zbyt szybko podejmują "takie" decyzje - a jak było... - każdy za swoje kiedyś tam odpowie, za dobre nagroda, za złe pewnie jakaś kara. Nie nam to oceniać. Szkoda, że tak się to czasami kończy :( :candle: Miśku - tak mi się takie psiaki kojarzą. :( -
Obiecane dzisiejsze fotki - sorki za spóźnione (net, pogoda i czas...) :evil_lol: - było ładnie, ale już wieje i pewnie zaraz będzie deszczyk :( :angryy: :)
-
Prawie jak będący u mnie znajdek "Pikuś" :( niektórzy to mają zamaist serca nie kamienie - a sakiewki :( Do góry maleńka :)
-
U Sońki OK - powoli kończy gubić włosy :) faktycznie bardzo się leni. Jak nie bedzie padać, to jej pstryknę. Jak na razie to pogoda jesienna, jak nie wieje to leje :( Nawet psiaki z bud mało wychodza. Kupiłem jej ArthroFos - może troszkę pomoże na łapki ;)
-
"Dobrze, że jest dobrze". Dąbrówkowe psy zapraszają :)
Redpit replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='nataliar']Hmm...chodzi o to, że już niestety lata świetności Dąbrówka ma już za sobą.....na dzień dzisiejszy to już tylko równia pochyła we dół :-(:-(:-( i tylko psiaki na tym cierpią... Przyznam, że niegdyś Dąbrówka była naprawdę fajnym miejscem...ehh[/QUOTE] Niestety muszę z wielką przykrością przyznać rację Natalii :( - to, że nie jest to już "stara" Dąbrówka - przekonałem się jadąc ze znalezionym psiakiem z wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201626-Kundelek-K6-(Wejherowo-Reda[/URL]) - to co usłyszałem nie ma się nijak do tego co co robi OTOZ (powinni chyba lepiej dobierać pracowników i może jednak lepiej przyglądać się co niektórym...) Szkoda ... a miało być tak fajnie... -
to współczuję - w domu to tylko z tych małych, ale też troszkę tego... ;) u Sary tyle nie ma, ale Sońka ma co dzień pełno w kojcu - wszędzie - czeka je czesanko przy słonku - na szczęście to lubią :)
-
te z zeszłego tygodnia: ostrzy kły, nudzi się czy nie podoba się mieszkanko?? ;) ten kikutek jest jeszcze mniejszy.... - chyba się zdenerwowała, że jestem na jej włościach :) i biegiem do siebie :) widok z drugiej strony... :(
-
Sońka dalej nieustatkowana, ale coraz bardziej się słucha :) - za to faktycznie sypie się z niej futro... tyle to nie widziałem jeszcze :) a to z dzisiaj:
-
Kot Barnaba przeszedł przez Tęczowy Most 9marca 2011
Redpit replied to barnaba's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
możemy tylko mieć nadzieję, że kiedyś spotkamy Je :) :( :candle: -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
Redpit replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przeczytałem na FB - przykra wiadomość ... :candle: :( taki psiaczek :( -
:candle: :(
-
Obiecane - dziś już brzydko...:( :
-
Nie mogę wrzucić dziś fotek - wczoraj wieczorkiem do pracy...a teraz ledwie chodzi :( - w dzień jest lepiej, to spróbuję jutro. Na spacerku byłem z Sońką 1,5 godz. w okolicy i nawet nie było widać zmęczenia jak kiedyś (te tylne łapki). Jutro pójdzie pewnie znowu na zmianę z Sarą - ma być ładnie, to trzeba wykorzystać. Co do tych skrótów, to niestety racja i moja notoryczna netowa wada ;) Dzięki i pozdrawiamy :) Słońce dodaje tej "mocy" - jak tak świeci, to się wszystko od razu chce :)
-
Mam za słaby net, by przebrnąć przez wszystko - Pieseczku :( dla Ciebie :candle: - a jeśli tak działają i chcą działać poniektóre "organizacje" (co sam ostatnio stwierdziłem u siebie) organizacje PRO... - to życzę, by trwały jak najkrócej - a zastąpiły je Prawdziwie Pomagające. IX-XII... bez komentarza :(
-
boście Cioteczki nie żaby - to jak ;) :evil_lol: - a to tylko ta końcowa zimowa depresja i za dużo się zwaliło na raz :shake:- kostka przed kojcami czeka na wiosne, by wyłożyć ;) - co do przerastania to ta zima na sam koniec nieźle nabuszowała. Woda zamarzła w garażu, bo nie skończony na 100% (mogłyby zimować psiaki - i bedą może od następnej przy takich mrozach), 1 autko całkiem sie rozłożyło i 2 troszkę (mnie i córę też rozłożyło) - ale już słonko wyszło i wszystko wraca do normy :) - tyle, że z psiakami się poprzesuwało :oops: - ale w sumie z nimi OK. Sońka znó porwała "szmatkę" z wejścia :-( i na same mrozy. Jutro jak będzie - pogoda jak dziś - to sfotkuję. :)