-
Posts
15637 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ajula
-
dobrze Muzzy, że masz dwuosobowe łóżko :D
-
....o widzę, że Margo zwierzątek przybyło.........
-
gratulacje!
-
Clevisia, porzucona sunia znalazła DS!Trzymamy kciuki!
Ajula replied to amica's topic in Już w nowym domu
nic jej nie będzie, nie martw się -
piękne z tym królikiem :D
-
o rany jaki on piękny! :loveu:
-
Amon i Set - śliczne szczenięta mają własne domy
Ajula replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
jesteście niesamowici :loveu: -
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
Ajula replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
stonka do raportu :razz: jak się ma nasz Ori? -
teraz widzę, śliczna panienka :)
-
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
Ajula replied to dronka's topic in Już w nowym domu
jaka fajna ta Mika :) gratuluję domku! -
"Chce. Ale tutaj." :D Całkiem jak moja Hexi, ona pije wodę z miski TYLKO w pokoju, z miski stojącej w kuchnie nie ruszy....
-
[quote name='KateBono'] A moja Petronelcia ma nowotwór złośliwy :-(- dzisiaj dzwoniłam do laboratorium i pani odczytała wyrok dla kici:placz:: mięsak wrzocionowatokomórkowy.......[/QUOTE] współczuję :calus: i co teraz? może jeszcze trochę pożyć na lekach, czy trzeba już zakończyć jej cierpienia?
-
Czuję się wywołana do tablicy, jako osoba, która została wymieniona na liście osób odwiedzających wątek.... wiem MaDi, jak trudną macie sytuację, ale wyobraź sobie, że ja też jestem w fundacji (Animalia) i znam takie sytuacje od podszewki, bo my też mamy bez przerwy jakieś nowe ciężkie przypadki, a kasy na wszystko brakuje, i też musimy żebrać, i wykładać ze swoich ostatnie grosze, jakie mamy...... i jeszcze dokładam się do kilku hoteli, i staram się choć kilka złotych wpłacać na różne psy, wierząc, że każda złotówka się liczy.... Więc to trochę nie w porządku, że wymieniasz osoby, które odwiedzały wątek wypominając, że odwiedzały a teraz się sprytnie wycofały :roll: Akurat kilka osób z tej listy to są osoby dużo pomagające - tylko wiesz, nie mamy worków z kasą bez dna. Za to mamy na utrzymaniu mnóstwo psów. Na przykład w Animalii mamy w tej chwili około 50 psów, część w płatnych hotelach, część chorych wymagających drogich leków. Sterylki robimy non stop, szczepimy i odrobaczamy mnóstwo psów. Tak samo jak Wy. A jeśli chodzi o ścisłość, to wpłaciłam 26.04. dla suniek moje biedne 20 zł - co nawet nie zostało odnotowane na liście wpłat..... [quote name='MaDi'] Po raz kolejny daliśmy się wpakować w kłopoty,a osoby które tak chciały abyśmy pomagali sprytnie się wycofały...[/QUOTE] [quote name='MaDi']Wiesz wielu osobom wydaje się,że fundacje mają na kontach miliony złotych i MUSZĄ pomagać wszystkim zwierzętom i zamiast wspierać ludzi którzy robią ile mogą tylko WYMAGAJĄ nie dając nic od siebie. (...) Z ciekawości przejrzę początek wątku aby zobaczyć kto go odwiedzał.[/QUOTE] [quote name='MaDi']Tyle nas było raptem do 5 strony nie wspominając o osobach na FB: ilmina diana79 ewa gonzales Becia Lublin iwonamaj monikab DORA1020 sceptiques fiorsteinbock gryf87 kamos wellington magdamiecka Zefirek2 Zadra Tola masza44 KarOla malicja daśka Ajula Patkant pomóżpomagać kamos Pilszka Maruda666 emilia2280 tajga6 Dorothy bora1 Piesiak Doda_ agada paula91 Erica Cajus JB LadyS mtf zalesie[/QUOTE] Czuję się wywołana do tablicy, jako osoba, która została wymieniona na liście osób odwiedzających wątek.... wiem MaDi, jak trudną macie sytuację, ale wyobraź sobie, że ja też jestem w fundacji (Animalia) i znam takie sytuacje od podszewki, bo my też mamy bez przerwy jakieś nowe ciężkie przypadki, a kasy na wszystko brakuje, i też musimy żebrać, i wykładać ze swoich ostatnie grosze, jakie mamy...... i jeszcze dokładam się do kilku hoteli, i staram się choć kilka złotych wpłacać na różne psy, wierząc, że każda złotówka się liczy.... Więc to trochę nie w porządku, że wymieniasz osoby, które odwiedzały wątek wypominając, że odwiedzały a teraz się sprytnie wycofały :roll: Akurat kilka osób z tej listy to są osoby dużo pomagające - tylko wiesz, nie mamy worków z kasą bez dna. Za to mamy na utrzymaniu mnóstwo psów. Na przykład w Animalii mamy w tej chwili około 50 psów, część w płatnych hotelach, część chorych wymagających drogich leków. Sterylki robimy non stop, szczepimy i odrobaczamy mnóstwo psów. Tak samo jak Wy. A jeśli chodzi o ścisłość, to wpłaciłam 26.04. dla suniek moje biedne 20 zł - co nawet nie zostało odnotowane na liście wpłat..... [quote name='Ajula']wpłaciłam dla suniek 20 zł na konto podane w pierwszym poście[/QUOTE]
-
Sari, 2 letnia wychudzona sunia ma wreszcie własny dom.
Ajula replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
ciekawe jak się czuje Sari? czy jest zdrowa? -
on w domu się nie stresuje, no chyba że ktoś przyjdzie, na moje on mógłby z domu wcale nie wychodzić, ale niestety nie ma domowych toalet dla psów
-
Ciapek z pola namiotowego, mały psiak- wreszcie ma dom!
Ajula replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='AiP'] Bo my we wrześniu, no... ślub mamy :oops: ;)[/QUOTE] gratulacje !! ale fajnie :D Ciapek szykuj garnitur! -
Aaaa lęki z literką "ę" :D Sądzę, że on musiał mieć jakieś koszmarne życie od szczeniaka i dlatego jest taki pokrzywiony psychicznie. On tylko w domu się nie boi. Na zewnątrz wszystko jest zagrożeniem, nawet wiatr. W najgorszych swoich dniach nawet jak wyjdzie to chodzi na ugiętych nogach rozglądając się, wchodzi pod krzaki, nie może zrobić siku, bo cała uwaga jest skupiona na wypatrywaniu zagrożenia. Był u nas oglądać Gacka chłopak, który już wyprowadził z różnych dziwnych stanów kilka psów w typie amstaff itp. Spędził u nas dużo czasu, poszliśmy na spacer i niestety nie miał dobrych wiadomości. Powiedział, że Gacek zachowuje się tak jakby nie był socjalizowany jako szczeniak ani z ludźmi, ani z psami. Nawet sygnały wysyłane przez niego są mało czytelne. No i pierwszy raz zobaczył psa, który sobie buduje schronienie z gałęzi..... Byliśmy na dzikiej łączce, gdzie rosną drzewa, akurat ktoś tam robił trochę porządku i były nacięte gałęzie. Tak więc Gacek wszedł między stertę gałęzi i dwa zrośnięte ze sobą drzewa, chwytał w pysk gałęzie, naciągał na siebie, prawie szałas zbudował. Niesamowite to było, nigdy czegoś podobnego nie widziałam, ten pan też nie. Wtedy Pan powiedział, że Gacek jest tak przerażony i zestresowany, że nie ma mowy o szkoleniu, bo panika dominuje wszystkie zmysły. Nie ma możliwości odwrócić jego uwagi, skupić na sobie, spróbować coś z nim zrobić. On po prostu nie reaguje. Jak dziecko autystyczne. Z drugiej strony reaguje agresją na każdego, kto chce się do nas zbliżyć. Tzn jak człowiek przechodzi spokojnie to nie ma problemu. Jak tylko ktoś coś powie do mnie, albo chce podejść - Gacek od razu startuje z zębami. Nie tylko żeby postraszyć, startuje, żeby ugryźć. Wiem, bo już mu się parę razy udało capnąć człowieka. Na jego stany lękowe i ataki paniki pomagają lekarstwa. Na agresję nie pomaga nic.
-
jak bierze leki to jest dużo lepiej, bez leków tragedia
-
Ciapek z pola namiotowego, mały psiak- wreszcie ma dom!
Ajula replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='AiP']Witamy po długiej nieobecności :) Odkryłam niedawno, że na Osiedlu Chrobrego jest świetny wybieg dla psów, dość duży i na dodatek mało oblegany (ludzie i tak puszczają psy bez smyczy po parku, więc wybieg im niepotrzebny...). Chodzimy tam z Małym, żeby się wyhasał. Dziwne jest to, że Ciapek trochę pobiega a potem przykleja się do nas i chodzi za nami jak cień. Nawet na ławce siedzi z nami, bo czemuż by miał siedzieć na ziemi jak inne psy? ;) Dzisiaj trenowaliśmy "siad-leżeć-zostań" i świetnie mu idzie! Przychodzi też na zawołanie (zazwyczaj :cool3:) i nawet aportuje kija (jak mu się zachce :cool3:). Takie tam Ciapkowe wieści przekazuję :cool1:[/QUOTE] to chyba blisko mnie, ale ja z moimi kilerami nie mogę tam iść, bo mój Gać to postrach osiedla :mad: -
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
Ajula replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
[quote name='Delph'] Pies sąsiada przechodzi przez dziurę w płocie lub znika z oczu w parku "zapylając" kilka okolicznych suczek. [/QUOTE] w taki właśnie sposób przyszła na świat moja Hexi - córka rasowej dożycy niemieckiej i kundelka z sąsiedztwa :roll: Dwójka szczeniąt: Hexi i jej brat. Ona w wieku 6 tygodniu wydana do dziada, który ją oddał po 3 dniach, bo bez przerwy wyła (co się dziwić takiemu dzieciątku zabranemu od matki), chyba ją lał laską za to wycie, bo jeszcze przez bardzo długi czas na widok starszego gościa z laską uciekała z podkulonym ogonem.... Kocham ją jak moje własne dziecko, śpi ze mną od początku, nawet jak doszła do rozmiaru 35 kg - specjalnie z jej powodu nie mamy normalnego łóżka, tylko duży materac na podłodze :eviltong: Co by z nią było, jakbyśmy jej nie wzięli? Pani właścicielka dożycy miała ją zawieźć na Sielankę (kto z Poznania, to wie o czym mówię). Może by Hexi wylądowała gdzieś na łańcuchu na działkach, albo do pilnowania firmy, bo widać było, że będzie spora, a szczek to już jako dziecko miała prawdziwie doży. -
SBD udał Ci się ten wątek :D
-
Rzucanie się na inne, psy - zbyt wielkie zainteresowanie.
Ajula replied to Monika_1584's topic in Wychowanie
prawdę mówiąc takich dyskusji było już na dogomanii sporo i nie udało się wypracować wspólnego stanowiska ;) jeszcze tylko słówko wyjaśniające, dlaczego jestem za sterylizacją i popieram wszystkie akcje sterylkowe, dokładam się też jak mogę finansowo: - dlatego, że bezsilność ogarnia na to co się dzieje z masami bezdomnych, porzuconych psów - dlatego, że nie można ogarnąć sytuacji stojących na łańcuchach wiejskich suczek rodzących ciągle szczenięta - dlatego, że ciągle i ciągle są kolejne szczeniaki do ratowania z lasu/śmietnika/kartonu - dlatego, że chyba nigdy się ten koszmar nie skończy, dopóki ludzie nie będą sterylizować swoich zwierząt Nie jestem aż taka głupia, zdaje sobie sprawę z tego, że mogą być skutki uboczne sterylizacji - ale szczerze mam te skutki w nosie, bo są one niczym w porównaniu z cierpieniem porzucanych bezdomnych szczeniąt. Jeśli ceną za ograniczanie bezdomności i cierpienia ma być tycie i rzekoma zmiana osobowości - to i tak warto ciąć wszystko, co w ręce wpadnie :roll: I dalej będę się do takich akcji dokładać, i namawiać wszystkich, żeby popierali sterylizacje.