Jump to content
Dogomania

kuzlik

Members
  • Posts

    363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kuzlik

  1. akurat kolejka do lazienki i lodowki jest tak duza ze dla Dyzia juz nie ma miejsca:) ale naprawde taki sie jakis przydupasek zrobil:)az milo go obok siebie widziec:)
  2. zapomnialam dodac ze Dyzio zrobil sie strasznie towarzyski ,wczesniej przesiadywal na dworze sam,nie przychodzil do nas,od niedawna gdzie sie nie obejrzysz tam jest Dyzio:)
  3. zapomnialam dodac ze Dyzio zrobil sie bardzo towarzyski,ostatnio ciagle przesiadujemy na dworze,kiedys unikal nas,chcial spokoju,teraz gdzie sie nie obejrzysz tam Dyzio:) czy kosisz ,czy sadzisz czy cokolwiek robisz kierownik jest obok:)Bania miala 2 ataki,straszny oczoplas,wytrzeszcz oczu,sapala nei milosiernie,ogolnie nie wiedziala co sie z nia dzieje,chodzic nie mogla,chociaz dyskopatia wraca malymi krokami:(i to widac z dnia na dzien.Dyzia zaciagalam do domu ze wzgledu na pogode,widzialam jak sie mecza starsze psy i nie chcialam zeby i jemu stala sie krzywda.
  4. Radzi sobie Dyzio,radzi,jemu pogoda nie straszna,czy slonce,deszcz czy snieg on musi byc na dworze,kocha podworko bardziej niz dom.Musialam go na chama zasiagac do domu i zamykac,moje 2 starsze psy mialy straszne problemy,z Bania myslalam ze sie pozegnamy juz ,takich atakow dostawala,a Dyzio twardziel.
  5. dobrze,napewno lepiej,moze mial taki dzien,tylko te dni sa coraz czesciej :( znowu stal sie dozorca,ale teraz z racji tego ze jest tak cieplo drzwi sa ciagle otwarte wiec kiedy tylko ma ochote przychodzi do domu,nie trzeba go pilnowac,mam nadzieje ze to tylko takie przejsciowe,ale musze sie tez liczyc z tym ze Dyzio jest wiekowy...
  6. on juz mial takie gorsze dni ale z czasem przechodzilo,dlatego teraz tez dalismy mu szanse.bede was informowala co i jak.
  7. uspokoil,wrocil na stare smieci.Ale widac po Dyziu juz coraz bardziej ze sie starzeje,ostatnio mial taki dzien ze jak patrzylam na niego to az plakalam i nawet przeszlo mi przez mysl zeby mu ulzyc w tym wszystkim.ciezko mi o tym pisac.... ma coraz wieksze problemy z zalatwianiem sie ,ciezko mu stac na jego koslawych nogach,bardzo czesto ciezko i glosno oddycha,ostatnio obudzil nas w nocy tak to glosno robil,coraz czesciej staje w kat i potrafi tak stac przez naprawde dlugi czas zanim go odwrocimy od scian,widac ze to juz nie jest ten Dyzio co jeszcze nie dawno...
  8. mysle ze nie tyle co sie bal,tylko chcial miec spokoj,a wiadomo jak to szczeniak wstaje co 3 godz,bawic sie chce,a ona byla tak wredna,ze z wredniejszym szczylkiem nie mialam do czynienia:)jezeli chodzi o dotyk to po grzniecie normalnie,glowa tak samo,ale dotknij tylko lapke,brzuch,ogon odrazu znika,normalnie ucieka i juz do ciebie nie przyjdzie.
  9. nie z zazdrosci tylko z upierdliwosci :) wiemy jakie sa szczeniaczki ,a Dyzio jeszcze nam nie pozwala sie dotykac swobodnie,mala kilka razy pomimo mojego darcia sie podleciala do niego.dotknela i to wystarczylo....Ale tak jak pisalam mam nauczke:)
  10. szczeniak z opuszczonego gospodarstwa,poszedl do adopji i wrocil po 2 tyg nie moglam jej tam zawiesc spowrotem wiec mieszkala z nami a domu szukalam jej w miedzy czasie.ale na szczescie znalazla dom w srode i wszystko wrocilo do normy:) ciesze sie bardzo bo ja nie moglam patrzec na to jak Dyzio woli podworko niz dom.Teraz wyjdzie na spacer,ale wraca,spi u siebie,z racji tego ze ostatnio jest bardzo cieplo,drzwi sa ciagle otwarte wiec jak ma ochote to wychodzi,jak nie to nie.wiem jedno napewno ,nigdy wiecej zadnego szczeniaka i dopoki jest Dyzio nigdy wiecej nowego psa,ma byc szczesliwy na starosc :)
  11. Dyzio ostatnio sam siebie przechodzi,ale niestety w negatywnym tego slowa znaczeniu:( bardzo nie podoba mu sie dom,za co jestem zla,ale kiedy spojrze na Dyzioslawa przechodzi.Wychodzi z samego ranca i wraca pod przymusem kiedy jest ciemno do domu a tak to mieszka w foli na dworze,tak mu sie jakos odwidzialo.podejrzewam ze chodzi o naszego tymczasowicza,ktory mam nadzieje szybko zniknie bo nie chce zeby Dyzio tak sie zachowywal,a najgorsze jest to ze on nie chce jesc i pic przez caly dzien,czesto do niego zagladam z miskami,ale gardzi.Ledwo chodzi,wiekszosc dnia przesypia,pod koniec miesiaca mamy miec przyplyw gotowki,postanowilam ze zrobie mu badania krwi,bo moze to cos wiecej niz zwyrodnienie kregoslupa,problemy ze stawami itd.upodobal tez sobie ostatnio koty,strasznie go pociagaja :) a najlepsze jest to ze on za nimi to normalnie biega:)chcialam filmik wrzucic gdzie udalo mi sie przez chwile uwiecznic bieg ale nie wiem jak :) u Gaclawa wszystko oki,szczesliwy bo w koncu sie cieplo zrobilo,mozna siedziec na dworze ciagle i dziury kopac...:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/675/b97e0e602e6775c2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1799/d4b3ec52d3fdf14amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/2018/3edb67afa996bdcdmed.jpg[/IMG][/URL]
  12. Z KOLEZKAMI :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/613/24e42e6a9fc1cb46med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1854/c28a867c5f6a090cmed.jpg[/IMG][/URL] i Gacław :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/618/ad00711a522e48damed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1789/06115d8864a984d5med.jpg[/IMG][/URL]
  13. Dziekujemy za zyczenia :) Wzajemnie :) ostatnio rzadko zagladamy na dogo,chyba musimy sie poprawic :) chcialam dodac snieznego Dyzia ale mam jakis problem z fotosiekiem,a szkoda.u nas zima na calego,sniegu po kolana :) Dyziek dobrze sie czuje,znowu zaczal byc kierownikiem posesji i z podworka nie mozna go zabrac :) u Gacława tez wszystko w porzadku,zakochany na maxa w swojej Panci :) pozdrawiamy :P
  14. wlasnie nie wybrzydzal,wczesniej mu gotowalam i zawsze wcinal,ale wkoncu przestalam bo nikt nie chcial juz jesc mojego gotowanego :) choroba opanowana,juz nawet zaczyna spacerowac,bo w czasie choroby to nawet i wychodzic nie chcial.duzo spi,no taki nie Dyzio.
  15. jedyna rzecz,ktora chce jesc to Puffi z Biedronki :) pewnie byl dokarmiany ta karma,bo juz kiedys zauwazylam ze jak przyszlo mu ja jesc to az uszy sie trzesly.od 3 dni je kilka razy dziennie,wczesniej raz,gotowanego nie rusza,rozpuszczam tez sucha w wodzie,ale tez niedobre,dzisiaj od rana nic nie jadl,strasznie w brzuchu burczalo,co chwile chcial latac na dwor,dopiero nie dawno Puffi przekasil :) sil juz troche nabral,ale jest strasznie chudy,tak jak trafil do nas w listopadzie,zebra mozna liczyc....:(
  16. tak jak pisalam wyzej,dzisiaj ostatnia dawka byla,wiec roznicy w zachowaniu nie bylo widac ,dalej wyglada jak smierc,wydaje nam sie ze schudl strasznie,ale juz koniec antybiotykow wiec czekamy teraz na poprawe fizyczna.kontrol bedzie ,chociaz juz na drugi dzien po podaniu leku,Dyziulek sie nie dlawil,nie kaszlal,tak tez do dzisiaj wiec pomoglo.oby teraz odzyl,tesknie za powsinoga ...
  17. dzisiaj dalam mu juz ostatnia dawke,a oslonowego nic nie dostal.
  18. mial szmery w plucach ,oskrzelach,serducho strasznie szybko bilo.znam ten lek,to chyba nawet ludzki jest.zastrzyki daje sama,wprawa jest :) ale dzwonie codziennie do weta,to podpytam.uczulony chyba tez jest na jakis skladnik ,ciagle po podaniu wymiotuje,a wyglada jak smierc :(
  19. dokladnie,chociaz Cezary sprawia wrazenie psiaka ,ktory juz sie pogodzil ze swoim losem i kojec traktuje jak swoj dom :(
  20. Dyziulu choruje,od kilku dni jest na antybiotykach,dlawil sie,mial odruchy wymiotne,kaszlal.teraz po antybiotykach jest strasznie oslabiony,nic nie chce jesc,raz dziennie cos moze poskubie ale ilosci minimalne,dobrze ze pije,nawet spacerowac nie chce,wychodzic wychodzi ale zrobi swoje i od razu wraca.pytalam weta to mowil ze po lekach moze tak sie wlasnie czuc tym bardziej ze wiek robi swoje.jutro juz ostatnia dawka lekow,mam nadzieje ze wkoncu odzyje.leki napewno pomogly na objawy bo na drugi dzien przestal kaszlec itd.
  21. ciagle czeka,brak jakiego kolwiek zainteresowania ze strony czlowieka :( wczoraj bylam,odwiedzilam,pospacerowalam...
  22. pewnie ze sie przyda :) dziekuje bardzo za pomoc:loveu: ja niestety nie umiem takich cudow robic :)
×
×
  • Create New...