Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. jak masz pyralgin to też możesz podać, Hexi dostawała na zbicie gorączki, ale on też jest przeciwbólowy - Hexi dostawała 3x1 tabletka, ale ona waży 34 kg
  2. Ajula

    Hexi i Gacek

    wieści nieco lepsze... :lol: chociaż już się boję za bardzo cieszyć, ale może tym razem jednak będzie lepiej.. Byliśmy dziś znowu na badaniach. Usg wykazało, że śledziona się zmniejsza, już ma prawie normalny rozmiar. Wątroba też wygląda trochę lepiej. Gorączki nie ma. Krwawienia z nosa już nie ma. Krew pobrana do badań, teraz najważniejsze pytanie, jak będzie wyglądać rozmaz krwi. Może dziś wieczorem, albo jutro będą wyniki. Miałaś Aneta rację, że trzeba trochę odczekać, aż steryd w pełni zadziała. Do leków doszedł Gastrolit. Teraz trzymajcie kciuki za krew.
  3. [quote name='bela51']Jesli Skarpeta mogłaby jakos pomoc tej onkowej mamusi, to ja zawsze jestem ZA ![/QUOTE] ja też ZA biedna sunia i biedne maluchy :roll:
  4. jeszcze jeden bazarek z pozostałych z poprzedniego książek od Lilek [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246480-Tanie-Ksi%C4%85%C5%BCki-dla-Wolwika-do-30-08-godz-22-00?p=21224982#post21224982"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246480-Tanie-Ksi%C4%85%C5%BCki-dla-Wolwika-do-30-08-godz-22-00?p=21224982#post21224982[/URL]
  5. [quote name='What May NN']z mojego bazarku uzbierało się 90zł :-)[/QUOTE] rewelacja! :lol: dziękuję Anetka :loveu:
  6. to smutne wieści ile Oskarek może mieć już lat?
  7. zrobiłam bazarek językowy: francuski, fiński, starogrecki może akurat ktoś potrzebuje do nauki [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246434-J-francuski-fi%C5%84ski-starogrecki-dla-Wolwika-do-28-08-godz-22-00?p=21220651#post21220651"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246434-J-francuski-fi%C5%84ski-starogrecki-dla-Wolwika-do-28-08-godz-22-00?p=21220651#post21220651[/URL]
  8. p.ieprznięty ten wet :shake: i co faktycznie go uśpią??
  9. Rytka nie martw się, nawet jak to był guzek nowotworowy, to na pewno nie złośliwy, bo skoro Lodek już miał go tak długo, to w przypadku złośliwca już dawno by umarł :roll: skoro do tej pory żyje, to nie był zbyt groźny ten guz.... nie zawsze dają antybiotyki po zabiegach trzymam kciuki za zdrowie Lodzia
  10. gratuluję pracy i życzę samych grzecznych uczniów :thumbs:
  11. Ajula

    Hexi i Gacek

    Masz rację, ona nie wygląda wcale na taką chorą :roll: Na szczęście gorączki nie ma. dr Kaczor powiedział, żeby sprawdzać temperaturę, bo jak się pojawi gorączka, to znaczy, że postępuje rozpad czerwonych krwinek. Dziś miała 38,3 C, czyli ok. Rano wymiotowała, ale potem nic więcej się nie działo.
  12. Ajula

    Hexi i Gacek

    jednak to prawda, że nadzieja jest matką głupich.... Wyniki krwi gorsze, niż poprzednie :shake: morfologia - dalszy spadek krwinki czerwone, hemoglobina, hematokryt, płytki rozmaz - postępująca limfocytoza Powinien być przeprowadzony zabieg usunięcia śledziony, ale obecny stan Hexi na to nie pozwala... Leki mam podawać jak do tej pory, kolejne badanie w sobotę. Patrzę na moją Laleczkę i nie wierzę, bo przecież wygląda normalnie - jak to możliwe, że jest taka chora?
  13. ale on jest piękny :loveu: trzymam kciuki za domek
  14. Agata może Diboja przenieść do Magdy (koło Człuchowa "Dzika Kępa") Pojechał do niej jeden psiak, który nam wrócił z adopcji i wszystko wskazuje na to, że to jest fajne miejsce. Płacimy 300 zł, za karmę dodatkowo nie musimy płacić.
  15. Ajula

    Hexi i Gacek

    tak więc byliśmy dziś na badaniach Dowiedziałam się, że krwawienie z nosa to wynik złej krzepliwości. Na to będziemy podawać lek Vitacon i Rutinoscorbin. Steryd robi już swoje i wątroba jest mniej obrzmiała. Śledziona nadal powiększona, ale nie rośnie, więc proces został póki co zahamowany. Gorączki nie ma - i to jest bardzo duży plus. Steryd spowodował, że nie bolą ją łapki, dlatego lepiej chodzi. Krew pobrana do badania, wieczorem mam dzwonić po wynik. Generalnie lekarz jest zadowolony. Jeśli się uda utrzymać na tym poziomie, to jeszcze jakiś czas będzie ok. Zapytałam, czy ją to boli, powiedział, że raczej nie, bo śledziona jeszcze nie jest na tyle powiększona, żeby powodowała ból. Zapytałam weta, czy Hexi dożyje swoich 10 urodzin (11.11.) - powiedział, że postara się, żeby dożyła :) Trochę nam się poprawiły humory. Najważniejsze, żeby ją nie bolało. Ale na razie nie boli.
  16. sprawdziłam konto, jest wpłata +20 zł od karollek dzięki!
  17. wróciłam do domu, zobaczę z czego mogę zrobić bazarek ale może mi to trochę zająć, bo moja Hexi jest bardzo chora
  18. spadek wagi trzy kilogramy w półtora miesiąca to dużo
  19. Ajula

    Hexi i Gacek

    chyba kończy się nasz wspólny czas :-(:-( W poniedziałek rano wyjechałam do pracy, a wieczorem Krzysiek zadzwonił, że Hexi ma ponad 40 C gorączki.. Przez pięć dni walczyli z wetem z gorączką, wreszcie w piątek pod wieczór zaczęła spadać. A ja w dzień dzielnie pracowałam, a wieczorami ryczałam w hotelu, że nie jestem z nią w domu. Ale był Krzysiek i córka. Przez te dni Krzysiek był z nią codziennie, a nawet dwa razy dziennie u weta. Niestety jest gwałtowne pogorszenie, zmiany nowotworowe na jednym płacie wątroby powiększyły się, co gorsza nowotwór w śledzionie zaczął rosnąć. Krew gwałtownie zaczęła tracić na wartości, płytki w szybkim tempie spadły w dół. Gorączkę wywołuje nowotwór w śledzionie. Hexi dostaje teraz steryd i antybiotyk. Jednak to jest tylko po to, żeby czuła się trochę lepiej. Wybieranie mniejszego zła. Bo ratunku już nie ma. Jak gorączka spada, to Hexi czuje się nieźle. Je normalnie, ma apetyt. Wychodzi na spacery. Nie ma oznak, że ją boli. Macha ogonkiem i daje całuski. Nie uda się jej wyleczyć, pozostała opieka paliatywna. Dopóki nie będzie jej nic bolało, to będziemy walczyć. Skupiamy się na opiece i zapewnieniu jej jak najlepszych warunków. Trzeba robić wszystko tak jak zawsze. Jakby każdy dzień był normalnym zwykłym dniem, żeby ona czuła, że jest bezpieczna, że nic się nie zmienia. Chociaż serce pęka ze smutku, staramy się nie płakać. Płakać będziemy potem, teraz nie można. Wczoraj późnym wieczorem wróciłam do domu, więc już mogę być przy mojej Królewnie. Wczoraj mieliśmy znowu potwornego stracha, bo zaczęła kichać krwią. Jednak to zaraz przeszło. W nocy kichała, teraz rano też, ale bez krwi. Ponieważ krew się nie pojawiła więcej, to już nie będziemy dziś szukać weta, bo i tak jutro rano na 8.30 jedziemy z nią do dr Kaczora na kolejne badania. Trzeba sprawdzić, jak wygląda krew po kilku dniach podawania sterydu.
  20. jutro jadę do pracy na Mazury :sg168: wrócę w sobotę w nocy
  21. żal, żeby takie fajnie psiątko musiało iść do schroniska :( może zapytaj dziewczyny od szorściaków czy mają jakiś pomysł, może zdarzy się cud.... tu jest link do skarbonki szorściakowej, spróbuj zapytać [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242042-NADZIEJA-dla-KUD%C5%81ACZA!-2013-pomoc-dla-kud%C5%82aczk%C3%B3w-i-szor%C5%9Bciak%C3%B3w-w-potrzebie?[/url]
  22. Ajula

    Hexi i Gacek

    [quote name='What May NN']Julita - jak masz wątpliwości to dzwoń do Kaczora! Jakby co będę u niego w niedzielę, więc mogę też pytać, rozmawiać, wziąć leki lub receptę w razie potrzeby..[/QUOTE] Spróbuję się do niego jutro dodzwonić. Dowiem się, czy Hexi może brać coś przeciwbólowego na łapki, może chociaż nieduże dawki Rimadylu? o ile nie szkodzi na wątrobę... Ja w poniedziałek rano jadę do pracy na tydzień. Teraz ma być chłodniej, zobaczymy, czy ona się lepiej poczuje. Jak nie, to pojedziemy wcześniej na badania. Może serce słabnie. Pociesza mnie to, że apetyt normalny i nie ma wymiotów i biegunek. Czyli chyba wątroba nie jest w gorszym stanie, niż była.
  23. dziękuję Aneta :buzi:
  24. Ajula

    Hexi i Gacek

    Obawiam się, że upały zaszkodziły Hexi :shake: uważaliśmy, żeby jak najmniej się męczyła, w domu na okrągło chodzą wiatraki, spacerki tylko krótkie i w cieniu.... Ale ona jakoś tak osłabła, nie chce wychodzić, chociaż już jest dużo chłodniej u nas. Wczoraj późnym wieczorem jeszcze z nią wyszłam, co chwila przystawała i dyszała, siadała, żeby odpocząć. Dziś to samo. Martwię się. Pod koniec sierpnia mamy jechać na kolejne badania.
  25. cześć Rytka, chociaż pozdrowienia Madrytowi prześlę, żeby Ci było chociaż trochę mniej przykro, że na tym wątku piszesz "sobie a muzom" :eviltong:
×
×
  • Create New...