Jump to content
Dogomania

ziarnochodek

Members
  • Posts

    120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ziarnochodek

  1. jesteśmy spod Opola (35min drogi), w Opolu chodzę do szkoły i tu jeździmy do weterynarza. Na razie spróbuję zaaranżować spotkanie z psiakiem znajomych tu niedaleko- pobawię się z Tośkiem w pewnej odległości od nich, jak będzie ok, to podejdziemy bliżej, może uda się poznać pieski. Co o tym sądzicie? :)
  2. filodendron, odkąd Toś jest u nas, to masz rację, utrzymuje kontakty tylko z naszą sunią. Zanim trafił do nas, poznał inne psy, no i z Figą nie miał problemów z dogadaniem się- dlatego jestem trochę zdezorientowana :) Ale jest pewien optymistyczny (chyba?), a może raczej miło zadziwiający element- po podwórku domu oddalonego o jeden budynek od naszego biegają dwa psy, w tym jeden młodzik, tak na oko w wieku naszego. Jak idziemy na spacer naszym polem, to przedłużenie ich podwórka jest dobrze widoczne. Tosiek widzi te psy i jest bardzo zaciekawiony, ale wydaje się być podekscytowany raczej radośnie- patrząc moim okiem laika- nie ma takiego histerycznego szczeku i rwania jak miało miejsce w mieście w takiej samej odległości psów od nas. Grey, Tosiek jest wykastrowany od niecałego miesiąca, a takie nerwowe kontakty z psami zaczęły się wcześniej. Jest wykastrowany z różnych powodów, w tym m.in mamy taki zapis w umowie adopcyjnej.
  3. Hej, mam problemy z agresją wobec psów naszego niespełna rocznego niewielkiego pieska Tośka. Mieszkamy na wsi, na spacery wychodzimy na pole czy do lasu, nigdy nie spotykamy nikogo z psem, więc innych psów oprócz naszej suki Figi nie miał szansy poznać "nos w nos". Natomiast nie ma szans na to, żeby spokojnie przejśc obok domu, gdzie na podwórku jest inny pies- nawet jeśli on nie reaguje, Tosiek szczeka histerycznym, wysokim głosem, szarpie się na smyczy tak, że całe nauki luźnej smyczy idą w kąt, nie jestem w stanie w ogóle odwrócić jego uwagi. Kiedy byłam z nim w mieście, już z odległości kilkudziesięciu kroków każdy pies wywoływał u niego taką reakcję- histeria, szarpanie. Kiedy byliśmy u weterynarza na zdjęciu szwów po kastracji, to miał okazję spotkać się nos w nos z wielkim, spokojnym psem- wpadliśmy na niego zza zakrętu z zaskoczenia tak, że Tosiek chyba sam był zaskoczony i podszedł do olbrzyma na luźnej smyczy, zetknęli się nosami i... Tosiek rozpoczął szczekanie i wyrywanie. Później siedzieliśmy razem w poczekalni, Toś szczekał co jakiś czas i warczał, drugi pies spokojnie leżał. Nie mam pojęcia dlaczego się tak zachowuje, czy myślicie, że gdyby poznał drugiego, spokojnego psa, mógłby zmienić się jego stosunek? Kiedy pierwszy raz spotkał się z naszą Figą (miał wtedy 3,5miesiąca), nie szczekał, tylko skomlił, ale po pierwszym obwąchaniu już wesoło podskakiwał... a dwa tygodnie później u weterynarza na szczepieniu już warczał na spaniela w poczekalni, choć łatwo wtedy odwróciłam jego uwagę i nie była to taka histeria co teraz :-( nie wiem, co źle zrobiłam, że tak mu się to zachowanie nasiliło- nie mam pojęcia, jak się zachowywać, gdy wpada w taki szał, więc na razie omijamy daleko drogę, a co za tym idzie- inne psy. Pracujemy nad koncentracją na mnie, więzią, i jest coraz lepiej, ale w takich sytuacjach- mogę mówić do niego jak do ściany i choćbym miała najwspanialszą kiełbasę na świecie- nie zareaguje :c Głównie zależy mi na waszej opinii, czy zapoznanie z innym, łagodnym psem mogłoby mu pomóc? Tylko nie wiem jak by to poprowadzić, bo chociaż ta histeria Tośka ogranicza się do szczeku i szarpania, to ja nie mam pojęcia, czy on te psy chce pogryźć, bo się z nimi nie styka tak blisko...
  4. ja bym chętnie pojechała z Tosiem :) ale szukam jeszcze kogoś znajomego, kto by pojechał ze mną, z pieskiem albo bez, bo nie chcę tak sama ^^;
  5. I Toję też podrzucam w górę!
  6. A ja od siebie dodam, że Sajfer naprawdę jest przemiły :roll: kiedy wychodziłam z nim na spacer pierwszy raz, absolutnie mnie zaskoczył (pozytywnie oczywiście :cool3: ) bo chociaż widział mnie pierwszy raz w życiu, to od razu chciał mi całusa podarowac :roll: I faktycznie Madziek, jak byłam z nim ostatnio, to jakoś mniej ciągnął o.O
×
×
  • Create New...