Jump to content
Dogomania

kuzlik

Members
  • Posts

    363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kuzlik

  1. bol calkiem napewno nie minal, to widac.ale jest duzo lepiej.siusia,ale nie tak jak wczesniej,teraz wychodzi z sypialni i robi siku gdzie indziej :) ,z rana jeszcze nasika robiac kilka krokow,ale to po nocy.dzisiaj nawet spacerowal kilka razy po domu ,nie zrobiac nic,tak wiec postep jest :) najgorsze sa jego placze,jakos nie moge tego sluchac...;( wlasnie chyba woli kocyki :) to pierwszy raz gdzie wlazl do poslania,ma swoje ale Gacka jest chyba lepsze :)
  2. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1625/7a257c925640463cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1625/3435d4f9c1b1681dmed.jpg[/IMG][/URL] wyszlam na chwile,wracam a tu Dyzio w Gackowym poslaniu,nie wiem jak on sie tam zmiescil:eviltong:
  3. dzisiaj jestem z Dyzia bardzo zadowolona :)w nocy chcialam przechytrzyc chlopaka z sikaniem i wstalam pol godz wczesniej,a on godz pozniej niz zawsze :) nastepne nie o 6 rano a o 9,jak wychodzimy na dwor to najpierw sie ubieram,wypuszczam psy i wracam po Dyzia,a dzisiaj za kazdym razem kiedy widzial ze sie ubieram,otwieram drzwi to sam wstaje i cisnie.duzo maszerowal po domu,kilka razy wstawal nawet nie nasikajac :) na dworze psy oczywiscie biegaja i jak jakis go wyprzedzi to Dyzio tak nogami przebiera ze ledwo nadazam :) 2 kupy rano byly,apetyt ciagle dopisuje :) co prawda dalej popiskuje,ale dzwonilam do weta pytalam czy sie mamy jutro pojawic,bo zaczynamy od jutra nowe tablety i mowilam mu o tym,ale tez strwierdzil ze to najprawdopodobniej psychika.tak wiec kontrol dopiero w przyszlym tyg po zakonczeniu tabletek.teraz w trakcie pisania tez wstal,poszlismy na spacer,super chodzil.
  4. wiem ze duzo,ale nie potrafie mu odmowic,tym bardziej ze wczesniej nie mial apetytu a teraz chce jesc,a skoro chce to niech je.
  5. oj je je wczoraj cala puche 1200gr zjadl,dzisiaj mu nagotowalam ryzu,marchewki i piersi z kurczaka (jak polecaly dziewczyny )to zjadl,jeszcze na jutro zostanie,bo wczesniej gotowanego nie chcial.a siusia ciagle,co wstanie to siku,2 razy.z jednej str to dobrze ze sika,bo wtedy wstaje:)juz nawet co 2 godz.co prawda jak wstanie i czlapie to zwiedzi caly dom kilka razy,ale jak przyjdzie mu sie zatrzymac to sie rozjezdza,jesc nie moze na siedzaco,ale ja mu zawsze miske pod nos podsuwam.zdarzylo sie tez ze 2 -3 razy ze wstaje i strasznie dyszy,maszeruje wtedy wszedzie ,na podworku tez tak robi,oczywiscie nie zawsze.
  6. wiem ze trzeba czasu,moja Bania np po roku zaczela chodzic,po roku zaakceptowala swoja jedyna kolezanke,u ktorej bywala codziennie,jest z nami 4 lata ale pozwala sie dotykac tylko mi i mezowi,chociaz wczesniej mieszkalismy obok tesciow i siedziala u nich czesto,nikt nie moze jej dotknac,bo zobaczy co to znaczy byc ugryzionym przez psa bez wiekszosci zebow :) wolala siedziec 10 czy 12 godz w domu ,kiedy pracowalismy,zamiast wyjsc z tesciowka,nawet glowy nie wychylila spod koldry kiedy ja wolala.czas ,czas i jeszcze raz czas...
  7. dzisiaj w miare,ostatnio nie,ale wet powiedzial ze skoro je gotowane to nie ma co sie martwic ze pic nie chce,bo w jedzeniu tez ma wode i sie nie odwodni.obejdziemy sie bez pampersow,ja nie uznaje takich rzeczy,wole wstawac w nocy ,nad ranem,zmywac siki,prac poslania :) damy rade,mnie tez to boli ,ze on taki skrzywdzony przez los,nawet jak lezy to lapek nie wolno dotykac,odrazu zabiera.
  8. one sie bardzo szybko polubily,nawet jakies zaczepki na podworku sa :P maja podobne charaktery,stwierdzam nawet ze sa banda podworkowa,wszedzie razem,pierwsze do wyjscia,do szczekania ,do zabawy :)
  9. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/481/6b70542be3021783med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/653/c4333d3f3823a289med.jpg[/IMG][/URL] cala reszta ma sie tak :) nie ma zadnej reakcjii na mnie,nie cieszy sie,bynajmniej tego nie widac,dzisiaj pierwszy raz psy musialy zostac same,jak wrocilam zdrowe to z siebie wychodzily a Dyzio tylko glowe podniosl i nic wiecej,ale nie liczylam na wielkie przywitanie,chociaz wierze ze sie kiedys doczekam :) nie pozwala tez przy sobie na wiele zrobic,chyba zycie go nauczylo samodzielnosci.np jak sika to ma takie cisnienie ze zawsze sobie przednie lapki obsika czasami nawet brzuch,ale jak chce go obmyc,przetrzec szmatka to jak bym go bila ,zabiera te swoje lapiny,prawie sie przewraca,ucieka,a pozniej widze ze sam sobie lize.
  10. a no jakos radzimy,Dyzio tak szybko wstaje na siku,ze ja nawet z lozka nie zdaze do niego dojsc,a spi 50cm ode mnie.teraz co 2 godz wstaje i siusia.popiskuje juz mniej ,dzisiaj jakos poznym popoludniem zaczal.ja jestem troche zmeczona juz druga noc wstaje rowno o 3 nad ranem,siedzimy razem do 4,bo zanim ogarne wszystko,posprzatam,dzisiaj masowalam nawet :) zasypiam po 4 i o 6 znowu pobudka,apetyt dopisuje,wiec i tablety sa podawane tak jak trzeba.
  11. tylko Stiuarda moge pochwalic ,Bania dzisiaj 2 razy pokazala mu kto tu rzadzi,ona sie boi,taka juz jest,ale zjebke dostala,bo Dyzio odrazu w kat,az bylo szkoda patrzec,Gaclaw tez sie boi i warczy ale nie gryzie.pilnuje, nie dopuszczam to jakiegos ataku na Dyzia,Bania jest cwana,i wykorzystuje moja nieuwage,wrzucajac jednego na lozko ona atakuje Dyzia bo stoi obok,ale jutro bede czujniejsza.a Gacek to sie we mnie chyba zakochal,do kibelka chodzimy razem,do pieca razem,nawet do kapieli cisnie za mna:)
  12. tak tez zrobie KrystynaS,dzieki na lekcje gotowania :) kupke walnal dzisiaj rano ,pierwsza i niewielka,ale wkoncu byla.
  13. powracamy :) z dedykacja dla Isadory 7 :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1617/74fe5b5af656f158med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1826/6a4724795a946695med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/479/56f70d36f0adbe0cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1823/17369a35194592b6med.jpg[/IMG][/URL]
  14. masowalam niedawno tak ,ze zasnal:) wszedzie ,brzucho nogi ,kregoslup,nie skomlal przy dotyku.wstaje czesciej niz ostatnio co 2 -3 godz sam i siusia.a co do jedzenia to ugotowalam mu dzisiaj piers z kurczaka,zjadl z checia,ale nie mialam za wiele,nie bylam przygotowana,poza tym i karma z puszki nic nie chce jesc,mialam ugotowane wczesniej ryz,kasza,sos,piers z kurczaka,marchewka i inne warzywa,nawet nie tknal.
  15. SIKA NORMALNIE,ZRESZTA WCZORAJ WET TEZ O TO PYTAL,jak spi to nie piszczy,tylko jak sie przebudzi,nie odrazu,tylko jak zacznie to tak przez jakis czas.zobacze,przezyjemy noc i jak tak bedzie dalej to jutro zadzwonie do weta,ewentualnie podjedziemy znowu jak trzeba bedzie.
  16. od dzis,wczoraj plakal i to bardzo nawet wyl ,ale to u weterynarza,zestresowal sie ,a dzisiaj ciagle,nawet na podworku jak jestesmy,przytrzymamy sie to piska i piska;(
  17. nie mam pojecia i to boli najbardziej,nie dosc ze wyglada jak wyglada to jeszcze placze,a ja nic nie moge zrobic....:placz:
  18. wydaje mi sie ze lepiej wstaje,bo robi to za pierwszym moze drugim razem,wczoraj podchody robil i 10 razy za nim stanal na lapki.udalo nam sie nawet na 2 siku wyjsc na dwor,pierwsze standardowo po wstaniu,nie zapeszam ale apetyt powrocil,co prawda uparl sie tylko na mokre puszkowe jedzenie,gotowanego juz nawet nie chce.i ciagle mi popiskuje dzisiaj.
  19. i tak i nie,sa chwile kiedy wydaje mi sie ze tak,ale czasami...,dzisiaj nawet mi plakal w domu tak poprostu,nie wiem czemu po czym wstal i zajrzal do miski z jedzeniem,nawet cos skubnal,teraz tez sie zbieramy na spacer bo nasza pora:) zobaczymy jak tym razem nam pojdzie
  20. zagladal,ma duzy kamien ,ale zeby ma,moja Bania ma zeby w gorszym stanie.dostal tzw iniekcje ja sie tam niebardzo na tym znam,na 3 dni,od czwartku mam tabletki,ale jak nie bedzie poprawy to mam przyjechac jeszcze raz.
  21. nie suchej nie je,ma problemy nawet z gotowanym jedzeniem,nic nie gryzie,wszystko lyka,dalam mu kawalek parowki to zul jak gume a i tak wyplul,jak nie lyknie to nic nie zje.tak na zewnatrz,spacerujemy co 4 godz i akurat sie zalapalismy :)
  22. no i mamy za soba pierwsza kupe <jupi>,zjadl chlopak,napil sie ,witaminy przemycilam w jedzeniu :)
  23. na serducho narazie nie,nie chcemy obciazac organizmu,duuuuza iloscia tabletek,co do wsparcia to za wczorajsza wizyte zaplacilismy 150zl,wiec na to mnie jeszcze stac ,ale jak dojdzie np do 500 to juz moze byc ciezko :( oczywiscie ze Stiuard,on od malego jest z nami,nie zna innego zycia poza domowym,zawsze byl rozpieszczany,az zabardzo :) wiec nie walczy o czlowieka jak cala reszta,jest zazdrosny,ale okazuje to ciaglym podchodzeniem do nas i kaze sie glaskac,nic wiecej.Dyzia sie tez troche boi,ale pozwala mu sie powachac.Dla Bani Gacek jest obojetny i jak na nia to naprawde niezle.pozwala mu lezec obok siebie,przechodzic obok,nawet na lozko mu pozwala wchodzic,cud :) z kotami tez juz jest w miare,w domu sie mijaja ,na dworze jeszcze gania,ale jak rykne Gacek :) to odrazu zawraca :)dzisiaj Dyzio wstal o 3 na siku,na szczescie ja sie odrazu budze jak on sie podnosi,to mu pomagam nie obsikac sobie poslania,bo wczoraj to i tak sie zdarzylo :( i utrzymac rownowage,pozniej o 8,standardowo siku pod siebie,ale na druga porcje udalo nam sie nawet na dwor wyjsc.od wczoraj nic nie je,nie pije,mam nadzieje ze sie nie odwodni.tabletke jakos cudem podalam w kawaleczku kaszanki,ale mielil ,mielil,wypluwal,polowe kaszanki i tak wyplul ale ta z tabletka udalo mu sie zjesc.teraz bedzie mi troche ciezko ,bo zostalam sama na 2 tyg,ale jakos sobie poradze z Dyziem,opracowalam sposob zeby mu pomagac wstac,tak jak z Bania pod zadnie nogi wkladam mu szalik,dzieki czemu sie nie rozjezdza i troche mu zadek odciazam,jak juz zlapie rytm to maszeruje sam.
  24. ja zazwyczaj tabletki podaje w parowce,ale dzisiaj Dyzio gardzi nawet i nimi,sprobuje jutro,przespi sie,bedzie lepiej.nie wydaje mi sie zeby to zalecil,chyba ze wchodza w sklad tabletek ktore dostal,ogolnie nie chcial tez dawac za duzo naraz.
  25. no i jestesmy.okazalo sie ze Dyzio tak jak pisalismy ma problemy ze stawami,bardzo slabo rozwiniete miesnie,problemy z pecherzem,zacme,problemy z serduchem,reszta chodzi glownie o narzady wewnetrze-watroba,nerki,sa pewnie tez w nienajlepszym stanie,ale najpierw zajelismy sie jego "zadkiem".musimy doprowadzic do tego zeby byl silniejszy,mogl sam wstawac.napewno pluca ma w porzadku.dostalismy witaminy na wzmocnienie,zastrzyki przeciwbolowe i przecizapalne i tabletki ,ktore maja pomoc Dyziowi szybciej dojsc do siebie.teraz wszystko zalezy od niego czy da rade czy tez sie podda.a tak sie strasznie zestresowal chlopak,plakal,wyl,a nic zlego mu sie nie dzialo.pozniej chodzil jak otepialy,z kata w kat,w kolko sie krecil,az zal patrzec.teraz ciagle spi,chyba zmeczony,za duze przezycie dla niego,chcialam mu dac tabletke ukryta w parowce to tylko powachal i dalej spac.
×
×
  • Create New...