-
Posts
1651 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Uru
-
w sprawie Kasty...własciwie wszystkoc onajistotniejsze napisala juz diuna. dodam jedynie,ze psina jest przekochana. jest okazem lagodnosci i spokoju. wyglada na prawde dobrze. jeszcze troszke nabrac musi cialka ale i tak nie jest zle. Pan dr mowil,ze widzi na oczy a jedynie ma zaburzone widzenie na prawe oko gdzie ma dawny uraz zagojony. w najblizszym czasie bedzie trzena ja jeszcze zabrac na badanie serca, ma je lekko powiekszone i slychac szumy w prawej komorze oraz ma spowoloniona akcje serca. albo z niej stoik albo cos nie tak. zatem czekamy na wyniki krwi i wymazu z ucha oraz umawiamy wizyte w sprawie serca. Brosiku a moze dzis jeszcze foteczki?;)
-
nie kloccie sie ...jesli ktoras by o tym myslala;) pluje sobie w twarz mowiac szczerze,ze przedsiewzielam sie takie akcji ratowania browarka . tzn,ze zabralam sie do tego w ten sposob. poczatkowo pies wydawal mi sie jedynie z koniecznoscia zmiany wlascicieli by mogl zaczac oddychac itd by stal sie normalnym psem do adopcji. wlascicielka zgodzila sie placic przez powiedzmy 3 miesiace... tak tez czynila po czym przestala bo takze nie ma srodkow. tak wiec wzielam psa na platny dt nie majac pelni wiedzy co do adopcyjnosci tego psa. i tak miedzy bogiem a prawda sama jestem sobie winna. mam tez poczucie takie,ze sama musze sie tak na dobra sprawe tym zajac. ale jesli... nowe ogloszenia,ktore juz dzis wyslalam,ogloszenie w lowcu polskim,ktore mam nadzieje dojdzie do skutku oraz osoby postronne nie przyniosa pomocy bede zmuszona, co jest dla mnie ogolnie totalna kleska zawiezc psa do schroniska. na sama mysl o tym robi mi sie niedobrze,wiec zwyczajnie co jakis czas prosze kogos o pomoc. 300 zl to faktycznie duzo. ale wiem tez ,ze akurat ten dt nie jest w stanie obnizyc kosztow. bezplatny dt ... marzenie! Nikaragua,masz racje- opcja zostawiania psa w platnym dt i z deklaracjami,na dluzsza mete jest ryzykowna. mialam przycmiona uwage podczas podejmowania sie pomocy temu psu. znajomi znajomych maja problem z psem.... trzeba do takch spraw podchodzic tak samo solidnie jak do kazdej innej. wiec z jednej strony browarek zaczal nowe zycie a z drugiej kosztem nerwow,zadluzen itd... bardzo bardzo licze na jakies tel z ogloszen i caly czas Wasza-jakąkolwiek pomoc
-
Nastka bedzie miala w czw./pt pobrana krew na badania ,tak na prawde po wynikach zobaczymy co robimy dalej. na ta chwile jej stan jest duzy lepszy niz poczatkowo. jednak guz na listwie mlecznej na prawde pokazny. Ayo oprocz nie wykazywania sympatii do kotów ma same zalety
-
spaniel ma mega zadluzenie w hoteliku!! na koncie na spaniela mam 50 zl od rutki i cos dorzuce od siebie. pewnie nie wiecej jak 30zl na ta chwile:/ czyli wysle do karmelci jutro 80 zl,co jest kropelka. zadluzenie wynosi 450zl i rosnie!!! :((( prosze pomozcie nam! w pierwszym poście zrobiłam rozliczenie platnosci. jak czarno na bialym widac,ze z dniem 24 wrzesnia dlug wzrosnie do 750zl!!!
-
Ayo specjalnie na koty sprawdzana nie byla. bedzie w weekend bo ludzie pytają
-
Trzy dni Targów zoobotanicznych za Nami! Ulotki rozdane, wyklady przeprowadzone-mamy nadzieje,ze ziarenko zostalo zasiane-czekamy az wzrosnie! Ogromnie licze na to, ze za kilka dni beda tel. w sprawie adopcji. w ciagu tych trzech dni byly z nami na targach: Ayo-wczoraj i dzis.Dico-dzisiaj,Graf-wczoraj i dzis,Bongo-dzisiaj,Samir-dzisiaj. Kazdego dnia dzielnie towarzyszyla nam mała Diuna zwana Dziuńka. Byc moze i malutka znajdzie domek, w najblizszym tygodniu jedziemy sprawdzac czy koty nie beda stanowily przeszkody Bardzo bardzo dziekujemy dziewczynkom z gimnazjum nr 46 za wsparcie i ogromna pomoc w zbieraniu pieniedzy do puszek. Dziewczyny chodzily dzielnie przez 3 dni!:)
-
[quote name='diuna_wro'][I]ogłoszenie Grafiątka, napisane przed chwilą. Jakby się komuś chciało gdzieś przystojniaka ogłosić, to będę bardzo bardzo wdzięczna. [/I] [COLOR=blue]GRAFF, mieszaniec amstaffa z dogo canario, odziedziczył po obu rasach wszystko to, co w nich najlepsze. Odwagę, siłę, sprężystość ciała oraz nieprzeciętny temperament i inteligencję. Jest stworzeniem o silnym pierwotnym instynkcie. Bywa łowny, obserwuje ptaki, chętnie pogoni sarnę w lesie. Uwielbia pływać! Jednocześnie, człowiek to jego pasterz, jego przyjaciel, towarzysz, jego nauczyciel. Graff bardzo szybko się uczy, doskonale reaguje na naukę poprzez nagrody i zabawę. Jest wtedy karny i skupiony na człowieku. Łagodny, kocha ludzi, ufa im i nie przejawia żadnych negatywnych postaw. Na zaczepki psów może jednak nie pozostać bierny. Suczkom pozwala wchodzić sobie na głowę i będzie doskonałym towarzyszem zabaw i gonitw. Fundacja 2plus4 apeluje o adopcję tego pięknego psa. Nie każdy jednak może zostać właścicielem Graffa, bowiem jego różnorodność zachowań, wewnętrzna energia, spryt i pewna niezależność, wymaga by zaopiekowała się nim wyłącznie osoba, która zapewni mu sportowy trening oraz długie wyprawy w teren. Graff ma zapewnione takie zajęcia oraz bezpłatne szkolenie w Centrum Szkolenia Psów we Wrocławiu. Zna już komendy "siad", "waruj", "zostań". W warunkach jakich teraz przebywa jego energia marnuje się i nie znajduje ujścia. Uczymy go chodzenia przy nodze i po chwili wybiegania z gracją równa krok. Ta praca musi być kontynuowana, pod kierunkiem szkoleniowca. Graff to pies czynu, potrzebujący zajęć i ruchu. Sportowe predyspozycje i mądrość tego psa wymaga właściwego spożytkowania. Jego Opiekun otrzyma niezwykle energetyczną mieszankę przyjaźni, oddania oraz naturalnej, zdrowej aktywności. Graff to wyzwanie![/COLOR] [COLOR=blue] Kontakt w sprawie adopcji: [EMAIL="dwapluscztery@gmail.com"]dwapluscztery@gmail.com[/EMAIL]; [EMAIL="adopcjatb@gmail.com"]adopcjattb@gmail.com[/EMAIL] kom. 694 795 026 [COLOR=black]ja zrobiłam gumtree [/COLOR][/COLOR][URL]http://wroclaw.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=309899682&Guid=132179c0-4df0-a20b-2652-7578fffe455e[/URL][/QUOTE] Diuneczko, przypominam o wplacie na konto ajah w sprawie ogloszen
-
ok w porzadku,czekam na wyniki i bedziemy uzgadniac co i jak
-
Przy konfrontacji spaniel contra pies sasiadów to pies sasiadow w doop... ie mial spaniela, a ten swirowal. agresja do zwierzaka jest rzecza powiedzmy normalna, standardowa do wypracowania natomiast u spaniela wystepuje tzw. agresja przeniesiona. w tym przypadku na cala rodzine psa. chodzi o jego zawziecie itd. wymaga duzejjj pracy. nie tlumaczmy go,bo nie ma co tlumaczyc. nalezy z nim cwiczyc. ciagle i codziennie a i tak uwazam,ze zawsze beda z nim klopoty. daleka jestem od idealizowania psa u którego objawy niestabilnosci psychicznej itd sa bardzo wyrazne. wg mojej kwalifikacji jackson jest psem ciezkim i takim juz bedzie. mozna jedynie nauczyc sie z nim zyc. jak mowie, dla mnie nie jest to problemem,ale znajdzcie mi dom dla ktorego takze nie bedzie. pelen goryczy ten moj post,trudno. na ta chwile,zbieram kase i dalej prosze Was o wsparcie
-
właśnie wróciłam z wizyty u Boho. Umowa zostala podpisana, własciciele beda uczeszczac na szkolenia, zrobia badanie krwi, odrobaczą. Pies zadowmowił sie. Czuje sie u nich dobrze. Jest odpowiednio zywiony i ma w pełni fachowa opieke. Przez niemal 2 h opowiadałam jak nalezy sie nim zajmowac,czego nie robic a co wolno i ta adopcja na prawde dobrze rokuje. oczywiscie oficjalne pochwaly bedzie mozna wyglaszac za miesiac;) Po rozmowie tel. z rodzina Hamasa równiez same pozytywy. Natomiast Maja bedzie chodzila na indywidualne i pozniej najpewniej grupowe szkolenia do trenera z legnicy. Ewidentnie i ona i jej obecna opiekunka tego wymagają. Na ta chwile wszystko pod kontrola wiec działamy dalej. uff...Czas by Graf pojechał do domu!
-
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
Uru replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Dlaczego wyjazd Leny tak bardzo się opóznia własciwie? iwoniam co znaczy,ze z lenka nie jest dobrze mimo wspanielej opieki? -
[quote name='diuna_wro']nie może być z dopiskiem żadnym, bo wtedy taka zbiórka podlega pisemnemu zezwoleniu od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (patrz: ustawa o zbiórkach publicznych). A wiadomo ile to trwa .... Musi być w tytule przelewu "na cele statutowe". Info o kwocie wpłaty i od kogo i na jaki cel prosimy przesyłać na adres email: [EMAIL="dwapluscztery@gmail.com"]dwapluscztery@gmail.com[/EMAIL][/QUOTE] Tak jest moja droga;) czuje sie doinformowana na calego:) i dobrze!! Boho dzis pojechal do domu!Jutro jede podpisac z nimi fundacyjna umowe. wyrazili chec uczeszczania na szkolenia.
-
boho zaczyna byc tragicznie chudy.tak na prawde to on na cito potrzebuje ds lub dt.jest zle.
-
Hamas pojechal dzisiaj do bardzo fajnego domku do swidnicy! jestem pod niebo szczesliwa. w przyszlym tyg, moze uda mi sie ich odwiedzic. Panstwo sa doswiadczeni w prowadzeniu rasy jak i z rozmowy wywnioskowalam-dobrzy ludzie! hamas powinien byc z nimi szczesliwy. powodzenia psie!! trzymam kciuki!! Bylam tez dzis w ramach szkolenia u Maji w legnicy. Mała urosla, nabrala miesni masy. wyglada pieknie. jest natomiast wulkanem energii. poinstruowalismy Panią Mirosławe,opiekunke, jak ma z MAja postepowac. Sama milosc do psa nie wystarczy. Maja jest skora do nauki niesamowicie, trzeba jednak wiedziec jak to robic. zobaczymy jakie beda efekty. Maja jest kochna przez swoja Panią natomiat tez i zbyt rozpieszczona. zwyczajnie trzeba je nauczyc wspolnego zycia.
-
zawsze z diuna przy wyadoptowywaniu psów jesli znajdzie sie super czlowiek podajemy na tacy te psy trudne,ktorych adopcja jest zwyczajnie ciezka.w Tym przypadku,tak sobie mysle,to Ty jestes tym super domem. Ty juz wiesz jak radzic sobie z Marusia i dasz jej dom na zycie. Figa skoro latwiejsza... wiadomo jak to działa, jak juz znajdzie ludzi, pewno z adopcji nie wroci=znam takie typy:)dobrego i fajnego psa łatwiej kochac.Moze wiec łatwiej byloby od razu zajac sie adopcja Figi? Dla problemowej Marusi zmiana obycajów moze nie przyniesc nic dobrego. Bede miala w pamieci Fige przy tel,które mamy w sprawie adopcji. mozesz mi proiem wyslac szersze o niej info(wiek,zdrowie itd) usciski dla Zoski;)
-
tymczasowy hotelik ze szkoleniowcem, miejsce w ktorym bedzie trenowany = wg mnie to za malo. to musi byc miejsce na stale ze szkoleniowcem, osoba z pelna swiadomoscia godzaca sie na problemy wynikajace z zycia z tym spanielem. dlatego wczesniej pomyslalam o Jamorze jako o domu stalym. a c zaklinacze psów... co to za grupa? na jakich zasadach pracuja?
-
[quote name='togaa']Bardzo trudny i nie można Uru zostawic samej z tym problemem.... To prawda,sama nie dam rady. Gdyby znalazla sie kasa by placic za hotel u karmelci to jestem tez przekonana,ze moglby tam dalej zostac tzn,ja np moglabym tam czesciej jezdzic,jakos pracowac z nim. na bank codziennie tylko i wylacznie w kagancu. jednak to i tak jest dzialanie na zwloke. karmelcia nie moze go zatrzymac u siebie na stale. w kazdym razie bardzo Was prosze o jakiekolwiek wplaty.jakies deklaracje chocby 5zł. moge podac konto fundacyjne,moge rowniez bezposrednio swoje. Nawet nie wspominam o tym,czy ktos moglby go przygarnac.... Karolinko,masz racje. wiem o tym,ze zapewne pytaja go oto ludzie. Ale moze jednak sprubuje... ech
-
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
Uru replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
okropne:( ja tez poprosze nr konta -
Agnieszko, duzo sie na tym wątku dzieje a ja jak zagladam to przeczytam kilka obfitych postów i zmeczona czytaniem ;) odchodze na inny watek i teraz jak widze mnostwo mi umknelo. czytam i czytam i dojsc do sedna nie moge... przepraszam, ze glowe zawracam prosba o wyjasnienia: Marusia i Figa zmienią swój domek? nie beda mieszkac z Wami? a Figa teraz gdzie jest? mozesz w dwoch zdaniach jakos mi to przyblizyc? z góry dziekuje! :)
-
czy ktos moze wie od ktorej czynny sklep Belcando zooologiczny na ul karmelkowej jutro?
-
co jest nie tam z tymi spanielami... gdyby Jackson byl nie fajny na kazdej plaszczyznie latwiej byloby stwerdzic :totalnie nie adopcyjny,itd. a tu jeszcze jakies moze szanse na jego zycie w szczesciu sa. male,coraz mniejsze ale ciagle mam wrazenie,ze cos temu psu mozna zrobic by bylo lepiej. teraz mam wrazenie,ze trzeba zabrac go od rodziny tych sasiadów,ktorej tak nie znosi. Kurcze, mam takie odczucie,ze gdybym ja byla z nim na codzien dala bym rade temu jego brykaniu. i nie chodzi tu o to,ze karina nie daje rady-bo odwalila kawal dobrej roboty. zwyczajnie ja,jako zalozycielka watku i osoba ktora pierwsza zaczela sie tym psem zajmowac mam poczucie odpowiedzialnosci za jego los i wiare,ze cos mozna jeszcze zrobic. a powiedzcie mi... jakie sa szanse,ze jesli napisze do Jamora i przedstawie mu opcje to on w ramach altruismu o ktorym pisalam wczesniej zgodzi sie go sobie zostawic? pytam,zeby sie nie osmieszyc pytajac dalej. myslicie,ze to ma szanse powodzenia? Zeby Jamor za darmo zabral psa bo nikt inny nie moze? mysle,ze zaoferowac moglabym wor karmy... i tak od wora do wora...