Jestem na chwilę , bo lecę ogarniać chałupę po spustoszeniu .
Na Caca , Michu powiedział odwrotny borsuk a na Borusia uuuułllla . Wycałuj zwierzyniec .
Wrócę nacieszyć oczy wieczorem ( o ile nie padnę na paszczę )
Michu kazali powiedzieć , żebyś się Mamą nie denerwowała , bo on jest lepszy .
Wyżerał Myśkowi czekolade ( psią ) i dziwił się , że taka nie dobra .
( Dzisiaj miałam wizytę koleżanki wedle pana B , się zakochali tylko budę maja za małą . )
A Polunia ładnie wszędzie zagojona ?
Izuś narobiłaś mi apetytu tymi wątróbkowymi ciasteczkami .
Zostało Tobie parę sztuk ? A odpalisz troszkę dla Niusia , gdyby zaskoczył i mógł jeść to wezmę przepis i też popełnię smaczki Mysiowi .
U nas dzisiaj burzowo i deszczowo od rana , więc kibluję w domu do 12,30 i odpoczywam .
Wam życzę dobrego dnia i dobrej pogody .
Pozwolę sobie też wyrazić swoją opinię .
Podpisuję się przednimi i zadnimi łapkami za wersją pobytu Bingusia u Sylwii .
O kase będziemy się martwić i kombinować bazarki .
Izuś , Ty wiesz , że przyjdę znowu w łaskę do Ciebie .
Sylunie i Bingusia przytulam .