Jump to content
Dogomania

Uru

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Uru

  1. zaaktualizowalam na pierwszej stronie psiaki dodajac sunke. jest jeszcze jeden samczyk.podobny do Rodiego tyle,ze już zupełnie nie astowy. nie wiem czemu znowu miedzy asty poszedł psiak,który w ogóle nie jest bullowaty.
  2. Mamy takie oto szczenie w schrinisku. czy przypadkiem nie jest to wczesniej zaadoptowane dziecie Birmy? dopytam w schronisku, dzis nie bylo juz czasu. o ile w ogole jeszcze bedzie ten malec w schronie do weekendu... jest piekny. dosc wystraszony [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/88/dzidzia3n.jpg/"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/5416/dzidzia3n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/716/dzidzia1.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/6443/dzidzia1.jpg[/IMG][/URL]
  3. no to jestem, na prośbe Asi. na początku może powiem, ze ja bym tam asciaka nigdy do tego domu nie dala. właśnie z przyczn, dla których Pani właścicielka zechciała go obecnie oddac. juz na rozmowie przed adopcyjnej wiedzialabym,ze psem ma sie opiekowac mloda, wg.mnie nie wzbudzająca zaufania mloda,nie doswiadczona w opiece nas silnymi energicznymi psami matka wraz ze swoja mama, Panią po 60. ale w to już teraz nie wnikam głębiej. Weszlismy z Irkiem, Azyr zacząl po nas skakac, Pani zlapala go za obroże,na nasze pytanie: czy moglby nas ugryźć odpowiedziala, ze teraz to Ona już nie wie. zalozylismy mu na 5 minut kaganiec fizjologiczny i pies sie opanowal wyluzowal,położył. w tym czasie zaczelismy dopytywac co sie wlasciwie stalo. Pani zaczela opowiadac, ze pies pogryzl syna a syn w tym czasie zaczal plakac w drugim pokoju,ze nie chce zebysmy Azyra zabrali. postaralam sie uspokoic chlopca,ze dzisiaj nikt psa nie zabierze i poprosilam go by podszedl. nie widzialam zadnego sladu ugryzienia a jedynie male zadrapanie na nosie-mini. zobaczylam bo czegos tam szukalam. poprosilam by chlopiec dotknął psa tak jak zwykle to robi. Azyr byl w pelni wyluzowany zero stresu itd. generalnie Pani byla trudna w kontakcie, nie potrafila powiedziec nic konkretnie. wnioskowalam z jej min,ze obecnosc psa jej nie lezy. Ona probowala swoja prywatna niechec do psa przykryc rzekomym podstawnym brakiem zaufania do psa. w miedzy czasie okazalo sie,ze partner rowniez jest w domu. zostal poproszony o podejscie. przyszedl, pierwsze co zrobił to zdjął Azyrowi kaganiec i zaczal jakos tam odpowiadac na pytania. Mówil,ze Azyr tylko jego sie wlasciwie się slucha, ze pies biega puszczany luzem tylko na spacerach z nim co ma miejsce w weekendy i teraz bo ma kilka dni urlopu. na spacerach z paniami pies jest na smyczy i probuje rzucac sie na ludzi. Pan mówil wyraznie, ze pies podczas zabaw z dzieckiem jest delikatny mimo,ze podczas zabaw z nim niekoniecznie. bardzo chce by Azyr z nimi zostal. zaproponowalismy im szkolenie poniewaz ta Pani podczas rozmowy nie wykazywala zdecydowania co do checi oddania psa, dopiero gdy umowilismy sie z Panem na termin szkolenia( w którym generalnie miala uczestniczyc Ona i synek) Pani sie naburmuszyla. zapytalam wprost: widze,ze zupelnie nie podoba sie pani ten pomysl byscie podjeli prace nad psem tak by mogl tu zostac? ona powiedziala.ze tak lub cos w tym stylu i wyszla obrazona. do konca romowy juz jej nie bylo. Co do oględzin samego psiaka: młody, pozytywny, rozbrykany, trochę za gruby psiak. Standard zachowan w domu bez zasad. i wsio. dodatkowo -piękny:) nabuzowany energią.nie wyganiany. na korekty słowne typu fe,reagowal pozytywnie. probowal kopulowac irka noge i moją zdaję się raz także. ale to pewnie emocje... poradzilam Asi by pies albo wrocil w bezpieczne,dobre, znane mu miejsce jakim byl Pan Mirek lub bezposrednio z tego domu poszukiwal nowego. wtedy opcja szkolen bylaby rozwiazaniem z logicznym zastosowaniem;) [B] [/B]
  4. [COLOR="red"][/COLOR] [B][COLOR="red"]PROSZE O OGLOSZENIA CALY PAKIET DLA AMORA.[/COLOR][/B] ktoś chętny? ogloszenia na cała Polske, nie regionalnie. tekst do ogloszenia na pierwszej stronie wątku, lub do mnie prov i przysle tekst odpowiednio zmieniony.
  5. Gotan okazał sie fajnym zbzikowanym lekko nieufnym psiakiem. jednak mowiac szczerze mysle,ze gdy tylko trafi do serfera za 10 dni bedzie z nim tylko lepiej:) kastrcja 6 kwietnia wiec idealnie, w hoteliku u lilu dostal swoj duzyyyy boks plus wybieg :) bedzie mial codzienny kontakt z czlowiekem podczas spacerów i mysle,ze bedzie z nim wszystko dobrze. podroz minela ok, zwymiotowal cala furą makaronu i miesa tuz po wyjsciu z auta-uf;) TILA- aklimatyzacja w nowym domku-idealnie!:) jedynym problemem okazalo sie zapalenie ucha-ale sa juz podane leki. wiadomo,ze to nic powaznego. Kiddy, kava do psów nie bardzo. ale musimy to sprawdzic pod Twoim okiem,szczegolowo jak bedziemy w schronie we wtorek. osobiscie bardzo lezy mi na sercu zabranie jej ze schroniska.
  6. oczywiscie takie DT w jej przypadku nie maja zstosowania. ona musi trafic do domu tylko i wyłącznie
  7. Roni to RODI:) Robie ogloszenia na tablicy. pl. wykorzystam niektore fotki. Kava,Moris,Diuna,Amor już mają. jutro do dt jedzie Gotan. najpierw do hoteliku i za 10 dni przejmą go serferzy. zastanawiamy sie wpsolnie, którego psa jeszcze możemy wyciągnąć. generalnie pilnie szukam DT dla Kavy ona juz nie możę dlużej siedziec w schronie! Ola, masz jakiś ludzi od domów tymczasowych nawet platnych? spokojnie możemy fundować jedzenie i pokryc koszty transportu itd,leczenia. zatem [B]poszukuje DT dla Kavy[/B] [URL="https://picasaweb.google.com/102490625982830944696/Kava?authkey=Gv1sRgCMCGyKWvmYbveQ"]https://picasaweb.google.com/1024906...CMCGyKWvmYbveQ[/URL] ktokolwiek może pomóc prosze o info.
  8. hehe Fajne fotasy. Andzia ma super obroze:) ostatnio choruje na wszystko co szerokie;)
  9. Dopytywałam dzis w schronisku u jednego z zaufanych pielegniarzy. Vega zagryzła nowego psa,który zostal wprowadzony do jej boksu. Vega NIE ZOSTANIE USPIONA. zostaje na swoim boksie, z psem z którym mieszkala do tej pory. Takie zdarzenia maja miejsce. ataki astow bywaja nieobliczalne. nie widzialam tego i moze dobrze. zapewne boks wyglada okrutnie po krawawej jadce. niestety zginelo zwierze. Jest prawdą ,ze w pewnym sensie Vega jest zapomnianym astem w schronisku. moze z tego wzgledu, ze nie siedzi z wszystkimi innymi w pojedynczych boksach na kwarantannie. wolontariuszom od astow w glowie siedza te ,które widzą bedac tam w schronie. osobiscie postaram sie by vega w miare regularnie byla z nami wyprowadzana, nie ukrywam, ze latwosc dostepu psa na kwarantannie jest dla nas duzym ulatwieniem,w ogole w wyspacerowywaniu astów. przy boksach ogolnych wygląda to różnie. [B]natalek[/B], jesli ktos do nas dzwoni sprawdzamy to. ostatnio bylysmy zaledwie na jednej wizycie w sprawie Diuny. Była równiz Pani,ale wykruszyla sie jeszcze przed wizyta. zdecydowala sie na zupelnie innego psiaka. nie od nas.
  10. [quote name='Baksa']Kurcze Izis pasowałaby do Arona:)Nie wiem czy jest uległy:diabloti:ale chętnie bawi się z psami szczególnie małej rasy i suczkami...Na wspólnym spacerze nie zauważyłam żadnych negatywnych zachowań:)Aron kocha maleńkie dzieci wręcz je zacałowywuje.Przechodził szkolenie. Właściciele świadomi rasy posiadają klatkę kennelową:) Poproszę na PV kontakt do was podam zaintersowanym,myślę ze nie ma problemu przed adopcja na wspólny spacer obu białasków:)[/QUOTE] Baksa, o jakiego Arona chodzi i o co chodzi wlasciwie? bo to nie sa nasze psiaki, prawda?;) Co do Vegi- tragedia, jednocześnie ułomność systemu jak również zwyczajnie byt psów schroniskowych. o ile bezpośrednio nie zawinił człowiek pośrednio mozliwe.nie znam sprawy. Mam nadzieje, ze Vega nie poniesie konsekwencji. czy ktokolwiek wie jak doszlo do zagryzienia?czy husky byl nowym psem na boksie? optowałabym za tym by Vega trafiła na indywidualny boks na kwarantannie Tila,nasza podopieczna pojechala dzisiaj do Częstochowy. Razem z nową opiekunką (ŚWIETNA DZIEWCZYNA!)pojechalismy do Kępna gdzie mieszkala Tila.Malutka wracała wlasnie z 2h spacerku. podpisalismy dokumenty i Tila z Magda pojechaly. Tila w domu, w którym mieszkala od dnia adopcji do dzisiaj była bardzo szczęsliwa. los rodziny zadecydował ,ze pies musiał zmienić dom. Wierze jednak, ze z Magdą bedzie równie szczęsliwa jak z chłopakami w kępnie:) Powodzenia malutka!
  11. a jakie są pierwsze relacje z nowego "domu" jest ok? firma i stan kojca plus to co mieli psu do zaoferowania faktycznie sporo powyzej standardów jakie sie spotyka jesli chodzi o tzw. psa do kojca. mimo wszystko nalezy pamietac ,ze do kojcow wydawane powinny byc psy,które sobie dobrze poradza w trudnych warunkach. przede wszystkim FUTRO plus odpowiedni stan psychiczny. ksieciunia nie znam zupelnie. kojec go czeka od 12-18 pozniej posiadowka ze stróżami ( w postaci kobiet) w całkiem sympatycznej kanciapce plus towaszyszenie przy obchodach. od 18-20 spacerowanie na smyczy. po zamknieciu terenu bieganie luzem w asyście. odpowiedzialny wlasciciel. poprzedni pies mial pełna dokumentacje medyczna co w kwestii leczenie i wszelkich szczepien. ksiazeczka bezpiecznie schowana w szafce w biurze w foliówce. wszysko czyste, schludne. to sie liczy. powodzenia ksieciuniu i dajcie znac co u niego. jakby co mam ta firme blisko miejsca zamieszkania wiec tak czy siak za jakis czas sie tam pojawie.
  12. no widze, ze jajcara;P mowie przeciez ,ze jezyk ma wielki;)
  13. my dzis bylismy w Trestnie ale troszke w innym miejscu gdzie zwykle jezdzicie. rewelacja, wspaniale. bosko! psy sapia wzdychaja i pewnie ich mozgi juz spia;)
  14. w sprawie Maxa, musze pochwalic [B]kiddy[/B]:D zajela sie nim indywidualnie. od okolo półtorej miesiąca przyjeżdza 3 razy w tygodniu i postepy sa duze:) dzis widzialam spokojnego i ogarnietego Maxa, który bawil sie z psami oraz... nie napalal sie na "wszystko" poruszajace sie dookola! tak trzymac!:) Taju, co z adopcja Solo i Arona?
  15. doddy, wiem,ze wiesz ale musze to napisac: DALAS KASTUSCE NAJWSPANIELSZE ZYCIE JAKIEGO MOGLA TYLKO PRAGNAC. :) wspaniala japka rozdziawiona. takiii wielkieee jezor:)
  16. ja jutro do trestna. dzis tez bylismy, rewelacyjne warunki pogodowe kapielowe;D
  17. paoii,jak on sie czuje? co z jego głowa?
  18. [quote name='diuna_wro'][B]POSZUKUJĘ wolont od bullowatych z Oławy !!!! Ktoś zna???[/B] Psycholowi, który bije psy, odebraliśmy jakis czas temu astkę. Jest na dt. Teraz to ścierwo co rusz adoptuje asty z Oławy. Jednego już spowodował śmierć, teraz ma pita stamtąd.[/QUOTE] glosno myslac. mam prywatna sprawe do zaltwienia w olawie... moze warto przy okazji osobiscie odwiedzic schronisko
  19. [quote name='doddy']A nie udało sie Wam dodzwonić do tych kolesi co go wzięli?[/QUOTE] nie odpowiadali na tel i smsmy , probowalismy wiele razy
  20. [quote name='diuna_wro']Fabian został wyrzucony na ulicę. adopcja pozafundacyjna. to samo Rodi. Też wywalony na ulicę, tez adopcja pozafundacyjna.[/QUOTE] dodam jeszcze tylko,ze policja dowiozla go do schronu i miala zapukac do wlasciciela, ciekawe czy byli u niego. nawet jesli, to co? mandacik za spuszczenie psa luzem w miescie...
  21. Dla Wszystkich psiarzy i wolontariuszy,którzy czasem myśla,ze ich praca wspomagająca adopcje jest żmudna i nie przynosi spodziewanych efektów przesyłam pozdrowienia od Black Jacka, jednego z wyadoptowanych Astów. szczęsliwy chadza po parkach zaczepiając piękne Panny w typie bull, w wolnej chwilie szczepcze do nas dobre słówko;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/528/blackjackpocztwkaaaa.jpg/"][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/4897/blackjackpocztwkaaaa.jpg[/IMG][/URL] :diabloti: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/600/jackgar.jpg/"][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/4771/jackgar.jpg[/IMG][/URL]
  22. Oficjalnie DZIEKUJE WSZYSKIM TYM, KTÓRZY BYLI ZAANGAŻOWANI W POPRAWE LOSU BROWARKA. SPANIEL PRZEZYŁ SWOJE ŻYCIE I NIC MU GO JUZ NIE WRÓCI JEDNAK WIERZE CAŁYM SERCEM,ZE OSTATNI ROK JEGO ŻYCIA BYŁ DOBRYM ROKIEM. BIEGAJ SZCZEŚLIWY PO BEZKRESACH NIEBIESKICH ŁĄK [*] ps. dokumenty, które dostałam z kliniki w której był leczony przekaże do wglądu lekarzom z wrocławia. jeśli okaże się,ze mogło dojść do faktycznych zaniechań w postepowaniu medycznym w konsultacji z lekarzem podejme stosowne kroki. choc w tym momencie mowiac szczerze nie wiem, co mogłabym zrobić:(
  23. hehe. nie Moris tylko Maronn ale okazalo sie,ze to nie Maron tylko chodzilo o Fabiana. zatem.... nie ma nowego psa na astach, co cieszy. Hadesa rowniez nie ma w schronisku.
  24. w schronisku bede dopiero w sobote. kiddy masz informacje czy sa w ogole jakies nowe asty w schronie? zbliza sie wiosna. to czas adopcji. prosze osoby zainteresowane robieniem ogloszen w sieci o kontakt. juz trzeba ruszac z promocja psów
  25. Fioneczko, sprawa jest zawiła a ja już trace nerwy do właścicieli tego psa. juz jakis czas temu (kilka stron wczesniej) pewna osoba zamieścila info,ze właściciele chcą go oddac. podjelam z nią korespondencje na priv, poszlo wiele maili. tlumaczylam na jakis zasadach moge zajac sie znalezieniem domu dla psa. tzn, ze ma zostac wykastrowany na koszt wlascicieli, ze ma siedziec u nich w domu do czasu znalezienia nowego i maja chodzic z nim na zajecia jesli okaze sie, ze wymaga pracy. pani wlasciciella uznala,ze to zbyt wygorowane wymagania i bez pardonu napisala do nas na mail fundacyjny, pojecia nie majac ,ze to Ci sami ludzi i te same zasady. Pojawili sie na jednym spotkaniu na naszym szkoleniu u Ireneusza. Pies jest total nie usluchany plus ma lek separacyjny. po spotkaniu ludzie przestali sie odzywac oraz odbierac tel. Miała do nich jechac nasza behawior. oraz mieli pracowac nad lekiem. ci ludzie chca po prostu oddac szybko psa i maja w du... gdzie trafi. z diuna dopiero wczoraj wrocilysmy z Austrii, nie wiemy czy ten pies jest w schronie. Czy ktos z naszych wolon. go tam widzial?
×
×
  • Create New...