Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. [quote name='KateBono']Żeby nie zapeszyć ale wreszcie dobre wieści - kociaki zdrowieją :multi: Mała Paris od dzisiaj bez kroplówki , zaczęła jeść , waży już 580 g, temperatura w normie - 38,6 stopni, zaczęła też się trochę bawić ale trzymanie kciuków nadal potrzebne :lol:[/QUOTE] Oby tak dalej :loveu: Dobra wiadomość - pewien Anonimowy Anioł :angel: powiadomił mnie, że zapłaci za leczenie ciciasów! Dziękujemy z całego serca! [quote name='Lidka7']Cały czas obserwujemy co u naszych maluchów. Podziwiamy Was dziewczyny i jesteśmy bardzo wdzięczne za tak troskliwą opiekę. U mojego weta te kotki by były bez szans, nawet by na nie nie spojrzał. Sama musiałam zdjąć mamie maluchów szwy po sterylizacji, bo PAN DOKTOR "nie miał specjalistycznego sprzętu..." Bardzo kochamy nasze maluszki i jesteśmy szczęśliwe, że już lepiej z nimi :multi: Trzymamy kciuki. Bardzo serdecznie pozdrawiamy Was dziewczyny :kiss_2:[/QUOTE] Moja siostra :eviltong: Karmicielka bezdomnych kotów na wsi, ewenement na skalę województwa :diabloti:
  2. Zasługa naszego cudownego weta, bo jest mądry i dzieli się swoją wiedzą, tłumacząc mi wszystko, ja mogę to potem dalej przekazać :) I Twoja wetka też mądra kobieta, że bierze rady innych pod uwagę. Najważniejsze, żeby kuracja działała, a jak na razie widać, to działa :)
  3. Ajula

    Hexi i Gacek

    dzięki Aga za głaski :) Ciągle ją macam, czy czasami nie jest zbyt ciepła. Na widok termometru zwiewa, aż się za nią kurzy, nie chcę jej denerwować, jak mi się wyda za ciepła to będę mierzyć. Wetowi przekażę podziękowania bardzo chętnie :)
  4. Do dnia dzisiejszego nie dotarły do Stelci pieniądze z bazarku od aligi, zgłosiłam to dziś do moda. Mam nowe zdjęcia Stelci, ale muszę je najpierw pozmiejszać, potem wstawię :)
  5. Czyli Ciapek pojechał na wakacje, znaczy się świadectwo było z czerwonym paskiem i wakacje zasłużone :D
  6. Ajula

    Hexi i Gacek

    Może się jednak te płytki jakoś trzymają, bo nie widzę, żeby Hexi gorzej się czuła. Oby tak dalej.
  7. Mój TZ wczoraj pomagał się Stonkom przeprowadzać i widział się ze Stelcią - jest nią nieustannie zachwycony :loveu: Stella oczywiście bardzo pomaga w przeprowadzce, tak samo jak pozostałe psy :diabloti:
  8. O rany, to dobrze :) nawet i krótka wiadomość cieszy
  9. Zaglądam i cieszę się, że dziadeczek już czuje się lepiej :happy1:
  10. Ładnie się z tymi kociakami załatwiłyśmy :roll: teraz trzeba kombinować kasę na leczenie. Ale prawda jest taka, że jakby nie zostały zabrane, to by i tak się pochorowały, a leczyć nie miałby kto. Pewnie by poumierały, a tak mają szansę. Ten wiejski wet patrzył na moją siostrę jak na kosmitkę, jak chciała swojego kota szczepić i kastrować. Musiała jechać z nim do miasta.
  11. Taka ładna mała sunieczka, ludzie to oczu nie mają
  12. a wymioty i biegunka? nie ma? to może da radę a gorączkę ma? Nawet nie wiem, ile wynosi normalna temperatura u kotów bosh... ja w ogóle nic o kotach nie wiem tylko tyle, że są ładne :hmmmm:
  13. ja też się cieszę, czyste ząbki to super sprawa :)
  14. Trzymaj się mała, szkoda by cię było :roll:
  15. kiepsko, biedak, pewnie go boli trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie
  16. Dzwoniłam do Stonki, Stelcia już ma ząbki jak perełki :) guzków wet nie ruszał, powiedział, że są niegroźne, szkoda ciąć psinkę. Tylko trzeba patrzeć, czy nie rosną. Stonka w amoku bo się przeprowadzają, muszą przewieźć cały dobytek, rozebrać kojce, przewieźć psy - cała wielka akcja. Tak więc pewnie nowe zdjęcia będą dopiero za jakiś czas. O ile dobrze zapamiętałam, to czyszczenie ząbków i badanie kosztowało 100 zł. Ale uzupełnię to w rozliczeniu jak już Stonka napisze, bo nie chcę pomylić.
  17. kurde, ciekawe co tak naprawdę jej dolega :shake: Odrobaczne były przecież, a tu znowu robale. Może to od tego?
  18. [quote name='AgaG']Ajula Z obrazu krwi wynikało, że ona ma nowotwór śledziony? czy na usg wypatrzył wet? co do leków, to gdy Fenio nie ma apetytu, ja proszku nie mam jak podać :( tylko tabletkę do gardła mogę.. taninal podam bez problemu.. :) Aha wsluchałam się w odgłosy z brzusia Feomenka, chociaż dziś biegunki nie ma dzięki lekom, to bulgocze mu w brzuchu O nowotworze Hexi długo by opowiadać, nie chcę zaśmiecać tego wątku, ale napiszę, bo może komuś się przyda. Krótko mówiąc zaczęło się od tego, że dałam jej zrobić morfologię i biochemię bo chciałam wyczyścić jej zęby. Badanie wykazało znacznie podwyższone enzymy wątrobowe i podwyższoną fosfatazę alkaliczną (AP albo Falk). Weci w Poznaniu obejrzeli wątrobę na usg i orzekli, że jest znacznie powiększona i "obsypana" jakby kaszą manną. Żeby stwierdzić co to jest, trzeba by zrobić biopsję. Nowotworu w śledzionie nie dojrzeli, śledziona nie była powiększona :roll: Kazali karmić karmą weterynaryjną dla wątrobowców, dostała leki wspomagające wątrobę i to tyle. Za miesiąc zrobiłam kolejne badanie i zszokowana przekonałam się, że AP znowu poszło do góry, na co wet zaczął się doszukiwać różnych chorób i kupę kasy wydaliśmy na diagnostykę. A fosfataza wędrowała w górę. A Hexi była coraz bardziej chora. Nie jadła, biegunki, chudnięcie, itd. Jak w kolejnym miesiącu fosfataza była już coś koło tysiąca (w tej chwili nie pamiętam, na wątku wszystko notowałam) - szlag mnie trafił i pojechaliśmy do poleconego weta do innego miasta. Ma super sprzęt i super wiedzę. I w ogóle jest super wetem i świetnym człowiekiem. Na pierwszym usg jakie zrobił dojrzał zmianę nowotworową w śledzionie. Nawet zrobił wydruk, żebyśmy pokazali wetowi Hexi. Powiedział, że ta zmiana jest praprzyczyną choroby Hexi, wątroba to jest skutek. A dalszym efektem są chore jelita. I nadczynność trzustki. Ze względu na tragiczny stan wątroby, krwi, i wszystkiego innego nie zalecał usuwania śledziony. Powiedział, że przy odpowiedniej diecie i lekach Hexi powinna w dobrym stanie przeżyć 1-1,5 lat. Mówił i tłumaczył wszystko tak logicznie i zrozumiale, że zdecydowaliśmy, że to on będzie teraz leczył Hexi. Zalecił taką dietę, że prawie spadłam z krzesła (tłuste mięso, jak najmniej węglowodanów). Zapytałam zszokowana, jak sobie z tym tłuszczem poradzi chora wątroba? Okazało się, że jest super lek, który wesprze tą chorą wątrobę. A węglowodany przy nowotworze są zabójcze, bo rak na nich szybko rośnie. Na biegunki zastosował takie leki, jakie tu opisałam wcześniej. Zastosowaliśmy się do jego zaleceń i po 4 tygodniach fosfataza spadła znacznie, enzymy weszły w normę, biegunki skończyły się. Hexi zaczęła normalnie jeść. Kolejne badanie po następnych 4 tygodniach pokazało, że morfologia i biochemia są w normie :crazyeye: Kilka razy się upewniałam, że to na pewno wyniki Hexi, bo nie mogłam uwierzyć. Od tej pory minął rok i dwa miesiące, a Hexi żyje i czuje się dobrze. Dwa razy były zaostrzenia, kiedy nowotwór zaatakował układ krwionośny, śledziona wtedy faktycznie puchła, była wysoka gorączka, krwawienie z nosa, ale wet wprowadził steryd oraz inne leki i znowu powstrzymał tego podstępnego drania. Jestem pewna, że jakby nie ten wet, to Hexi już by nie żyła. Co miesiąc robi usg i badanie krwi i na podstawie wyniku ustala leki. Ale teraz znowu zaczęły spadać płytki i zaczynam się bać, że tym razem już się nie uda. Usg ostatnie pokazało nowe ogniska zapalne w wątrobie. I po co ja to opisuję... piszę i płaczę, a chciałam tylko odpowiedzieć na pytanie :( Jednak może to komuś się przyda. Nasz wet zawsze wypytuje o te bulgoty i sam słucha słuchawką, jak pracują jelita. Powiedział, że te bulgoty świadczą właśnie o zaburzonej pracy jelit. Jak mojej Hexi bulgocze w brzuchu, to nie chce jeść. Wtedy właśnie wciskam jej na siłę nospę i potem bulgoty znikają, a jej wraca apetyt. Jak nie udawało mi się wcisnąć tabletki to rozrabiałam w wodzie i wstrzykiwałam strzykawką do buzi, chociaż nospa jest ohydnie gorzka i żal mi było Hexi :( ale trudno, bo dzięki temu zaczynała jeść i mogłam podać inne leki. Proszek Protexin możesz rozpuścić w wodzie i podać strzykawką do pyszczka, na Fenia wystarczy dosłownie szczypta. Hexi dostaje 1/4 łyżeczki. Protexin ma słodki smak (spróbowałam ;) ) [quote name='Katarzyna Starkiewicz']AgaG- marchewki nie za dużo, bo fermentuje w jelitach Racja, wet powiedział, żeby nie dawać warzyw przy chorych jelitach i biegunkach, bo fermentują i mają dużo błonnika i rozrzedzają kupę.
  19. [quote name='AgaG']Ajula wielkie dzięki za tak wyczerpującą informację), zaglądaj proszę do nas:) jestem ogromnie wdzięczna. :loveu: taninal właśnie moja wetka mu przepisała i go wczoraj zakupiłam. Dobrze widzieć, że Hexi bierze go codziennie i jej służy. Nifurokksazyd Feniuś brał, naprawdę można aż dwa tygodnie dawać to psu? sądziłam, że tak długo to nie.. ale jeśli wypróbowałaś, to bardzo pocieszająca informacja.! Od jakiego czasu sunia bierze taninal codziennie? A czy ten probiotyk, o którym mówisz jest w formie tabletek? Kapsułkę podać Feniowi to jest wyczyn niestety :( Powiedz mi jeszcze, ile lat ma Hexi? Czy jest też tak bardzo starym psem jak Feniusiek? Ile ważyła sunia w dniu rozpoczęcia kuracji? Fenuś dziś 7 kilo ważył. Hexi teraz ma 10 lat i 7 miesięcy. Nowotwór w śledzionie zdiagnozowany rok temu w kwietniu. Wcześniej od grudnia do kwietnia leczona przez innych wetów na chorą wątrobę i leczona bezskutecznie, ciągle miała biegunki. Dopiero ten wet, u którego leczymy się od kwietnia 2013 dojrzał w śledzionie nowotwór, wdrożył odpowiednie leczenie, opanował biegunki. Hexi ważyła rok temu 34,5 kg. Teraz waży 31,5. Chudnie, bo zaczyna się ujawniać cukrzyca posterydowa. Ale steryd musi brać, bo jak zmniejszamy dawkę sterydu, to śledziona rośnie, krwinki czerwone się rozpadają, plytki lecą na dół, pojawia się gorączka. I krwawienia z nosa :( Antybiotyki (kefavet, nifuroksazyd) dostawała dłużej niż normalnie się podaje, bo to był wybór mniejszego zła. Żeby wyrównać działanie antybiotyków dostawała kwas mlekowy i dostaje ten protexin. Protexin to proszek, który posypuję bezpośrednio na jedzenie, trochę zamieszam i je bez problemu. Ja dostałam go od doktora w plastikowej torebce, w domu przesypałam do czystego pudełeczka i nabieram łyżeczką. Doktor miał to w dużym wiadrze. Jak Hexi miała te biegunki i chorowała, to też nic nie jadła, nawet nie miałam jak jej leków podawać :shake: zazwyczaj najpierw wciskałam jej prawie na siłę no-spe, pół godziny później już chętniej zjadała co jej podsuwałam. Taninal można podawać długo. Ja nie podaję cały czas codziennie, patrzę na kupy, jak jest kilka dni dobrze, to robię przerwę, ale potem znowu podaję. To nie jest żaden antybiotyk, mój wet mówi, że taninal służy do zagęszczania kupy :) Gdzieś czytałam, że w tych karmach specjalistycznych dla psów z zaburzeniami układu pokarmowego jest właśnie to samo co ma w składzie taninal i właśnie na tym polega działanie tych karm. Nie wiem, czy to prawda, ale dosyć prawdopodobne.
  20. Psiak nie chce jeść, bo się źle czuje, jak my mamy problemy z brzuchem, to też nam się cofa na sam widok jedzenia.... Postaram się napisać w skrócie, jak to u nas było z biegunkami i co pomogło :) Wtrąciłam się w sprawę biegunek z tego względu, że walczyliśmy długo z biegunkami u mojej Hexi. Niestety doszły u niej inne problemy i wtedy zmieniliśmy weta. On zdiagnozował nowotwór w śledzionie, przerzuty na wątrobie i chore jelita. Spowodował, że biegunki skończyły się, a to bardzo ważne, bo są one wykańczające dla psa i wyniszczają organizm. Nasz wet tłumaczy zawsze mechanizm zaburzeń i tłumaczy, dlaczego daje takie leki a nie inne, dlatego teraz mogę to opisać, a może akurat się przyda. Opis wykonanych badań u Fenia, opis problemów z jego brzuszkiem rzeczywiście wskazuje na chore jelita. Aga - to co napisałaś o antybiotyku ma znaczenie. Jeśli na skutek podawania antybiotyku biegunka ustała, to znaczy, że w jelitach Fenia jest nadmiar bakterii chorobotwórczych. One powodują biegunki oraz uszkodzenie śluzówki jelit, to z kolei powoduje złe wchłanianie składników i organizm jest źle odżywiony. Taki problem miała Hexi. Leczenie było takie: - Taninal - naturalny środek na biegunkę, naprawdę skuteczny, do kupienia w aptece, niedrogi http://herbapol.pl/produkty/taninal/ - trzy tygodnie antybiotyk Kefavet (od weta) - potem tydzień przerwa i przez dwa tygodnie Nifuroksazyd. - 1/4 łyżeczki probiotyku Protexin (nie przejmować się, że w opisie jest "dla drobiu" ;) - od weta http://www.preparatydladrobiu.pl/protexin/ Protexin należy podawać w dużym odstępie po kefavecie, bo kefavet go "zabija". - 1 ml kwasu mlekowego przez dwa tygodnie (od weta) - po zużyciu kwasu mlekowego wprowadził wet preparat z ekstraktem yucca schidigera (dla psów ta yucca jest w tabletkach Dezo Tabs) Yucca powoduje rozkład amoniaku, którego nadmiar uszkadza jelita. Zdrowym psom ten amoniak nie przeszkadza, psom z chorymi jelitami uszkadza je jeszcze bardziej. Ma wprost działanie żrące. http://www.krakvet.pl/mikita-dezo-tabs-preparat-neutralizujacy-zapachy-psow-120tab-p-1986.html Dieta - mięso z królika, bo królik najmniej alergizuje i jest najłatwiej przyswajalny, np. dzieci chore na uszkodzenie kosmków jelitowych są żywione miksowanym mięsem z królika. Ja kupuję puszki Animonda Grancarno z królikiem. http://www.krakvet.pl/animonda-grancarno-adult-smak-krolik-ziola-800g-p-14719.html Mój wet twierdzi, że najbardziej niezdrowy jest kurczak (najbardziej uczula, ma najwięcej chemii i antybiotyków). U nas to pomogło. Hexi dostaje jeszcze inne leki ze względu na nowotwór i zniszczoną wątrobę, ale jeśli chodzi o jelita, to leczenie jest takie, jak napisałam powyżej. Teraz od dłuższego czasu dostaje tylko codziennie 1 Taninal i 2x2 DezoTabs. A jak kupa robi się bardziej rzadka i śmierdząca zgnilizną, to dodatkowo 1 tabletka Nifuroksazyd. Oraz No-spa. To tyle, może ktoś skorzysta. Tym bardziej, że u nas już od roku to działa :) A leki przeze mnie wymienione nie są drogie.
  21. Dzisiejszy wpis Stonki na fb: "Witamy serdecznie wszystkich, którzy nadal są ze Stellą, nas troszkę mało ostatnio na fb więc tym bardziej dziękujemy wszystkim którzy o nas nie zapominają jak tylko znikamy na chwilę. Stelcia pojechała do kliniki, ząbki będzie sobie robić i trzeba zrobić porządek z guzkami na listwach mlecznych. Nadal prosimy o wsparcie i nie zostawianie nas samych w potrzebie. Widać też na kogo można liczyć zawsze: Dorota K. - 100zł Aleksandra P. - 50zł Dziękujemy bardzo !" AleksandraP. - to chyba Olena84, prawda? Dziękuję bardzo :)
  22. Ajula

    Hexi i Gacek

    Vit K dostawala jak płytki spadły w sierpniu rok temu na 128. Teraz mam narazie nie podawać do następnego badania, chyba, że zacznie krwawić z noska i buzi.
  23. Ajula

    Hexi i Gacek

    Ten wet jest niesamowity. Nie boi się tez leków naturalnych, np. kazał poszukać i podawać preparat z wyciągiem z juki na chore jelita i to naprawdę pomaga. Zawsze tłumaczy jakie leki i dlaczego, co one powodują. Tlumaczy co i dlaczego się dzieje w chorym organizmie Hexi, dzięki niemu rozumiem to i jest mi łatwiej postępować i pomagać jej. No a mi samej jest łatwiej akceptować to wszystko, bo rozumiem co sie dzieje :(
×
×
  • Create New...