Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. [quote name='Emigrantka'] Dawaj zdjecia malych nowe jakies, nie badz taka[/QUOTE] Daj spokój. Tym kotom nie da się zrobić zdjęć. Na 10 fotek 9 jest do skasowania :eviltong: Śliczne wesołe kociaki, szkoda tylko że chowają się bez matki. Mam nadzieję że znajdą równie super domki jak matka.
  2. [quote name='Emigrantka']Chyba mamy domek dla 2 ostatnich maluchow - razem do jednego chyba pojda... uffff Trzymajcie kciuki :)[/QUOTE] Ja już trzymam. Moje kocięta jeszcze w DT, ale ich matka pojechała wczoraj do DS!!! :-D
  3. [quote name='Figu']A widziałyście taki wynalazek: [url]http://helpmydog.pl/esklep/pl/p/Anxiety-Wrap-/1[/url] [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=8542[/url] chciałabym kupić dla mojego tymczasa i przetestować, ale nie mam kasiory na razie.. A może Helci by pomogło??[/QUOTE] Ja jakoś nieufnie podchodzę do takich wynalazków. Same achy i ochy, ale chciałabym usłyszeć opinię kogoś kto to stosował. Może odezwie się ktoś taki???
  4. [quote name='Figu']A ja dopiero dzisiaj wysłałam zioła, sorki, ale nie dałam rady wcześniej. To są te: [URL]http://www.workdogs.pl/shoper//index.php?products=product&prod_id=709[/URL] [URL]http://www.workdogs.pl/shoper//index.php?products=product&prod_id=711[/URL][/QUOTE] Dziękuję Ci. Właśnie dziś rozmawiałyśmy o kroplach z Beatą. [quote name='bela51']A ja gorąco namawiam do podpisania tej petycji [URL]http://www.petycje.pl/petycja/7967/o_zamkniecie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierzst_w_wojtyszkach.html[/URL][/QUOTE] Już podpisałam. Dziewczyny nie mam niestety najlepszych wieści jeśli chodzi o Helę :shake: [B]HELA SZUKA INNEGO DT !!! [/B]Rozmawiałam dziś z Beatą. Ona nie daje sobie rady z Helą. Nie może zajmować się nią przez cały czas, bo ma jeszcze inne psy pod opieką. Krople uspakajające nic nie dały. Może zadziałają te od Figu. Beata czyta Heli książkę, ale ta patrzy na nią tylko jak na wariatkę i napina się cała w sobie. Do klatki wchodzi po to żeby załatwić swoje potrzeby. Do tej pory nie dała się dotknąć, nie bierze jedzenia z ręki. Paweł i Mru uważają że Hela jest w gorszym stanie psychicznym niż wtedy gdy łapaliśmy ją w lesie i zawieźliśmy do Martyny :-( Poza tym Hela ostro walczy o swoją miskę i kiedy tylko przechodzi koło niej jakikolwiek pies Hela tak bardzo się rzuca że wywala całą miskę z zawartością. Tym psem musi się zająć ktoś kto ma doświadczenie z takimi psami. Najlepiej ktoś kto będzie mógł wziąć Helę do domu i poświęcić jej dużo czasu. Czy ktoś ma jakieś pomysły? Ja jestem załamana...
  5. [quote name='bela51']Co nowego u Helgi ? Straszna cisza nastała na wątku.[/QUOTE] Wiem. Przepraszam ale mam trochę dużo na głowie i przyznam się szczerze że nie bardzo to ogarniam :-( Kiedy ostatnio rozmawiałam z Beatą Hela miała cieczkę, a Beata urwanie głowy bo sunia serenady do księżyca wyyyyła... Zadzwonię do niej dzisiaj, ale może Mru wie coś więcej.
  6. [quote name='bela51']Ja dostałam namiary na dom z ogrodem w Gliwicach, tez dla mlodej Onki.[/QUOTE] Jeszcze lepiej :-)
  7. [quote name='Emigrantka'] Skad ta kocia rodzinke dorwalas? Mama z nimi jest tez?[/QUOTE] Dostałam telefon że takowe siedzą od 1,5 m-ca w komórce. Matki z nimi nie ma. Dopiero co miała jeden miot i nie chciała się już tymi maluchami zajmować. Pojechała na sterylkę, a kociaki zdaje się nie tęsknią za matką. Za chwilę będą szukać domu. Akceptują dzieci, inne koty i psy. Normalnie kocie ideały :-) [quote name='bela51'] A jakies szczegóły? Jak została złapana i przez kogo ?[/QUOTE] No właśnie...
  8. [quote name='Emigrantka']dzwonilam do kennela, ktos ja znalazl i przyprowadzil - kolczatka, czarna smycz i wystraszona ONka, musi byc Hera :)[/QUOTE] No to super. Cieszę się że się panna odnalazła :-) A ja byłam dzisiaj u kociastych. Fajne już, mniej wystraszone, dają się nawet głaskać i próbują się bawić. Słodkie maluchy. Ten rudzielec oczywiście najgorszy...maltretuje resztę rodzeństwa...
  9. [quote name='DONnka']Ciocia beka ma domek dla młodej ONki lub ONka w Warszawie, ale w bloku i w domu jest kot :) To trochę daleko, ale może warto sprawdzić... Podesłałam Jej wątek Airy :)[/QUOTE] No znam takie ONy co to w bloku i na kanapach się wylegują :razz: Ciekawe więc czy Aira koty lubi. Moja sunia uwielbia takie sierściuchy :loveu: Oby się udało :thumbs:
  10. Na pewno Hera? Śliczna z niej sunia. Daj znać jak dojadą. Nie mój pies, ale wiadomo...martwię się...
  11. Śliczna panna :-) Myślę że szybko znajdzie domek.
  12. A ja nie wiem o co chodzi i link mi się nie otwiera :shake: [quote name='Emigrantka']Agmarek - lo matko jakie fajniutkie....... Chore? Co im jest? Oj fajniutkie strasznie :-) Większość ma koci katar i biegunkę. Jeden jeszcze kilka dni i nigdy już nie zobaczyłby słońca, ani nic co ze wzrokiem jest związane. Drugi miał sraczkowe dredy przy duupci. Po wycięciu tej niespodzianki ukazała się rana z odleżyną. Masakra :angryy: Mam nadzieję że Hera się odnajdzie.
  13. [quote name='mtf zalesie']pies wyjdzie na glos osoby ktora zna[/QUOTE] Zgadzam się z tym w 100%. Nie wyjdzie jeśli będzie sobie "ktoś" tam gwizdał.
  14. To ja Ci Emi pokażę tylko co ja żem wczoraj przytargała do domu :-( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/545/dsc05201v.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/2817/dsc05201v.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/dsc05198l.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/7130/dsc05198l.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/850/dsc05205h.jpg/"][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/1615/dsc05205h.jpg[/IMG][/URL] Jak będą zdrowe, to też zaczną szukać domu... Buziole dla Twojej kociarni.
  15. Agmarek

    Metamorfozy

    Ja po raz kolejny się zastanawiam "Boże gdzie byłeś..." :-(
  16. [quote name='Emigrantka']Futra ma tyle. wazy 35.. juz odchudzilam z 38...:P[/QUOTE] Emi nie martw się! Moja Szansa też ma tyle futra :eviltong: aaaaa mnie się filmik podoba podoba podoba, bo widzę że nie tylko mnie się psy nie słuchają :diabloti: Ja dzisiaj na interwencję w sprawie takich kociaków jadę. W komórce mieszka 7 kotów. 5 ma 1,5 m-ca, jedna pół roku (w ciąży) i matka - 1,5 roku. Masakra :-( Państwo chcieli zostawić jednego małego kociaka, resztę uśpić. Stanęło na tym że zabieramy 5 maluchów, a dwie starsze kotki sterylizujemy. Mam nadzieję że się nie rozmyślą ZNOWU :shake:
  17. [quote name='borys77']Nie wiem co mam mysleć o tych plakatach,rozwiesiłyśmy z sambo w parku i przy każdym wyjściu oraz w okolicy przy parku,nie wiem czy komuś zależy na tym zeby pies się nie znalazł czy jak?.Nie pamiętam juz po jakim czasie byłyśmy jeszcze raz ale nie było żadnego ogłoszenia wszystko zerwane.[/QUOTE] No właśnie. To samo było z poprzednimi ogłoszeniami. Były i się zmyły. [quote name='zula131']Warto byłoby sporo plakatów rozdać miejscowym dzieciakom. Dzieci są wszędobylskie, widzą więcej niż dorośli, znają dziury i miejsca, których dorośli nie zauważają.[/QUOTE] Dobry pomysł. Można by zapytać w szkołach czy na szkolnej tablicy ogłoszeń można jedno umieścić. [quote name='feliksik']myślę, że to standard naszego społeczeństwa. ja też jak wieszam, to znikają niedługo[/QUOTE] Wiesz co? Ja myślę że "normalni ludzie" idą do parku żeby odpocząć, oderwać się od życia codziennego i nie patrzeć na nieszczęścia innych ludzi którzy teraz płaczą, bo zaginął im ukochany pies. Oni chcą odetchnąć, a takie ogłoszenie psuje im humor. Wolą nie widzieć, odwrócić oczy, bo a nóż... Pamiętam jak ja wieszałam ogłoszenia, a następnego dnia jechałam i ogłoszeń już nie było. Myślałam sobie "kurcze...co to komu przeszkadzało..." ale cóż...tak jak napisałaś - taki standard naszego społeczeństwa :-(
  18. Cantadorra dzięki za pocieszenie. Mam nadzieję że Hela okaże się podobna do Twojej suni :-) moja jest u nas prawie 3 lata i do dzisiaj nie umie się odszczeknąć, chociaż myślę że gdyby ktoś próbował mnie :mad: to mogłaby zaatakować. Do dzisiaj zabiera "głos" tylko w ważnych kwestiach, bez powodu paszczy nie otwiera. Pocieszeniem dla mnie jest też to że moja panna wiele zła od człowieka zaznała (sama wiesz) a mimo to jest w nas zapatrzona jak w obrazek. Dziwny taki jest ten jej wzrok, bo to miłość pomieszana ze strachem, ale lepsze to jak sam strach. Wiem, wiem że potrzeba czasu, ale ja bym chciała już już już... Mam nadzieję że Hela się otworzy, że będzie kochanym kanapowcem i przebaczy człowiekowi to że ją kiedyś odrzucił.
  19. [quote name='bela51']A czy Helga tez bedzie miała takiego psiego nauczyciela jak Rudy? Czy jest sama ?[/QUOTE] Teraz jeszcze jest sama, ale jeśli pójdzie do kojca to nie będzie sama. Mieszka tam już pies.
  20. [quote name='bela51']Nie wiem co napisac. Ale ona sama w tym kojcu, czy tez klatce sie nie zmieni.[/QUOTE] Rudy był podobny do Helgi kiedy trafił do Beaty. Ufał tylko mi i tylko mnie znał. Bał sie Beaty i omijał ją szerokim łukiem. Z klatki poszedł do kojca. Tam mieszkał z sunią która była bardzo otwarta na człowieka. Od niej uczył się wszystkich zachowań. Myślę że Beata liczy na to iż Hela pójdzie w jego ślady. W końcu to rodzina :cool3: Nie ukrywam że mi osobiście już ręce opadają. Beata cały czas ma nadzieję. Mówi że może Hela jest u niej za krótko, że potrzebuje czasu...
  21. Bela Beata ma swoje psy w domu. Nie da rady jeszcze jednego :-( Przenosić ją teraz do innego DT? Nie wiem czy to dobry pomysł... Pamiętasz Bela Welsha? Mieszkał w domu, sikał, robił wszędzie qupy i niszczył. Wszystko się zmieniło kiedy zamieszkał w domu z ogrodem, no i oczywiście leki...to chyba podstawa żeby pies się wyciszył i dał do siebie podejść... Rozmawiałam dziś z Beatką. Hela bez zmian. Nadal traktuje ją jak trędowatą... Figu dziękuję za chęć pomocy. Ziółka oczywiście jak najbardziej mile widziane skoro Twojemu psu pomogły. Mam nadzieję że i na naszego podziałają :-) adres wysyłam na pw.
  22. [quote name='koosiek']Muszę to jeszcze potwierdzić, ale prawdopodobnie sunia poszła do adopcji.[/QUOTE] Byłoby super :-) Daj znać.
  23. [quote name='koosiek'] Teraz psy trafiają do weta w Celestynowie, ale kontroluje to osoba z TOZu, więc skoro TOZ wie, to pewnie da znać, gdyby się taki pojawił. Poza tym psy wyłapuje hycel Golański, nie pamiętam, czy o tym pisałam - czy ktoś go powiadamiał?[/QUOTE] Ja nie, ale przesłałam zdjęcie Pikusia między innymi do pani Prezes TOZu, więc myślę że ona powiadomiła największą ilość ludzi. Z tymi plakatami to dziwna sprawa. Widziałam na początku że wisiały, a potem ktoś je pozrywał :roll:
  24. Zula chodziło mi tylko o to że schron wie i TOZ wie. Trzeba działać. Nic na odległość się samo nie zrobi. Wiem że dziewczyny tu przyjeżdżały, szukały, ale...nie miały tyle szczęścia żeby spotkać Pikusia. Pozostaje już chyba tylko siedzieć pod parkiem nocą i czekać. Z drugiej jednak strony nie wiem czy Pikuś jeszcze tu przychodzi bo nikt mu chyba jedzenia już nie zostawia :-( Kiedyś na wątku zaginionego psa dziewczyna napisała że jej pies odnalazł się po dwóch latach. Ot...jechała samochodem, a on biegł wzdłuż lasu kilka km od jej domu. Tak więc jak widać nadzieja umiera ostatnia...
  25. Agmarek

    Metamorfozy

    Jaki ma puchaty kubraczek! Na pewno w nim nie zmarznie :-)
×
×
  • Create New...