-
Posts
120 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ziarnochodek
-
diabelkowa masz rację, ich blog jest tutaj: [url]http://jira.ownlog.com/[/url] :)
-
Cytując z książki: "...pomocnik zaczyna się z nim [psem ;) ] bawić w przeciąganie, tak jakby powolnymi ruchami w lewo i prawo rysował w powietrzu równoległą do podłoża rozciągniętą ósemkę. Można też wolno i spokojnie, nie szarpiąc, podciągać psa tak, by jego przednie łapy zawisały w powietrzu. Należy unikać gwałtownych , agresywnych ruchów, zwłaszcza potrząsania sznurkim-gryzakiem i psem, bo może to być dla niego nieprzyjemne i zamiast nagrodą, stać się karą." i fragmencik dalej: "pomocnik (...) zmienia jej [zabawy] sposób zależnie od jego [psa] zachowania- daje się pociągnąć, chwaląc go, a po chwili bez słowa przyciąga go ku sobie , żeby za moment znowu dać się pociągnąć" Czy jest to jakiś standard szeroko polecany to nie wiem, ale spróbuję z futrzakiem, my chyba teraz robimy to gwałtowniej:niewiem:
-
anka11, Mi do głowy pierwszy przyszedł niebieski jak spojrzałam na zdjęcie :)
-
A ja mam pytanie trochę z innej beczki, ale odnośnie czegoś do czego nawiązywali poprzednicy w komentarzach do tego tematu. Czy jest jakaś polecana książka w kręgach psich zapaleńców, lub artykuły, albo może sportowe forum gdzie można by wczytać się dogłębniej w temat motywowania psa do pracy? Np. rozwinięciem wątku prawidłowego wykorzystania zabawek jako nagród? Bo trafił mi się taki "jamnikoterierek" (kto zna "rasę", ten pewnie rozumie moje rozterki :evil_lol: ), co to jest właśnie jednym z tych, co to go lubią rozpraszać ptaszki, zapaszki (szczególnie!), sarenki, pieski (tu już zgroza)... :roll: Nie planujemy szkolenia sportowego, ale chciałabym jeszcze podczytać, jak by tu tego kudłacza można zmobilizować.
-
"Świat według psa" "Psy, Rachel i cała reszta" "Oczami psa"
ziarnochodek replied to Kasia&Mela's topic in Książki
A mi się Świat według psa nie podobał, może dlatego, że w sumie bardziej to książka o ludziach niż psach, i miałam wrażenie, że autorka do opowieści bohaterów koniecznie chciała wpleść wszystkie możliwe nieszczęścia, co wg mnie nadawało fałszywego tonu... uśmiałam się trochę przy niektórych fragmentach dotyczących spraw psich, a poza tym to mam dość chłodne odczucia ;) -
Kolejny idiotyczny artykul: psy na kolcach sa agresywne
ziarnochodek replied to diabelkowa's topic in Wychowanie
[B]diabelkowa[/B] ja zrozumiałam, że Balbina jest autorką komentarza, a nie samego artykułu ;) -
Po długiej nieobecności może pora na jakieś newsy :) w życiu psiaków niewiele się zmieniło, może tyle, że Tosiek nauczył się kilku nowych sztuczek :) kupiłam dla niego szelki na spacery i myślę, że była to dobra decyzja: teraz mamy taką "umowę", że na szelkach może ciągnąć, a na obrożę zapinam go, jak jest czas i miejsce na ćwiczenie luźnej smyczy. To chyba dobry dla nas pomysł, bo trudno było jednocześnie ćwiczyć z nim opanowanie w obecności innych psów i nieciągnięcie. Jak chodzi o tę psią kwestię jest lepiej- rzadko odpowiada już szczekiem i "burczeniem" na zapłotowe obszczekiwacze. Dostaje parówkę za ciche przejście obok psa :) Strasznie ciągnie, ale to 9kg jestem w stanie utrzymać, a widać poprawę, bo teraz też przyjmuje smakołyki i słucha poleceń w mniejszej obecności od psów niż kiedyś, i krócej trwa to jego "pobudzenie" po spotkaniu jakiegoś innego włochacza. A ostatnio jak natknęliśmy się na jakiegoś luzem biegającego po ulicy, to Tosiek obszczekał go dopiero, kiedy tamten mu niemal nos pod ogon wsadził ;) Może trochę najświeższych Tośkowych zdjęć: [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/5333/dsc00157oe.jpg[/IMG][IMG]http://img214.imageshack.us/img21[/IMG] [IMG]http://img214.imageshack.us/img21[/IMG][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/2867/dsc00153xe.jpg[/IMG][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4543/dsc00164jw.jpg[/IMG][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/9645/dsc00166o.jpg[/IMG]
-
Niemiecki terier szorstkowłosy
ziarnochodek replied to Olciaaa's topic in Niemiecki terrier myśliwski
dziękuję wam za odpowiedzi. Tosiek też pilnuje się, żeby mnie nie zgubić, zazwyczaj reaguje, kiedy zmieniam kierunek i mówię do niego "tędy", ale czasem (jak się wwącha) ruszy się dopiero jak poczuje napięcie linki. Nie mam zamiaru go puszczać bez smyczy, nawet jeśli uda się nam trochę polepszyć to przywołanie, bo nawet jeśli od tropów mogłabym go odwołać, to brakuje mi możliwości wypracowania odwoływania w momencie, kiedy dzikie zwierzę po prostu nam wyskakuje na drogę. A że wokół same koła łowieckie, to boję się o psa, żeby nie został zastrzelony jako kłusujący. I też źle bym się czuła gdyby jakieś zwierzę dogonił i zagryzł/ zagonił na śmierć. Czasem przyczepiam mu tak długą linkę, że prawie nie zdarza się, żeby ją napiął w czasie wyjścia, to taka namiastka latania luzem :-) wtedy ładnie widać , że generalnie obserwuje gdzie idę, i paradoksalnie większa jest szansa że z większej odległości do mnie przyjdzie, niż jak go wołam kiedy jest 4 metry dalej :roll: Próbowałam zabawy z wołaniem go i chowaniem się, kiedy nie reagował. Nawet był całkiem ucieszony, kiedy mnie znajdywał, ale jest to bardzo niewygodne kiedy mam psa na lince i chowam się w jakichś krzakach, bo bywało tak że zaplątał się w krzaku 2 metry dalej i nie mógł się dalej ruszyć. Brakuje nam miejsca, gdzie mogłabym go spuścić i bezpiecznie ćwiczyć :roll: -
Niemiecki terier szorstkowłosy
ziarnochodek replied to Olciaaa's topic in Niemiecki terrier myśliwski
Witam opiekunów niemieckich terierów myśliwskich :-) zrządzeniem losu trafiło mi się takie stworzonko, co to chyba ma coś z jagdteriera :) sami oceńcie: [IMG]http://i55.tinypic.com/10sanuc.jpg[/IMG] Ale mam w zasadzie do was inne pytanie. Jak długo wasze psy uczyły się przychodzenia na zawołanie? Czy mają to opanowane? Pytam, bo jestem naprawdę zmartwiona. Ćwiczę to z Tośkiem od roku a efekty są bardzo mizerne. Jak tylko poczuje trop zwierząt, to najchętniej by pognał przed siebie. Dlatego na spacerze zawsze jest na długiej lince. Mieszkamy na wsi, dlatego ślady zwierząt są po prostu wszędzie dookoła. W obcych miejscach, ale gdzie nie ma tropów, jest zupełnie inaczej. Ćwiczę tak jak wszędzie radzą: zawsze nagroda za przyjście, zero bycia niemiłym, jak już się pojawi, mam zabawki których używam (a raczej których chciałabym używać, bo go za bardzo nie interesują) tylko na spacerze, próbuję różnych szalonych rzeczy, żeby zwrócić jego uwagę- wydaję różne dźwięki, biegam, podskakuję, naprawdę wychodzę ze skóry, ale on jak coś poczuje, to się zamienia w jeden wielki nos :shake: Zdarzyło się parę sytuacji (pękł karabińczyk, nieuważnie upuściłam linkę), gdzie miał trochę swobody, i wtedy galopował przed siebie, ale wracał jak widział, że nie idę za nim. Jednak zanim się obejrzał, to kawał przebiegł. Bardzo źle się z tym czuję, że nie mamy tak podstawowej rzeczy opanowanej. Wiem, że nauka przywołania ma uniwersalne zasady, ale może wśród opiekunów psiaków o podobnych zamiłowaniach znajdą się jakieś jeszcze rady? -
u nas też jest Mka, dla psiaka 9kg, takie rozmiarem coś jak foksterier może :)
-
brzmi kusząco : D
-
u nas dwa psiska jadły Lamb&Rice i to z wielkim apetytem, smakował im chyba najbardziej ze wszystkich karm jakie miały w paszczękach :-) ma dość intensywny zapach, co też się pewnie burkom podoba. od strony sierści, kup, drapania- wszystko było w porządku :-)
-
Ja byłam i jestem na dogo :) Mi się obóz podobał, bardzo fajny ogrodzony teren do ćwiczeń, jest nawet oczko wodne specjalnie dla psów :loveu: Baaardzo dobre jedzenie na stołówce ;) nie wiem w sumie, co by jeszcze więcej powiedzieć, ja jestem zadowolona, że pojechaliśmy, zwłaszcza że moja pokraka jest lękliwa, a tam poznała sporo przyjaznych psów ,i pod koniec turnusu był jak nowo narodzony- już nie chował się za moimi nogami, ale biegał razem z innymi :) (jak chodzi o suczki, to nawet aż za bardzo się ośmielił :evil_lol:)
-
Ja postawiłam, bo Brit, którego jadły moje psy miał podane równo 28% mięsa, a poza tym tak jak wyżej- ryż, kukurydza, pszenica- więc jakiejś fenomenalnej różnicy jak chodzi o skład to nie widzę ;) chyba, że jest coś jeszcze, na czym się nie znam, a czego nie wyczytam ze składu :) no chyba że mówisz o tej linii Brit Care, tam jest chyba o wiele lepiej jak chodzi o mięso
-
Z tego co ja się orientuję, to jest to skład bardzo porównywalny z innymi karmami "z średniej półki" np. Britem, Arionem, Boschem i dużo lepszego składu pod względem zawartości mięsa to można szukać chyba tylko w Acanie, Orijenie itepe :-) karmy samej w sobie nie znam
-
Wróciliśmy w niedzielę z Panem Tosiem z obozu :) wstawiłabym jakieś zdjęcia, ale moje są po prostu BEZNADZIEJNE -typu rozmazany ogon na pół kadru :roll: nie wiem co by powiedzieć, w zasadzie :) cieszę się, że pojechaliśmy, Tosiek poznał dużo psów i weselał w oczach z dnia na dzień- pierwszego chował mi się za nogami i nawet jak był luzem, nie odstępował ani na krok :roll: a ostatniego musiałam zdejmować go z co drugiej suczki :diabloti: Bardzo fajnie pracował na szkoleniu, chociaż upał dawał psom w kość i nieźle się trzeba było czasem natrudzić, żeby zachęcić do ćwiczeń. Na początku byłam bardzo zestresowana i nie za dobrze się bawiłam, bo Tosiek ryczał jakby obdzierali go ze skóry, kiedy wychodziłam z pokoju :-( ale wchodziłam i wychodziłam tak długo, aż się na to odczulił, i już mogłam zamykać drzwi bez towarzyszącego temu psiego płaczu- wtedy też zaczęłam się cieszyć obozem :roll: Trochę polubił Pan Toś wodę, co prawda nie wchodzi tam, gdzie nie sięga dna łapkami, ale bardzo chętnie chłodzi się w płytszej :-) No i nie wiem co by tu jeszcze dodać :roll: mimo wszystko zdarzało mu się duuużo szczekać, stróżować w pokoju i błyskawicznie się szczekliwie pobudzać w odpowiedzi na jakieś niezauważalne bodźce :roll: ale i tak uważam, że dużo nam pomógł ten wyjazd :)
-
[URL="http://www.dogomania.../members/90936-Sonik2626"][B]Sonik262,[/B][/URL] wg mnie będzie za duży- erdelterier ma podaną długość 13cm, przy czym kaganiec nie "zaczyna się" przy samych oczach, ale trochę dalej na pyszczku, więc chyba u Twojego psa byłby dużo za długi. Miałam ten sam problem z dobraniem długości i powiem Ci tak informacyjnie, że mój psiak ma podobną długość pyszczka do Twojego, jakieś 9-10cm i pasuje mu kaganiec który ma podaną długość 8cm- po prostu ten pasek, od którego liczona jest długość, leży mu tak gdzieś na środku pyszczka i ma między noskiem a kratkami luz :)
-
W związku z jutrzejszym wyjazdem na psi obóz pan Tosiek został poddany zapoznaniu z psiakiem Lolkiem z zaprzyjaźnionego domu- takim, co-to-miał-być-beaglem-ale-wyrosło-coś-innego :D psiak jest w jego wieku, zero agresji, ale też bardzo nachalnie zaprasza do zabawy :roll: Pan Tosiek powitał go po wyjściu z auta histerycznym szczekaniem, które trwało, i trwało :roll: Lolek stał w miejscu i nie bardzo wiedział, o co chodzi, że coś kudłatego wlazło na jego podwórko i jeszcze strasznie na niego wrzeszczy ;) nie mniej jednak Toś nie wykazuje chęci użycia uzębienia w kontaktach z psami, co mnie nieco pokrzepiło na duchu Szczekał tak długo, aż się zmęczył, potem psy poszły razem na spacer i już było w porządku. Kaganiec zdjęty, zero atakowania. Potem wróciły do ogrodu, gdzie się napiły i poddały bliższym czynnościom zapoznawczym. W międzyczasie pojawił się pies sąsiadów- starszy kudłacz. Nie przypadli sobie z Tośkiem do gustu, ale skończyło się na wzajemnych burknięciach i rozejściu każdy w swoją stronę. Tosiek był padnięty upałem i nowymi wrażeniami- dość asertywnie sprzeciwiał się Lolkowym zaproszeniom do zabawy. Po zjedzeniu po połówce świńskiego ucha wstąpiły w niego nowe siły i były gonitwy :) jestem nieźle zestresowana tym, że jutro mam wejść z moim krzykaczem do autobusu pełnego psów, ale pociesza mnie myśl, że Tosiek chyba po prostu nie zna za bardzo psów i szczeka "odstraszająco", a nie ma zamiaru wbicia zębów we wszystko, co ma 4 łapy i ogon. Miał już trochę kontaktów z psami i wszystkie były bezkrwawe.Inaczej bym go nie brała na obóz :roll: ale stres i tak jest, bo daleko mu do opanowanej reakcji :roll: Liczę na to, że skończy się tak jak z Lolkiem- jak zobaczy, że nikt mu nie zagraża, to się uspokoi.
-
A ja byłam dziś z Tośkiem na Wielkiej Wyprawie- pierwszy raz jechał pociągiem, potem trochę pokręciliśmy się w mieście i wróciliśmy też pociągiem :-) tam kaganiec obowiązkowy, więc fizjolog na mordę (zdjęcia na poprzedniej stronie) i... super! był bardzo grzeczny. nic a nic nie próbował ściągać. Zwinął się w kłębek i leżał :-) naprawdę jestem bardzo zadowolona, jak pomyślę o tym, jak zachowywał się w skórzanym... :roll: ale szczerze mówiąc, to ta rozmiarówka jest dość dziwna- ładnie mu leży cocker spaniel suka, a ma pyszczek dużo drobniejszy- więc ten docelowy spaniel by sobie chyba nie podyszał :roll:
-
Cudna sfora! Pełna silnych charakterów, jak czytam :evil_lol: a na spacer wychodzą wszystkie razem? :-o bo ja z dwoma nie daję rady odkręcać linek i wyplątywać łap :lol:
-
Po długich rozmyślaniach i mierzeniach zdecydowałam się na rozmiar cocker spaniel-suka. Naprawdę chciałam kupić ten z Chopo, ze skórzanymi paskami, ale we wszystkich sklepach internetowych, które znalazłam,gdzie sprzedają te kagańce, akurat tego rozmiaru nie było :-o a niestety zależy mi na czasie, więc kupiłam na aukcji Maszera. Mam nadzieję, że tak szybko się nie zużyje, zresztą Tośkowi na co dzień nie jest potrzebny :) Martwiłam się rozmiarem, ale wyglądało na to, że to byłby najlepszy wybór. Dzisiaj przyszedł i Tosiek prezentuje się w nim tak: [IMG]http://i50.tinypic.com/izb72w.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/fnbp03.jpg[/IMG] Ja jestem zadowolona i Tosiek też :multi: Mógłby być trochę głębszy, ale chyba nie da rady znaleźć takiego- byłby też szerszy i dłuższy. A Tosiek tylko kilka razy "na odwal" machnął łapą przy pysku i dał spokój. Naprawdę super w porównaniu ze skórzanym, w którym dostaje szału i trze pyskiem o wszystko :roll: I nawet się w nim położył :) [IMG]http://i45.tinypic.com/10455yq.jpg[/IMG]
-
Tośka jest cudna, widać po mordce, że inteligentna :cool3:
-
Przyszła dzisiaj Tośkowa klatka :) jest wielka! tzn myślę, że rozmiar w sam raz dla niego, ale miała m.in. być do przewozu autem, a teraz nie wiem, czy się do niego zmieści :lol: Pan Tosiek na razie nieufny, nie podoba mu się dźwięk blaszanej podłogi, ale wrzucałam mu smakołyki w kąt i dałam jeść w środku. Zobaczymy co z tego wyniknie. [IMG]http://i45.tinypic.com/161jdye.jpg[/IMG] Natomiast bardzo szybko zadomowił się w niej ktoś inny :evil_lol: [IMG]http://i48.tinypic.com/23m8z2p.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/znkh0p.jpg[/IMG] I jeszcze jako bonus- dobroczynne działanie upału na nadmiar energii u młodego psa :evil_lol: [IMG]http://i46.tinypic.com/2qjaip3.jpg[/IMG] Teraz jeszcze czekamy na kaganiec- po długich rozmyślaniach zdecydowałam się na rozmiar cocker spaniela, ciekawe co z tego wyjdzie :)
-
cudna suczka! te uszy zjednają jej wielbicieli :cool3: